Do salonów manicure wkracza nowy zabieg: laminacja paznokci. To silnie regenerująca procedura stworzona z myślą o zniszczonej, łamliwej płytce. Polecana jest zwłaszcza po długotrwałym noszeniu hybrydy. Sprawdzamy, na czym polega ta gorąca nowość i jaki jest jej koszt.
Coraz częściej w witrynach salonów mani można natknąć się na reklamę nowego zabiegu: laminacja paznokci. To jeszcze bardzo świeża pozycja w cennikach manicurzystek, ale bardzo obiecująca. Jej popularność stanowi odpowiedź na zupełnie nowe oczekiwania klientek, które coraz częściej świadomie rezygnują z hybrydy. I tu właśnie wkracza laminacja, która staje się dla niej zdrowszą i tańszą alternatywą. Swoje robi też moda na manicure old money, który wyróżnia minimalizm, bezpretensjonalność i naturalna elegancja.
Zabieg ma na celu gruntowną regenerację płytki poprzez „wtłoczenie” w nią składników budulcowych utraconych na skutek intensywnej stylizacji (np. długotrwałego noszenia hybrydy). Doskonale sprawdza się też jako terapia wzmacniająca dedykowana posiadaczkom naturalnie kruchych, cienkich i rozdwajających się paznokci.
Laminację określa się jako „cement” dla uszkodzonej płytki, ponieważ wzmacnia jej strukturę i wypełnia uszkodzenia.
Co ważne, laminacja nie tylko regeneruje płytkę, ale i nadaje jej zadbany, estetyczny wygląd. Paznokcie wyglądają jak po starannym manicure: są wypielęgnowane, zdrowe i elegancko się błyszczą.
Laminacja to zabieg profesjonalny, przeprowadzany przez manicurzystkę, trwający około 40-50 minut. Składa się z kilku etapów:
- Przygotowanie: manicurzystka delikatnie opiłowuje płytkę, opracowuje skórki i matowi paznokcie.
- Preparat wzmacniający: specjalny preparat z krzemionką jest dokładnie wmasowywany w płytkę i wał okołopaznokciowy.
- Wtłoczenie składników odbudowujących: manicurzystka „wtłacza” preparat w paznokcie za pomocą dwustronnej polerki.
- Preparat zabezpieczający: następnie manicurzystka nanosi cienką warstwę produktu ochronnego, który ma za zadanie „zamknąć” składniki regenerujące w płytce. W tym celu utwardza preparat przez 30 sekund w lampie UV.
- Odżywka proteinowa: ostatnim krokiem jest aplikacja odżywki pielęgnacyjnej z proteinami roślinnymi. Po jej wyschnięciu manicurzystka wmasowuje się olejek do skórek.
Tak wykonana laminacja utrzymuje się na paznokciach nawet 3 tygodnie. Usuwamy ją zwykłym zmywaczem do klasycznego manicure.
Jeśli chcemy zafundować sobie głęboko odbudowującą terapię, to producent preparatów zaleca usunięcie ich po tygodniu i ponowne przeprowadzenie zabiegu. Najlepsze efekty daje powtarzanie laminacji co 7 dni przez 4 tygodnie – wówczas odrośnięty paznokieć będzie mocny i twardy.
Czytaj także: Jak zregenerować paznokcie po hybrydzie? 5 sprawdzonych sposobów
Laminacja wraz z manicure (opracowaniem paznokci i skórek) kosztuje w salonach zwykle ok. 100-120 złotych.
Laminacja kusi przede wszystkim efektem estetycznym, bo po zabiegu paznokcie pięknie się błyszczą i wyglądają na zadbane. Opinie w internecie pokazują jednak, że regularne powtarzanie tej procedury istotnie może wzmocnić płytkę. Jedna z użytkowniczek Facebooka, Aleksandra, napisała: „Genialne. Piękny połysk, po czwartym zabiegu duża zmiana, przestały mi się rozdwajać paznokcie”. Na Instagramie również można zauważyć przewagę pozytywnych opinii.
Oto kilka metamorfoz po laminacji – oceń sama, czy ta procedura sprawdzi się w twoim przypadku: