Tag: sól różowa

Sobczak łapie zapach jabłek

Jest godzina 6.00, budzik wydziera się w niebogłosy. Postawiłam go w bezpiecznej odległości.
Wiem już, że jak jest za blisko, może się zdarzyć że utulę go w swoich ramionach i razem prześpimy się odrobinę za długo.
|Jest godzina 6.00, budzik wydziera się w niebogłosy. Postawiłam go w bezpiecznej odległości.
Wiem już, że jak jest za blisko, może się zdarzyć że utulę go w swoich ramionach i razem prześpimy się odrobinę za długo.
|Jest godzina 6.00, budzik wydziera się w niebogłosy. Postawiłam go w bezpiecznej odległości.
Wiem już, że jak jest za blisko, może się zdarzyć że utulę go w swoich ramionach i razem prześpimy się odrobinę za długo.
|Jest godzina 6.00, budzik wydziera się w niebogłosy. Postawiłam go w bezpiecznej odległości.
Wiem już, że jak jest za blisko, może się zdarzyć że utulę go w swoich ramionach i razem prześpimy się odrobinę za długo.

Sobczak i jej kluchy z zielonym

Mam ostatnio mocno napięty grafik. Zapięty na ostatni guzik, który do tego często się rozpina. Staram się jak mogę zachować resztki luźnej nonszalancji choć to nie lada wyzwanie i może tylko mnie się wydaje że jakoś sobie radzę. A parę dni temu w przedszkolu był występ z okazji dnia Babci i Dziadka. |Mam ostatnio mocno napięty grafik. Zapięty na ostatni guzik, który do tego często się rozpina. Staram się jak mogę zachować resztki luźnej nonszalancji choć to nie lada wyzwanie i może tylko mnie się wydaje że jakoś sobie radzę. A parę dni temu w przedszkolu był występ z okazji dnia Babci i Dziadka.

Ratunkowe placki migdałowe Sobczak

Jest jeszcze ciemno, gdy słyszę szybki tupot małych, Hugowych stóp. Mała postać przystaje koło mnie i pochlipuje. Pewnie coś mu się przyśniło myślę i odkrywam kawałek łóżka zapraszającym gestem. |Jest jeszcze ciemno, gdy słyszę szybki tupot małych, Hugowych stóp. Mała postać przystaje koło mnie i pochlipuje. Pewnie coś mu się przyśniło myślę i odkrywam kawałek łóżka zapraszającym gestem.