Tag: Masło

Masło czy margaryna? Oto jest pytanie

Już od lat toczy się spór dotyczący smarowideł do pieczywa. Masło czy margaryna? A może coś jeszcze innego? Masło pojawia się w kuchni od wieków, margaryna to nowsza propozycja. Zaufać tradycji czy nowoczesnemu wytworowi laboratoriów? Spróbujmy rozwikłać tę zagadkę.

Przepis na sakiewki ze szpinakiem z piersi Kurczaka Zagrodowego

Potrawy z Kurczaka Zagrodowego przywodzą na myśl radosne dzieciństwo spędzone na wsi u dziadków. Wyjątkowy smak i zapach jego upieczonego mięsa sprawiają, że przypominają nam się tamte lata.|Potrawy z Kurczaka Zagrodowego przywodzą na myśl radosne dzieciństwo spędzone na wsi u dziadków. Wyjątkowy smak i zapach jego upieczonego mięsa sprawiają, że przypominają nam się tamte lata.|Potrawy z Kurczaka Zagrodowego przywodzą na myśl radosne dzieciństwo spędzone na wsi u dziadków. Wyjątkowy smak i zapach jego upieczonego mięsa sprawiają, że przypominają nam się tamte lata.|Potrawy z Kurczaka Zagrodowego przywodzą na myśl radosne dzieciństwo spędzone na wsi u dziadków. Wyjątkowy smak i zapach jego upieczonego mięsa sprawiają, że przypominają nam się tamte lata.

Tarta ze śliwkami kalifornijskimi z musem czekoladowym i malinami

Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.|Przepis jest prosty do wykonania, a jego zaskakującym elementem jest dodanie do tradycyjnego kruchego ciasta kawałków śliwek kalifornijskich, co sprawia, że spód tarty jest chrupiący i atrakcyjny wizualnie.

Tarta z kozim serem, bobem, ziołami i kwiatami za kuchennymi drzwiami

Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…|Słońce ma dla mnie same zalety i chciałabym mieć je przez cały rok. Jakże zazdroszczę Południowcom, że mogą się nim cieszyć prawie na okrągło. Szczęściarze! Bez słońca cierpię jak nie wiem kto…

Karmelizowany rabarbar z kozim serkiem za kuchennymi drzwiami

Z weekendowego tragu przywieźliśmy mnóstwo zieleniny i wielki pęk długich rabarbarowych łodyg.
Wybierałam jak najbardziej czerwone, choć malinowa odmiana pojawi się nieco później.
Rabarbar jest piękny, dostojny i uniwersalny. Można wyczarować z niego wiele ciekawych dań. |Z weekendowego tragu przywieźliśmy mnóstwo zieleniny i wielki pęk długich rabarbarowych łodyg.
Wybierałam jak najbardziej czerwone, choć malinowa odmiana pojawi się nieco później.
Rabarbar jest piękny, dostojny i uniwersalny. Można wyczarować z niego wiele ciekawych dań. |Z weekendowego tragu przywieźliśmy mnóstwo zieleniny i wielki pęk długich rabarbarowych łodyg.
Wybierałam jak najbardziej czerwone, choć malinowa odmiana pojawi się nieco później.
Rabarbar jest piękny, dostojny i uniwersalny. Można wyczarować z niego wiele ciekawych dań.

Ciasto z ananasem za kuchennymi drzwiami

Słoneczne poranki zapowiadają energetyczny nastrój i wyjątkowy dzień.
Wymuszają większą śniadaniową kreatywność i niestandardowe menu.
Plan jest taki, żeby celebrować te ranne chwile i cieszyć się z każdego drobiazgu.
Dać sobie czas na leniwe gesty i chaotyczne myśli.
Wystawiać twarz do słońca i nie być ,odtąd dotąd’.
Skreślić kilka przykrych obowiązków z kalendarza i wpisać spacer w parku.
Posłać usmiech w kierunku kwiatów i pomarzyć o niebieskich migdałach.
Zjeść słodkie śniadanie!|Słoneczne poranki zapowiadają energetyczny nastrój i wyjątkowy dzień.
Wymuszają większą śniadaniową kreatywność i niestandardowe menu.
Plan jest taki, żeby celebrować te ranne chwile i cieszyć się z każdego drobiazgu.
Dać sobie czas na leniwe gesty i chaotyczne myśli.
Wystawiać twarz do słońca i nie być ,odtąd dotąd’.
Skreślić kilka przykrych obowiązków z kalendarza i wpisać spacer w parku.
Posłać usmiech w kierunku kwiatów i pomarzyć o niebieskich migdałach.
Zjeść słodkie śniadanie!|Słoneczne poranki zapowiadają energetyczny nastrój i wyjątkowy dzień.
Wymuszają większą śniadaniową kreatywność i niestandardowe menu.
Plan jest taki, żeby celebrować te ranne chwile i cieszyć się z każdego drobiazgu.
Dać sobie czas na leniwe gesty i chaotyczne myśli.
Wystawiać twarz do słońca i nie być ,odtąd dotąd’.
Skreślić kilka przykrych obowiązków z kalendarza i wpisać spacer w parku.
Posłać usmiech w kierunku kwiatów i pomarzyć o niebieskich migdałach.
Zjeść słodkie śniadanie!

Świat pachnie szarlotką i ponczowymi babeczkami

Pamiętam z dzieciństwa swoją ekscytację ciastkami ponczowymi z pobliskiej cukierni. Miały okrągły kształt a na środku małą rozetkę z bitej śmietany. Nasączone były tak mocno, że rozpływały się w ustach. No i ta nazwa,„ponczowe”, brzmiała
wtedy kusząco i niezwykle dorośle. Pewnego dnia zniknęły. Dziś mogę powiedzieć, że bezpowrotnie, bo od lat nie spotkałam ich w żadnej cukierni. Ciastek nie ma, sentyment pozostał. Ponczowe babeczki z klementynkami i bitą śmietaną dały upust
moim tęsknotom.|Pamiętam z dzieciństwa swoją ekscytację ciastkami ponczowymi z pobliskiej cukierni. Miały okrągły kształt a na środku małą rozetkę z bitej śmietany. Nasączone były tak mocno, że rozpływały się w ustach. No i ta nazwa,„ponczowe”, brzmiała
wtedy kusząco i niezwykle dorośle. Pewnego dnia zniknęły. Dziś mogę powiedzieć, że bezpowrotnie, bo od lat nie spotkałam ich w żadnej cukierni. Ciastek nie ma, sentyment pozostał. Ponczowe babeczki z klementynkami i bitą śmietaną dały upust
moim tęsknotom.|Pamiętam z dzieciństwa swoją ekscytację ciastkami ponczowymi z pobliskiej cukierni. Miały okrągły kształt a na środku małą rozetkę z bitej śmietany. Nasączone były tak mocno, że rozpływały się w ustach. No i ta nazwa,„ponczowe”, brzmiała
wtedy kusząco i niezwykle dorośle. Pewnego dnia zniknęły. Dziś mogę powiedzieć, że bezpowrotnie, bo od lat nie spotkałam ich w żadnej cukierni. Ciastek nie ma, sentyment pozostał. Ponczowe babeczki z klementynkami i bitą śmietaną dały upust
moim tęsknotom.|Pamiętam z dzieciństwa swoją ekscytację ciastkami ponczowymi z pobliskiej cukierni. Miały okrągły kształt a na środku małą rozetkę z bitej śmietany. Nasączone były tak mocno, że rozpływały się w ustach. No i ta nazwa,„ponczowe”, brzmiała
wtedy kusząco i niezwykle dorośle. Pewnego dnia zniknęły. Dziś mogę powiedzieć, że bezpowrotnie, bo od lat nie spotkałam ich w żadnej cukierni. Ciastek nie ma, sentyment pozostał. Ponczowe babeczki z klementynkami i bitą śmietaną dały upust
moim tęsknotom.

Ciasto z czerwonych buraków i czekolady za kuchennymi drzwiami

Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje…
A kysz zimo!
Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew.
Prawie zaszlochałam nad ich losem…
Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role.
J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas.
I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto.
Takie mocno czekoladowe.
Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje…
A kysz zimo!
Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew.
Prawie zaszlochałam nad ich losem…
Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role.
J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas.
I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto.
Takie mocno czekoladowe.
Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje…
A kysz zimo!
Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew.
Prawie zaszlochałam nad ich losem…
Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role.
J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas.
I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto.
Takie mocno czekoladowe.
Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje…
A kysz zimo!
Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew.
Prawie zaszlochałam nad ich losem…
Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role.
J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas.
I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto.
Takie mocno czekoladowe.
Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje…
A kysz zimo!
Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew.
Prawie zaszlochałam nad ich losem…
Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role.
J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas.
I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto.
Takie mocno czekoladowe.
Na przekór zimie!

Świat pachnie szarlotką i świątecznymi ciastkami z dziurką

Pośród morza pomysłów na amerykańskie Christmas cookies, te ciasteczka od dawna przykuwały moją uwagę. Pozornie mało uroczyste, a jednak pełne staroświeckiego uroku, sprawiły że moja kuchnia w jednej chwili rozbłysła dziesiątkami marmoladkowych oczu. Co zabawne, ciasteczka z dziurką, uchodzące w mojej świadomości za amerykańskie, okazały się być szwedzkim, tradycyjnym smakołykiem o nazwie: rosenmunnar lub bardziej opisowo: ciastka z odciskiem kciuka. Taka to kulinarna niespodzianka!|Pośród morza pomysłów na amerykańskie Christmas cookies, te ciasteczka od dawna przykuwały moją uwagę. Pozornie mało uroczyste, a jednak pełne staroświeckiego uroku, sprawiły że moja kuchnia w jednej chwili rozbłysła dziesiątkami marmoladkowych oczu. Co zabawne, ciasteczka z dziurką, uchodzące w mojej świadomości za amerykańskie, okazały się być szwedzkim, tradycyjnym smakołykiem o nazwie: rosenmunnar lub bardziej opisowo: ciastka z odciskiem kciuka. Taka to kulinarna niespodzianka!|Pośród morza pomysłów na amerykańskie Christmas cookies, te ciasteczka od dawna przykuwały moją uwagę. Pozornie mało uroczyste, a jednak pełne staroświeckiego uroku, sprawiły że moja kuchnia w jednej chwili rozbłysła dziesiątkami marmoladkowych oczu. Co zabawne, ciasteczka z dziurką, uchodzące w mojej świadomości za amerykańskie, okazały się być szwedzkim, tradycyjnym smakołykiem o nazwie: rosenmunnar lub bardziej opisowo: ciastka z odciskiem kciuka. Taka to kulinarna niespodzianka!|Pośród morza pomysłów na amerykańskie Christmas cookies, te ciasteczka od dawna przykuwały moją uwagę. Pozornie mało uroczyste, a jednak pełne staroświeckiego uroku, sprawiły że moja kuchnia w jednej chwili rozbłysła dziesiątkami marmoladkowych oczu. Co zabawne, ciasteczka z dziurką, uchodzące w mojej świadomości za amerykańskie, okazały się być szwedzkim, tradycyjnym smakołykiem o nazwie: rosenmunnar lub bardziej opisowo: ciastka z odciskiem kciuka. Taka to kulinarna niespodzianka!

Zupa porowo-serowa z kruszonką z kabanosów

Prezentujemy kolejny z przepisów nagrodzonych w konkursie na najlepszą zupę na jesień. Jego autorką jest Pani Jolanta. Zwyciężczyni gratulujemy.|Prezentujemy kolejny z przepisów nagrodzonych w konkursie na najlepszą zupę na jesień. Jego autorką jest Pani Jolanta. Zwyciężczyni gratulujemy.|Prezentujemy kolejny z przepisów nagrodzonych w konkursie na najlepszą zupę na jesień. Jego autorką jest Pani Jolanta. Zwyciężczyni gratulujemy.|Prezentujemy kolejny z przepisów nagrodzonych w konkursie na najlepszą zupę na jesień. Jego autorką jest Pani Jolanta. Zwyciężczyni gratulujemy.|Prezentujemy kolejny z przepisów nagrodzonych w konkursie na najlepszą zupę na jesień. Jego autorką jest Pani Jolanta. Zwyciężczyni gratulujemy.|Prezentujemy kolejny z przepisów nagrodzonych w konkursie na najlepszą zupę na jesień. Jego autorką jest Pani Jolanta. Zwyciężczyni gratulujemy.

Świat pachnie szarlotką i świątecznym combrem

Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika… Na słowo comber większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami, a dla mnie przez wiele lat pod tą nazwą kryło się wyłącznie pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Horteksu. Będąc dzieckiem, bezgranicznie je uwielbiałam. Dziś nadal lubię i ubolewam, że nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Zbliżające się święta to dobry czas na przypomnienie, bo to nie jest taki
zwyczajny, codzienny wypiek. Mocno nasączony (ponczowy!), zwykle z alkoholową nutą może stanowić świetną oprawę dla wielu uroczystych, szczególnych chwil.|Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika… Na słowo comber większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami, a dla mnie przez wiele lat pod tą nazwą kryło się wyłącznie pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Horteksu. Będąc dzieckiem, bezgranicznie je uwielbiałam. Dziś nadal lubię i ubolewam, że nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Zbliżające się święta to dobry czas na przypomnienie, bo to nie jest taki
zwyczajny, codzienny wypiek. Mocno nasączony (ponczowy!), zwykle z alkoholową nutą może stanowić świetną oprawę dla wielu uroczystych, szczególnych chwil.|Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika… Na słowo comber większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami, a dla mnie przez wiele lat pod tą nazwą kryło się wyłącznie pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Horteksu. Będąc dzieckiem, bezgranicznie je uwielbiałam. Dziś nadal lubię i ubolewam, że nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Zbliżające się święta to dobry czas na przypomnienie, bo to nie jest taki
zwyczajny, codzienny wypiek. Mocno nasączony (ponczowy!), zwykle z alkoholową nutą może stanowić świetną oprawę dla wielu uroczystych, szczególnych chwil.

Tarta ze skorzonerą za kuchennymi drzwiami

Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!

Piernik z mąki żytniej z „Domowej kuchni Natalii”

„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.|„Przysmaki Ojca Mateusza. Domowa kuchnia Natalii” to świeżo opublikowana książka – nie tylko kulinarna. Filmowa gospodyni barwnym językiem opisuje życie plebanii, jej mieszkańców i gości, a przy okazji przywołuje przepisy na przygotowywane przez siebie potrawy.

Kuchennymi drzwiami: Jesienna tarta z grzybami leśnymi i mascarpone

Kiedy nadchodziły wrześniowe dni, wiadomo było, że będziemy wyprawiać się na grzyby.

Szykowały się kosze, specjalne nożyki, kalosze i peleryny. Lubiłam te wyjazdy o świcie. W lesie snuła się jeszcze mgła, a na wrzosach osiadały jej krople. Słońce wychodziło leniwie i dopiero wtedy las ożywał. A my z rodzicami i dziadkami wybieraliśmy polanę na śniadanie.

Niedługo kosze wypełniały się brązowymi główkami grzybów. A po powrocie do domu się działo!|Kiedy nadchodziły wrześniowe dni, wiadomo było, że będziemy wyprawiać się na grzyby.

Szykowały się kosze, specjalne nożyki, kalosze i peleryny. Lubiłam te wyjazdy o świcie. W lesie snuła się jeszcze mgła, a na wrzosach osiadały jej krople. Słońce wychodziło leniwie i dopiero wtedy las ożywał. A my z rodzicami i dziadkami wybieraliśmy polanę na śniadanie.

Niedługo kosze wypełniały się brązowymi główkami grzybów. A po powrocie do domu się działo!|Kiedy nadchodziły wrześniowe dni, wiadomo było, że będziemy wyprawiać się na grzyby.

Szykowały się kosze, specjalne nożyki, kalosze i peleryny. Lubiłam te wyjazdy o świcie. W lesie snuła się jeszcze mgła, a na wrzosach osiadały jej krople. Słońce wychodziło leniwie i dopiero wtedy las ożywał. A my z rodzicami i dziadkami wybieraliśmy polanę na śniadanie.

Niedługo kosze wypełniały się brązowymi główkami grzybów. A po powrocie do domu się działo!|Kiedy nadchodziły wrześniowe dni, wiadomo było, że będziemy wyprawiać się na grzyby.

Szykowały się kosze, specjalne nożyki, kalosze i peleryny. Lubiłam te wyjazdy o świcie. W lesie snuła się jeszcze mgła, a na wrzosach osiadały jej krople. Słońce wychodziło leniwie i dopiero wtedy las ożywał. A my z rodzicami i dziadkami wybieraliśmy polanę na śniadanie.

Niedługo kosze wypełniały się brązowymi główkami grzybów. A po powrocie do domu się działo!|Kiedy nadchodziły wrześniowe dni, wiadomo było, że będziemy wyprawiać się na grzyby.

Szykowały się kosze, specjalne nożyki, kalosze i peleryny. Lubiłam te wyjazdy o świcie. W lesie snuła się jeszcze mgła, a na wrzosach osiadały jej krople. Słońce wychodziło leniwie i dopiero wtedy las ożywał. A my z rodzicami i dziadkami wybieraliśmy polanę na śniadanie.

Niedługo kosze wypełniały się brązowymi główkami grzybów. A po powrocie do domu się działo!|Kiedy nadchodziły wrześniowe dni, wiadomo było, że będziemy wyprawiać się na grzyby.

Szykowały się kosze, specjalne nożyki, kalosze i peleryny. Lubiłam te wyjazdy o świcie. W lesie snuła się jeszcze mgła, a na wrzosach osiadały jej krople. Słońce wychodziło leniwie i dopiero wtedy las ożywał. A my z rodzicami i dziadkami wybieraliśmy polanę na śniadanie.

Niedługo kosze wypełniały się brązowymi główkami grzybów. A po powrocie do domu się działo!

Świat Pachnie Szarlotką: Bardzo Brytyjskie Scones

Tea time to uroczy brytyjski rytuał. Scones zaś to anglosaskie, malutkie bułeczki. Żyją w harmonii i symbiozie, udaną parę tworząc od lat. Już ponad 2 wieki temu Anna Maria Russell, siódma Księżna Bedford, doceniła rozkosz tego połączenia. Na swoim dworze serwowała lekko słodkie, kruche na zewnątrz i miękkie w środku bułeczki do popołudniowej herbatki. Wielu Brytyjczyków podtrzymuje ten pyszny zwyczaj do dziś. Od czasu do czasu przyjemnie jest pójść w ich ślady.|Tea time to uroczy brytyjski rytuał. Scones zaś to anglosaskie, malutkie bułeczki. Żyją w harmonii i symbiozie, udaną parę tworząc od lat. Już ponad 2 wieki temu Anna Maria Russell, siódma Księżna Bedford, doceniła rozkosz tego połączenia. Na swoim dworze serwowała lekko słodkie, kruche na zewnątrz i miękkie w środku bułeczki do popołudniowej herbatki. Wielu Brytyjczyków podtrzymuje ten pyszny zwyczaj do dziś. Od czasu do czasu przyjemnie jest pójść w ich ślady.

Tort Szwarcwaldzki z Wiśniami

Jedno z moich pierwszych skojarzeń z wiśniami, oprócz konfitury i domowej nalewki, to właśnie on – niemiecki, cukierniczy klasyk – czekoladowo-wiśniowy rarytas, znany na całym świecie jako tort szwarcwaldzki, czarny las lub z angielska: black forest. Jest wykwintny i elegancki, a zatem w pełni sezonu na wiśnie, warto spojrzeć na niego łaskawym okiem. Odwdzięczy się nieskomplikowaną recepturą oraz klasycznie idealnym połączeniem smaków.|Jedno z moich pierwszych skojarzeń z wiśniami, oprócz konfitury i domowej nalewki, to właśnie on – niemiecki, cukierniczy klasyk – czekoladowo-wiśniowy rarytas, znany na całym świecie jako tort szwarcwaldzki, czarny las lub z angielska: black forest. Jest wykwintny i elegancki, a zatem w pełni sezonu na wiśnie, warto spojrzeć na niego łaskawym okiem. Odwdzięczy się nieskomplikowaną recepturą oraz klasycznie idealnym połączeniem smaków.|Jedno z moich pierwszych skojarzeń z wiśniami, oprócz konfitury i domowej nalewki, to właśnie on – niemiecki, cukierniczy klasyk – czekoladowo-wiśniowy rarytas, znany na całym świecie jako tort szwarcwaldzki, czarny las lub z angielska: black forest. Jest wykwintny i elegancki, a zatem w pełni sezonu na wiśnie, warto spojrzeć na niego łaskawym okiem. Odwdzięczy się nieskomplikowaną recepturą oraz klasycznie idealnym połączeniem smaków.

Kalafior pieczony pod kruszonką

Jakie cudne dni!
Słońce, ciepło i pogoda we mnie.
Uwielbiam poranki na tarasie i ptasie śpiewy.
Ścigam się ze słońcem, żeby zdążyć podlać kwiaty, zanim zaanektuje cały taras.
Siadam na schodach, wystawiam stopy i czekam, kiedy wejdą na nie pierwsze promienie.
Co za radość tak witać pogodny dzień!
Mam tyle planów, pomysłów i chce mi się wszystko.
Obmyślam, co pysznego podam na śniadanie i obiad.
Moja kuchnia nie zasypia nawet w upalne dni.
Myślę też sobie, że piekarnik dziwi się, że uruchamiam go w tak gorący czas.
A ja piekę kalafiory.
Zapraszam!|Jakie cudne dni!
Słońce, ciepło i pogoda we mnie.
Uwielbiam poranki na tarasie i ptasie śpiewy.
Ścigam się ze słońcem, żeby zdążyć podlać kwiaty, zanim zaanektuje cały taras.
Siadam na schodach, wystawiam stopy i czekam, kiedy wejdą na nie pierwsze promienie.
Co za radość tak witać pogodny dzień!
Mam tyle planów, pomysłów i chce mi się wszystko.
Obmyślam, co pysznego podam na śniadanie i obiad.
Moja kuchnia nie zasypia nawet w upalne dni.
Myślę też sobie, że piekarnik dziwi się, że uruchamiam go w tak gorący czas.
A ja piekę kalafiory.
Zapraszam!

Rurki z kremem

Przez całe moje dzieciństwo spoglądały na mnie zuchwale z witryny cukierni. Pyszniły się i kusiły: zjedz nas, no zjedz! W perswazji swej okazywały się okrutnie skuteczne, bo na palcach jednej ręki mogę policzyć te razy, gdy pozostałam obojętna. |Przez całe moje dzieciństwo spoglądały na mnie zuchwale z witryny cukierni. Pyszniły się i kusiły: zjedz nas, no zjedz! W perswazji swej okazywały się okrutnie skuteczne, bo na palcach jednej ręki mogę policzyć te razy, gdy pozostałam obojętna. |Przez całe moje dzieciństwo spoglądały na mnie zuchwale z witryny cukierni. Pyszniły się i kusiły: zjedz nas, no zjedz! W perswazji swej okazywały się okrutnie skuteczne, bo na palcach jednej ręki mogę policzyć te razy, gdy pozostałam obojętna. |Przez całe moje dzieciństwo spoglądały na mnie zuchwale z witryny cukierni. Pyszniły się i kusiły: zjedz nas, no zjedz! W perswazji swej okazywały się okrutnie skuteczne, bo na palcach jednej ręki mogę policzyć te razy, gdy pozostałam obojętna.

Ptysie z kremem truskawkowym

Wczoraj nie po raz pierwszy zrobiłam ptysie. Genialny przepis na parzone ciasto, tradycyjnie, nie zawiódł. Sposób podania z kremem truskawkowym jest mało ryzykownym, sezonowym eksperymentem. |Wczoraj nie po raz pierwszy zrobiłam ptysie. Genialny przepis na parzone ciasto, tradycyjnie, nie zawiódł. Sposób podania z kremem truskawkowym jest mało ryzykownym, sezonowym eksperymentem.

Mazurek orzechowy z karmelem

Wielkanocny festiwal mazurków i bab rozkwitł w tym roku wyjątkowo obficie. Uwielbiam ten czas przedświątecznych wyborów. Niecierpliwie wertowanie przepisów i ustalanie menu to jedne z najrozkoszniejszych chwil. |Wielkanocny festiwal mazurków i bab rozkwitł w tym roku wyjątkowo obficie. Uwielbiam ten czas przedświątecznych wyborów. Niecierpliwie wertowanie przepisów i ustalanie menu to jedne z najrozkoszniejszych chwil. |Wielkanocny festiwal mazurków i bab rozkwitł w tym roku wyjątkowo obficie. Uwielbiam ten czas przedświątecznych wyborów. Niecierpliwie wertowanie przepisów i ustalanie menu to jedne z najrozkoszniejszych chwil.

Pyszne domowe gofry

Kto nie lubi gofrów, ręka w górę! Ja uwielbiam! Moje dziecko też wprost przepada, więc rozkosznie folgujemy sobie od czasu do czasu. Wyciągamy starą, żeliwną gofrownicę i.. hurtowo wypiekamy złociste serducha. |Kto nie lubi gofrów, ręka w górę! Ja uwielbiam! Moje dziecko też wprost przepada, więc rozkosznie folgujemy sobie od czasu do czasu. Wyciągamy starą, żeliwną gofrownicę i.. hurtowo wypiekamy złociste serducha.

Kruche Serowo-Waniliowe Rożki z Jabłkami

Po ostatkowych szaleństwach i karnawałowej rozpuście mój żołądek krzyczy: dość! Dość tłustości! Dość nadmiernej słodyczy! Dość! Dość! Dość! I choć pączków i chrustu mam wręcz po dziurki w nosie, to wcale nie oznacza, że rezygnuję z deserów, prawda? Zawsze gdy mam ochotę na coś kruchego, delikatnego i mało słodkiego, mój wybór pada na ten właśnie przepis.|Po ostatkowych szaleństwach i karnawałowej rozpuście mój żołądek krzyczy: dość! Dość tłustości! Dość nadmiernej słodyczy! Dość! Dość! Dość! I choć pączków i chrustu mam wręcz po dziurki w nosie, to wcale nie oznacza, że rezygnuję z deserów, prawda? Zawsze gdy mam ochotę na coś kruchego, delikatnego i mało słodkiego, mój wybór pada na ten właśnie przepis.|Po ostatkowych szaleństwach i karnawałowej rozpuście mój żołądek krzyczy: dość! Dość tłustości! Dość nadmiernej słodyczy! Dość! Dość! Dość! I choć pączków i chrustu mam wręcz po dziurki w nosie, to wcale nie oznacza, że rezygnuję z deserów, prawda? Zawsze gdy mam ochotę na coś kruchego, delikatnego i mało słodkiego, mój wybór pada na ten właśnie przepis.

Równoramienne trójkąty z czekolady

W szkole szczerze nie znosiłam geometrii. Kwadraty, prostokąty i okręgi potrafiły śnić mi się po nocach. A dziś, cóż za przewrotność losu, w skupieniu i z nieprzymuszonej woli wycinam równoramienne trójkąty z czekolady. Et voilà!|W szkole szczerze nie znosiłam geometrii. Kwadraty, prostokąty i okręgi potrafiły śnić mi się po nocach. A dziś, cóż za przewrotność losu, w skupieniu i z nieprzymuszonej woli wycinam równoramienne trójkąty z czekolady. Et voilà!

Magdalenki ciotki Leonii

Illiers-Combray – małe miasteczko w centralnej Francji. To tu przybywają pielgrzymki miłośników Proustowskich magdalenek ciotki Leonii.|Illiers-Combray – małe miasteczko w centralnej Francji. To tu przybywają pielgrzymki miłośników Proustowskich magdalenek ciotki Leonii.

Orange Curd

Ogłaszam wszem i wobec – zimą świat pachnie cytrusami!!! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku. |Ogłaszam wszem i wobec – zimą świat pachnie cytrusami!!! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku. |Ogłaszam wszem i wobec – zimą świat pachnie cytrusami!!! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku.

BRIGADEIROS

Święto Trzech Króli, tradycyjnie, daje znak do tańca i zapustowych szaleństw kulinarnych. W tym roku, ten rozkoszny czas będzie trwał aż 2 miesiące!|Święto Trzech Króli, tradycyjnie, daje znak do tańca i zapustowych szaleństw kulinarnych. W tym roku, ten rozkoszny czas będzie trwał aż 2 miesiące!

Noworocznie. Eggnog z czekoladą i kardamonem

Jest już Nowy.
Młody.
Świeży jak poranne bułeczki.
Nieskalany bagażem doświadczeń i przejść.
Jak mój nowy kalendarz.
Od lat tej samej firmy.|Jest już Nowy.
Młody.
Świeży jak poranne bułeczki.
Nieskalany bagażem doświadczeń i przejść.
Jak mój nowy kalendarz.
Od lat tej samej firmy.

Świąteczny comber

Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika… Zauważyłam, że na słowo comber coraz większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami. Tymczasem dla mnie, przez wiele lat, pod tą nazwą kryło się, wyłącznie, pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Hortexu. |Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika… Zauważyłam, że na słowo comber coraz większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami. Tymczasem dla mnie, przez wiele lat, pod tą nazwą kryło się, wyłącznie, pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Hortexu. |Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika… Zauważyłam, że na słowo comber coraz większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami. Tymczasem dla mnie, przez wiele lat, pod tą nazwą kryło się, wyłącznie, pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Hortexu. |Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika… Zauważyłam, że na słowo comber coraz większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami. Tymczasem dla mnie, przez wiele lat, pod tą nazwą kryło się, wyłącznie, pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Hortexu.

Szarlotka Bardzo Leniwej Gospodyni

„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”|„Proste” często bywa równoznaczne z „doskonałe” lub przynajmniej „pyszne”

Świat pachnie szarlotką: ciasteczka

Naprawdę bardzo rzadko robię ciasteczka – znacie to – tyle zachodu, a znikają zanim zdążą wystygnąć. Dla mnie to szalenie deprymujące. Jednak dzisiejszy przepis jest tak prosty i tak błyskawiczny, że czasami daję się namówić, gdy rodzina ładnie prosi…|Naprawdę bardzo rzadko robię ciasteczka – znacie to – tyle zachodu, a znikają zanim zdążą wystygnąć. Dla mnie to szalenie deprymujące. Jednak dzisiejszy przepis jest tak prosty i tak błyskawiczny, że czasami daję się namówić, gdy rodzina ładnie prosi…

Kajmakowo-Czekoladowe Kwadraty

Pyszny prosty deser – słodka przekąska. Na miodowo-ciasteczkowym spodzie warstwa kajmaku, otulona gorzką czekoladą. Słodycz idealnie wyważona. |Pyszny prosty deser – słodka przekąska. Na miodowo-ciasteczkowym spodzie warstwa kajmaku, otulona gorzką czekoladą. Słodycz idealnie wyważona. |Pyszny prosty deser – słodka przekąska. Na miodowo-ciasteczkowym spodzie warstwa kajmaku, otulona gorzką czekoladą. Słodycz idealnie wyważona.

Kuchennymi drzwiami: Co mi w dyni gra! Jesienne ciasto

Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny. |Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny. |Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny. |Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny.

Świat Pachnie Szarlotką i czekoladkowe ciasto z malinami

Nasza polska specjalność – kolejny długi weekend – zbliża się wielkimi krokami. Ten, jak mało który sprzyja rodzinnym spotkaniom, a skoro ludzie to stół, a skoro stół to rozmowa przy wspólnym posiłku. |Nasza polska specjalność – kolejny długi weekend – zbliża się wielkimi krokami. Ten, jak mało który sprzyja rodzinnym spotkaniom, a skoro ludzie to stół, a skoro stół to rozmowa przy wspólnym posiłku. |Nasza polska specjalność – kolejny długi weekend – zbliża się wielkimi krokami. Ten, jak mało który sprzyja rodzinnym spotkaniom, a skoro ludzie to stół, a skoro stół to rozmowa przy wspólnym posiłku. |Nasza polska specjalność – kolejny długi weekend – zbliża się wielkimi krokami. Ten, jak mało który sprzyja rodzinnym spotkaniom, a skoro ludzie to stół, a skoro stół to rozmowa przy wspólnym posiłku. |Nasza polska specjalność – kolejny długi weekend – zbliża się wielkimi krokami. Ten, jak mało który sprzyja rodzinnym spotkaniom, a skoro ludzie to stół, a skoro stół to rozmowa przy wspólnym posiłku.

Grochalska po brytyjsku: Pie (paj) z kurczaka, pora i pieczarek

As easy as pie (tak łatwe jak paj) – zwykli mówić Brytyjczycy, czyli bardzo łatwe, aby nie powiedzieć banalne. To danie być może banalne, ale idealne na jesienno-zimowe chłodne wieczory zagościło na stałe w menu wyspiarzy, którzy muszą się czasem bronić tego typu przysmakami przed wilgotnym klimatem. |As easy as pie (tak łatwe jak paj) – zwykli mówić Brytyjczycy, czyli bardzo łatwe, aby nie powiedzieć banalne. To danie być może banalne, ale idealne na jesienno-zimowe chłodne wieczory zagościło na stałe w menu wyspiarzy, którzy muszą się czasem bronić tego typu przysmakami przed wilgotnym klimatem. |As easy as pie (tak łatwe jak paj) – zwykli mówić Brytyjczycy, czyli bardzo łatwe, aby nie powiedzieć banalne. To danie być może banalne, ale idealne na jesienno-zimowe chłodne wieczory zagościło na stałe w menu wyspiarzy, którzy muszą się czasem bronić tego typu przysmakami przed wilgotnym klimatem. |As easy as pie (tak łatwe jak paj) – zwykli mówić Brytyjczycy, czyli bardzo łatwe, aby nie powiedzieć banalne. To danie być może banalne, ale idealne na jesienno-zimowe chłodne wieczory zagościło na stałe w menu wyspiarzy, którzy muszą się czasem bronić tego typu przysmakami przed wilgotnym klimatem.

Świat Pachnie Szarlotką i Torcikiem Krówkowym

Uwielbiam krówki!!! A skąd pochodzą najlepsze? Oczywiście od „L. Pomorski i syn” z Milanówka! Jest to firma z ogromnymi tradycjami. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się w ogóle wzięły krówki? O tym będzie za chwilę. A tymczasem…
Zapragnęłam zabawić się w domową produkcję ukochanych pomadek. W obawie, że nie uda mi się ich pokroić w zgrabne kawałki, wymyśliłam, że przygotuję je w formie minitorcika, który potem z łatwością podzielę na trójkąty. Tak też się stało.
|Uwielbiam krówki!!! A skąd pochodzą najlepsze? Oczywiście od „L. Pomorski i syn” z Milanówka! Jest to firma z ogromnymi tradycjami. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się w ogóle wzięły krówki? O tym będzie za chwilę. A tymczasem…
Zapragnęłam zabawić się w domową produkcję ukochanych pomadek. W obawie, że nie uda mi się ich pokroić w zgrabne kawałki, wymyśliłam, że przygotuję je w formie minitorcika, który potem z łatwością podzielę na trójkąty. Tak też się stało.
|Uwielbiam krówki!!! A skąd pochodzą najlepsze? Oczywiście od „L. Pomorski i syn” z Milanówka! Jest to firma z ogromnymi tradycjami. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się w ogóle wzięły krówki? O tym będzie za chwilę. A tymczasem…
Zapragnęłam zabawić się w domową produkcję ukochanych pomadek. W obawie, że nie uda mi się ich pokroić w zgrabne kawałki, wymyśliłam, że przygotuję je w formie minitorcika, który potem z łatwością podzielę na trójkąty. Tak też się stało.
|Uwielbiam krówki!!! A skąd pochodzą najlepsze? Oczywiście od „L. Pomorski i syn” z Milanówka! Jest to firma z ogromnymi tradycjami. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się w ogóle wzięły krówki? O tym będzie za chwilę. A tymczasem…
Zapragnęłam zabawić się w domową produkcję ukochanych pomadek. W obawie, że nie uda mi się ich pokroić w zgrabne kawałki, wymyśliłam, że przygotuję je w formie minitorcika, który potem z łatwością podzielę na trójkąty. Tak też się stało.

Świat Pachnie Szarlotką i La belle Hélène

Każda potrawa ma swoją historię, ale tylko w nielicznych przypadkach staje się ona równie popularna jak samo danie czy deser. Gruszki Piękna Helena to cukierniczy klasyk o francuskim rodowodzie. Historia jego powstania sięga II poł. XIX wieku i bywa często przytaczana przy różnych okazjach. |Każda potrawa ma swoją historię, ale tylko w nielicznych przypadkach staje się ona równie popularna jak samo danie czy deser. Gruszki Piękna Helena to cukierniczy klasyk o francuskim rodowodzie. Historia jego powstania sięga II poł. XIX wieku i bywa często przytaczana przy różnych okazjach. |Każda potrawa ma swoją historię, ale tylko w nielicznych przypadkach staje się ona równie popularna jak samo danie czy deser. Gruszki Piękna Helena to cukierniczy klasyk o francuskim rodowodzie. Historia jego powstania sięga II poł. XIX wieku i bywa często przytaczana przy różnych okazjach. |Każda potrawa ma swoją historię, ale tylko w nielicznych przypadkach staje się ona równie popularna jak samo danie czy deser. Gruszki Piękna Helena to cukierniczy klasyk o francuskim rodowodzie. Historia jego powstania sięga II poł. XIX wieku i bywa często przytaczana przy różnych okazjach. |Każda potrawa ma swoją historię, ale tylko w nielicznych przypadkach staje się ona równie popularna jak samo danie czy deser. Gruszki Piękna Helena to cukierniczy klasyk o francuskim rodowodzie. Historia jego powstania sięga II poł. XIX wieku i bywa często przytaczana przy różnych okazjach. |Każda potrawa ma swoją historię, ale tylko w nielicznych przypadkach staje się ona równie popularna jak samo danie czy deser. Gruszki Piękna Helena to cukierniczy klasyk o francuskim rodowodzie. Historia jego powstania sięga II poł. XIX wieku i bywa często przytaczana przy różnych okazjach.

Świat Pachnie Szarlotką: Lemon Curd

Wraz z nadejściem jesieni coraz częściej pojawia się u mnie ochota na smaki cytrusowe. Energetyczne kolory i zapachy przywodzące na myśl słoneczne plaże południa to coś, czego mi trzeba, gdy za oknem szarość. |Wraz z nadejściem jesieni coraz częściej pojawia się u mnie ochota na smaki cytrusowe. Energetyczne kolory i zapachy przywodzące na myśl słoneczne plaże południa to coś, czego mi trzeba, gdy za oknem szarość. |Wraz z nadejściem jesieni coraz częściej pojawia się u mnie ochota na smaki cytrusowe. Energetyczne kolory i zapachy przywodzące na myśl słoneczne plaże południa to coś, czego mi trzeba, gdy za oknem szarość. |Wraz z nadejściem jesieni coraz częściej pojawia się u mnie ochota na smaki cytrusowe. Energetyczne kolory i zapachy przywodzące na myśl słoneczne plaże południa to coś, czego mi trzeba, gdy za oknem szarość. |Wraz z nadejściem jesieni coraz częściej pojawia się u mnie ochota na smaki cytrusowe. Energetyczne kolory i zapachy przywodzące na myśl słoneczne plaże południa to coś, czego mi trzeba, gdy za oknem szarość.