1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Joga na bezsenność

Joga na bezsenność

Jeśli będziesz praktykować jogę regularnie, bezsenność przestanie ci dokuczać. (Fot. iStock)
Jeśli będziesz praktykować jogę regularnie, bezsenność przestanie ci dokuczać. (Fot. iStock)
Miewasz kłopoty z zaśnięciem? Oczywiście możesz wypić szklankę mleka z miodem albo liczyć barany, ale możesz też zrobić kilka pozycji jogi. Jeśli będziesz wykonywać je regularnie, bezsenność przestanie ci dokuczać – przekonuje dziennikarka i nauczycielka jogi Agnieszka Passendorfer.

Zaczyna się niewinnie. Pojawia się jedna mała myśl. Na przykład, że trzeba zapłacić ratę za ubezpieczenie samochodu. Ta jedna myśl potrafi poprowadzić do drugiej, ta do trzeciej i… już jesteśmy uczestnikami wypadku drogowego, na skraju bankructwa i innych nieszczęść. Czarne myśli żyją swoim życiem. Zwłaszcza w nocy spirala skojarzeń wywołuje stres, który  powoduje bezsenność.

Jeśli jeszcze nazajutrz czeka nas intensywny dzień, denerwujemy się, że nie możemy spać i rano nie będziemy mieć siły. Szanse na sen maleją jeszcze bardziej. Ja w takich chwilach robię pranajamę, czyli ćwiczenie oddechowe z jogi. Albo skanowanie ciała. Albo włączam komputer i robię przelew, a potem skanowanie ciała. Temat ubezpieczenia wraca do swoich normalnych rozmiarów i zasypiam. Jeśli ty masz z tym trudność i często nie możesz zasnąć, dam ci jedną radę – praktykuj jogę.

Małpi gaj

Joga jest specjalistką od  czarnych myśli. Właściwie tylko po to została wymyślona, byśmy mogli nimi zarządzać. W Jogasutrach, kultowym tekście z tego tematu, Patańdźali pisze „jogas chitta vrtti nirodhah”. Czyli: „joga zatrzymuje poruszenie świadomości”. A w nieco luźniejszej, za to trafnej interpretacji: „joga uspokaja rozbiegany umysł”. Ten starożytny system powstał po to, by za pomocą różnych metod (także asan, ale też oddechu, medytacji i dobrego życia) zarządzać umysłem, tak by to on nam służył, a nie my jemu.

W jodze te nieposkładane, toksyczne myśli, nazywane są małpimi myślami. Bo jak rozbrykane małpki z gałęzi na gałąź przeskakują z tematu na temat, aż nie wiedzieć, w jakim momencie znajdujemy się wraz z nimi tam, gdzie nie chcielibyśmy być. Na przykład na szczycie drzewa albo rozpamiętując przeszłość, której przecież nie zmienimy, lub w samym środku wizji, która prawdopodobnie nigdy się nie spełni. Gdy te małpki chociaż trochę ujarzmimy, będzie nam łatwiej wyciszyć się i zasnąć.

Udowodnione naukowo

Research przeprowadzony przez Harvard Medical School udowodnił, że joga pomaga na oba rodzaje insomnii. I tę, która pojawia się bez powodu (pierwotną), i tę, która towarzyszy na przykład depresji czy innej chorobie (wtórną). Badane osoby miały praktykować jogę przez osiem tygodni (dwa razy w tygodniu po 75 minut) i jednocześnie prowadzić dziennik, w którym opisywały długość i jakość snu. Dziennik zaczęły prowadzić na dwa tygodnie przed rozpoczęciem praktyki i kontynuowały przez osiem tygodni. Po przeanalizowaniu zapisków uczestników badania naukowcy stwierdzili, że jakość ich snu znacząco się poprawiła.

Nic dziwnego, bo joga obniża poziom stresu. Jest naturalnym antydepresantem, ale też podnosi psychiczny system immunologiczny, dzięki czemu na trudne sytuacje jogini reagują spokojniej. Do takiego wniosku doszli z kolei naukowcy z Boston University Medical School, którzy przeprowadzali badanie mózgu osób ćwiczących jogę i tych, którzy regularnie spacerują. Jogini mieli więcej neurotransmiterów GABA, które działają uspokajająco i wyciszająco.

Szybka interwencja

Jest jednak jeden problem ze wspomnianymi badaniami. Sugerują, że pomaga dopiero regularna praktyka. To bardzo dobrze, bo może zainspiruje cię to, by wreszcie kupić karnet do szkoły i wprowadzić jogę na stałe do kalendarza. Ale to też niedobrze, bo nie daje odpowiedzi, co masz robić, jeśli nie możesz zasnąć teraz. Czy są asany, które działają jak pigułka nasenna? Na to pytanie z kolei odpowiada na przykład B.K.S. Iyengar w swojej książce „Joga światło życia”, podając gotowe zestawy do regularnej praktyki, ale też do szybkiej interwencji.

Są pozycje, które wyciszają. Na przykład viparita karani – leżenie z nogami opartymi o ścianę (ciało tworzy literę „L”), albo supta baddha konasana – leżysz na plecach, a nogi układasz w romb – łącząc stopy, a kolana trzymając osobno. Albo pozycja dziecka, gdy siadasz na piętach, opuszczasz czoło na matę lub na łóżko, a ręce rozluźniasz, kładąc je wzdłuż tułowia. Także wszelkie skłony do przodu obniżają ciśnienie i poziom stresu. 10–15 minut takiej praktyki przed snem działa trochę jak napar z melisy czy szklanka mleka z miodem, które to specjały serwowały nam babcie. Najlepiej połączyć je z wyciszającym oddechem (regularnym, nie bardzo głębokim, ale długim, możesz na przykład liczyć do 6 czy 8) lub medytacją mindfulness (zwłaszcza skanowanie ciała).

Nawet jeśli nie zadziała tak błyskawicznie jak tabletka nasenna, to na pewno ma mniej skutków ubocznych i nie obudzisz się z uczuciem ciężkości w głowie i na powiekach. A co jeśli jednak weźmiesz tabletkę i przez cały dzień będzie ci trudno zachować przytomność umysłu? Albo po prostu z powodu niewyspania trudno ci będzie zachować uważność? Na to joga też ma sposób. Rodzaj głębokiego relaksu, zwanego joga nidra (znajdziesz ją na przykład na YouTubie czy Spotify). Zadziała jak szybka energetyczna drzemka, sprawiając, że w błyskawicznym tempie zregeneruje się mózg i całe ciało.

Możesz też popracować z oddechem – na pobudzenie najlepiej działa krótki, ale energiczny i głęboki oddech przez nos, z dźwiękiem. Jeśli do tego dodasz babcine lub internetowe sposoby – otwarte okno, szybki spacer, kawę lub zupę miso (sól podnosi ciśnienie) – uda ci się jakoś dotrwać do wieczora. A na pewno do popołudnia, kiedy to pójdziesz na jogę, prawda? A potem, po tej jodze, spokojnie zaśniesz. I tak już będzie co noc.

Gwarantuję.

Pozycje na dzień dobry

Tak jak są pozycje, które wyciszają, są też takie, które pobudzają. To przede wszystkim dynamiczna sekwencja powitań słońca oraz asany, które otwierają przód ciała, na przykład mostki. Jeśli chcesz dobrze spać, nie praktykuj ich przed pójściem do łóżka, ale rano, ewentualnie w ramach popularnej ostatnio „lunch jogi”, czyli praktyki w przerwie na lunch. Pomogą ci w walce z południowym spadkiem energii.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Siła spokoju - joga na odbudowanie wewnętrznej równowagi

Joga i medytacja oddziałuje na pracę mózgu i wpływa na poprawę zdrowia i samopoczucia. (Fot. iStock)
Joga i medytacja oddziałuje na pracę mózgu i wpływa na poprawę zdrowia i samopoczucia. (Fot. iStock)
Gdy jesteśmy niespokojni i brakuje nam cierpliwości, aby zrozumieć to, co dzieje się wewnątrz i wokół nas, trudniej nam podejmować decyzje i dogadać się z innymi. Dlatego tak ważne jest odbudowanie wewnętrznej równowagi. 

Według filozofii jogi istnieje pięć podstawowych zasad, które pomogą nam zatroszczyć się o ciało i umysł tak, aby osiągnąć wewnętrzną równowagę.

Pierwszą zasadą jest prawidłowe odżywianie, czyli lekka dieta, która dostarcza niezbędnych składników odżywczych.

Druga zasada to odpoczynek pozwalający na zregenerowanie się całego organizmu i utrzymanie silnego systemu nerwowego.

Trzecia – ćwiczenia fizyczne. Dzięki nim utrzymujemy w dobrym stanie mięśnie, krążenie krwi i dostarczamy ciału energii. Gdy zestroimy ruch z oddechem oraz skoncentrujemy na nich całą uwagę, możemy doświadczyć jedności ciała i umysłu, a tym samym – spokoju, który jest naszą wewnętrzną siłą.

Czwartą zasadą jest używanie oddechu jako narzędzia, które pozwala zmieniać stan umysłu i emocji: uspokaja, ułatwia koncentrację, a nawet regenerację całego organizmu.

Ostatnia, piąta zasada to medytacja. Naukowcy od wielu lat prowadzą badania korzyści płynących z jej praktykowania. Ich wyniki potwierdzają to, czego jogini uczą od tysięcy lat: medytacja oddziałuje na pracę mózgu i wpływa na poprawę zdrowia i samopoczucia.

Wprowadzenie tych pięciu zasad w codzienne życie może wydać się trudne. Róbmy to więc stopniowo, zaczynając od świadomego wybierania tego, co i kiedy jemy, jak odpoczywamy, jak oddychamy. Ciało i umysł zaczną szybko wynagradzać nasze wybory. Po czym to poznamy? Odzyskamy spokój, który przejawiać się będzie nie tylko opanowaniem i wyciszeniem, ale też większą radością życia, głębszą świadomością własnej mądrości, intuicji i kreatywności.

Ćwiczenie

Podczas wykonywania ćwiczenia cały czas oddychamy głęboko i spokojnie przez nos, świadomie wydłużając każdy wdech i wydech. Stoimy w lekkim rozkroku, stopy są ustawione równolegle do siebie. Wyciągamy ramiona przed siebie na wysokości barków, łokcie są wyprostowane, ramiona równoległe do podłogi, wnętrze dłoni kierujemy do dołu. Powoli podnosimy ramiona, nie zginając łokci. Głowa jest lekko przechylona do tyłu, biodra lekko wysunięte do przodu. Pozostajemy w tej pozycji od 30 sekund do 2 minut. Płynnym ruchem robimy skłon do przodu, nie zginając łokci.

Zatrzymujemy się w momencie, gdy dłonie dotkną podłogi. Pozostajemy w tej pozycji od 30 sekund do 2 minut, pamiętając o oddechu. Następnie prostujemy powoli kręgosłup, ramiona są cały czas wyprostowane przed nami. Dochodzimy do pozycji wyjściowej i pozostajemy w niej ok. 30 sekund.

To proste ćwiczenie zmniejsza intensywność emocji wywołanych zmianami hormonalnymi przed miesiączką i menopauzą, więc każda kobieta powinna włączyć je do regularnej praktyki jogi.

  1. Zdrowie

Mięta - jakie ma działanie?

Najbardziej znaną właściwością mięty jest jej łagodzące działanie na podrażniony żołądek, jednak jej zastosowanie jest dużo szersze. (Fot. iStock)
Najbardziej znaną właściwością mięty jest jej łagodzące działanie na podrażniony żołądek, jednak jej zastosowanie jest dużo szersze. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Na całym świecie uprawia się ponad 20 gatunków mięty i jej pochodnych. Mięta ma szerokie działanie na organizm. Dzięki swoim dobroczynnym właściwościom, roślina ta jest doceniana i wykorzystywana od wielu wieków. Jednak zastosowanie mięty nie kończy się na problemach żołądkowych. Jaki potencjał w sobie kryje?

Historia mięty sięga jeszcze czasów starożytnych. Jak głosi jeden z mitów, zioło swoją nazwę zawdzięcza nimfie Minthe, która była kochanką boga Podziemia - Hadesa. Aby uchronić Minthe przed gniewem swojej żony Persefony, Hades zamienił kochankę w ziele o pięknym, intensywnym zapachu i niezwykłych właściwościach. Od tamtej pory uznawał je za święte. W ślad mitycznego boga, ludzie od wieków doceniają potencjał mięty. Egipscy uczniowie nosili na głowach uplecione z liści mięty wieńce, ponieważ wierzono, że roślina rozjaśnia umysł. W pismach Homera można przeczytać o zwyczaju nacierania miętą stołów, co było wówczas uważane za wyraz wielkiej gościnności. A jak dzisiaj wykorzystujemy to wyjątkowe ziele?

Mięta i jej działanie

Najbardziej znaną właściwością mięty jest jej łagodzące działanie na podrażniony żołądek - działa rozkurczająco na mięśnie przewodu pokarmowego, przynosi ulgę od bólu brzucha, wzdęć, zaparć, nudności i innych objawów problemów trawiennych. Zawarty w liściach mięty mentol zwiększa wydzielanie żółci, a zatem jest świetnym suplementem diety, wspomagającym trawienie i odchudzanie.

Co więcej mięta wykazuje działanie antybakteryjne, antywirusowe i wykrztuśne - świetnie sprawdza się w leczeniu dolegliwości dróg oddechowych podczas wszelkiego rodzaju przeziębień i infekcji. Mentol daje charakterystyczny efekt orzeźwienia, więc skutecznie pomoże pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z ust. Pomoże także przy leczeniu bezsenności, nerwicy i negatywnych skutków ubocznych stresu, zapewniając odprężenie i spokojny, głęboki sen. Natomiast pocieranie i wdychanie zapachu świeżych listków mięty energetyzuje, usprawnia koncentrację i zapamiętywanie.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Mięta w kosmetyczce

Podbija kosmetykę naturalną swoimi właściwościami dla skóry i włosów. Miętę pieprzową hoduje się przede wszystkim dla wytwarzanego z niej olejku miętowego. Zawiera on wiele cennych składników jak np.: flawonoidy, karoten, witaminy A i C, rutynę, garbniki oraz mentol. Dzięki jego właściwościom przeciwbólowym i relaksującym, można stosować go do masażu głowy i ciała. Oprócz ulgi od bólu i napięć, zadbamy również o kondycję naszej skóry. Mięta ma działanie przeciwbakteryjnie, więc jest skuteczna w walce z trądzikiem, reguluje wydzielanie sebum, zatem sprawdzi się także w pielęgnacji cery tłustej. Po miętowej kuracji, skóra twarzy odzyska blask, będzie gładka i wypoczęta.

W pielęgnacji włosów mięta pomaga w pozbyciu się łupieżu, odzyskaniu ich blasku i zdrowego wyglądu. Dzięki niej, włosy nie puszą się i łatwiej jest je układać. Stosowana bezpośrednio na skórę głowy, przyspiesza ich wzrost.

Mięta znalazła zastosowanie także w branży perfumeryjnej, gdzie dodawana jest jako nuta średnia, nadająca intensywny, orzeźwiający aromat i nieco pikantny ton.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Mięta - skutki uboczne. Co za dużo, to niezdrowo

Jak każdą substancję czynną, miętę także trzeba stosować z umiarem. Mięta ma silne działanie lecznicze, przez co może powodować równie silne skutki uboczne. Jakie mogą być negatywne skutki picia mięty? Przy dolegliwościach żołądkowych prawidłowe jest spożywanie 3 szklanek naparu dziennie, ale picie takiej ilości przez dłuższy okres czasu może zaszkodzić naszemu układowi pokarmowemu i objawiać się zgagą czy podrażnieniami żołądka. Badania wykazały, że kobiety we wczesnej fazie ciąży mogą spożywać miętę w formie herbaty miętowej w umiarkowanych ilościach. Wypicie od czasu do czasu 2-3 filiżanek nie niesie ryzyka, ale w późniejszym okresie ciąży spożywanie mięty może powodować uczucie zgagi.

Mięta daje też inne skutki uboczne. Dużo częściej niż duże ilości świeżej mięty czy herbaty miętowej, negatywne skutki uboczne powoduje olejek miętowy - jest to substancja bardzo aktywnie i silnie działająca. Przyjmowany doustnie w dużych dawkach, może spowodować ból brzucha, wymioty, zachwianie równowagi czy zaburzenia snu. Natomiast stosowany zewnętrznie może wywołać zaczerwienienia i podrażnienia skóry. Dlatego też, dla bezpieczeństwa zaleca się rozcieńczanie go olejami (np. oliwą z oliwek, olejkiem jojoba, olejem ze słodkich migdałów czy awokado), a osobom z cerą wrażliwą i naczynkową zupełnie odradza się jego stosowanie. W przypadku kobiet w ciąży, dzieci i osób starszych napar z mięty również wydaje się dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem.

  1. Zdrowie

Wiosenne oczyszczanie - jak może wyglądać dzień na detoksie?

O czym warto pamiętać, gdy chcemy skutecznie oczyścić swój organizm? – Przede wszystkim o tym, żeby podejść do tematu bardziej holistycznie. Pomyśleć nie tylko o jedzeniu, ale też o wyciszeniu, masażu, czy właściwym oddychaniu. (fot. iStock)
O czym warto pamiętać, gdy chcemy skutecznie oczyścić swój organizm? – Przede wszystkim o tym, żeby podejść do tematu bardziej holistycznie. Pomyśleć nie tylko o jedzeniu, ale też o wyciszeniu, masażu, czy właściwym oddychaniu. (fot. iStock)
Detoks nie jest wymysłem naszych czasów. Ludzkość zna go od wieków i nazywa postem. Nowością jest to, że nie musi być serią wyrzeczeń i trwać 40 dni, a ledwie dzień lub tydzień. Efekty? Szczupłe ciało, lepsze samopoczucie. Podstawowa zasada? Powtarzalność.

Rutyna nigdy nie kojarzyła mi się dobrze: kanapa, ciepłe kapcie i serial o 20.00. „Moje życie nigdy nie będzie tak wyglądało!” − obiecywałam sobie. Wszystko, co powtarzalne, przewidywalne, co nie budzi lęku, nie wywołuje charakterystycznego skurczu w brzuchu, wiązało się z nudą. Ale w moim życiu pojawiły się joga, medytacja i techniki oddechowe. Podstawowym założeniem tych praktyk jest zaś powtarzanie. Codziennie rano te same lub podobne asany i techniki oddechowe. W medytacji uwagę przenosi się na ten sam oddech, te same części ciała i ośrodki energetyczne w ciele. A jednak prawie za każdym razem te same, powtarzalne asany, pranajamy i medytacje są inne. Wyjątkowe w swej powtarzalności. Wywołują odmienne emocje i wrażenie w umyśle oraz ciele. Choć pozornie nic się nie dzieje, dzieje się wiele.

Tak samo, a jednak inaczej

Ja i Maciek też mamy wrażenie, że się powtarzamy. Piszemy o akceptacji siebie, o obserwowaniu, a nie wypieraniu emocji... Na warsztatach oczyszczających mówimy o tych samych mechanizmach i uwarunkowaniach. Opowiadamy o podobnych produktach. Często nawet powołujemy się na te same historie. I choć każdy nasz detoks, każda odnowa jest do siebie na tym najbardziej elementarnym poziomie podobna, to jednak okazuje się zupełnie inna. To prawda, że na warsztaty składają się podobne techniki i podobne oczyszczające jedzenie. Z grupą pracują najczęściej ci sami prowadzący. Zmieniają się jednak nasze smaki, doświadczenia i inspiracje, ale też (choćby nieznacznie) przyprawy, produkty i przepisy, z których korzystamy. A przede wszystkim zmieniają się uczestnicy. Ich doświadczenia, problemy, kompleksy, mocne i słabe strony. Wszystko to nadaje powtarzalności nowy wymiar.

Powtarzalna i stała jest nasza warsztatowa, oczyszczająca rutyna. Powstała po to, by detoks działał kompleksowo. Aby oddziaływał nie tylko na ciało, lecz również na umysł i emocje. Komponujemy go wielopoziomowo. Korzystamy z medycyny Wschodu i współczesnej dietetyki, z jogi, psychodietetyki i pranajam. Krok po kroku pomagamy uwolnić latami gromadzone w ciele złogi oraz toksyny mentalne. Nie wszystkie naraz. Tyle, na ile jesteśmy gotowi. Do granicy przyjemnego bólu.

Co zrobić, aby granica nie przesunęła się ku bólowi nieprzyjemnemu? Trzymać się powtarzalności. Nawet w trakcie najdelikatniejszego oczyszczania. Oczywiście najlepiej i najprościej przeprowadzać detoks podczas urlopu, lecz moje doświadczenie podpowiada, że 30 minut rano i 30 po południu na oczyszczające rytuały można wygospodarować także, chodząc do pracy.

Jak może wyglądać dzień na detoksie?

Między 6.30 a 7.00 − pobudka, a następnie 10−15-minutowy automasaż podgrzanym (ale nie gorącym) olejem sezamowym (jesienią i zimą oraz wczesną wiosną) lub kokosowym (w ciepłe, letnie dni) albo ich mieszanką (w trakcie okresów przejściowych z umiarkowaną temperaturą). Masuj całe ciało od czubka głowy aż po stopy. Wykonuj ruchy podłużne na rękach czy nogach, a okrężne na brzuchu i w okolicach stawów. Po masażu obmyj wodą całe ciało pod prysznicem. W ten sposób pozbędziesz się toksyn.

Między 7.00 a 7.30 − rozciągnij ciało. Wykonaj kilka delikatnych asan jogi, np. wolnych powitań słońca lub innych ćwiczeń rozciągających. Wystarczy nawet 10−15 minut. Rozbudzisz się i pobudzisz obieg energii w całym ciele. Następnie możesz zrobić prostą technikę oddechową, np. oddychanie naprzemienne, a po nim krótką medytację. Najłatwiejszą metodą na sprowadzenie umysłu do chwili obecnej i zwiększenie uważności jest przenoszenie uwagi na oddech.

Nadi Shodhan Pranayama, czyli oddychanie naprzemienne, to jedna z najbardziej znanych technik oddechowych wywodzących się z jogi. Równoważy ona m.in. pracę prawej i lewej półkuli mózgu. Trzeba usiąść w siadzie skrzyżnym, lotosie lub na krześle, z wyprostowanym kręgosłupem i zamknąć oczy. Lewą dłoń położyć na lewym kolanie. Jej wnętrze powinno być odwrócone do sufitu. Kciuk i palec wskazujący dotykają się. Pozostałe trzy palce powinny być wyprostowane. Palec wskazujący i środkowy prawej dłoni należy położyć w okolicy tzw. trzeciego oka (między brwiami). Kciukiem zasłaniamy prawą dziurkę nosa. Robimy wydech, a następnie głęboki, powolny wdech. Teraz serdecznym palcem zasłaniamy lewą dziurkę, a prawą odsłaniamy. Robimy wydech, a następnie głęboki wdech. Czynność powtarzamy przez 9 pełnych cykli.

3 posiłki − w książce „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody” pisaliśmy, że ajurweda doprecyzowuje godziny jedzenia poszczególnych posiłków. Ustalenie takiego rytmu dnia jest szczególnie ważne w trakcie oczyszczania. I tak, śniadanie powinniśmy jeść między 7.00 a 9.00. Obiad w godzinach południowych (od 12.00 do 14.00). Kolację w opcji idealnej powinniśmy zjeść przed zachodem słońca. Możemy jednak przyjąć, że optymalna pora będzie między godziną 17.00 a 19.00 i najpóźniej 3 godziny przed położeniem się spać.

Między 18.00 a 21.00 − wieczorna relaksacja lub medytacja. Nieważne, czy pracujesz, czy oczyszczasz się w domku za miastem. Twoje ciało i umysł w trakcie detoksu potrzebują spokoju i odpoczynku. Poza snem (śpij, kiedy tylko możesz i poczujesz ochotę) warto ich dostarczyć również za pomocą medytacji. Po powrocie z pracy lub przed kolacją usiądź i „wyczyść” głowę ze zbędnych myśli. Możesz tak jak przed śniadaniem zrobić w pierwszej kolejności oddychanie naprzemienne, a następnie zamknąć oczy i przenieść uwagę na oddech.

  1. Zdrowie

Sen to zdrowie - smacznych snów!

Amerykańska Narodowa Fundacja Snu oraz WHO zalecają, aby dorośli spali średnio osiem godzin na dobę. (Fot. iStock)
Amerykańska Narodowa Fundacja Snu oraz WHO zalecają, aby dorośli spali średnio osiem godzin na dobę. (Fot. iStock)
Jesteśmy chyba jedynym na świecie gatunkiem kwestionującym rolę snu. Pozwalamy sobie na niego coraz rzadziej, czas w łóżku rodzi wyrzuty sumienia, a liczba chorób spowodowanych jego deficytem rośnie.

Najpierw ogień, świeczki, lampy naftowe i pochodnie umożliwiały nam funkcjonowanie po zmierzchu. Kolejnym krokiem była elektryczność i światło, z którego korzystać możemy nieustająco, przez całą dobę. Podświetlane tablety, smartfony i ekrany poszły o krok dalej.

Ogromną popularnością cieszą się kofeina oraz inne używki, dzięki którym zachowujemy jasność umysłu na dłużej, odwlekając moment pójścia spać. Czy też dzięki którym niewyspani możemy funkcjonować dalej. Widział ktoś kota okładającego się łapkami lub dolewającego espresso do swojego mleczka, aby zrezygnować z wylegiwania się, mruczenia i spania?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła epidemię niedoboru snu. Amerykańska Narodowa Fundacja Snu oraz WHO zalecają, aby dorośli spali średnio osiem godzin na dobę – wam się to udaje?
Niedobory snu między innymi obniżają odporność, zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów aż dwukrotnie, przyczyniają się do rozwoju choroby Alzheimera oraz otyłości, miażdżycy i depresji. Krótszy sen – krótsze życie. Zaburzenia snu w tydzień spowodowały nieprawidłowy poziom glukozy u badanych! Zmiany wywołane niewystarczającym odpoczynkiem mają szkodliwy wpływ na tętnice wieńcowe, nasilają ryzyko wystąpienia stanów zapalnych oraz w dalszej kolejności niewydolności serca. W 2013 roku w magazynie „Science” ukazała się praca dowodząca, że podczas snu przyspiesza oczyszczanie organizmu z toksyn – zamiast męczyć się detoksami, śpijmy! Ma to też wpływ na ochronę przed alzheimerem (bezpośrednio skorelowanym z funkcjonowaniem mózgu).

Zmęczenie nasila głód, obniża poziom hormonów sygnalizujących sytość – więc nawet gdy zjemy, będziemy nadal głodni. Dlatego młode mamy, wycieńczone pobudkami, nie mogą schudnąć. Zamartwiając się nadwagą, budzimy się o świcie na trening, a wciąż nosimy dodatkowy bagaż kilogramów. Pierwszym krokiem powinien więc być zdrowy i spokojny sen! Dzięki spaniu logicznie myślimy, mamy lepszą pamięć i koncentrację. Jesteśmy uważniejsi i popełniamy mniej błędów. Profesor Russell Foster z Instytutu Neurologii Okołodobowej i Snu mówi, że jesteśmy skrajnie aroganckim gatunkiem – myślimy, że możemy przechytrzyć 4 miliardy lat ewolucji. Przestawianie zegara biologicznego może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Brak snu zaburza niemal wszystkie procesy fizjologiczne w organizmie. Hormony są zależne od regularności, ale i jakości wypoczynku. Dlatego niewyspanie doprowadza do zaburzeń psychicznych, lęków, obniżenia nastroju, anemii i otyłości. Otyłość jest jednym ze stanów połączonych z zaburzeniami rytmu dobowego, a jedną z metod terapii jest kontakt ze światłem dziennym od samego rana i wyciszanie bodźców świetlnych (szczególnie fal niebieskiego światła) wieczorami. Ostatnie godziny dnia spędzajmy z książką, w delikatnym oświetleniu. A może przy świecach?

Jest także korelacja z dietą – rytm dobowy wyznacza, co i kiedy powinniśmy jeść. Zbyt późny posiłek wieczorem może zaburzyć sen, spowodować rozchwianie funkcjonowania poszczególnych narządów. Wyobraźmy sobie wahadło Newtona, którego kulki bujają się każda w swoją stronę, czasem się zderzą, czasem uda im się odchylić w tym samym kierunku, a niekiedy wypchną którąś z kul na bok. Zdrowy sen, korzystanie ze światła dziennego (lub na przykład silnego światła lamp) powinno się odbywać w pierwszej części dnia. Zadbajmy o ruch na świeżym powietrzu, obniżmy temperaturę w sypialni. I śpijmy smacznie. 

Katarzyna Błażejewska-Stuhr, dietetyczka kliniczna, psychodietetyczka. Autorka bloga kachblazejewska.pl, współautorka książki „Kobiety bez diety. Rozmowy bez retuszu”, Burda Media Polska.

  1. Styl Życia

Dobrej nocy. 5 niezwykłych gadżetów pozwalających lepiej spać

(Fot. Logan Nolin/Unsplash)
(Fot. Logan Nolin/Unsplash)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Rytuał przed snem to niezawodny sposób na usypianie dzieci. Ale nie tylko maluchom pomaga. Również mózg osoby dorosłej lubi wieczorną rutynę. Jej celem jest wyciszenie i przyśpieszenie zasypiania. Warto stworzyć własny wieczorny rytuał i celebrować go każdego dnia.  

Nasz mózg lubi, kiedy wykonujemy jakąś czynność regularnie - przyzwyczaja się do tego i uczy reagować. Po ciężkim dniu każdy potrzebuje odrobinę wytchnienia - wieczorna rutyna powinna polegać na zatrzymaniu i wyciszeniu. To ma być czas tylko dla ciebie, moment skupienia, troski o siebie. W trendach na 2021 rok Pinterest prognozuje, że  zdrowie (psychiczne, fizyczne i duchowe) stanie się naszym priorytetem, a jak wiadomo sen jest jego ważną częścią. Zmiana nawyków i dbanie o higienę snu to również podstawa terapii stosowana u osób cierpiących na bezsennością. Rozmawiam o tym z dr n. med. Małgorzatą Fornal - Pawłowską, psychologiem klinicznym, psychoterapeutką. 

Rytuał to coś więcej niż rutyna. Rytuał powinien mieć osobisty charakter. Warto włączyć do niego wszystko, co lubimy, co nas uspokaja - dla kogoś może to być kubek ciepłego mleka z cynamonem i miodem, a dla innej osoby słuchanie muzyki, albo sleep yoga, medytacja połączona z aromaterapią, czy wieczorna afirmacja.

Jeśli zakończysz dzień w przyjemny i spokojny sposób, świadomie przejdziesz w stan wyciszenia i relaksu, łatwiej uśniesz i wprowadzisz organizm w tryb nocnej regenerację.

Księżyc w salonie - Philips Hue Iris

Philips Hue Iris, cena 555 zł Philips Hue Iris, cena 555 zł

Specjaliści są zgodni - przed snem komórki, tablety i laptopy powinny iść w odstawkę.  Powinno się też wygasić w domu ostre, pobudzające świtało. Atmosferę relaksu i wyciszenia można zbudować oświetleniem. Nowa lampa Philips Hue Iris tylko wygląda niepozornie. Ta mała zgrabna kuleczka, dzięki dedykowanej aplikacji, ma niezwykłe możliwości - dzięki niej można wykreować w domu wiele klimatów: romantyczny, księżycowy, marsowy, wschodu słońca i wiele innych. W aplikacji dostępne są różne tzw. „rutyny”, czyli zaproponowane z góry działanie lampy, która np. wyłączy się samoistnie, dając znać, że pora już skończyć pracę, albo nastawiony minutnik świetlny poinformuje nas, że czas sprawdzić upieczone ciasto. Zimą o poranku lampa zacznie stopniowo budzić cię coraz jaśniejszym światłem imitującym wschód słońca. Do medytacji został zaprojektowany specjalny tryb pudrowo-różowej barwy. A gdy wieczorem przyjdzie czas na relaks, aplikacja może stopniowo zmieniać odcień światła, by jego przyjemna, ciepła barwa pomagała się odprężyć i przygotować na spokojny, błogi odpoczynek.

Lawendowa przyjemność - serum Kiehl’s Midnight Recovery Concentrate

Kiehl's, Midnight Recovery Concentrate 15 ml/115 zł (na kiehls.pl) Kiehl's, Midnight Recovery Concentrate 15 ml/115 zł (na kiehls.pl)

W nocny, kiedy my smacznie śpimy, w naszej skórze zachodzi mnóstwo procesów regeneracyjnych po całodziennym kontakcie ze szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi (głównie UV i zanieczyszczenia). Warto wesprzeć skórę w procesie odnowy, stosując kosmetyki tzw. nocne o właściwościach liftingujących i regenerujących, które dodatkowo uzupełnią naturalne zasoby skóry. Serum do twarzy Midnight Recovery Concentrate to bestseller. Kobiety na całym świecie cenią ten produkt nie tylko za działanie, za to, że po obudzeniu widzą świeżą zrewitalizowaną skórę. Kochają go również za przyjemne stosowanie. Kluczowe składniki serum to: olej z wiesiołka pochodzący z oliwek skwalan i olejek lawendowy, którego stosowanie przed snem ma cudowne właściwości relaksujące.

Piękne ułożenie - Beauty Queen Pillow

Beauty Queen Pillow 99 zł (promocja na beautyqueenpillow.pl) Beauty Queen Pillow 99 zł (promocja na beautyqueenpillow.pl)

Mówi się, że zdrowy sen to najlepszy krem przeciwzmarszczkowy. Wielu kobietom sen z powiek spędza jednak pozycja spania - codzienny nacisk policzka na poduszkę, przez wiele lat, skutkuje pionowymi zmarszczkami w okolicy oczu, a nawet bruzdami. Jak temu zapobiec? Poduszka Beauty Queen Pillow została zaprojektowana właśnie z myślą o tym, by nie przygniatać sobie twarzy. Została odpowiednio wyprofilowana, dzięki swojemu kształtowi utrzymuje głowę podczas snu na boku bez nacisku na policzek, dzięki temu zapobiega tworzeniu pionowych zmarszczek i bruzd. Profilowanie na linii z szyją pozwala na komfortowe ułożenie głowy.

Fitbit Sense - smartwatch na zdrowie

Fitbit Sense, 1569 zł Fitbit Sense, 1569 zł

Wszelkim urządzeniom przed snem mówimy zdecydowanie "nie", ale jest jeden wyjątek. Fitbit Sense to zaawansowany technologicznie smartwatch wyposażony w rozbudowane funkcje zdrowotne. W połączeniu z dedykowaną aplikacją pozwala na kontrolowanie funkcji organizmu w ciągu dnia oraz podczas snu i - co ważniejsze - jest bardzo pomocny w zmianie nawyków. Ma czujnik do pomiaru aktywności elektrodermalnej (EDA) pomagający badać poziom stresu oraz zaawansowaną technologię pomiaru tętna, aplikację EKG, a także czujnik pomiaru wahań temperatury skóry na nadgarstku. Dzięki żywotności baterii do 6 dni, smartwatch towarzyszy nam każdej nocy. Po przebudzeniu udostępnia w aplikacji Fitbit pełną analizę minionej nocy – precyzyjnie określony czas trwania snu, od zaśnięcia po pobudkę; wykres prezentujący fasy snu: REM, płytką i głęboką oraz ich szczegółowy udział w całym śnie. Ponadto, urządzenie udostępnia wykres zmienności zawartości tlenu we krwi (SpO2) podczas naszego snu, a także monitoruje w sposób ciągły nasze tętno. Dodatkowo, w aplikacji możemy śledzić wszystkie minione noce i porównywać je ze sobą, a także ustalić swój harmonogram snu. Urządzenie będzie nam przypominało o porze pójścia spać, by zadbać o poprawną rutynę.

Zapach głębokiego snu - ThisWorks, Sleep Plus Pillow Spray

ThisWorks, Sleep Plus Pillow Spray 139 zł/75 ml (na sephora.pl) ThisWorks, Sleep Plus Pillow Spray 139 zł/75 ml (na sephora.pl)

Spray do poduszek Sleep Plus Pillow to koktajl aromatów lawendy, wetiweru i rumianku, które przez osiem godzin stopniowo uwalniają się pod wpływem ruchu, aby zapewnić głęboki sen przez dłuższy okres. Rozpylony na pościel tuż przed snem ułatwia zasypianie, jego skuteczność we wspomaganiu przywrócenia normalnych cyklów snu jest potwierdzona badaniami klinicznymi - formuła testowana przez 14 dni na 200 osobach powyżej 18 roku życia z zaburzeniami snu i w porównaniu z placebo.