1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie

Dieta w terapii onkologicznej

U chorych na nowotwór konieczna jest częstsza regeneracja i odbudowa mięśni, przeciwciał odpornościowych, komórek krwi, enzymów czy hormonów. To między innymi dlatego zapotrzebowanie na białko rośnie. (Fot. iStock)
Leczenie w chorobie nowotworowej nie kojarzy się nam najlepiej. Chemioterapia, radioterapia i operacja osłabiają organizm. Lekarz, który stawia diagnozę, na ogół koncentruje się w rozmowie z pacjentem na omówieniu koniecznych kroków w leczeniu. Rzadko wspomina o tym, że dużym wsparciem może być odpowiednia dieta.

Sytuację komplikują rozmaite ciągle żywe w naszym myśleniu o chorobie mity, z których niebezpieczny jest zwłaszcza jeden: raka trzeba zagłodzić. Pacjenci, którzy do tej rady się stosują, głodzą nie raka, a siebie. Efektem może być wyniszczenie organizmu, i tak obciążonego często agresywną terapią.
W tym czasie szczególnie więc trzeba dbać o prawidłową dietę. Co bywa trudne, choćby ze względu na skutki uboczne leczenia, szczególnie przy chemioterapii. Pogarsza się funkcjonowanie układu pokarmowego, zmienia się odczuwanie smaku, chorzy skarżą się na metaliczny posmak w ustach (60 proc.) czy biegunki (55 proc.) Do tego często dochodzą mdłości – w efekcie jedzenie bywa koszmarem.

I kolejny problem. Na ogół znamy zasady tak zwanej zdrowej diety. Tyle że w chorobie nowotworowej trzeba te zasady zmodyfikować. Większość pacjentów robi to intuicyjnie, jedząc więcej warzyw i owoców (70 proc.), pijąc więcej wody w ciągu dnia (70 proc.) oraz ograniczając spożycie tłuszczów (45 proc.). Chcą dostarczyć organizmowi w ten sposób jak najwięcej składników odżywczych. Nie wszyscy natomiast wiedzą, jaką rolę w żywieniu w chorobie onkologicznej odgrywa białko.

Jest ono niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu: to główny budulec komórek, przyczynia się do wzrostu i utrzymania masy mięśniowej, jest konieczne do funkcjonowania układu odpornościowego, pełni rolę nośnika niektórych witamin i składników mineralnych. U chorych na nowotwór konieczna jest częstsza regeneracja i odbudowa mięśni, przeciwciał odpornościowych, komórek krwi, enzymów czy hormonów. To między innymi dlatego zapotrzebowanie na białko rośnie. Jeśli nie dostarczymy go w odpowiedniej ilości z pożywieniem, organizm wykorzysta zapasy gromadzone m.in. w mięśniach. A to prowadzi do utraty masy ciała i wyniszczania.

– Zapotrzebowanie na białko rośnie jeszcze bardziej, kiedy konieczna jest operacja. Wówczas odpowiednia ilość białka przyspiesza gojenie ran, wzmacnia odporność, pomaga odbudować tkanki oraz może wpłynąć na poprawę samopoczucia – wyjaśnia dr inż. Katarzyna Zadka, ekspertka w zakresie żywienia klinicznego w Nestlé Health Science, absolwentka Wydziału Nauk o Żywności i Żywieniu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz Podyplomowego Studium Dietetyki i Poradnictwa Żywieniowego na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu.

W diecie chorych najważniejsze jest białko pełnowartościowe. Znajdziemy je głównie w mięsie i jego przetworach, rybach, jajach oraz mleku i produktach mlecznych. Żeby zobrazować: pacjent ważący 70 kg potrzebuje ok. 105 g białka dziennie. Powinien więc zjeść pięć pełnowartościowych posiłków, co bywa wyzwaniem przy leczeniu onkologicznym.

Katarzyna Zadka radzi, by już w momencie diagnozy, zwłaszcza jeśli chory chudnie albo je mniej, rozważyć – w porozumieniu z lekarzem – dodatkowe wsparcie w postaci wysokobiałkowej żywności specjalistycznego przeznaczenia medycznego.

Z badań przeprowadzanych przez Nestlé Health Science wśród pacjentów onkologicznych i ich opiekunów wynika, że tylko co czwarty chory wprowadza do diety preparaty odżywcze bogate w białko. I zaledwie co trzeci słyszał o ważnej roli białka i zwiększonym zapotrzebowaniu na nie w trakcie terapii onkologicznej. A stan odżywienia jest jednym z elementów decydujących o powodzeniu leczenia przeciwnowotworowego.

Dr nauk o zdrowiu Eliza Działach, koordynatorka ds. pakietu onkologicznego w Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej, mówi, że wspomaganie odżywiania doustnymi preparatami odżywczymi (ONS) nie oznacza zastąpienia diety, a jej uzupełnienie i wzbogacenie. – Takie wsparcie żywieniowe pomaga organizmowi przygotować się do leczenia, wspomaga proces leczenia i rekonwalescencji, jest istotne w trakcie regeneracji, gojenia ran, a także pomaga niwelować skutki stosowanego leczenia.

I dodaje, że kompleksowe podejście do pacjenta onkologicznego oraz opiekuna daje możliwość pełnego wyleczenia choroby. A na tę kompleksowość składają się, poza samym leczeniem, także działania je stymulujące: żywienie, rehabilitacja i wsparcie psychologiczne.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
Reklama
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze