W niemieckim parlamencie

…tudziez w tak zwanym swiecie naukowym znowu zawrzalo. Pani minister nauki i szkolnictwa wyzszego zostala wczoraj odarta przez jej wlasny uniwersytet z tytulu doktora. Powód – praca doktroska pani minister okazala sie byc plagiatem.

Pani minister (urodzona w 1955 roku) studiowala filozofie, teologie katolicka tudziez wychowawstwo na uniwersytecie w Düsseldorfie. Studia rozpoczela tuz po maturze, w 1974 roku, a prace doktorska obronila w 1980. Szybciutko, czyli. Podobno promotor byl w stresie, podobno wszystko musiala sama i do tego mloda byla i to wszystko nie tak bylo, jak sie teraz wszystkim wydaje.

Jedno jest pewne – system niemieckiego szkolnictwa wyzszego byl i jest systemem nad wyraz skomplikowanym. Niby jasne jest, co komu wolno i kto za co jest odpowiedzialny – ale ta jasnosc wystepuje glównie na papierze. W rzeczywistosci, sprawy tocza sie swoim wlasnym trybem, a tylko jak przyjdzie co do czego, to wyjmuje sie pisma z pieczatkami i sprawdza kto wlasciwie to wszystko podpisal.

Po aferze w ubieglym roku, kiedy to okazala sie ze pan doktor zu Guttenberg odpisal polowe swojego doktoratu, a wlasciwie nie odpisal tylko zrobil „skopiuj” i „wklej” i to wlasciwie nie on tylko jego podwladni, którym poruczono napisanie pracy dla polityka – po tejze aferze zadrzeli naukowo utytulowani politycy. Przyjemnie jest byc nie tylko ministrem ale i doktorem – ba, nawet lepiej – profesorem doktorem! Ale jak to boli i jaki wstyd, kiedy tytuly zabiora… Zu Guttenbergowi pozostal przynajmniej na pocieszenie kapital, dzieki któremu przeprowadzil sie do USA, gdzie zyje sobie w sposób niezaklócony do dzisiaj. Co zrobi nasza pani minister – tego jeszcze nie wiadomo. Na razie walczy jak lwica o przywrócenie tytulu.

Prasa zagraniczna podejrzewa, ze skandal z pania minister to czesc nagonki na CDU, którego to pani minister jest czlonkinia. Bo w Niemczech teraz wybory – a nic tak dobrze wyborom nie robi, jak szczypta sensacji z odrobina zgorszenia. I to tylko maluczkim sie wydaje, ze ktos ruszyl sie w obronie Prawdy – tak naprawde to narosla kolejna warstwa wielosmakowego tortu, a o co z tym tortem chodzi, to niewielu wie…

PODYSKUTUJ: