Stalo sie

…i wczoraj wraz z wiosennym sloneczkiem zawital na horyzoncie Nowy Prezydent Niemiec – Joachim Gauck.

Po raz pierwszy od wielu lat mam wrazenie, ze nie zostala wybrana kukla zdalnie kierowana przez specjalistów od PR, wizazystów, specjalistów od body language i botoxu, ale ze zostal wybrany czlowiek. Czas pokaze, czy sie pomylilam. W pierwszym interwiew, tuz po wyborach o czternastej, uslyszalam echo dobrze mi znanej piosenki „…przyjaciól nikt nie bedzie mi wybieral, wrogów poszukam sobie sam..” – tylko po niemiecku.

Pierwsza zagraniczna wizyta Gauck’a – juz zapowiedziana – niesie go do Polski. Chlopak wie o co chodzi.

PODYSKUTUJ: