W niemieckiech mediach smierc Bartoszewskiego….

…podkreslona podwójna kreska – telewizja z olbrzymim szacunkiem mówi o nim i pokazuje reportaz z jego zycia, gazety pelne jego zdjec. Czlowiek z celem. W nagrode dostal piekna i szybka smierc. Wsród tutejszych znajomych cisza na ten konkretny temat – w ostatnich miesiacach odeszlo tylu znakomitych polityków, pisarzy (Günter Grass), ze chyba nie zobojetnialo ale znieczulilo sie…

W piatek spotykam Jima na ulicy, ale go nie poznaje. To cud, ze on jeszcze zyje. Wpadniete oczy, zapadniete policzki, stawia malenkie kroki, jak dziecko, które uczy sie chodzic… Mówi krótkimi, urywanymi zdaniami o tym, czego ostatnio lekarz mu zabronil, mówi o leczeniu, o prognozach. Do raka watroby doszedl mu zawal serca i krwotoki z przelyku. Patrze sie w jego oczy a on patrzy przeze mnie – ju zjest troche po tamtej stronie.

Na froncie nieustajacego remontu naszej kamienicy zostaly rzucone kosci – „nasz” prawnik przeciwko „ich” prawniczce. Troche to jak walki kogutów… Pierwszy runda stoczona na papierze zostala wygrana przez naszego koguta. Nie, nie zyczymy sobie mieszkac z dziurami w suficie, bez parapetów i z niezamykajacymi sie lub nieotwierajacymi sie oknami. Tacy juz jestemy.

 

PODYSKUTUJ: