Wyze atmosferyczne….

…lacza sie jak oka tluszczu na rosole – i powstaje nowe lato. Piekne jest w tych wyzach to, ze mimo ze w dzien upaly to noce pozostaja chlodne – to dla mnie najwazniejsze.

Pralka mruczy, zmywarka mruczy, ja tez mrucze, przygotowuje sie do wieczornego wyjazdu. Dzisiaj piatek, wiec lepiej troszke pózniej niz troszke wczesniej – tysiace ludzi beda usilowaly uciec z miaste aby przeczekac upaly na zielonej trawce. Ci, którzy pozamykali hotele i restauracje myslac, ze sezon sie skonczyl popelnili kardynalny blad…

Ide prasowac resztke góry. Góra stopniala przez ostatnie dni, kiedy wene do pisania ksiazki odzyskiwalam robiac proste mechaniczne czynnosci. Doczytalam sie wlasnie niedawno, ze jest pewna forma terapii schorzen psychologicznych, która wlasnie wykorzystuje proste czynnosci i rutyne dnia aby pomóc pacjentom z depresja czy lekami. Czyli – zelazko przeciw melancholii!

PODYSKUTUJ: