Tag: skórka otarta

Świat pachnie piernikami. Tradycyjne Lebkuchen

Okazuje się, że pierniczki wypiekali już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Nazywali je miodowymi ciasteczkami. Wierzono wówczas, że miód jest darem bogów oraz że ma magiczne, uzdrawiające moce. Pierniki noszono więc jako talizmany podczas bitew lub jako codzienną ochronę przed złymi duchami.|Okazuje się, że pierniczki wypiekali już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Nazywali je miodowymi ciasteczkami. Wierzono wówczas, że miód jest darem bogów oraz że ma magiczne, uzdrawiające moce. Pierniki noszono więc jako talizmany podczas bitew lub jako codzienną ochronę przed złymi duchami.|Okazuje się, że pierniczki wypiekali już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Nazywali je miodowymi ciasteczkami. Wierzono wówczas, że miód jest darem bogów oraz że ma magiczne, uzdrawiające moce. Pierniki noszono więc jako talizmany podczas bitew lub jako codzienną ochronę przed złymi duchami.|Okazuje się, że pierniczki wypiekali już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Nazywali je miodowymi ciasteczkami. Wierzono wówczas, że miód jest darem bogów oraz że ma magiczne, uzdrawiające moce. Pierniki noszono więc jako talizmany podczas bitew lub jako codzienną ochronę przed złymi duchami.|Okazuje się, że pierniczki wypiekali już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Nazywali je miodowymi ciasteczkami. Wierzono wówczas, że miód jest darem bogów oraz że ma magiczne, uzdrawiające moce. Pierniki noszono więc jako talizmany podczas bitew lub jako codzienną ochronę przed złymi duchami.|Okazuje się, że pierniczki wypiekali już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Nazywali je miodowymi ciasteczkami. Wierzono wówczas, że miód jest darem bogów oraz że ma magiczne, uzdrawiające moce. Pierniki noszono więc jako talizmany podczas bitew lub jako codzienną ochronę przed złymi duchami.

Orange Curd

Ogłaszam wszem i wobec – zimą świat pachnie cytrusami!!! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku. |Ogłaszam wszem i wobec – zimą świat pachnie cytrusami!!! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku. |Ogłaszam wszem i wobec – zimą świat pachnie cytrusami!!! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku.

Świat Pachnie Szarlotką i Madeira Cake

Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.