Blogi, sobotni wieczór

…spedzam nareszcie w domu. W podwórku fruwaja pierwsze nietoperze, prymulki w kolorach teczy, sasiedzi rozmawiaja na balkonie. Co za wspaniala pora roku – wiosna.

Towarzysz Odcinka jest na berlinie stadionie olimpijskim aby osobiscie obejrzec porazke berlinskiego klubu Hertha BSC (Hertha zwykle przegrywa). Chlopcy graja dzisiaj przeciw Moanchium, wiec przegrana murowana. No cóz – zawsze lepiej, niz w telewizji, poniewaz ja nie musze w tym uczestniczyc a poza tym na stadionie nie przerywaja gry na reklamy.

Gulasz szumi w garze, znowu ugotowalam wystarczajaco na 20 osób, ale nic to, od czego jest zamrazalnik. Jutro wybory prezydenta Niemiec. Wybiera parlament, nie naród. Naród bedzie wybory sledzil. Niby wszystko juz obgadane, ale tak do konca jeszcze nic nie wiadomo. Jezeli wybiora Gauck’a, to bedzie gratka – byla obywatelka DDR jest kancelrzem a teraz jeszcze do kopletu bylby prezydent z pochodzenia DDRowiec. Fortuna kolem sie toczy, prosze panstwa.

PODYSKUTUJ: