Okna

Okna

Dzisiaj rano, zupelnie ciemno ale nie ponuro. Lubie takie zimowe, opatulnoe poranki, szczegolnie, kiedy ogrzewanie w domu nie jest popsute. Dom stary, ponad sto lat ma, przez co bardzo mi sie podoba. Tyle ludzie sie przez to mieszkanie musialo przewinac! Dwie wojny i kajsera Wilhelma pamieta nasz dom. No ale na wszytsko jest cena – ogrzewanie z czasow kajzera Wilhelma nie dziala za dobrze. Wlasciciel domu wydal w ostatim tygodniu jakas przerazliwa sume na to ogrzewanie i troche jest lepiej, ale jeszcze nie za bardzo.

Brne przez blotnisty snieg (chwilami sniezne bloto) z walizeczka i podroznym misiem Oskarem w tejze walizce zamknietym. Jeszcze godzina a bede siedziec w pociagu i ogladac swiat przez kolejne okno. Ciesze sie na wieczorny widok przypudrowanych wiosek i miasteczek.

Do celu dotre poznym wieczorem. Przede wszystkim musze uwolnic Oskara, potem prysznic, potem mysli zebrac a potem je rozebrac i spac. Ciekawe, co bedzie jutro za oknem.

PODYSKUTUJ: