1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. 5 korzyści z picia kefiru

5 korzyści z picia kefiru

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Kefir – to znany od wieków produkt mleczarski. Ze względu na smak, który kojarzy się z dzieciństwem, pewnie pijesz go od czasu do czasu lub używasz do potraw. Ale czy znasz wszystkie jego dobroczynne właściwości? Jeśli nie masz pewności, czy kefir jest zdrowy, koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Z tekstu dowiesz się:

  • jak kefir może wpływać na odporność organizmu,
  • dlaczego warto stosować kefir na dolegliwości trawienne,
  • jakie składniki kefiru pomagają wzmacniać kości,
  • dlaczego warto wprowadzić kefir do diety na obniżenie złego cholesterolu,
  • jak za pomocą diety kefirowej zrzucić zbędne kilogramy.
Kefir to sfermentowane mleko z dodatkiem tzw. ziaren kefirowych. Jest zaliczany do naturalnych probiotyków i posiada liczne właściwości prozdrowotne. Co ciekawe, mimo że to produkt z rodziny nabiału, możesz zdecydować się na wersję bez laktozy, która działa na organizm równie dobrze, co klasyczna. Mowa o kefirze Robico bez laktozy, który zawiera Lactobacillus rhamnosus – szczep bakterii probiotycznych, które mają korzystny wpływ na Twoje zdrowie i samopoczucie. Przeczytaj dalej i dowiedz się, co konkretnie zyskujesz!

1. Kefir – właściwości związane ze wzmacnianiem odporności

Jeśli miewasz kłopoty z częstymi infekcjami, rozwiązaniem jest regularne, nawet codzienne picie kefiru, który może wspomagać odporność organizmu. W jego składzie znajdują się dobroczynne bakterie, które pracują nad tym, aby utrzymać Twoje zdrowie w dobrej kondycji. Kefir przyda się szczególnie w okresach zwiększonego narażenia na choroby wirusowe, a także może wzmocnić odporność organizmu na działanie szkodliwych bakterii, takich jak E. coli, salmonella i wiele innych.

2. Oczyszczanie jelit kefirem i łagodzenie dolegliwości trawiennych

Wartości odżywcze kefiru są doceniane na całym świecie. Jest on cennym źródłem białka, witaminy B1, B12, K, a także kwasu foliowego, wapnia, magnezu, biotyny i niezbędnych aminokwasów.

Ponadto, kefir działa oczyszczająco i łagodzi dolegliwości trawienne – ze względu na dużą zawartość różnorodnych szczepów pożytecznych bakterii mlekowych o najbardziej pożądanych cechach prozdrowotnych.

Drobnoustroje zawarte w kefirze działają na układ pokarmowy następująco:

  • hamują rozwój chorobotwórczych bakterii, które wywołują np. biegunkę,
  • poprawiają trawienie i wchłanianie składników odżywczych,
  • regulują pracę jelit,
  • zapobiegają wzdęciom.
Po kefir sięgnij więc przy biegunce czy wymiotach, ale także po zjedzeniu ciężkiego i tłustego posiłku. Pamiętaj, że z tych właściwości mogą korzystać także osoby z nietolerancją laktozy. Kefir Robico bez laktozy zawiera dodatkowo dobroczynny szczep bakterii probiotycznych Lactobacillus rhamnosus. Jest to najlepiej przebadany pod kątem prozdrowotnym szczep bakterii, o potwierdzonym badaniami działaniu wspomagającym m. in. procesy metaboliczne.

3. Picie kefiru jako przeciwdziałanie osteoporozie

Jednym ze skutecznych sposobów profilaktyki osteoporozy jest zapewnianie organizmowi odpowiedniej ilości wapnia. A to właśnie kefir jest naturalnym źródłem tego pierwiastka, wzbogaconym dodatkowo o witaminę K, która bierze udział w jego przyswajaniu. Dzięki regularnemu piciu kefiru dostarczasz organizmowi niezbędnych ilości wapnia, co znacznie zmniejsza ryzyko kłopotów z osteoporozą.

4. Kefir – właściwości związane z obniżaniem poziomu cholesterolu

Z pewnością często słyszysz o tym, jak zły cholesterol wpływa na Twoje zdrowie. Zbyt wysoki poziom we krwi zwiększa ryzyko licznych dolegliwości, a nawet udaru mózgu czy zawału serca. Istnieje wiele suplementów diety, które pomagają obniżyć zły cholesterol, ale leczenie obowiązkowo powinno obejmować też zmianę nawyków żywieniowych i wykształcenie umiejętności wybierania właściwych produktów spożywczych. Do swojego codziennego jadłospisu wprowadź na stałe m. in. kefir. Jego korzystny wpływ na funkcjonowanie przewodu pokarmowego przekłada się na prawidłowy metabolizm organizmu i ograniczenie wchłaniania się cholesterolu z pożywienia.

5. Kefir – odchudzanie znacznie ułatwione

Na koniec zostawiliśmy dla Ciebie jedną z najciekawszych właściwości kefiru. Nie każdy o tym wie, ale ten naturalny produkt pomaga organizmowi nie tylko w oczyszczeniu z toksyn, ale także w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Dzieje się tak za sprawą skutecznego wspierania przemiany materii i działania przewodu pokarmowego.

Powstała nawet specjalna dieta, nazywana kefirową. Opiera się ona na dodawaniu kefiru do każdego posiłku, a nawet – w bardziej radykalnej wersji – zastępowaniu nim posiłków przez 5 dni. Pamiętaj jednak, że druga z tych opcji powinna być skonsultowania się z lekarzem. Jeśli chcesz odchudzać się na własną rękę, po prostu regularnie dodawaj kefir do swoich zróżnicowanych posiłków – z pewnością wkrótce zauważysz pierwsze efekty!

Zadbaj o swoją odporność, zdrowie układu pokarmowego i kostnego, a także wspomóż odchudzanie! Będzie Cię w tym wspierał całkowicie naturalny produkt, kefir Robico – także w wersji odpowiedniej dla osób z nietolerancją laktozy.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Dlaczego warto suplementować się colostrum?

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Problemy z odpornością występują u coraz większej liczby osób. Ostatni rok - w którym aktywność fizyczna u wielu z nas zmalała, mógł wpłynąć bardzo negatywnie na nasze układy odpornościowe, a co za tym idzie - jesteśmy bardziej podatni na infekcje. Jesteśmy na nie szczególnie narażeni w okresie zimowo-wiosennym, kiedy temperatury na zewnątrz są niskie i gwałtownie się zmieniają, przez co łatwiej o przeziębienie.

By wzmocnić organizm w sezonie lub podnieść odporność po przebytej infekcji, warto zdecydować się na środek wspomagający układ immunologiczny. Dobrą metodą na wzmocnienie swojego układu odpornościowego jest suplementacja colostrum. To siara bydlęca - substancję tę wydzielają gruczoły mlekowe samic, gdy te są bliskie porodu. Specyfik ten cechuje wysoka efektywność, co jest potwierdzone badaniami klinicznymi. Warto podkreślić, iż colostrum jest skuteczne zarówno w zwalczaniu sezonowych infekcji, jak i łagodzeniu przebiegu pewnych dolegliwości autoimmunologicznych.

Czym jest colostrum bovinum?

Colostrum bovinum, czyli siara bydlęca, jest substancją wydzielaną w okresie okołoporodowym przez krowę karmiącą cielę-noworodka. W pierwszych godzinach po porodzie skład siary jest bogaty w czynniki aktywujące układ odpornościowy i stymulujące jego rozwój. Jest to pierwszy pokarm młodego zwierzęcia, który w przypadku cieląt decyduje o jego przetrwaniu - w przeciwieństwie do ludzi, którzy co prawda mogą przeżyć bez spożycia colostrum zaraz po narodzinach, jednakże należy pamiętać, iż rola naturalnego pokarmu matki, a także jego oddziaływanie układ immunologiczny człowieka są niezwykle istotne. Co równie ważne, colostrum bydlęce jest dość podobne do siary kobiecej. To niewątpliwa zaleta, oznacza to bowiem iż może być ono bardzo dobrze przyswojone przez nasz organizm w każdym wieku. Przyjmowanie suplementów zawierających colostrum to zatem odpowiednie rozwiązanie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

Jak ocenić jakość siary?

Największe korzyści zdrowotne przynosi przyjmowanie colostrum naturalnego i pobranego w ciągu kilku godzin po porodzie. Moment pozyskania siary jest niezwykle istotny, ponieważ jej skład zmienia się w zasadzie z minuty na minutę, stopniowo przekształcając się w mleko.  W składzie colostrum pochodzącego z gruczołów mlekowych samicy tuż po porodzie znajduje się najwyższe stężenie bioaktywnych składników, które mają istotny wpływ na regulację układu odpornościowego, takich jak laktoferyna, polipeptyd czy immunoglobuliny. Skład ten bogaty jest również w witaminy, mikroelementy czy hormony wzrostu. Łącznie colostrum składa się z ok. 250 elementów.

Czy pozyskiwanie colostrum bovinum wpływa negatywnie na rozwój młodych zwierząt?

Co bardzo istotne z punktu widzenia obrońców zwierząt, od krów pobierane są jedynie nadwyżki produkowanego colostrum, których cielę nie będzie w stanie wypić. Wszystkie cielęta w hodowlach zajmujących się pozyskiwaniem colostrum mają dostęp do pokarmu matki w takiej ilości, jakiej potrzebują do prawidłowego rozwoju. Właśnie dlatego kluczowe jest, by kupować colostrum jedynie od sprawdzonych i zaufanych producentów.

Jakie colostrum wybrać?

Wybierając suplement zawierający colostrum, warto bliżej przyjrzeć się dostępnym na rynku produktom. Uwagę należy zwrócić przede wszystkim na dwie rzeczy - czas pozyskania colostrum oraz sposób jego obróbki. Marka Genactiv jako jedna z nielicznych na rynku oferuje naturalne colostrum poddane liofilizacji, czyli suszeniu w niskich temperaturach. Jest to bardzo zaawansowany technologicznie proces, którego prawidłowy przebieg zapewnia jedyny w Polsce patent w tej dziedzinie. Jego produktem jest liofilizowana siara, która zachowuje swój naturalny skład oraz wszystkie właściwości. Przy produkcji suplementów Genactiv używa colostrum bovinum, które zostało pobrane maksymalnie do dwóch godzin od momentu porodu.

  1. Zdrowie

Kiedy stres daje o sobie znać bólem brzucha?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Ból brzucha to nieswoisty objaw, który może towarzyszyć szerokiej gamie chorób i dolegliwości. Zwykle gdy się pojawia, ma charakter fizjologiczny i wynika z podrażnienia receptorów zlokalizowanych w obrębie tkanek jamy brzusznej.

Rodzaje bólu brzucha

Ze względu na charakter bólu dokonano podziału bólów brzucha na:
  • ból receptorowy (somatyczny i trzewny),
  • ból rzutowany,
  • ból patologiczny (neuropatyczny, zapalny, czynnościowy).
Ból receptorowy jest fizjologiczny i ma za zadanie ostrzegać przed ewentualnymi nieprawidłowościami. Należy do niego ból somatyczny – silny, ostry, dobrze zlokalizowany, który wynika z pobudzenia zakończeń nerwowych w tkankach miękkich, a także ból trzewny – tępy, stały i rozlany. Ból rzutowany odczuwany jest powierzchownie i występuje w znacznej odległości od zajętego narządu. Z kolei wśród bólów patologicznych najmniej niepokojący jest ból czynnościowy, który nie ma organicznego podłoża dolegliwości.

Dlaczego stres wywołuje ból brzucha?

Przyspieszony tryb życia, któremu towarzyszy ciągły stres, bez wątpienia sprzyja dolegliwościom na tle żołądkowo-jelitowym. Przede wszystkim napięcie niekorzystnie oddziałuje na jelita, które są bogato unerwione i z dużą wrażliwością odbierają sygnały ze strony ośrodkowego układu nerwowego, czego manifestacją mogą być liczne zaburzenia czynnościowe w postaci: biegunek, bolesnych wzdęć i gazów. Poza tym na bóle brzucha mają wpływ: pospieszne jedzenie, picie i mówienie, które sprzyjają połykaniu nadmiaru powietrza, co przyczynia się do zatrzymywania gazów w jelitach i powstawaniu bolesnego dyskomfortu. Oprócz tego duży wpływ mają stany lękowe i depresyjne, które bardzo często występują w przebiegu zespołu jelita drażliwego, objawiając się właśnie bolesnymi i kurczowymi bólami brzucha oraz wzdęciami.

Diagnostyka bólu brzucha

Bardzo ważne znaczenie w ustalaniu przyczyny bólu brzucha odgrywają okoliczności towarzyszące dolegliwościom. Wśród nich znajdują się: rodzaj spożytego posiłku, czas od ostatniego posiłku, charakterystyka bólu, czas trwania i natężenie bólu oraz jego lokalizacja. Oprócz tego pomocne może być wykonanie badań obrazowych takich jak: USG jamy brzusznej, RTG przeglądowe jamy brzusznej oraz badania endoskopowe. Dodatkowo może być konieczne wykonanie podstawowych badań takich jak: morfologia krwi, badania biochemiczne krwi, a nawet badanie ogólne moczu i EKG.

Jak sobie radzić z bólem brzucha?

Leczenie bólu brzucha zazwyczaj opiera się na łagodnym postępowaniu przy użyciu leków przeciwbólowych i rozkurczowych. W przypadku bolesnych wzdęć można sięgnąć po preparat zawierający symetykon, jak np. lek Espumisan. Zawarta w nim substancja aktywna zmniejsza napięcie powierzchniowe gazów w jelitach, ułatwiając ich wchłanianie przez ścianę lub usuwanie w wyniku ruchów perystaltycznych jelit. Co ważne, Espumisan nie wchodzi w interakcje z innymi lekami, nie zawiera cukru, jest wydalany z organizmu w postaci niezmienionej i może być stosowany nawet przez kobiety w ciąży i karmiące matki.

  1. Zdrowie

Jak rozpoznać nietolerancje pokarmowe?

Przy nietolerancji chodzi o enzymy trawienne. Organizm ma ich za mało, żeby poradzić sobie ze strawieniem określonego pokarmu, który zalega w przewodzie pokarmowym, wywołując różne dolegliwości. (Fot. iStock)
Przy nietolerancji chodzi o enzymy trawienne. Organizm ma ich za mało, żeby poradzić sobie ze strawieniem określonego pokarmu, który zalega w przewodzie pokarmowym, wywołując różne dolegliwości. (Fot. iStock)
Ich objawy są tak różnorodne, że łatwo pomylić je z innymi dolegliwościami. Jak rozpoznać nietolerancje pokarmowe i jak z nimi walczyć, mówi lekarz medycyny naturalnej ARLETTA WALCZEWSKI.

Ich objawy są tak różnorodne, że łatwo pomylić je z innymi dolegliwościami. Jak rozpoznać nietolerancje pokarmowe i jak z nimi walczyć, mówi lekarz medycyny naturalnej Arletta Walczewski.

Syn mojej koleżanki ostatnio bez przerwy choruje. Ma objawy grypy, czasem problemy z oddychaniem, przez chwilę podejrzewano u niego nawet astmę. Badania nic nie wykazują, antybiotyki nie działają. Co to może być?
Trzeba wykluczyć wszystkie te przyczyny, których dotąd nie brano pod uwagę. Na przykład nietolerancje pokarmowe.

Chłopiec wszystkie testy alergologiczne ma za sobą.
Właśnie – alergię pokarmową często myli się z nietolerancją. A to dwa zupełnie różne zagadnienia, choć objawy tu i tu bywają podobne. W dodatku niektóre pokarmy mogą wywoływać i nietolerancję, i alergię. Na przykład krowie mleko. Są osoby z alergią na krowie białko (np. na kazeinę) i są takie, które nie powinny pić mleka ze względu na nietolerancję laktozy.

W czym tkwi różnica?
Alergia to bunt organizmu, jego reakcja na obce białka [tradycyjna, dziś już tylko historyczna nazwa alergii to „skaza białkowa” – przyp. red.]. Natomiast przy nietolerancji chodzi o enzymy trawienne. Organizm ma ich za mało, żeby poradzić sobie ze strawieniem określonego pokarmu, który zalega w przewodzie pokarmowym, wywołując różne dolegliwości. Na przykład jeśli brakuje ci enzymu laktazy, nie strawisz obecnej w mleku laktozy. Na podobnej zasadzie możesz reagować na gluten, fruktozę, histaminę.

O nietolerancji glutenu i laktozy, oczywiście, słyszałam. Ale histaminy? Znam tylko leki antyhistaminowe.
I tu znowu trzeba rozdzielić alergie i nietolerancje. Nasz organizm produkuje naturalną histaminę, żeby chronić nas przed wieloma szkodliwymi czynnikami. Przy ostrych reakcjach alergicznych produkcja histaminy wzrasta jednak tak gwałtownie, że organizm nie jest w stanie sobie z tym poradzić i wydalić nadwyżki. Histamina odkłada się wtedy w tkankach i powoduje ich obrzęk. Może się to skończyć atakiem astmy. Wtedy właśnie musimy wziąć leki antyhistaminowe. Natomiast jeśli pacjent cierpi z powodu nietolerancji, to nie trawi histaminy zawartej w jedzeniu i piciu. W czerwonym winie, piwie, serach, kefirach, kiszonej kapuście, pomidorach, czekoladzie, kiwi, chili, truskawkach, cytrusach.

A fruktoza? Mówi się przecież, że to zdrowsza alternatywa dla cukru. Że powinniśmy jeść jak najwięcej owoców, pić świeże soki, słodzić miodem.
Fruktoza była niegdyś odkryciem, uważano, że sprawdza się jako zamiennik w przypadku diabetyków, ponieważ nie podnosi poziomu cukru we krwi [podnosi, ale w minimalnym stopniu – przyp. red.]. Nie wolno jednak zapominać, że fruktoza jest węglowodanem i przy jej trawieniu powstają intensywne procesy fermentacyjne, w wyniku których wytwarza się alkohol. U osób wrażliwych dochodzi do zatrucia podobnego do kaca, szczególnie kiedy jedzą surowe owoce, surówki czy sałatki na noc, przed snem. Jeśli cierpisz na nietolerancję fruktozy, możesz mieć też takie objawy, jak: biegunka, wzdęcia, zmiany skórne, obniżenie nastroju. Albo właśnie katar, kaszel, nieżyty gardła i ucha, chrypę, bóle głowy, problemy ze strunami głosowymi.

Jakim cudem to, co jem, ma związek z tym, że cieknie mi z nosa? Jak to możliwe, że przyczyną podobnych objawów może być niewłaściwa dieta?
Odpowiedź jest bardzo prosta: gardło i przełyk to jednocześnie przewód pokarmowy i oddechowy. Jeden wspólny odcinek, dwie różne funkcje. Natura bardzo sprytnie to rozwiązała, u wejścia do żołądka mamy naturalną tamę, zwieracz. Gorzej jeśli pojawiają się przewlekłe problemy z trawieniem i ta naturalna tama staje się nieszczelna.

W latach 70. XX wieku prowadzono badania nad dziwnymi przypadkami. Śpiewacy operowi tracili głos, a po jakimś czasie go odzyskiwali. Po kolei wykluczano różne teorie, dlaczego tak się dzieje, aż odkryto związek z dietą badanych. Pacjentów skutecznie leczono m.in. środkami neutralizującymi kwasy żołądkowe. To ważne odkrycie w dziedzinie otolaryngologii pociągnęło za sobą dalsze, bardziej zaawansowane badania udowadniające, że gastryczne dolegliwości mogą mieć wpływ na nasz głos.

Mówisz o odzyskiwaniu głosu, a co z objawami kojarzącymi się bardziej z przeziębieniem czy grypą?
Gardło połączone jest przecież z nosem, uszami. Załóżmy, że twojemu organizmowi brakuje odpowiedniego enzymu i nie toleruje fruktozy. Ty o tym nie wiesz, a przecież pilnujesz tzw. zbilansowanej diety, więc codziennie pijesz soki, jesz świeże owoce. Nic z tych rzeczy się w twoim przewodzie pokarmowym nie rozkłada, a więc zalega, następują procesy gnilne, a niestrawione resztki na różne sposoby cię trują. Zwieracz, czyli ta naturalna tama, o której mówiłyśmy, przestaje prawidłowo funkcjonować, a zawarty w sokach żołądkowych kwas solny podrażnia struny głosowe, błonę śluzową gardła, nosa. Błona śluzowa puchnie, masz katar, kaszel, chrypę.

W problemach z metabolizmem najbardziej zdradliwe jest właśnie to, że ich objawy niekoniecznie muszą być klasyczne: palenie w przełyku, wzdęcia, bóle brzucha, biegunki albo zaparcia. Pamiętam pacjentkę, atrakcyjną kobietę po pięćdziesiątce. Była pewna, że ma kłopoty z sercem, wciąż czuła ucisk na wysokości mostka. Badania nic nie wykazały. Niby była zdrowa, ale czuła się coraz gorzej. Zapytałam, co je. Tylko ciemne pieczywo, sałatki, owoce, żadnego alkoholu, zamiast słodyczy – jogurty z owocami (dla osób nadwrażliwych najgorsze z możliwych połączeń, fruktoza plus laktoza to niezwykle intensywne procesy fermentacyjne). Miała problem z utrzymaniem właściwej wagi. Jak to możliwe, skoro jadła tak „zdrowo”? Okazało się, że ma trudności ze strawieniem niemal wszystkiego. Pacjentka doszła do siebie, jedząc białe pszenne bułki i gotowane posiłki. Skąd wzięły się jej objawy? Odruchowo myślimy, że jelita to tylko dolna część brzucha. A to nieprawda – jeden z odcinków jelita leży dokładnie pod sercem. Nagromadzone w jelitach gazy mogą uciskać narządy, nerwy kręgosłupa. Taki ucisk może też promieniować na inne części ciała. Miałam już pacjentów skarżących się na bóle pod łopatką, na zesztywniałe ramię, promieniujące drętwienie aż do ucha, dolegliwości mylone z migreną, duszności, płytki oddech, obniżone lub podwyższone ciśnienie, kołatanie serca. Robili EKG, prześwietlali kości, chodzili na USG i nic.

Dobrym przykładem jest też refluks, czyli cofanie się treści żołądka do przełyku, który wcale nie musi się objawiać zgagą. Równie dobrze może skutkować objawami podobnymi do ataku astmy. Zresztą naukowcy do tej pory próbują rozwikłać zagadkę związku między tymi dwoma dolegliwościami.

Jeżeli traktujesz organizm i zachodzące w nim procesy jako całość, znacznie łatwiej znaleźć źródło cierpienia.

Jak sprawdzić, czy rzeczywiście mam nietolerancję pokarmową?
Wodorowy test oddechowy (WTO) pozwala wykluczyć lub potwierdzić nietolerancję na laktozę i fruktozę. Dostajemy do wypicia specjalny roztwór i dmuchamy w urządzenie podobne do alkomatu. Trwa to nawet ponad dwie godziny, ale wyniki są znane od razu po zakończeniu badania. Nietolerancję histaminy wykrywa się zwykle, określając poziom diaminooksydazy (DAO) we krwi. Badania w kierunku nietolerancji glutenu zleci specjalista gastroenterolog.

Załóżmy, że zdiagnozowano u mnie nietolerancję. Co teraz?
Trzeba wprowadzić odpowiednią dietę, dzięki której wreszcie poczujesz się dobrze. Chodzi też o to, żeby uspokoić organizm, pozwolić mu dojść do równowagi. A do tego potrzebna jest nie tylko dieta eliminacyjna, ale też bardzo delikatna, lekkostrawna. Całkowite wyeliminowanie glutenu, histaminy, fruktozy czy laktozy uważam za mit. Można je za to ograniczyć do minimum, to bardziej realny plan. Tym bardziej że niektóre zamienniki, na przykład wiele produktów bezglutenowych, to czysta chemia. Poza tym doradzałabym, żeby uzupełniać dietę witaminami i probiotykami (pod kontrolą lekarza) oraz regularnie stosować naturalne środki na trawienie. Te same, z których korzystały już nasze mamy i babcie. Tu także dobrze się konsultować, bo preparaty ziołowe mają przeciwwskazania. Trudniej jest, kiedy u pacjenta występuje kilka nietolerancji naraz. Nie może jeść na przykład glutenu, pieczywo żytnie czy pszenne mógłby zastąpić pieczywem z mąki gryczanej, tylko że w gryce jest mnóstwo histaminy, której on też musi unikać.

Brzmi jak wyrok. Nie chciałabym się znaleźć na miejscu tego pacjenta.
No to teraz dobra wiadomość. Organizm jest wspaniałomyślny, potrafi się zregenerować. Nietolerancja to jego wołanie o pomoc: „Hej, hej, traktowałaś mnie źle, zobacz, do jakiego stanu mnie doprowadziłaś!”. Pamiętajmy, że nie ma uniwersalnej diety dla wszystkich. Coś, co świetnie odżywia zdrowego 20-latka, może osobę po pięćdziesiątce, która ma już spowolniony metabolizm, doprowadzić do poważnego kryzysu. Z mojej praktyki wynika, że – wbrew pozorom – najłatwiejszymi pacjentami są w przypadku nietolerancji dzieci, bo to u nich objawy znikają najszybciej. Pamiętam chłopca faszerowanego przez rodziców jogurcikami, serkami i koktajlami zwiększającymi ponoć odporność. Był spuchnięty, ociężały i coraz grubszy, chociaż uprawiał kilka razy w tygodniu sport. Oczywiście, nie trawił laktozy. Wrócił do formy już po sześciu tygodniach. Matki się boją, że dziecko nie będzie mogło jeść tego samego, co koledzy, że będzie się czuło nieakceptowane, a potem okazuje się, że ta specjalna dieta to jest szpan, coś, czego inne dzieciaki im zazdroszczą. Oczywiście, nie mówię o nietolerancjach wrodzonych, które objawiają się już u noworodków lub bardzo małych dzieci i o których nie można zapominać do końca życia, bo każde zaniedbanie może doprowadzić do przewlekłych chorób autoimmunologicznych. Ale większość przypadków, z którymi miałam do czynienia w swojej praktyce, to były krótkotrwałe kryzysy. Kiedy ciało się oczyszcza, znowu staje się ufne, przestaje się bronić. Objawy mijają, polepsza się cera, poprawia nastrój, lepiej śpimy. Możemy poczuć się tak, jakbyśmy właśnie wyszli z depresji. Urozmaicajmy wtedy naszą dietę ostrożnie, powolutku, cegiełka po cegiełce.

Kiedy wiadomo, że znowu możemy wszystko jeść?
Nawet jeśli możemy, to czy musimy, ryzykując powtórkę z rozrywki? Nowe nawyki żywieniowe wchodzą w krew i stają się sposobem na życie. Swoim pacjentom, nieważne z czym do mnie przychodzą, powtarzam: „Spróbujcie jeść skromnie jak chłopi w XIX wieku”. To trochę żart, ale dużo w nim prawdy. Dzisiaj wybór jest tak duży, że tracimy zdrowy rozsądek. Jemy za dużo, mieszamy wszystko ze wszystkim, przesalamy, przesładzamy, dodajemy za dużo przypraw. Do tego dochodzą wypełniacze, konserwanty. To nie przypadek, że mamy dosłownie epidemię alergii, nietolerancji i różnych innych kłopotów z przemianą materii. A przecież my naprawdę jesteśmy tym, co jemy.

Arletta Walczewski dyplomowany lekarz medycyny naturalnej (heilpraktiker). Na co dzień pracuje w Naturheilzentrum Sandmann [Centrum Medycyny Naturalnej Sandmann] w Düsseldorfie.

  1. Zdrowie

Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu

Odżywcze śniadanie dostarcza energii i gwarantuje dobre samopoczucie przez większą część dnia. (Fot. iStock)
Odżywcze śniadanie dostarcza energii i gwarantuje dobre samopoczucie przez większą część dnia. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Od niego zależy nasze samopoczucie, poziom energii, kreatywność oraz to, jak radzimy sobie z codziennością. Niby wszyscy to wiemy. Tymczasem wiele osób traktuje ten posiłek po macoszemu, zwłaszcza w czasie pandemii, kiedy życie wielu z nas wywróciło się do góry nogami.

Pandemia znacząco wpłynęła na nasze samopoczucie. Smutek, lęk, napięcie, bezradność i wreszcie zmęczenie towarzyszą nam od rana już od roku. To są typowe objawy przewlekłego stresu. Możemy je łagodzić wprowadzając zdrowe nawyki, również te dotyczące diety, na przykład zaczynając dzień od dobrego odżywczego śniadania. Jakie powinno być?

Śniadanie - energia i dobry humor

Podstawą dobrego dnia jest…. dobre śniadanie. Brzmi jak banał? No to posłuchajcie: śniadanie to nie tylko poranny zastrzyk energii, ale także uzupełnienie mikro i makroskładników, które zużyliśmy w nocy na regenerację organizmu. Właściwie skomponowane wpływa na dobre samopoczucie w ciągu dnia, aktywizując produkcję dopaminy i serotoniny, czyli tak zwanych hormonów szczęścia. Dzięki śniadaniu mamy nie tylko dobre samopoczucie, ale lepszy metabolizm.
Osoby, które pomijają śniadania, spożywają w ciągu dnia więcej kalorycznych potraw, przez co szybciej tyją.
Regularne jedzenie śniadań wpływa na lepszą koncentrację, zapamiętywanie, zdolność uczenia i rozwój intelektualny. Mózg do efektywnej pracy potrzebuje paliwa – tym paliwem jest glukoza. Dostarczamy jej sobie w postaci węglowodanów złożonych. Jeżeli pominiemy poranny posiłek, którego podstawą powinny być właśnie te składniki, mózg nie dostanie odpowiedniej dawki glukozy i w godzinach południowych będziesz odczuwać senność, spadek koncentracji, osłabienie pamięci i… niechęć do całego świata.

Śniadanie najlepiej jeść, zgodnie z rytmem dobowym, pomiędzy godziną 6 a 10 rano, najlepiej w ciągu dwóch godzin po obudzeniu – wtedy układ pokarmowy zaczyna pracę i następuje wydzielanie enzymów trawiennych. Jeżeli nie zjemy rano śniadania – nadmiar kwasu żołądkowego może powodować zgagę, nadkwasota, refluks, nadżerki, a nawet wrzody żołądka.

Osoby, które codziennie spożywają śniadania mają o 16% mniejsze ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego, o 18% zespołu metabolicznego, 19% cukrzycy typu 2 i o 20% otyłości w porównaniu do osób jedzących śniadanie wyłącznie 3 razy w tygodniu.
Śniadanie powinno dostarczać całkiem sporo kalorii: ok 500-600 kcal (przy średnim dziennym zapotrzebowaniu na 2000 kcal), co stanowi  25-30% zapotrzebowania energetycznego. Ta dawka kalorii chroni przed gwałtownym spadkiem cukru w ciągu dnia, a co za tym idzie zapobiega poczuciu zmęczenia i ospałości koło południa.

A co zrobić, jeśli nie czujesz rano głodu i nie masz apetytu? To problem bardzo wielu osób. Przyczyny trzeba poszukać w ostatnim posiłku z poprzedniego dnia. Najczęściej jest to zbyt obfita kolacja - część pokarmu nie zostaje strawiona i zalega w przewodzie pokarmowym dając niestrawność i złe samopoczucie.

Śniadanie jak symfonia

Jak komponować śniadanie? Nie jest to zbyt skomplikowane -  trzeba przestrzegać dwóch zasad: wzajemne proporcje składników i różnorodność. Rzecz w tym, by dostarczać sobie składniki w odpowiedniej ilości, a przy tym nie dublować ich źródeł.

50% powinny stanowić owoce i/lub warzywa – dostarczają organizmowi wielu witamin, zwłaszcza witaminy C, niezbędnej dla odporności, i składników mineralnych. Regularnie zjadane warzywa i owoce zmniejszają ryzyko chorób układu krążenia i nowotworów. Są również źródłem błonnika. Dodatek owoców i warzyw zwiększa objętość posiłku i urozmaica posiłek. Owoce do zadań specjalnych to maliny, dzika róża i czarna porzeczka. Dostarczają wielu składników mineralnych jak np.: potas, magnez, wapń i żelazo, witamin z grupy B oraz witaminy E, ale również antyoksydacyjnych flawonoidów działających przeciwzapalnie. Idealnym  pomysłem na stworzenie śniadaniowej miksu witaminowo – mineralnego będą koktajle. To doskonałe uzupełnienie dla kanapek, jajecznicy czy owsianki.

Alternatywą dla świeżych owoców są mrożone lub suszone np. żurawiny, rodzynek lub daktyli albo wykorzystać domowe konfitury.
25% talerza śniadaniowego powinny zająć produkty białkowe, takie jak sery, jajka, mięso i strączki, które dostarczają energii, budują komórki, są istotne dla budowania odporności. Mleko, kefir, jogurt i sery są również bogate w wapń, element budowy kości i zębów, niezbędny też do prawidłowego funkcjonowania mięśni i serca. Obowiązkowa porcja wapnia na śniadanie to szklanka mleka, 150 g jogurtu naturalnego czy plaster sera. Nabiał to także witaminy z grupy B, A i D, minerały: magnez, potas i cynk, a także kwas linolowy. Mięso, jaja, ryby stosuj wymiennie – należy ich zjadać maksymalnie 120 g (dwa jaja).

Kolejne 25% to produkty pełnoziarniste czyli pieczywo (razowe, graham), płatki zbożowe (owsiane, żytnie, gryczane, jaglane), musli, otręby. Produkty te są źródłem błonnika pokarmowego, który daje uczucie sytości, dba o sprawną pracę jelit oraz węglowodanów złożonych, które są trawione i wchłaniane do krwi powoli, a tym samym stopniowo dostarczają energii organizmowi. Dzięki temu nie dochodzi do nagłych wahań poziomu glukozy (cukru) we krwi, jak ma to miejsce w przypadków spożycia węglowodanów prostych (inaczej cukrów prostych) po zjedzeniu drożdżówki czy tostu z dżemem. Produkty z pełnego przemiału zawierają wiele witamin, szczególnie z grupy B, ważnych dla układu nerwowego, oraz składników mineralnych, w tym cynk i magnez.

Ważnym składnikiem zdrowego śniadania jest tłuszcz, gdyż to w nim rozpuszczają się cenne witaminy A, D, E i K. Jego dodatek sprawia, że danie jest smaczniejsze i pełniejsze. Ważne, aby najczęściej wybierać roślinne pokarmy, gdyż tłuszcze pochodzące z tego źródła mają korzystny wpływ na organizm, m.in. pomagają obniżyć poziom cholesterolu LDL. Zawarte są w olejach roślinnych, oliwie, orzechach, nasionach i pestkach, a także w awokado i maśle orzechowym. Myśląc o zdrowych tłuszczach w śniadaniowym menu trzeba wymienić łososia. Jest on pełen zdrowych kwasów tłuszczowych omega-3, które, jak wykazano, zmniejszają stany zapalne, obniżają ciśnienie krwi i zmniejszają czynniki ryzyka wielu chorób. Poza tym łosoś to dobre źródło białka, a także potasu, selenu i antyoksydantów.

Propozycje zdrowych śniadań

Muesli z owocami (truskawki, jagody, maliny), płatki migdałów z  jogurtem naturalnym, sok pomarańczowy, woda z cytryną i imbirem - takie śniadanie jest szczególnie zalecane osobom cierpiącym na zaparcia, gdyż zawiera mnóstwo błonnika regulującego pracę jelit.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Zielony twarożek (szczypiorek, natka pietruszki, rzeżucha), kromka chleba żytniego, herbata - takie śniadanie bogate w kwas foliowy i witaminę E, przyda się przyszłym mamom, gdyż zielone warzywa są bogate w kwas foliowy oraz witaminę E.

Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu

Omlet z warzywami, musli z owocami i serkiem waniliowym, kawa zbożowa z mlekiem  - takie śniadanie jest bogate w pełnowartościowe białko i dlatego jest polecane sportowcom i osobom pragnącym zwiększyć masę mięśniową.

Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu

Awokado zapiekane z jajkiem, sałatka z pomidora i ogórków herbata ziołowa sok świeżo wyciskany- śniadanie polecane osobom odchudzającym się, którym szczególnie zależy na pozbyciu się tłuszczu z brzucha.

Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu

Kasza manna na mleku 2 proc. z owocami jagodowymi (jagody, poziomki, maliny) dodaje energii na cały dzień, ponadto zawiera duże ilości substancji o działaniu antyoksydacyjnym i zwalczającym wolne rodniki-idealne śniadanie da dzieci czy osób starszych.

Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu Dobre śniadanie to podstawa - przykłady do naśladowania i do wykreślenia z jadłospisu

Śniadania, o których lepiej zapomnieć

Jedzone w biegu, na stojąco, albo w samochodzie w drodze do pracy... Byle co, byle szybciej. Takie śniadania nikomu nie służą. Dobrej energii nie da nam ani ciężkostrawna jajecznica na boczku, ani słodka drożdżówka, która tylko wzmoże apetyt na coś słodkiego. Podobnie jak apetycznie wyglądający chrupiący croissant czy tost z dżemem. Popularna kiedyś zupa mleczna,  parówki czy odgrzany kawałek pizzy "z wczoraj" to również nie to, co nam potrzebne rano dla zdrowia.

 

  1. Zdrowie

Marzec Miesiącem Świadomości Raka Jelita Grubego – rusza ogólnopolska kampania „Nie miej tego gdzieś”

Korzystajmy z badań profilaktycznych, które oferuje nam współczesna medycyna (Ilustr.: mat. pras.)
Korzystajmy z badań profilaktycznych, które oferuje nam współczesna medycyna (Ilustr.: mat. pras.)
Na raka jelita grubego każdego dnia umierają w Polsce 33 osoby. Dlaczego aż tyle? – Z powodu zbyt późnego wykrywania choroby. – Musimy zacząć się badać, bo wczesne wykrycie raka jelita grubego to niemal stuprocentowa możliwość wyleczenia go – mówi Iga Rawicka, wiceprezes Fundacji EuropaColon Polska. Rak jelita grubego jest trzecim najczęściej występującym nowotworem wśród mężczyzn i drugim wśród kobiet.

Raka jelita grubego można łatwo zdiagnozować, jednak często jest on wykrywany w stadium zaawansowanym. Polacy zwykle idą do lekarza dopiero, kiedy czują poważne dolegliwości. Warto pamiętać, że rak jelita grubego może rozwijać się bez żadnych objawów (nawet przez 10 lat). Tymczasem jego wczesne wykrycie daje dużą szansę na wyleczenie.

Żeby rozpoznać raka jelita grubego wystarczy jedno badanie, jakim jest kolonoskopia. Niestety Polacy boją się tego badania – mówi prof. Jarosław Reguła kierownik Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie oraz Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

Od 2000 r. w Polsce funkcjonuje bezpłatny, finansowany przez Ministerstwo Zdrowia program przesiewowej kolonoskopii. Zaproszenie do wykonania badania wysyłane jest do osób powyżej 55 roku życia. Jak wygląda odzew? – Aktualnie na zaproszenie odpowiada zaledwie 17 proc. Dla porównania na zaproszenie do innego rodzaju badania przesiewowego (test na krew utajoną w stolcu) w Niderlandach, Słowenii, kraju Basków czy Belgii zgłasza się około 70 proc. osób, a w krajach skandynawskich nawet do 80 proc.

- W ankiecie przeprowadzonej wśród osób, które nie skorzystały z zaproszenia na zaproszenie i nie zgłosiły się na badanie przesiewowe, wiele odpowiedziało, że nie ma objawów, więc nie widzi potrzeby, żeby się badać. Tymczasem badania profilaktyczne powinno się wykonywać zanim jakiekolwiek objawy się pojawią. Bo polipy, z których najczęściej powstaje rak, a także sam rak we wczesnym stadium, przez wiele lat przebiegają bezobjawowo – mówi prof. Reguła, który uważa też, że główną przyczyną takich statystyk jest wciąż jeszcze niewystarczająca świadomość i poziom edukacji społeczeństwa.

Inna grupa ankietowanych deklaruje z kolei, że nie chce poddać się kolonoskopii z obawy przed bólem podczas badania lub uważają, że badanie jest krępujące. Eksperci podkreślają jednak, że opinie te od dawna mają charakter mitów, bo większość badanych może skorzystać ze znieczulenia, a personel medyczny jest wyszkolony tak, by zminimalizować nieprzyjemne wrażenia pacjentów.

Kolejnym powodem może być potraktowanie tematu jako pewnego tabu: – Nie czujemy się komfortowo rozmawiając o biegunkach, zaparciach, krwawieniu z odbytu, bólach brzucha, osłabieniu czy zmęczeniu. Ale musimy pokonać wstyd, bo to on nas zabija – mówi Iga Rawicka, z Fundacji EuropaColon Polska, organizator kampanii „Nie miej tego gdzieś. Wszystko na temat raka jelita grubego”.

Kampania nieprzypadkowo ruszyła w marcu – jest to miesiąc, który Parlament Europejski w 2008 roku ustanowił „Miesiącem Świadomości Raka Jelita Grubego”.

Prof. Jarosław Reguła i dr hab. n. med. Barbara Radecka będą w trakcie kampanii „Nie miej tego gdzieś” wyjaśniać tematy związane z profilaktyką i leczeniem raka jelita grubego. Prof. Jarosław Reguła i dr hab. n. med. Barbara Radecka będą w trakcie kampanii „Nie miej tego gdzieś” wyjaśniać tematy związane z profilaktyką i leczeniem raka jelita grubego.

Warto poznać historię swojej rodziny, bo około 10 procent wszystkich nowotworów to nowotwory dziedziczne. Pamiętajmy jednak, że przyczyna powstawania pozostałych 90 procent nowotworów wiąże się z czynnikami niezależnymi od dziedziczenia. Zła dieta, otyłość, brak ruchu, nadużywanie alkoholu i palenie papierosów. Wszystko to podwyższa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego – mówi Iga Rawicka.

– Zależność między otyłością a ryzykiem zachorowania na wszystkie nowotwory, nie tylko jelita, jest wprost proporcjonalna. Im większe BMI tym większe ryzyko zachorowania. Dlatego zdrowa dieta, aktywność fizyczna, rezygnacja z papierosów i alkoholu, są czynnikami kluczowymi dla naszego zdrowia – podkreśla prof. Jarosław Reguła.

Fundacja EuropaColon Polska organizując kampanię „Nie miej tego gdzieś”, chce zwrócić uwagę na problem lekceważenia przez Polaków ryzyka zachorowania na raka jelita grubego. Dr hab. med. Barbara Radecka z Opolskiego Centrum Onkologii podkreśla, że rak jelita grubego należy do nowotworów, które rozwijają się powoli, a jego rozwojowi można zapobiec we wczesnej fazie.

– Niemal każdy rak jelita grubego był kiedyś małym polipem. Taki polip nie daje o sobie znać. Podczas profilaktycznej kolonoskopii może on jednak zostać znaleziony, a co więcej - usunięty. Możemy więc w łatwy sposób zapobiec rozwojowi raka – mówi dr Radecka. Dodaje, że skuteczność leczenia raka jelita grubego (mierzona m.in. odsetkiem osób przeżywających 5 lat od rozpoznania choroby) na świecie i w Polsce systematycznie się poprawia. Wyniki leczenia zależą przede wszystkim od zaawansowania choroby w chwili jej rozpoznania. Wczesne wykrycie to szansa na pełne wyleczenie. – Spośród pacjentów, u których rozpoznajemy chorobę we wczesnym stadium i stosujemy radykalne leczenie, pięć lat przeżywa 80-90 procent. Natomiast spośród osób, u których rozpoznajemy raka z przerzutami, tylko 10 do 20 procent. To ogromna różnica! – podkreśla dr Radecka.

Kampania „Nie miej tego gdzieś. Wszystko na temat raka jelita grubego” będzie się też koncentrować na innych kwestiach, związanych z podniesieniem skuteczności leczenia pacjentów z zaawansowanym rakiem jelita grubego. W Kampanii nie zabraknie porad ekspertów zajmujących się żywieniem, jak dr n. med. Aleksandry Kapały, autorki książki „Dieta w chorobie onkologicznej” czy porad psychoonkologów. Wszystkie te informacje – przydatne zarówno dla pacjentów, ich bliskich i opiekunów, jak i osób, które chcą zadbać o swoje zdrowie, będą sukcesywnie publikowane na stronie kampanii. W ramach kampanii zaplanowano też otwarte dla wszystkich zainteresowanych spotkania online z ekspertami na profilach społecznościowych Fundacji EuropaColon Polska. Partnerem wspierającym Kampanię jest firma Pierre Fabre Medicament Polska. Kampania ma potrwać do końca 2021 roku, a jej główne odsłony zaplanowane są na marzec oraz wrzesień - 27 września przypada Światowy Dzień Przerzutowego Raka Jelita Grubego. Patronat nad kampanią objął Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, Państwowy Instytut Badawczy.