Tag: śliwki

2 przepisy na jesienne śniadania

Nadeszła jesień – wstajesz rano, a za oknem szaro, zimno i pada deszcz. Jesienne poranki nie zachęcają do opuszczenia ciepłego łóżka. Jak nabrać energii na cały dzień? Pomoże ci w tym rozgrzewające śniadanie. Oto kilka prostych przepisów. 

Sobczak: Ale kasza!

Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.

Sobczak i urodzinowe szaleństwo

Spotkania towarzyskie są dla mnie od jakiegoś czasu szczególnie odkrywcze. Ponieważ jestem mamą małego wegetarianina, a zasady dotyczące jedzenia mamy proste i przejrzyste, stanowimy ciekawy element każdego niemal spotkania.