fbpx

15 naturalnych produktów, które nie wychodzą z dietetycznej mody

15 naturalnych produktów, które nie wychodzą z dietetycznej mody
Zioła wraz z resztą natury wróciły do nas w dużych ilościach i w dodatku nawet takie, o których istnieniu wcześniej mówiło się mało albo wcale. (fot. iStock)

Co jest modne w dietetycznym świecie? Powrót do natury. Oto 15 produktów, które od pewnego czasu goszczą w kuchni entuzjastek zdrowego odżywiania.

Kilkanaście lat temu miętówka czy dziurawiec stały na półce w każdej kuchni. Potem zniknęły. Nagle. Zachwyciliśmy się Zachodem i jego szybkością, w dodatku wtedy, kiedy on był już zupełnie gdzie indziej. Wyrósł z herbatek instant, fast foodów, kolorowych pastylek, fluoru. Na szczęście teraz już samodzielnie szukamy sposobów na dobre zdrowie, sami przyglądamy się, co by tu jeszcze.
Zioła wraz z resztą natury wróciły do nas (a właściwie my do nich) w dużych ilościach i w dodatku nawet takie, o których istnieniu wcześniej mówiło się mało albo wcale. Częściej sięgamy zarówno do tych cudów natury, które rosną w Polsce, jak oskoła, czyr czy dziurawiec, nazywany złotymi nićmi dla aury, jak i dalej: po marokański olej arganowy, śródziemnomorski ostropest plamisty czy morwę indyjską.

Niezbędnik współczesnej ekomaniaczki

Olej kokosowy

W temperaturze poniżej 25°C przybiera wygląd przypominający ścięty, biały tłuszcz, stąd nazwany jest także masłem kokosowym. Nadaje się do smarowania pieczywa, do pieczenia, smażenia w wysokich temperaturach (nie pali się). Pobudza przemianę materii. Zawiera kwas laurynowy, który poza nim istnieje tylko w mleku matki, więc silnie poprawia naszą odporność. Jego właściwości bakteriobójcze i wirusobójcze sprawiają, że znakomicie nadaje się do zwalczania wysypek i egzem, grzybicy stóp, łagodzenia świądu i bólu po ukąszeniach owadów. Poza tym doskonale nawilża skórę i świetnie sprawdza się jako serum do włosów.

(fot. iStock)

Sok z noni

Nie należy do tych najsmaczniejszych na świecie, ale jest za to podstawą do odgrzybienia organizmu. Sok z noni, nazywany darem Boga, ma także działanie przeciwnowotworowe, a ostatnie badania wykazały, że owoce tego krzewu zapobiegają miażdżycy, bo hamują utlenianie LDL, czyli złego cholesterolu. Profilaktycznie dobrze jest więc pić nakrętkę soku rano na czczo, a w sytuacjach infekcyjnych lub przy obniżonym nastroju (noni zwiększa poziom serotoniny) – trzy razy dziennie. Najlepiej jednym haustem.

(fot. iStock)

Czyr

Ma lekko gorzki, próchniczny smak, ale w końcu czyr to pasożyt. Zawiera te same składniki co drzewo, na którym się usadowił i z którego czerpie. Występuje m.in. na modrzewiu, lipie, klonie, ale najsilniejsze działanie lecznicze ma czyr brzozowy. W medycynie ludowej wyciągi z niego stosowano do leczenia chorób żołądka, wątroby, śledziony, nerek i pęcherza moczowego. Zawiera m.in. cenne saponiny (przyśpieszają trawienie tłuszczów, działają bakteriobójczo i moczopędnie), taniny (chronią przed nowotworami), garbniki (działają przeciwzapalnie), glikozydy flawonoidowe (tworzą warstwę ochronną organizmu). Do kupienia w formie herbatki.

(fot. iStock)

Oskoła

Ma w miarę neutralny smak, a najlepiej smakuje schłodzona. Sok ten, otrzymywany wczesną wiosną z brzozy, jest źródłem witamin (C, z grupy B) i mikroelementów w postaci cukrów naturalnych (glukoza i fruktoza), soli mineralnych, związku potasu, magnezu, fosforu, wapnia i żelaza. Poprawia zdolności filtracyjne nerek, oczyszcza krew, pomaga w chorobach płuc i tarczycy. Dostępny np. z żurawiną (pomaga w stanach zapalnych dróg moczowych, schorzeniach wątroby i lekko obniża ciśnienie) czy z kwasem chlebowym (wspomaga aktywność jelit). Do kupienia w szklanych butlach lub małych butelkach.

Nopal

Kolczasty kaktus z gatunku Opuntia z ojczyzną w Meksyku to bogate źródło witamin, błonnika, bioflawonoidów i aminokwasów. Doskonale uzupełnia kuracje odchudzające i detoks, bo w naturalny sposób ułatwia zrzucenie zbędnych kilogramów (ułatwia trawienie), dostarczając jednocześnie organizmowi pełny zestaw składników odżywczych. Nopal jest pomocny zarówno w procesie trawienia (przyspiesza rozpad tłuszczów i ich eliminację), jak i w zmniejszaniu apetytu – błonnik zawarty w tym „pustynnym kaktusie” wywołuje uczucie sytości. Usuwa także z organizmu amoniak, wolne rodniki i toksyny środowiskowe. Dostępny jako suplement (pastylki).

(fot. iStock)

Czystek

Jest jedną z najsilniej działających roślin wzmacniających nasz układ immunologiczny – dzięki temu, że jest bogaty w polifenole, świetnie rozprawia się np. z wirusami. Usuwa też toksyczne metale ciężkie z organizmu (np. kadm), dlatego polecany jest palaczom. Działa nawet na krętka wywołującego boreliozę i to zarówno chroniąc przed zakażeniem, jak i ratując nas, gdy nie udało nam się uniknąć ukąszenia przez kleszcza. Jest jeszcze coś. Jeśli ktoś ma problem z nieprzyjemnym zapachem potu (pachy, stopy), to przy regularnym piciu czystka już po kilku tygodniach zauważy zmianę na lepsze.
Łyżeczkę ciętego czystka zalać wrzątkiem i zostawić do naciągnięcia pod przykryciem ok. 10 minut. Odcedzić i po przestudzeniu wypić. Ma przyjemny smaku, można go pić 2–3 razy dziennie.

(fot. iStock)

Dziurawiec zwyczajny

Zwany także zielem świętojańskim, działa uspokajająco i przeciwdepresyjnie. Stosuje się go w schorzeniach woreczka żółciowego i wątroby, kamicy, w stanach zapalnych dróg żółciowych, przy zgadze, wzdęciach, biegunce, nieżytach żołądka i jelit. Zawiera m.in. olejek eteryczny, garbniki, związki żywiczne, flawonoidy i hiperycynę. Uwaga: hiperycyna uczula organizm na promienie nadfioletowe, dlatego lepiej unikać przebywania na słońcu. Dziurawiec stosowany zewnętrznie ułatwia gojenie ran, oparzeń, owrzodzeń, odmrożeń, działa ściągająco i antyseptycznie na błony śluzowe i uszkodzone miejsca skóry.

(fot. iStock)

Ocet jabłkowy

Główny składnik diety odchudzającej, ponieważ regularne spożywanie go w niewielkich ilościach przyspiesza metabolizm, intensyfikuje spalanie tkanki tłuszczowej oraz zapobiega jej powtórnemu odkładaniu się.
Ocet jabłkowy można zrobić w domu. Składniki: 1 kg skórek z kwaśnych jabłek, 1 litr wody, 4–5 łyżeczek miodu. Skórki wrzucamy do słoja. Zalewamy przegotowaną, chłodną i osłodzoną wodą. Przykrywamy ściereczką, obwiązujemy wstążeczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu na 4 tygodnie. Od czasu do czasu mieszamy, a kiedy przestanie się pienić (fermentacja dobiegnie końca), przelewamy przez gazę do butelek i odstawiamy w chłodne miejsce. Można nim polewać sałatki, pić z wodą (kilka łyżeczek na szklankę) lub po prostu parę razy dziennie wziąć sobie łyczek.

(fot. iStock)

Czarnuszka

Mówi się o niej, że leczy wszystko z wyjątkiem śmierci. Skarbnica związków biologicznie aktywnych i silnych właściwości antyzapalnych, antynowotworowych, antyoksydacyjnych i jednocześnie ochronnych. Przynosi równowagę psychiczną, działa przeciwlękowo, odstresowuje. Pomaga też alergikom – jest świetnym antyhistaminikiem. Obniża ciśnienie krwi i zmniejsza ryzyko powstawania zakrzepów. Tłoczony na zimo olej z czarnuszki stosuje się w przypadku trądziku, łuszczycy, przy atopowym zapaleniu skóry, grzybicy. Czarnuszka powinna być też w każdej kuchni profilaktycznie jako przyprawa: zmielona doskonale zastępuje pieprz, ale w przeciwieństwie do niego nie zakwasza organizmu. Można ją mielić lub dodawać do potraw całe małe czarne ziarenka.

(fot. iStock)

Echinacea

Skutecznie zwalcza infekcje i wspomaga system immunologiczny. W Ameryce Północnej, skąd pochodzi, od wieków wykorzystywana jest jako antidotum po ukąszeniu węża, na trudno gojące się rany, odleżyny, ale też na odmrożenia (wtedy ma postać żelu lub maści). Wewnętrznie jeżówki purpurowej używa się, by podnieść odporność, wspomóc leczenie nawracających infekcji, grypy, stanów zapalnych dróg oddechowych. Jeśli ktoś nie lubi nalewek, dostępna jest także w syropach lub tabletkach. Preparaty z echinaceą stosuje się również w kosmetologii – przeciwdziałają degeneracji kolagenu i uelastyczniają skórę, a dzięki właściwościom przeciwbakteryjnym, tonizują problemy z wypryskami i trądzikiem.

(fot. iStock)

Ostropest

Ta roślina (z rodziny astrowatych) łagodzi stany zapalne powstałe na tle cukrzycowym. Stosuje się ją także w leczeniu WZW typu A, B i C czy choroby alkoholowej. Ostropest plamisty swoje właściwości lecznicze zawdzięcza sylimarynie, która chroni wątrobę przed działaniem związków toksycznych (w tym silnie działającymi lekami, takimi jak cytostatyki, które stosuje się w terapii przeciwnowotworowej, czy antybiotyki) i pobudza jej zdolności regeneracyjne. Ostropest można stosować w celu złagodzenia bólów głowy typu migrenowego oraz objawów choroby lokomocyjnej i morskiej. Mielony można dodać do herbaty (2 łyżeczki dziennie) lub spożyć w postaci naparu. Olej ostropestowy z kolei leczy stany zapalne skóry.

(fot. iStock)

Jagody goji

Samo zdrowie. Wyjątkowo mocny antyutleniacz. Zawierają 18 rodzajów aminokwasów, 21 elementów śladowych, witaminę C, witaminy z grupy B, składniki mineralne: żelazo, wapń, cynk, selen, nienasycone kwasy tłuszczowe, flawonoidy. Chińscy zielarze podkreślają szczególnie działanie jagód goji w leczeniu patogenicznych stanów serca, wątroby i śledziony. Polecane zwłaszcza tym, którzy żyją w stresie. Długotrwałe spożywanie jagód zapewnia poprawę witalności, wzroku, odporności, wzmocnienie stawów i kości. Do podjadania prosto z kieszeni, także jako dodatek do ciasta, chleba, muesli. Nieco kwaśne. Niskokaloryczne.

(fot. iStock)

Spirulina

Ta alga zawiera substancje o wielkim znaczeniu dla prawidłowego działania układu krwionośnego: zawarte w niej żelazo odpowiada za zdolność krwi do przenoszenia tlenu do każdej naszej komórki. Sprawdza się w diecie dla diabetyków – zbyt wysoki poziom cukru we krwi powoduje cukrzycę, a spirulina ma to, co robi z nim porządek: beta-karoten, witaminy A, B1, B2, B5, B6, B12 i C, mangan, magnez, potas oraz cynk. Są w niej także aminokwasy (aż 8), które nie mogą być wyprodukowane przez nasz organizm, siłą rzeczy więc spirulina pomaga odbudować system nerwowy i ochronić nasze komórki mózgowe. Co jeszcze? Spirulinę w proszku można stosować jako maseczkę do ciała – nawilża wysuszoną skórę.

(fot. iStock)

Porost islandzki

Trochę cierpkie zdrowie z Północy. Wspomaga w kaszlu spowodowanym podrażnieniem błony śluzowej jamy ustnej i gardła. Znosi także objawy choroby morskiej i pomaga w zaparciach. Pije się odwar: 1 łyżeczkę porostu zalać filiżanką ciepłej wody, zagotować, utrzymać we wrzeniu kwadrans, przecedzić. Pić 2–3 razy dziennie po filiżance. Można też zrobić sobie macerat: 2 łyżki rozdrobnionego porostu zalać szklanką ciepłej przegotowanej wody, odstawić na 5 godzin i przecedzić. Stosować doustnie lub zewnętrznie (np. jako płukankę do włosów).

(fot. iStock)

Biała wierzba

Najważniejsze znaczenie ma w niej salicyna (związek ten stał się prekursorem aspiryny), która w organizmie rozpada się do postaci kwasu salicylowego, działającego przeciwgorączkowo, odkażająco, przeciwbólowo i przeciwreumatycznie. Naturalna aspiryna z kory białej wierzby pobudza też system immunologiczny organizmu do walki z chorobą. Stosowana zewnętrznie jest skutecznym środkiem na odmrożenia i rany ropne, łagodzi też dolegliwości spowodowane przez hemoroidy. Do zaparzania lub jako ekstrakt.

(fot. iStock)

 

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>