1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Słońce kusi, czerniak czyha

Słońce kusi, czerniak czyha

Zobacz galerię 1 Zdjęć
Po długiej zimie oraz okresie izolacji większość z nas spragniona jest słońca i energii, którą nam daje. Warto jednak przypomnieć jak odpowiedzialnie korzystać z kąpieli słonecznych. 

Maj jest Światowym Miesiącem Świadomości Czerniaka. To czas, kiedy dużo mówi się o profilaktyce tego nowotworu. I słusznie, bo skóra po zimie narażona jest na szybkie poparzenie słoneczne, a to właśnie ono aż dwukrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia czerniaka! (badania: "The risks and benefits of sun exposure" Hoel D.G., Berwick M., de Gruijl F.R., and Holick M.F., 2016).

Według Krajowego Rejestru Nowotworów w Polsce co roku diagnozowanych jest blisko 4000 zachorowań na tę chorobę, a ponad 22 000 europejskich obywateli traci życie z powodu czerniaka. To najpoważniejszy rodzaj nowotworu złośliwego skóry. Jeśli zostanie wcześnie wykryty i poddany leczeniu, prawie zawsze można go wyleczyć. Jeśli nie zostanie odpowiednio wcześnie zdiagnozowany i rozprzestrzeni się na inne części ciała, może być śmiertelny.

Za najistotniejsze czynniki zwiększonego ryzyka zachorowania uznaje się: intensywne działanie promieniowania UV naturalnego, czyli promieni słonecznych, oraz sztucznego (np. w solariach), stałe drażnienie mechaniczne lub chemiczne, niską zawartość barwnika w skórze oraz predyspozycje genetyczne.

Co powinno wzbudzić nasz niepokój? Sygnałem wskazującym na pojawianie się czerniaka mogą być zmiany skórne, zarówno te, które pojawiły się jako nowe, jak i rozwój lub przekształcenie już istniejących.

Wstępnym narzędziem diagnostycznym jest system kliniczny ABCDE, który pozwala na identyfikację części czerniaków i prowadzenie samokontroli skóry. Wyróżnia się w nim 5 cech charakterystycznych dla zmian mogących być czerniakiem, takich jak:

  • Asymetryczny, nieregularny kształt (od ang. asimetrical shape)
  • Brzegi niereguralne (od ang. border)
  • Czerwony, czarny kolor lub inne przebrawienia zmiany (od ang. color)
  • Duża średnica zmiany (od ang. diameter)
  • Ewolucja rozmiaru, kształtu, faktury lub koloru zmiany (od ang. evolution).,

Bardzo ważna jest czujność pacjenta i prowadzenie samodzielnej obserwacji znamion, również pieprzyków i piegów. Przydatną praktyką może być robienie zdjęć wybranych zmian lub całej powierzchni skóry i porównywanie ich w odstępie czasowym. W przypadku pojawienia się wątpliwości należy szybko umówić się na wizytę u dermatologa lub chirurga onkologa, który za pomocą dostępnych metod (m.in. dermoskopu) potwierdzi lub obali nasze podejrzenia.

Jak bezpiecznie korzystać z słońca?

Zachować zdrowy rozsądek i dawkować sobie ekspozycję na słońce - przywyczaić skórę do ostrego słońca stopniowo wystawiając się na jego bezpośrednie działanie, najpierw na kwadrans, potem można ten czas przedłużyć. 

Stosować kremy do opalania chroniące przed UVA i UVB o minimum 30 SPF. Im wyższy faktor tym lepiej.

Źródło: materiały Novartis, firmy która dba o świadomość Polaków na temat czerniaka, jest partnerem Akademii Czerniaka, i sekcji naukowej Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej.  Więcej informacji o czerniaku na: www.AkademiaCzerniaka.pl.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Rak prostaty. Pomóż partnerowi zadbać o zdrowie

Niska świadomość społeczna i niechęć mężczyzn do wykonywania badań profilaktycznych, wciąż są powodem wysokiej śmiertelności na skutek nowotworu prostaty. Eksperci alarmują, że zachorowalność na raka prostaty stale wzrasta. W Polsce nowotwór ten stanowi już ok. 20 proc. wszystkich rozpoznanych nowotworów złośliwych. (fot. iStock)
Niska świadomość społeczna i niechęć mężczyzn do wykonywania badań profilaktycznych, wciąż są powodem wysokiej śmiertelności na skutek nowotworu prostaty. Eksperci alarmują, że zachorowalność na raka prostaty stale wzrasta. W Polsce nowotwór ten stanowi już ok. 20 proc. wszystkich rozpoznanych nowotworów złośliwych. (fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Pomimo, że rak prostaty jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym wśród mężczyzn, wciąż pozostaje tematem tabu. Wielu mężczyzn decyduje się na badania prostaty dopiero po namowach żony lub partnerki. Jak pokazują liczne statystyki, to kobiety odpowiadają za blisko 80% przypadków wykrycia męskich nowotworów. Posiadają one największą siłę perswazji i są w stanie przekonać mężczyzn do badań profilaktycznych.

Co piąty mężczyzna zmagający się z chorobą onkologiczną, choruje na raka prostaty. Z powodu tego nowotworu umiera w Polsce około 15 pacjentów dziennie. Tymczasem wykrycie choroby na wczesnym etapie daje nawet 90% szans na wyleczenie.

- Każdego dnia w naszym kraju około 44 mężczyzn dowiaduje się, że choruje na raka prostaty. Rocznie w wyniku tej choroby umiera niemal 5 tys. pacjentów, co sprawia, że rak prostaty zajmuje 10. miejsce wśród zgonów z powodu nowotworów złośliwych u mężczyzn. Statystyki te można jednak zmienić, bo chociaż zachorowalność na raka prostaty charakteryzuje się wysoką dynamiką wzrostu, to wczesna diagnostyka znacznie zwiększa szanse pacjenta na wyleczenie i daje szerokie możliwości terapeutyczne. Dlatego tak ważna jest edukacja społeczeństwa na temat tej choroby oraz zachęcanie mężczyzn do profilaktyki i regularnego wykonywania badań – mówi dr n. med. Tomasz Chwaliński, specjalista urolog, ekspert w leczeniu nowotworów układu moczowego, Ordynator Oddziału Urologii w Mazowieckim Szpitalu Onkologicznym w Wieliszewie k/Legionowa.

Jak duży wpływ na męskie decyzje w tej dziedzinie mają kobiety ? – Uważam, że ten wpływ jest bardzo duży. Obserwujemy zresztą, że na konsultacje często przychodzą pary  – podkreśla specjalista urolog. Wielu mężczyzn decyduje się na badania i konsultacje pod wpływem sugestii ze strony partnerki. Niektórzy sami przyznają w gabinecie, że przyszli „bo żona nalegała”.

Rak prostaty – kto jest najbardziej narażony?

Prostata, nazywanej inaczej gruczołem krokowym lub sterczem, stanowi element męskiego układu rozrodczego i pełni funkcję w produkcji nasienia. W jej obrębie może dochodzić do różnych zmian chorobowych (np. przerost gruczołu krokowego), często o charakterze nowotworowym.

- Rak prostaty jest nowotworem złośliwym, powstającym na skutek niekontrolowanego mnożenia się zmutowanych komórek prostaty. W większości przypadków trudno jest ustalić przyczynę mutacji genetycznej u indywidualnego pacjenta. Istnieje jednak szereg czynników, które zwiększają ryzyko zachorowania na raka prostaty – wyjaśnia dr Tomasz Chwaliński.

Najwięcej zachorowań notuje się między 60 a 70. rokiem życia, choć choruje też wielu młodszych mężczyzn. – Im więcej przypadków zachorowania na raka prostaty było w naszej rodzinie, tym większe prawdopodobieństwo, że choroba może dotyczyć także nas. Dlatego tak ważne jest, by osoby szczególnie narażone były w stałym kontakcie z lekarzem i systematycznie się badały. – podkreśla dr Tomasz Chwaliński.

Ciekawe są również predyspozycje związane z rasą. Rasa czarna ma wysokie predyspozycje do nowotworów prostaty o wysokim stopniu złośliwości.

Czy nowotworom prostaty można zapobiegać?

Regularnym badaniom urologicznym powinni się poddawać wszyscy mężczyźni po zakończeniu 50. roku życia, a nawet, ze względu na rosnącą liczbę nowotworów, już po 40. roku życia.

Pomimo tego, że o chorobie nowotworowej decydują najczęściej czynniki genetyczne, dobrze jest zadbać o odpowiedni styl życia, który wpłynie na mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia choroby. Co przyczynia się do zmniejszenia ryzyka? – Redukcja masy ciała, zmniejszenie ilości białka w diecie, a także alkoholu, aktywność fizyczna. Uważa się, że pozytywne działanie mają likopeny, zawarte w pomidorach po obróbce cieplnej (czyli sosy, przeciery pomidorowe) i ogólnie dieta śródziemnomorska – wymienia dr Chwaliński.

Warto też wziąć po uwagę, że nowotwory prostaty rozwijają się w różnym tempie. – Mamy różne stopnie złośliwości. Przy niskiej złośliwości choroba rozwija się dość powoli. W przypadku zmian o wysokim stopniu złośliwości, rozwój nowotworu można porównać do pożaru suchego lasu. Chorzy wymagają więc intensywnego leczenia w szybkim tempie. – podkreśla specjalista.

Rak prostaty najczęściej rozwija się bezobjawowo, szczególnie w początkowej fazie choroby. Zdarza się jednak, że u niektórych mężczyzn niepokojącym sygnałem bywają zaburzenia erekcji. Są też inne symptomy mogące świadczyć o raku prostaty.

- O ile u części mężczyzn, u których z czasem diagnozuje się raka prostaty, mogą wystąpić problemy z oddawaniem moczu,  krew w moczu czy nasieniu, a w bardziej zaawansowanych przypadkach nawet całkowity bezmocz, ból w kroku czy wynikające z przerzutów do kości bóle kostne, to jednak w dużej mierze rak prostaty nie sygnalizuje swojej obecności. Nie mając symptomów jesteśmy nieświadomi rozwoju nowotworu aż do jego późnego stadium. Tymczasem szacowana długość dalszego życia przy wczesnym wykryciu raka prostaty i wdrożeniu odpowiedniego leczenia, wynosi ponad 15 lat. Dlatego panowie, nie bójcie się i idźcie się zbadać. Przy dzisiejszych osiągnięciach medycyny rak prostaty może być naprawdę skutecznie leczony – apeluje dr Tomasz Chwaliński.

Rak prostaty – jakie badania profilaktyczne należy wykonać?

Podstawą jest badanie PSA – marker przerostu prostaty oznaczany we krwi. PSA (ang. Prostate Specific Antygen) jest uwalnianym do krwi białkiem, wytwarzanym wyłącznie przez komórki prostaty.

Test PSA to proste i szybkie badanie, które umożliwia sprawdzenie poziomu antygenu swoistego prostaty z krwi badanego. Nieprawidłowe stężenie PSA we krwi wskazuje na możliwą obecność raka prostaty i stanowi wskazanie do biopsji prostaty. Europejskie Towarzystwo Urologiczne rekomenduje regularne oznaczanie PSA we krwi od 50. roku życia, a w przypadku, gdy w rodzinie występowały zachorowania na raka prostaty, wykonywanie badań PSA zaleca się już od 45 roku życia. Niestety nowotwór stercza dla wielu panów wciąż jest chorobą wstydliwą, przez co unikają wizyt u lekarzy i nie badają się regularnie – mówi dr Tomasz Chwaliński.

Z raportu „Narodowego Testu Zdrowia Polaków” wynika, że badaniu PSA poddało się zaledwie 37 proc. Polaków w wieku od 55. do 64. lat.

Kolejnym podstawowym badaniem diagnostycznym raka prostaty jest badanie per rectum. Jednak wielu mężczyzn ma poważne opory właśnie przed tym badaniem. – Badanie polega na wprowadzeniu palca w odbytnicę pacjenta. Na podstawie dotyku lekarz stwierdza, czy na powierzchni prostaty pojawiły się guzki lub, czy nie jest ona powiększona. Choć badanie jest szybkie i bezbolesne, wielu mężczyzn wciąż go unika, odbierając sobie tym samym szansę na wczesne wykrycie choroby i jej wyleczenie. A połączenie badania per rectum i badania PSA pozwala na dość czułe wyselekcjonowanie grupy chorych wymagających dalszej diagnostyki. – podkreśla dr Tomasz Chwaliński i dodaje: W ostatnich latach dopracowano metodę badania chorych za pomocą rezonansu magnetycznego, co w istotny sposób zwiększyło możliwości diagnostyczne wykrywania wczesnych przypadków raka gruczołu krokowego, a także pozwoliło selekcjonować grupy chorych wymagających agresywnego leczenia onkologicznego.

Niepokojące są jednak ostatnie miesiące, związane z sytuacją epidemiologiczną. Jak na wczesną diagnozę onkologiczną wpływa pojawienie się Covid-19? – Obserwujemy zmniejszenie odsetka chorych zgłaszających się we wczesnym stadium. Nasze obserwacje dotyczą ostatniego pół roku, od marca i kwietnia. W jaki sposób będzie się sytuacja rozwijać - trudno powiedzieć. Jednak wszyscy lekarze, zajmujący się leczeniem onkologicznym, wyrażają duże zaniepokojenie tym, że pacjenci się nie badają – podkreśla dr Chwaliński.

Mazowiecki Szpital Onkologiczny w Wieliszewie to miejsce, w którym od początku jego istnienia - ponad 10 lat - leczy się chorych na raka gruczołu krokowego. Dzięki stałemu rozwojowi szpital stał się unikalnym w skali kraju ośrodkiem, który oferuje pacjentom każdą z dostępnych w Polsce metod leczenia raka gruczołu krokowego. Szpital posiada też najnowocześniejszego robota operacyjnego - DaVinci System X umożliwiającego małoinwazyjne leczenie operacyjne, które powoli staje się światowym standardem.

  1. Zdrowie

Choroby tarczycy najczęściej występują u kobiet. Jak można im zapobiegać?

Szacuje się, że co piąty Polak ma jakieś problemy z tarczycą, z czego większość przypadków stanowią kobiety. (Fot. Getty Images)
Szacuje się, że co piąty Polak ma jakieś problemy z tarczycą, z czego większość przypadków stanowią kobiety. (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 2 Zdjęć
Według badań opublikowanych przez National Institutes of Health Autoimmune Diseases Coordinating Committee (Komitet Koordynacyjny Chorób Autoimmunologicznych Narodowego Instytutu Zdrowia) choroby autoimmunologiczne dotykają blisko 5% populacji krajów zachodnich,  z czego prawie 80% pacjentów stanowią kobiety. Do najbardziej rozpowszechnionych schorzeń tego typu zalicza się choroby tarczycy.

Częstość pojawiania się u kobiet autoimmunizacyjnego zapalenia tarczycy z niedoczynnością wynosi 350 przypadków na 100 tys. osób rocznie, natomiast u mężczyzn – 80 przypadków na 100 tys. osób rocznie; z kolei zapalenie tarczycy z nadczynnością stanowi u kobiet 80 przypadków na 100 tys. osób rocznie, a u mężczyzn 8 przypadków na 100 tys. osób rocznie.

Podobna dysproporcja dotyczy też Polski. Kobiety w Polsce zapadają na choroby tarczycy dziewięć razy częściej niż mężczyźni. Dlaczego tak się dzieje? - Tak do końca nie wiadomo. Kobiety podlegają znacznie większym wpływom hormonalnym niż mężczyźni, i pewnie ma to jakieś znaczenie. Bardzo istotna jest nie tylko płeć, ale i wiek, ekspozycja na tło promieniowania jonizującego, które w ostatnich latach znacząco się zwiększyło. Coraz więcej interwencji medycznych wiąże się z promieniowaniem jonizującym. Rozpowszechnienie tomografii komputerowej, katastrofa w Czarnobylu czy też niedobór jodu niewątpliwie oddziałują na polską populację. Trzeba przy tym zaznaczyć, że jedno badanie tomograficzne rocznie jest dla pacjenta całkowicie bezpieczne. – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Marcin Barczyński, z-ca kierownika Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej z Onkologią w Szpitalu Miejskim Specjalistycznym im. G. Narutowicza w Krakowie, Prezes Polskiego Klubu Chirurgii Endokrynologicznej.

Wpływ hormonów płciowych na funkcjonowanie układu immunologicznego podaje się jako jedną z głównych przyczyn częstej zachorowalności u kobiet. Gdy układ immunologiczny błędnie rozpoznaje komórki tarczycowe jako obce, zaczyna je atakować za pomocą autoprzeciwciał. W efekcie dochodzi do nadczynności tarczycy (choroba Gravesa-Basedowa) lub niedoczynności (choroba Hashimoto, która atakuje najczęściej kobiety w wieku 30 – 50 lat).

Jednak nie tylko Hashimoto jest problemem, z którym boryka się wiele Polek. W Polsce coraz częściej diagnozuje się nowotwory tarczycy.

- Rak tarczycy jest obecnie na szóstym miejscu, jeśli chodzi o częstość występowania u kobiet i stanowi już 4% wszystkich nowotworów złośliwych rozpoznawanych w Polsce w ciągu roku u kobiet (u mężczyzn jest poza pierwszą dziesiątką)… – podaje prof. Barczyński. Zaznacza również, że kwestia świadomości związanej z chorobami tarczycy pozostawia wiele do życzenia. Wiele osób dba o siebie i promuje zdrowy styl życia, jednak duża liczba chorych doprowadza do dużych guzowatych rozrostów w tarczycy, co uniemożliwia normalne funkcjonowanie.

Tarczyca, gdy choruje nie boli i długo nie daje o sobie znać. Jednak jej praca ma znaczący wpływ na cały organizm. Hormony tarczycy regulują m.in. metabolizm i termostatykę organizmu. Dlatego warto być czujnym i w porę się przebadać. Jakie objawy powinny nas zaniepokoić? – Są dwie grupy takich objawów: wynikające ze zmienionej czynności tarczycy oraz ze zmian ogniskowych. Niedoczynności tarczycy towarzyszy spowolnienie, ospałość, brak napędu do pracy, niechęć. Pewnie wszyscy doświadczamy tego w sezonie jesienno-zimowym. Na drugim biegunie są objawy nadczynności tarczycy: nadmiar energii, pobudzenie, tachykardia, zaburzenia rytmu serca, zwłaszcza u osób starszych. – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Marcin Barczyński – Jeśli chodzi o diagnostykę zmian ogniskowych, to podstawą jest badanie ultrasonograficzne, które pozwala ocenić cechy fenotypowe guza. Zmiana, która budzi niepokój jest hypoechogeniczna, ma nieregularne granice, posiada mikrozwapnienia. Zmiany, które niosą większe ryzyko nowotworu złośliwego ocenia się metodą biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej. Ocena cytologiczna materiału w wielu wypadkach pozwala ustalić rozpoznanie, co z kolei pomaga w zakwalifikowaniu pacjenta do ewentualnego zabiegu operacyjnego.

Warto też mieć na uwadze, że w przypadku chorób tarczycy istnieją schorzenia towarzyszące (co może być wynikiem sąsiadujących ze sobą genów) – takim częstym zestawieniem jest Hashimoto i insulinooporność . Otyłość (z którą związany jest problem insulinooporności) podaje się zresztą jako jeden z głównych powodów wzrostowej tendencji zachorowań na raka tarczycy. – Trzeba pamiętać, że tkanka tłuszczowa stanowi rezerwuar dla toksyn, rozpuszczalnych w tłuszczach, które mają potencjał uszkadzania DNA komórek. – podkreśla prof. Barczyński.

Innymi czynnikami, oprócz otyłości, zwiększającymi ryzyko rozwoju chorób tarczycy są:

  • stres, który osłabia znacznie układ immunologiczny
  • większa ekspozycja na promieniowanie jonizujące (częstsze badania RTG)
  • używki
  • toksyny środowiskowe (w tym smog)
  • niedobór lub nadmiar jodu
Zdaniem profesora należy jeszcze wskazać składniki odżywcze, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Oprócz jodu eksperci wymieniają: żelazo, cynk, selen, witaminy z grupy B, a także witaminy C i D. Dlatego powinniśmy zadbać o ich odpowiednią ilość w codziennej diecie.

Źródła:

  1. Wywiad z prof. dr hab. n. med. Marcinem Barczyńskim „Operacja tarczycy bez blizn? To już możliwe” w ramach przeprowadzenia pierwszej w Polsce (i drugiej na świecie)operacji usunięcia tarczycy z wykorzystaniem najnowszego neuromonitorgu Nim Vital, pozwalającego na monitorowanie nerwów krtani i strun głosowych podczas zabiegu usuwania
  2. Autoprzeciwciała.info

  1. Zdrowie

Drogowskazy: gdzie udać się po pomoc w leczeniu onkologicznym?

Dla aktywnie szukających wsparcia oraz wiedzy wykraczającej poza standardy zebraliśmy adresy, pod którymi warto szukać kompetentnych przewodników. (fot. iStock)
Dla aktywnie szukających wsparcia oraz wiedzy wykraczającej poza standardy zebraliśmy adresy, pod którymi warto szukać kompetentnych przewodników. (fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Kilkanaście lat temu Agata Polińska zdaniem lekarzy nie miała dużych szans na wyleczenie. A jednak wyzdrowiała. Nie jest to efekt cudu, lecz determinacji całej rodziny, która szukała wszędzie wszystkiego, co mogłoby jej pomóc.

Agata kiedy usłyszała diagnozę, oświadczyła lekarzowi prowadzącemu, że chce zawalczyć o zdrowie, a nie o przeżycie jedynie kilku lat, a do takiego właśnie paliatywnego leczenia została zakwalifikowana. Chciała dowiedzieć się, czy istnieją skuteczne metody leczenia poza standardem proponowanym choremu w Polsce. Trafiła na doktora z otwartą głową, który uszanował jej wybór i wspomógł starania, dzieląc się z nią swoją wiedzą o wariantach terapii stosowanych na całym świecie. Wspólnie wybrali program postępowania.

Z pomocą rodziny Agata sama sfinansowała część terapii, która nie była refundowana przez NFZ. I choć mieszkała w Warszawie, w dodatku na Ursynowie, gdzie znajduje się słynne Centrum Onkologii, leczyła się w Gdańsku i Poznaniu, gdzie jej aktywna postawa spotkała się ze zrozumieniem, a nawet uznaniem. W tym czasie jej brat założył fundację Alivia, która pomaga pacjentom, zwłaszcza młodym, zdobyć wiedzę o leczeniu nowotworów poza Polską. Dziś oboje są filarami tej fundacji i doradcami przy wytyczaniu strategii walki z rakiem w Polsce.

Agata jest najlepszym dowodem na to, że warto szukać rozwiązań poza systemem i korzystać z pomocy różnych instytucji, fundacji, które przetarły już wiele szlaków.

Współtwórczyni i wiceprezes Fundacji od maja 2019 r. zasiada w komitecie Grupy Roboczej Rzeczników Pacjentów w ESMO – Europejskim Towarzystwie Onkologii Klinicznej. Grupa Robocza Rzeczników Pacjentów działa na rzecz lepszej opieki nad pacjentami w Europie, wśród swoich aktywności wymienia m.in. szerzenie wiarygodnych, rzetelnych informacji, organizację spotkań z pacjentami i organizacjami w celu wymiany doświadczeń, edukowanie lekarzy i personelu medycznego oraz budowanie platformy współpracy i koalicji na rzecz poprawy opieki onkologicznej.

Poniżej zamieszczamy DROGOWSKAZY, czyli adresy i opisy fundacji, towarzystw i serwisów onkologicznych

Polskie Towarzystwo Onkologiczne www.pto.med.pl Portal zrzesza ponad tysiąc lekarzy. Można tam znaleźć najnowsze informacje na temat osiągnięć naukowych w dziedzinie onkologii. Służy pomocą i wskazówkami dla pacjentów co do wyboru ośrodka i konkretnego lekarza – onkomapa.pl (czytaj pod hasłem: Fundacja Onkologiczna Osób Młodych „Alivia”).

Onkomapa.pl  - przewodnik po przyjaznych ośrodkach To internetowy przewodnik po ośrodkach onkologicznych w Polsce, tworzony przez pacjentów dla pacjentów. Na portalu tym chorzy i ich bliscy ocenili główne placówki onkologiczne oraz poszczególnych lekarzy w nich pracujących. Na podstawie tych opinii portal tworzy ranking ośrodków i lekarzy przyjaznych pacjentom. Alivia – Fundacja Onkologiczna Osób Młodych – twórca i administrator portalu, pracuje nad jej rozwojem.

Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne www.ptpo.org.pl Zrzesza wszystkich, którzy stykają się w swojej pracy albo w rodzinie z pacjentem onkologicznym. Propaguje znaczenie psychoonkologii, zaprasza do grup wsparcia dla chorych i ich rodzin, organizuje kursy dla wolontariuszy hospicyjnych. Świadczy pomoc w większych miastach Polski (mapa na stronie internetowej).

Polska Unia Onkologii  www.puo.pl Organizacja pozarządowa szerząca edukację z zakresu profilaktyki nowotworowej, m.in. „Mam haka na raka”. Prowadzi bezpłatne badania w ramach akcji „Stop nowotworom”. Zainicjowała akcję Dzień Drzwi Otwartych w placówkach onkologicznych i hematologicznych w całym kraju. Publikuje też mapę organizacji pacjentów w całej Polsce.

Zwrotnik Raka  www.zwrotnikraka.pl To największy w sieci serwis poświęcony tematyce onkologicznej (psychoonkologicznej) dedykowany pacjentom onkologicznym, ich bliskim i rodzinom, studentom medycyny, pracownikom służby zdrowia oraz wszystkim osobom zainteresowanym tematyką nowotworową. Zawiera rzetelne informacje oraz najświeższe doniesienia z zakresu leczenia onkologicznego, profilaktyki antynowotworowej oraz psychoonkologii. W myśl zasady: ekspedycja na życiowy zwrotnik Raka może przydarzyć się każdemu z nas! Warto wyruszyć przygotowanym! Wiedzieć więcej to bać się mniej!

Fundacja „OnkoCafe - Razem lepiej” www.onkocafe.pl Fundatorem i pomysłodawczynią utworzenia Fundacji „OnkoCafe - Razem lepiej” jest Anna Kupiecka, która w 2010 roku zachorowała na nowotwór piersi, a w 2012 roku, na portalu społecznościowym Facebook, stworzyła grupę wzajemnego wsparcia pod nazwą Fakraczki. Na niej osoby dotknięte chorobą nowotworową, dzieliły się swoim doświadczeniem napotkanym w procesie leczenia. Do najważniejszych zadań Fundacji należą: działalność na rzecz integracji, promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej i społecznej osób dotkniętych chorobą nowotworową, pozostających bez pracy; organizacja zajęć rehabilitacyjnych we współpracy z wyspecjalizowanymi placówkami medycznymi; wspieranie i utrzymywanie kontaktu z osobami chorymi onkologicznie oraz z ich rodzinami; organizowanie i prowadzenie wypoczynku dla osób dotkniętych chorobą nowotworową i ich bliskich lub opiekunów, w tym wyjazdów integracyjnych oraz rehabilitacyjnych; organizowanie grup wsparcia dla osób chorych onkologicznie i ich rodzin.

Polski Komitet Zwalczania Raka www.diagnosis.pl/polski-komitet-zwalczania-raka-5183.html Działa już od 1906 roku. Członek Stowarzyszenia Europejskich Lig Zwalczania Raka (Association of European Cancer Leagues – ECL). Prowadzi „telefony zaufania” dla chorych i ich rodzin. W 16 oddziałach krajowych organizuje nieodpłatne wizyty domowych lekarzy specjalistów u chorych na nowotwory.

Fundacja Onkologiczna Osób Młodych „Alivia”  www.alivia.org.pl Fundacja stara się zapewnić dostęp do odpowiedniej informacji na temat leczenia refundowanego, nierefundowanego i dostępnego wyłącznie za granicą. Program Skarbonka służy organizowaniu środków finansowych dla konkretnych, zgłoszonych pacjentów w kryzysowej sytuacji finansowej. Program Czerwona Skrzynka – interwencjom w imieniu pacjentów oraz pomocy doradczo-prawnej. Fundacja prowadzi też stronę internetową z najnowszymi informacjami dotyczącymi onkologii. Służą temu dwa interaktywne portale, czyli Onkomapa – stale uzupełniany o nowe opinie pacjentów ranking lekarzy oraz ośrodków onkologicznych w Polsce (www.onkomapa.pl) oraz Kolejkoskop, czyli portal internetowy (Kolejkoskop.pl), dzięki któremu pacjenci mogą sprawdzić realny czas oczekiwania na poszczególne badania obrazowe w poszczególnych szpitalach i placówkach diagnostycznych w całej Polsce.

Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie www.raknroll.pl Fundacja założona przez Magdalenę Prokopowicz zmienia schemat myślenia o chorobie nowotworowej i działa na rzecz poprawy jakości życia chorych na raka: odczarowuje chorobę i sposób mówienia o niej. Stąd np. album „Pier(w)si w Polsce”. Działają interwencyjnie, prowadzą wiele akcji, na przykład „Daj włos”, czyli zbiórkę włosów na peruki dla kobiet po chemioterapii od osób, które zmieniają fryzurę.

Stowarzyszenie Wspierania Onkologii „Unicorn”  unicorn.org.pl Częścią krakowskiego stowarzyszenia jest Centrum Psychoonkologii „Unicorn”. Prowadzi ono ośrodek Zielony Dół – pierwsze w Polsce stacjonarne, specjalistyczne centrum psychoonkologii, które oferuje nie tylko pomoc psychologiczną, ale także konsultacje onkologiczne, dietetyczne i zajęcia ruchowe, takie jak: nordic walking, pilates, jogę oraz wiele rodzajów terapii uzupełniającej.

Polska Fundacja Europejskiej Szkoły Onkologii www.pfeso.edu.pl Niepubliczny ośrodek rozpoznawania, leczenia i profilaktyki nowotworów. Organizuje kursy szkoleniowe dla lekarzy i pielęgniarek, wspiera finansowo badania naukowe oraz rozwój diagnostyki onkologicznej. Prowadzi przychodnię specjalistyczną, a w niej bezpłatne konsultacje w zakresie zaburzeń nietrzymania moczu, badań mammograficznych dla kobiet powyżej 55. roku życia oraz diagnostyki czerniaka i raka skóry z użyciem dermoskopu.

Fundacja Instytut Rozwoju Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej www.prawapacjenta.eu Portal skierowany do pacjentów, odbiorców usług zdrowotnych, aby byli świadomymi użytkownikami systemu ochrony zdrowia i aby łatwiej dokonywali racjonalnego wyboru między oferowanymi świadczeniami medycznymi. Także aby mogli z nich korzystać w sposób bezpieczny i satysfakcjonujący, a gdy zaistnieje taka konieczność, potrafili dochodzić rekompensaty za doznane krzywdy lub szkody.

Forum onkologiczne „Dum Spiro Spero” www.forum-onkologiczne.com.pl Stawia na wsparcie informacyjne pacjenta onkologicznego oraz jego najbliższych. Propaguje korzystanie z opieki hospicyjnej, nawiązywanie partnerskich relacji pomiędzy pacjentem a jego lekarzem oraz rozpowszechnia ideę walki z bólem nowotworowym. Prowadzi internetowe forum onkologiczne – źródło wielu cennych informacji, można tam uzyskać fachową opinię lekarzy.

Fundacja DKMS Polska www.dkms.pl Największa w Polsce baza dawców komórek macierzystych. Jeśli zechcesz zostać dawcą szpiku, za pośrednictwem tej strony możesz się zarejestrować. Otrzymasz wtedy formularz zgłoszeniowy oraz instrukcje dotyczące pobrania wymazu, na podstawie którego będziesz zakwalifikowany jako potencjalny dawca. Przekonasz się też, jak łatwo i bezboleśnie można uratować czyjeś życie.

Fundacja Urszuli Jaworskiej  www.fundacjauj.pl Zajmuje się szeroko pojętą pomocą ludziom chorym na białaczkę i inne nowotwory krwi. Prowadzi akcje edukacyjne i informacyjne w prasie, radiu i telewizji na temat tworzenia banków dawców szpiku oraz przeszczepów szpiku kostnego, a przede wszystkim pozyskuje potencjalnych dawców szpiku. Szczególną opieką fundacja otacza chorych na białaczkę i inne nowotwory krwi, nowotwory mózgu, szpiczaka mnogiego oraz na SM i WZW typu C.

Internetowy serwis honorowego krwiodawstwa www.krewniacy.pl Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi promuje honorowe krwiodawstwo, współpracując z rządowymi instytucjami odpowiedzialnymi za pobór krwi, takimi jak Instytut Hematologii i Transfuzjologii, oraz regionalnymi centrami krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Odrębną działalność prowadzi fundacja na rzecz transplantologii, budując pod hasłem „Obdaruj sobą innych” łańcuch Krewniaków (www.transplantacje.org). Propaguje wypełnianie oświadczenia woli na wypadek nagłej śmierci w kwestii użycia narządów do ratowania życia innym.

Fundacja Spełnionych Marzeń www.spelnionemarzenia.org.pl Utworzona z myślą o chorych na raka dzieciach i ich rodzicach. Działa już w kilku miastach Polski. Dla dzieci fundacja organizuje m.in. Onko-Olimpiadę, pokazy mody Dzieci – Dzieciom; Ogólnopolski Zjazd Dzieci i Młodzieży „Benefis Marzeń”; Harleyadę Marzeń – rajd motocyklowy po Warszawie. Z myślą o rodzicach prowadzone są programy psychoonkologiczne, powstał też m.in. Dom Rodzica – hostel dla rodziców dzieci przebywających na oddziałach onkologicznych warszawskich szpitali. Fundacja pomaga także finansowo poszczególnym rodzinom.

Oncompass www.oncompass.pl Unikatowy serwis, który dostarcza pacjentom i lekarzom informacji o dostępnych opcjach terapii celowanych na całym świecie w oparciu o badanie mutacji genowych. Dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć więcej. Ale też są gotowi ponieść koszty finansowe leczenia.

Fundacja Znajdź Pomoc www.znajdzpomoc.pl W 2018 roku połączyła się z Fundacją United Way Polska. Otacza opieką pacjentów chorych onkologicznie, współorganizując wolontariat w szpitalach. Ponadto zajmuje się dystrybucją poradników dla pacjentów, organizuje szkolenia, warsztaty oraz wsparcie psychoonkologiczne i prawnicze.

Fundacja „Tam i z Powrotem” tamizpowrotem.org W Radzie Fundacji zasiadają wybitni onkolodzy oraz osoby pragnące poświęcić swój czas i energię realizacji działań statutowych Fundacji. Fundacja „Tam i z powrotem” ma dwa zasadnicze zadania do spełnienia. Pierwszy to wspieranie finansowe polskiej onkologii po przez rozmaite formy zbiórki pieniędzy i realizacje niezbędnych projektów. Drugim zaś zadaniem jest szeroko pojęte działanie informacyjno – promocyjne, którego celem jest podniesienie w polskim społeczeństwie świadomości i wiedzy na temat chorób nowotworowych, sposobów ich leczenia i profilaktyki.

Fundacja „Dobrze że jesteś”  dobrzezejestes.pl Fundacja „Dobrze że jesteś” (OPP) jest jedyną w Polsce organizacją, której wolontariusze każdego dnia niosą stałą pomoc w skali ponad 40 tysięcy godzin rocznie pacjentom dorosłym przebywającym na onkologicznych i hematologicznych oddziałach szpitalnych. Od 14 lat działa w szpitalach w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu, w sumie na 28 oddziałach. Jest to wolontariat wysoko wyspecjalizowany, zakrojony na bardzo dużą skalę. Wymaga to stałej rekrutacji, szkoleń, systemu wprowadzania do szpitali, koordynacji i monitorowania dyżurów oraz współpracy ze szpitalami.

Stowarzyszenie „Amazonki” (www.amazonki.org.pl ) skupia kobiety chore na nowotwory piersi. Pomaga w dochodzeniu do równowagi psychofizycznej po przeżyciach związanych z chorobą. Celem ruchu jest dostarczanie kobietom chorym na raka piersi emocjonalnego i praktycznego wsparcia, ułatwienia im podejmowania osobistych decyzji w znalezieniu motywacji powrotu do zdrowia i uzyskaniu możliwie najlepszej jakości życia. Ruch Amazonek liczy obecnie ok. 20 tys. członkiń, zrzeszonych w 207 klubach i filiach. Niektóre kluby prowadzą także stałą edukację i rehabilitację.

  1. Psychologia

Wystartował bezpłatny cykl warsztatów online wspierający odporność psychiczną

Przy takich chorobach jak nowotwór psychika również potrzebuje profesjonalnego wsparcia. (fot. iStock)
Przy takich chorobach jak nowotwór psychika również potrzebuje profesjonalnego wsparcia. (fot. iStock)
Zobacz galerię 2 Zdjęć
Chorzy na raka mierzą się nie tylko z długo trwającą i często bolesną terapią, muszą też stawić czoła lękom, rozpaczy, wątpliwościom, czy uda im się wyzdrowieć. Chorobę interpretują jako wyrok. Dla ich bliskich jest to również bardzo trudny emocjonalnie czas.

Chorzy na raka mierzą się nie tylko z długo trwającą i często bolesną terapią, muszą też stawić czoła lękom, rozpaczy, wątpliwościom, czy uda im się wyzdrowieć. Chorobę interpretują jako wyrok. Dla ich bliskich jest to również bardzo trudny emocjonalnie czas.

Diagnoza jest dla większości pacjentów tak dużym stresem, że często utrudnia im normalne funkcjonowanie. Niektórzy zaczynają wątpić w sens życia i tracą wiarę, że terapia przyniesie pozytywne skutki. Strach przenosi się na całą rodzinę. Dlatego właśnie, w tych ciężkich chwilach, warto korzystać z pomocy psychologa i wsparcia innych specjalistów – wsparcia, które pomoże wyrwać się z natłoku czarnych myśli, wyciszyć emocje i obniżyć stres utrudniający leczenie.

„Zdrowiej” to cykl warsztatów online wspierających radzenie sobie ze stresem dla osób w trakcie leczenia onkologicznego i ich bliskich.

Celem cotygodniowych spotkań jest pomoc w złagodzeniu psychicznych i fizycznych objawów związanych z przebiegiem choroby nowotworowej. Jak podkreśla Elżbieta Kozik, prezes Ruchu Społecznego Polskie Amazonki: „Prowadzone przez nas spotkania online są źródłem inspiracji i wsparciem dla pacjentów i ich bliskich w całej Polsce, którzy czują silny stres i chcą lepiej sobie z tym stresem radzić. Obecna sytuacja może być szczególnie wymagająca dla osób w trakcie leczenia onkologicznego, które już wcześniej doświadczały przecież dużo stresu. Przekazujemy konkretną wiedzę i ćwiczenia, które praktycznie pokazują jak wzmacniać się na co dzień. Co tydzień zajmujemy się innym tematem, zapraszamy serdecznie”.

Specjaliści, którzy prowadzą warsztaty, opierają się na takich metodach jak mindfullness, czy coaching kryzysowy, który jest pomocny przy bardzo silnych emocjach, gdy chory przestaje radzić sobie z kryzysem.

- Mindfulness czyli metoda rozwijania uważności poprzez medytację od wielu lat praktykowana jest jako uzupełnienie leczenia szpitalnego i w wielu krajach jest refundowana przez system ochrony zdrowia. Badania naukowe pokazują, że praktyka uważności prowadzi do łagodzenia objawów, zarówno psychicznych i fizycznych związanych z leczeniem chorób onkologicznych, takich jak ból, stres, zmęczenie. Poprawia jakość życia, optymalizuje układ odpornościowy oraz poprawia nastrój” – mówi Magdalena Knefel, członek zarządu PARS Polskie Amazonki Ruch Społeczny oraz współprowadząca warsztaty.

Cykl warsztatów rozpoczął się 29 września. Udział w spotkaniach jest bezpłatny. Aby w nich uczestniczyć należy wypełnić formularz.

Program kolejnych spotkań:

  • 6.10. - jak radzić sobie z emocjami i oswajać te, które są nieprzyjemne?
  • 13.10. – jak radzić sobie z myślami, kształtować wspierające przekonania oraz znaleźć sposób na zamartwianie?
  • 20.10. - jak pomagać sobie kiedy dopada kryzys?
  • 27.10.- jak radzić sobie ze stresem?
  • 3.11. – jak skutecznie komunikować się z bliskimi?
  • 10.11.- jak wspierać i uzyskać wsparcie, którego potrzebujesz?
  • 17.11. – jak zaprosić do życia więcej wdzięczności i przyjemności?

Więcej informacji na stronie www.ruchspoleczny.org.pl

Polskie Amazonki Ruch Społeczny to organizacja pożytku publicznego, której celem jest wywarcie pozytywnego wpływu na standard diagnostyki, leczenia i rehabilitacji wszystkich rodzajów nowotworów. Stowarzyszenie inicjuje i wspiera akcje profilaktyczne i edukacyjne związane z rakiem piersi, tarczycy, płuc, skóry, jajnika, wątroby oraz nerek.

  1. Zdrowie

Rak piersi: mamy skuteczne terapie. Rozmowa z onkologiem klinicznym dr. Tomaszem Sarosiekiem

Pacjentki mają teraz dużo większe szanse na całkowite wyleczenie, także przy zaawansowanych postaciach raka. (Fot. Getty Images)
Pacjentki mają teraz dużo większe szanse na całkowite wyleczenie, także przy zaawansowanych postaciach raka. (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Październik jest miesiącem profilaktyki raka piersi. To choroba, którą można leczyć. Jest tylko jeden warunek: jak najwcześniejsze jej wykrycie. – Jeśli dostajemy zaproszenie na badania przesiewowe, nie wyrzucajmy go do kosza. Także i dziś, podczas pandemii. Większym zagrożeniem jest zbyt późne wykrycie choroby niż ryzyko związane z pójściem do przychodni czy szpitala na mammografię – mówi onkolog kliniczny dr Tomasz Sarosiek.

Czy od marca, od lockdownu związanego z pandemią, zmniejszyła się w widoczny sposób liczba kobiet, które robią sobie badania profilaktyczne? Nie mam danych statystycznych, ale mogę opowiedzieć o moich obserwacjach. Widzę, że zwiększył się stopień zaawansowania tych raków piersi, które do mnie docierają. I wydłużył się czas od podejrzenia choroby do wizyty u onkologa. Kiedyś przychodziło więcej pacjentek w pierwszych stadiach, dziś widzę duże guzy z przerzutami do węzłów chłonnych.

Czyli przez te parę miesięcy kobiety nie szły na badania? To pewnie jedno. Drugie – że diagnostyka trwa dłużej, dłużej czeka się na wizyty, na badania. Pacjentki mówią, że często miały przekładane i badania, i wizyty. Najgorzej z zapisami do lekarza rodzinnego, a często panie z nim najpierw chcą się skonsultować, czekają, a potem okazuje się, że to tylko telekonsultacja.

A ta w przypadku raka piersi nie zdaje egzaminu. Nie, lekarz musi dotknąć. Była poprawa w czerwcu, lipcu, dziś znowu widzę, że jest gorzej. Teraz, we wrześniu, przychodzą pacjentki, które pierwsze objawy miały w maju.

I to już jest problem? Tak, najczęściej wtedy guz ma już powyżej dwóch centymetrów, zajęte są węzły chłonne. Przed pandemią było u mnie dużo pacjentek z wczesnym rakiem piersi odkrytym w ramach badań screeningowych. Czyli kobieta robiła mammografię, wychodziło coś nieprawidłowego, kierowano ją na dalszą diagnostykę, wykrywano raka, który miał półtora, jeden centymetr, czasem mniej. Teraz takich pacjentek przychodzi do mnie zdecydowanie mniej, bo, jak myślę, spadła liczba pań wykonujących badania profilaktyczne. Natomiast zwiększyła się – ale to oczywiście tylko moja obserwacja, nie wiem, czy ma odzwierciedlenie w danych – liczba pacjentek, które same sobie odkryły guzek. Wydaje mi się więc, że spadła liczba pań robiących mammografię profilaktyczną. A te przypadki, kiedy pacjentka sama sobie wykrywa guzek przez badanie palpacyjne to na ogół sytuacje, kiedy nowotwór jest już bardziej zaawansowany.

Ale zaproszenia na mammografie screeningowe są wysyłane, niedawno sama takie dostałam. Tak, tylko pytanie, ile osób na to zaproszenie odpowiada. Może kobiety uważają, że teraz, kiedy jest pandemia, takie badanie nie jest najważniejsze, że to może poczekać. Nie stanowi dla nich priorytetu.

A pan jako onkolog mówi: badać się, nie czekać? Zdecydowanie tak. Rozumiem, że są osoby, które boją się koronawirusa. Ale te same osoby na ogół wychodzą do sklepu, na pocztę, do kościoła. Tam są co najmniej tak samo narażone – a pewnie nawet bardziej, bo w przychodni czy szpitalu wszyscy są w maseczkach, w sklepie – nie zawsze.

Czy w ostatnich latach zaszły zmiany w leczeniu raka piersi? Tak, i są to zmiany korzystne. Od 2015 roku ruszyło dopisywanie nowych leków do programów lekowych. Wcześniej przez wiele lat mieliśmy zastój. Były tylko dwa leki celowane przy leczeniu raka piersi, trastuzumab i lapatynib, program się nie zmieniał. Potem został dopisany pertuzumab, potem trastuzumab emtansine, pojawiły się dwa  inhibitory kinaz zależnych od cyklin (CDK) 4 i 6, tzw. cykliby – rybocyklib i palbocyklib, teraz we wrześniu doszedł abemacyklib, dodatkowo zwiększyła się dostępność tych leków, bo doszły nowe wskazania, w których są one refundowane. To duży krok naprzód.

Czyli nie musimy mieć kompleksów względem Zachodu, jeśli chodzi o najlepsze metody leczenia? Nie, teraz wszystkie leki celowane stosowane w leczeniu raka piersi są w Polsce dostępne – no, może poza olaparibem stosowanym przy nowotworach z wadliwą mutacją genu BRCA1 i BRCA2 oraz atezolizumabem w leczeniu zaawansowanego raka tzw. potrójnie ujemnego. Można powiedzieć, że w 90 procentach to, co najlepsze na świecie, mają i polskie pacjentki.

Jak to zmienia skuteczność leczenia? Pacjentki mają teraz dużo większe szanse na całkowite wyleczenie, także przy zaawansowanych postaciach raka. Jeśli chodzi o leczenie raka z przerzutami, są dłuższe mediany tzw. przeżycia bez progresji choroby (ponad dwa lata) u chorych, które mogą otrzymywać hormonoterapię i cykliby – w porównaniu do dawnej sytuacji, kiedy mieliśmy dla nich tylko hormonoterapię (leczenie działało ok. 14 miesięcy). Więc nowa terapia działa średnio 10 miesięcy dłużej niż dotychczasowa, a przecież po jej zakończeniu są jeszcze dostępne kolejne linie leczenia. Warto było o to walczyć. Jeśli pacjentka ma odpowiedni typ raka z receptorem estrogenowym, to nawet przy chorobie zaawansowanej można mówić o szansach na przeżycie kilkuletnie.

Mówi pan o odpowiednim typie raka. A jakie są właściwie te typy? Mamy trzy główne typy. HER2 dodatni, potrójnie ujemny i rak luminalny A i B. Rak luminalny to taki, który ma dodatni  receptor estrogenowy, najczęściej też receptor progesteronowy, czyli jest wrażliwy na leki hormonalne i ma z reguły mniej agresywny przebieg.

Typ HER2 dodatni – z nadekspresją białka powierzchniowego HER2, to białko z rodziny receptorów naskórkowego czynnika wzrostu, jeśli jest go za dużo, komórki są silnie stymulowane do podziałów, dzielą się szybciej, rak jest bardziej agresywny.

Trzeci typ ma ujemne wszystkie receptory: estrogenowy, progesteronowy i HER2 – to potrójnie ujemny rak piersi. Jest najtrudniejszy w leczeniu i najbardziej agresywny, częściej występuje u młodych kobiet i u nosicielek mutacji w genach BRCA1 i BRCA2. Z reguły najpierw podaje się chemię, operacja jest później.

Na każdy typ choroby jest skuteczne leczenie. Oczywiście pod warunkiem, że trafimy do dobrego ośrodka onkologicznego, który ma dostęp do tych programów lekowych. Bo nie jest niestety tak, że każdy ośrodek onkologiczny w Polsce ma podpisaną umowę i leczy tymi lekami. Pacjentki powinny więc, o ile to możliwe, wybierać większe ośrodki.

Czyli te w dużych miastach? Tak. Nawet jeśli te ośrodki są oblężone, jeśli trudno się tam dostać, to warto o to powalczyć. Pamiętajmy też, że jest w Polsce coś takiego jak wykluczenie komunikacyjne. Wiele małych wiosek nie ma połączenia z dużymi miastami. Jeśli nawet ktoś mieszka stosunkowo niedaleko, powiedzmy 100 km od Warszawy, ale w małej miejscowości – a sporo pacjentek z rakiem piersi jest w wieku 60, 70 lat, nie ma prawa jazdy i samochodu – to jest kłopot z przyjeżdżaniem na leczenie. Widzę to na co dzień. Wiele pacjentek mówi: doktorze, błagam o wypis, za pół godziny mam ostatni autobus, jeśli nie zdążę, nie będę mieć jak dostać się do domu. Takich pacjentek na chemii dziennej mam naprawdę sporo. Często tego nie widzimy, ale to realny problem.

Jeśli pacjentka ma kłopot z dojeżdżaniem na leczenie, to pewnie ma też kłopot i wcześniej – z dotarciem na badania: mammografię czy USG. Tak, i w rezultacie trafia do nas późno. Czasem za późno. Najczęściej wtedy, kiedy sama wykryje sobie guzek, a wtedy on jest już spory – ponad dwucentymetrowy.

A to dużo? Na dzisiejsze czasy i standardy to dużo. A jeśli jeszcze jest to rak z ryzykownym typem biologicznym, jak HER2 dodatni czy potrójnie ujemny, to kilkucentymetrowy guz z reguły oznacza przerzuty do węzłów chłonnych, u części pacjentek mogą już występować przerzuty odległe. Mniejszy problem jest wtedy, gdy mamy do czynienia z rakiem luminalnym typu A. Trzeba pamiętać, jak ważna jest wczesna diagnostyka. To często naprawdę kluczowe. Rozsiane, zaawansowane nowotwory często widzimy u pań ze wsi czy małych miejscowości, powtarzamy więc do znudzenia: trzeba się badać.

Ale  rak wcześnie wykryty dobrze rokuje? Tak, medycyna sobie z tym radzi w 90 procentach. Najlepsze rokowanie jest, kiedy rak wykryty zostanie podczas badań przesiewowych. Jeszcze jedna ważna sprawa: jeśli po badaniu pacjentka dostaje skierowanie na pogłębioną diagnostykę, nie potrzebuje już żadnego skierowania. Może od razu zapisać się do ośrodka diagnostycznego, tam zostanie przyjęta i odpowiednio pokierowana. Często kobiety, które nie dostają precyzyjnej informacji, jak mają postępować dalej, zapisują się do onkologa, czekają na wizytę dwa miesiące i tracą cenny zawsze w przypadku raka czas.

W tej chwili główną barierą zaczyna być brak lekarzy, a nie finansowanie drogich terapii. Lekarze są przepracowani, bo coraz nas mniej. Na wiosnę w województwie mazowieckim były przyznane 23 miejsca specjalizacyjne na onkologii klinicznej. Zgłosiła się… jedna osoba. Lekarze nie chcą być onkologami, to trudne, obciążające, ryzykowne. Wybierają inne specjalizacje. Nasze środowisko się starzeje. I społeczeństwo się starzeje. Im bardziej, tym więcej będzie chorych na nowotwory. Jeśli nie zacznie się napływ świeżych kadr, będziemy mieli problem. Ja mam już prawie 50 lat i jestem uważany za młodego onkologa…

Jak wygląda dziś proces leczenia? Czy chorą zajmuje się jeden lekarz? Nie, działa cały zespół. Najpierw pacjentka trafia do onkologa lub chirurga, ma zakładaną zieloną kartę DILO albo już z nią przychodzi. Po diagnostyce jest konsylium, zawsze z udziałem onkologa, chirurga i radioterapeuty. Ustalamy wtedy tryb leczenia. Czy najpierw leczenie systemowe, jak chemioterapia przedoperacyjna, czy najpierw operacja, a leczenie systemowe jako uzupełniające. Czy potem potrzebna będzie radioterapia, czy nie. Kiedy pacjentka trafia na oddział, pracuje z nią też psycholog, a często i dietetyk. Po operacji włączają się rehabilitanci, bo po zabiegach na węzłach chłonnych, a nawet tylko po biopsji węzła wartowniczego ważne jest, żeby rękę rozćwiczyć, żeby nie było obrzęków, przykurczów i ograniczonej ruchomości kończyny.

Czy pacjentki boją się, że stracą pierś? Na pewno tak, często wymagają opieki psychologa przed i po operacji. Ale trzeba powiedzieć, że dziś większość operacji to operacje oszczędzające. Z drugiej strony jest grupa kobiet z rakiem kwalifikującym do operacji oszczędzającej, które nie chcą piersi zachować. Niektóre proszą wręcz o usunięcie obu piersi. Tłumaczymy, że nie ma konieczności, że najpierw warto zrobić badania genetyczne sprawdzające, czy mamy do czynienia z patogenną mutacją genu BRCA, ale nie słuchają. Miałem pacjentki bez obciążeń genetycznych, proponowałem operację oszczędzającą, a one szły się zoperować w innym ośrodku i wracały po obustronnej mastektomii. Tak silny był w nich strach.

Ale tak naprawdę wskazaniem do mastektomii – poza znacznym stopniem zaawansowania raka – jest wadliwa mutacja genów BRCA1 i BRCA2? Tak, i to w zasadzie jedyne wskazanie do profilaktycznego usunięcia obu piersi. Ale teraz można zrobić to tak, że jest to mastektomia podskórna – zostawia się skórę i brodawkę sutka, usuwa sam gruczoł i od razu wszczepia implanty.

Można to zrobić podczas jednej operacji? Nawet jeśli nie jest to mastektomia profilaktyczna, a wycięcie guza? Tak, i są ośrodki, które tak robią. Choć lepiej, by w przypadku raka było to poprzedzone leczeniem wstępnym, np. wstępną chemioterapią, żeby uzyskać czystość onkologiczną. Przy takiej podskórnej mastektomii trzeba też skonsultować się ze specjalistą radioterapii, bo pozostawiona część piersi może wciąż zawierać komórki nowotworowe, dobrze więc ją napromienić, żeby nie było potem wznowy w obrębie skory.

Czy patogenne mutacje genów BRCA1 i BRCA2 są w Polsce rzadkie? Tak, to ok. 0,5–1 procent wszystkich kobiet w Polsce i nawet 15 procent pacjentek z rozpoznanym rakiem piersi.  Takie na razie mamy dane. Ale moim zdaniem te liczby mogą wzrosnąć, bo coraz więcej wykonuje się badań genetycznych. To trochę tak jak z koronawirusem – im więcej robimy testów, tym więcej odkrywamy przypadków. Jest program badań genetycznych Warsaw Genomics – badamygeny.pl. Każdy może się zarejestrować, opłacić (to koszt od ok. 700-1000 zł) – i dostanie do domu zestaw do samodzielnego pobrania materiału (wymaz z policzka). Odsyłamy i w ciągu dwóch miesięcy przychodzi wynik. Bada się tam 70 różnych genów pod kątem nowotworów dziedzicznych. Moim zdaniem warto te badania zrobić. Jeśli mamy wiedzę, możemy skuteczniej zapobiegać chorobom i z nimi walczyć.

Dr n. med. Tomasz Sarosiek jest onkologiem klinicznym, Zastępcą Dyrektora Medycznego ds. Nauki i Szkoleń w spółce Magodent.