1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Aerobox, czyli fitness zainspirowany sztukami walki

Aerobox, czyli fitness zainspirowany sztukami walki

</a> 124rf.com
124rf.com
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Boks i sztuki walki już od dawna stanowią inspirację dla nowoczesnych form fitness. Techniczne elementy ciosów i kopnięć zapożyczonych z różnych sztuk walki, bardzo łatwo dają się zaadoptować na rekreacyjne zajęcia aerobiku. Kilkanaście lat temu zajęcia zasłynęły pod nazwą Tae Bo i tak jak aerobik zasłynął dzięki aktorce Jane Fondzie, tak Tae Bo zyskało szeroką popularność zapewnił amerykański aktor filmów akcji Billy Blanx.

124rf.com 124rf.com

Dzisiaj w grafikach fitness klubów można spotkać się z różnymi nazwami zajęć tego typu, w zależności od szkolenia i dodatkowo doświadczenia w sztukach walki, jakie posiada instruktor prowadzący tego typu zajęcia. Najpopularniejsze nazwy to:

  • Aeroboxing,
  • Body Combat,
  • Tae Bo,
  • Fila Kick Power,
  • Reebok Martial Arts.
W skrócie mówiąc, są to zajęcia, które zawierają w sobie elementy klasycznego fitness i różnych form walki, od boksu przez karate czy muay thai i innych. Jednak żeby zrozumieć koncepcję zajęć, należy nadmienić przede wszystkim, że celem takiego treningu nie jest nauka obrony czy ataku.

Aeroboxing są to zajęcia o charakterze przede wszystkim wytrzymałościowym, które dają oczywiste korzyści:

  • poprawiają pracę podstawowych układów organizmu: krążeniowo-naczyniowego oraz oddechowego,
  • poprawiają cechy motoryczne ciała,
  • dają mnóstwo radości i satysfakcji,
  • pozwalają spalić nadprogramowe kalorie,
  • pomagają zgubić zbędne kilogramy.
123rf.com 123rf.com

Jednak to, co różni te zajęcia od innych, to fakt, że w sposób kontrolowany pozwalają wyzwolić ciało od skumulowanej negatywnej energii i uwolnić się od agresji w bezpieczny sposób. Jest to czynnik, który czyni je zajęciami jedynymi w swoim rodzaju.

W pewnym stopniu zajęcia te uczą również podstawowych technik samoobrony, więc spełniają cel funkcjonalny. Poza tym trening taki, z racji tego, iż odbiega swoim charakterem od innych form aerobiku, może wzbogacić nasz trening o nowe wrażenia i bodźce wzrokowo-ruchowe i być świetnym urozmaiceniem tygodniowego planu treningowego. Jak widać, zajęcia te zapewniają holistyczny rozwój całego ciała i mogą w nich uczestniczyć zarówno kobiety jak i mężczyźni.

Zajęcia tego rodzaju są formą, która wymaga szczególnej wytrzymałości, siły i precyzji ruchów od instruktora prowadzącego. Niesłychanie ważna jest technika wykonania oraz umiejętności metodyczne instruktora, który swoją postawą, kunsztem pedagogicznym oraz świetną techniką będzie potrafił zaszczepić tę koncepcję zajęć w uczestnikach oraz dać im pozytywną energię, nastawienie i będzie aktywnie zachęcał do uczestnictwa w zajęciach.

Korzyści z uczestnictwa w tej formie są fantastyczne. Oprócz kształtowania cech motorycznych, polepszania samopoczucia, poprawy siły i koordynacji mięśniowej – można powiedzieć, iż jest to bardzo efektywny i bezpieczny trening. Poza tym zajęcia takie wspaniale kształtują siłę umysłu, koncentrację, uczą kontrolować oddech oraz obecność w sensie uważność, gdyż bez tego uczestnik nie wyćwiczy poprawnej techniki, a trening nie będzie tak efektywny i nie przyniesie pożądanej satysfakcji, tak, jak byśmy tego chcieli.

123rf.com 123rf.com

Aerobox pomaga odreagować stres, rozluźnia, więc polecany jest szczególnie osobom, które na co dzień narażone są na wysoki poziom stresu. Trening jest bardzo dynamiczny, przy żywiołowej i szybkiej muzyce o porywającym charakterze, dlatego ważną sprawą jest wyczucie rytmu. Ze względu na swoją żywiołowość trening taki będzie idealny dla osób, które mają duże pokłady niespożytkowanej energii, a także dla osób, które lubią nowe bodźce, stronią od monotonii lub szukają nowych wrażeń treningowych.

Tak jak zostało powyżej wspomniane, jest to forma zajęć zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Nie trzeba mieć również doświadczenia w sztukach walki, by uczestniczyć w takich zajęciach, gdyż nauka ciosów i kopnięć nie jest tutaj celem treningu. Sprawnie zarządzający grupą instruktor potrafi dostosować poziom trudności zajęć do uczestników. Jednak ze względu na intensywność, zajęcia polecane są dla osób, które miały już styczność z treningiem wytrzymałościowym i mają dobrą kondycję, gdyż dla osoby początkującej intensywność może stanowić problem i taka osoba może szybko zniechęcić się do tego typu zajęć.

Ważną zasadą w tych zajęciach – o czym zdarza się, że zapominają instruktorzy - jest nie tylko to, żeby maksymalnie wycisnąć z uczestnika hektolitry potu, ale także wzmocnić odpowiednie mięśnie, które w trakcie zajęć tego typu są szczególnie osłabione. Mowa tutaj o mięśniach pleców, które przez przyjmowanie bokserskiej, zgarbionej sylwetki są osłabione, a także wzmocnieniu mięśni brzucha i dna miednicy, ze względu na często występujące na zajęciach elementy podskoków, wyskoków i biegów.

Podstawowe zasady o których należy pamiętać podczas tego typu treningu:

123rf.com 123rf.com
  • Prawidłowa postawa, napięty brzuch.
  • Zachowaj uważność i koncentrację, gdyż trening ćwiczy umysł i siłę charakteru.
  • Po treningu wzmacniaj mięśnie pleców i brzucha, ponieważ pomagają one utrzymać stabilną i prawidłową wyprostowaną pozycję tułowia.
  • Rozciągaj mięśnie ze szczególnym nastawieniem na mięśnie klatki piersiowej, nóg i ramion i obręczy barkowej, gdyż ułatwi to powrót do równowagi mięśniowej po dynamicznej pracy.
Pamiętajmy, że forma zajęć nie ma nic wspólnego z agresją, a uczestnicy lekcji walczą raczej z własnymi słabościami, nabierają większej pewności siebie, kształtują siłę umysłu i rzeźbią ciało. Zdarza się, że instruktorzy np. Reebok Martial Arts zachęcają uczestników swoich zajęć, by jako cel wyobrażali sobie własne słabości, które chcą pokonać, by na nich ćwiczyli ciosy i kopnięcia. Dzięki takiemu nastawieniu przy fajnej zabawie kształtować można również siłę charakteru.
Artykuł przygotowany przez ekspertów portalu

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Na co zwrócić uwagę przy dobieraniu butów sportowych?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Uprawiamy sport w trosce o wygląd, ale również zdrowie i dobre samopoczucie. Wielu z nas mniej lub bardziej aktywnie uprawia jakąś dyscyplinę sportową, a przynajmniej może pochwalić się sportowym epizodem w swojej karierze. Niestety bardzo często jest tak, że na początku mamy w sobie dużo entuzjazmu, ale z czasem nasza determinacja słabnie. Tymczasem okazuje się, że odpowiednio dopasowane obuwie sportowe może w znacznym stopniu motywować nas do regularnego trenowania. Na co zwrócić uwagę przy dobieraniu butów sportowych?

Odpowiednio dobrane obuwie to podstawa

W trakcie uprawiania sportu cały ciężar naszego ciała spoczywa zwykle na stopach. Podczas chodzenia nasze stopy niosą 2-krotność naszego ciężaru, a podczas biegu muszą udźwignąć dokładnie jego 7-krotność. Poziom komfortu, jaki zapewnia obuwie, bezpośrednio przekłada się na jakość naszego treningu, a to, w jakim stopniu nasze nogi są silne i sprawne decyduje o wynikach, jakie jesteśmy w stanie osiągnąć. Dobór obuwia to sprawa indywidualna. Budowa i kształt stopy różnią się u każdego z nas, dlatego buty, w których ktoś inny czuje się wspaniale, dla nas mogą okazać się bolesnym doświadczeniem. Nie każdy model, który w katalogu internetowym opisany jest jako „stylowy i wygodny” zapewni nam komfort użytkowania. Buty, których będziemy używać do uprawiania sportu powinny dobrze dopasowywać się do stopy, chronić przed ryzykiem kontuzji i wspomagać poprawną motorykę. W związku z tym, wybierając buty do trenowania, należy zwrócić uwagę na rodzaj uprawianego sportu oraz prawidłowe dopasowanie buta do stopy, zarówno jeśli chodzi o podeszwę stopy, palce, jak i kostkę.

Buty warto mierzyć w skarpetkach, w których zamierzamy trenować. Pozwoli nam to uwzględnić grubość i fakturę skarpetki przy dopasowywaniu obuwia do naszej stopy.

Nie skupiajmy się zbytnio na kolorze i estetyce. W sporcie podstawową kwestią jest nasze zdrowie i wygoda. Najważniejsze, aby nasza stopa dobrze czuła się w bucie – moda powinna być dla nas kryterium drugorzędnym.

W kwestii obuwia szczególnie nie warto iść na kompromis. Jeśli mamy wątpliwości co do jakości butów, zainwestujmy w te droższe, które wzbudzają nasze zaufanie. Wybierajmy obuwie sprawdzonych, wiarygodnych marek z utrwaloną pozycją na rynku i długoletnim doświadczeniem w branży.

Istotną kwestią jest zużywanie się obuwia. Jeśli regularnie trenujemy, buty będą zużywać się najpóźniej w ciągu jednego roku. Trenowanie w znoszonych, odkształconych butach może być przyczyną kontuzji i różnego rodzaju dolegliwości bólowych. Aby tego uniknąć, należy zmieniać obuwie co 6-12 miesięcy.

Wybór obuwia sportowego powinien również uwzględniać właściwości podłoża. Starajmy się wybierać obuwie dedykowane określonej dyscyplinie sportowej. Przykładowo, podeszwa butów do biegania będzie dopasowana do faktury ścieżek biegowych bądź bieżni, a podeszwa butów do grania w koszykówkę – do podłoża hali sportowej. W ten sposób zagwarantujemy sobie większy komfort trenowania oraz mniejsze ryzyko kontuzji.

Czubek buta powinien być giętki, natomiast środek i tył raczej sztywny i stabilny. W zależności od rodzaju sportu, podeszwa może być bardziej prosta bądź też z podniesioną piętą, bardziej sztywna bądź elastyczna. Klasyczne buty do biegania (joggingu) mają nieco inną budowę niż buty do ćwiczenia na siłowni. W przypadku miłośników crossfitu sprawdzi się model SpeedFormAmp wyprodukowany wspólnie przez Underarmour i TRX.

Zawsze upewnij się, że między czubkiem buta a Twoimi palcami pozostaje jeszcze trochę wolnej przestrzeni (ok. 1 cm). Umożliwi to swobodne przenoszenie ciężaru na palce (np. w trakcie skakania ze skakanką, wspinaczki czy innych ćwiczeń w stylu fitness).

(PS. Ten i podobne modele butów znajdziesz w dużych sklepach, takich jak eobuwie czy Zalando. Przed dokonaniem zakupu odwiedź stronę Once Coupon A Time. Tutaj upolujesz kody rabatowe, dzięki któremu zapłacisz mniej.)

Właściwości materiału, z którego wykonane jest obuwie sportowe, z pewnością powinny pozwalać stopom na swobodną termoregulację i odprowadzanie nadmiaru wody. W obuwiu, w którym stopa nie może „oddychać”, będziemy się pocić i przegrzewać, co może prowadzić do bolesnych odcisków i odparzeń.

Podeszwa butów sportowych powinna być zarówno lekka, jak i wytrzymała. Jest to istotne z punktu widzenia wstrząsów, jakie stopa odbiera podczas intensywnego ruchu. Im większe właściwości amortyzujące posiada podeszwa obuwia, w którym uprawiamy sport, tym mniej obciążone są nasze stopy podczas trenowania.

  1. Psychologia

Sport a charakter

Tym, co w jakimś stopniu zawsze charakteryzuje sportowców, jest żwawość, czyli dobry refleks. Druga sprawa – temperament, a konkretnie fakt, czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem. (Fot. iStock)
Tym, co w jakimś stopniu zawsze charakteryzuje sportowców, jest żwawość, czyli dobry refleks. Druga sprawa – temperament, a konkretnie fakt, czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem. (Fot. iStock)
Taniec, basen, piłka nożna, joga – zanim zdecydujesz się na konkretną dyscyplinę, pomyśl, czy masz do niej predyspozycje... osobowościowe

Niezależnie od tego, jaki powód skłonił cię do aktywności fizycznej, to bardzo dobra decyzja! Jeśli jeszcze niczego nie trenujesz, zacznij, poprawisz sobie sprawność intelektualną i samopoczucie. Zanim jednak kupisz rolki lub sprzęt do gry w hokeja – popatrz na wybór dyscypliny przez pryzmat swojego charakteru.

Wstać z fotela

Stefan Batory, 33 lata, prezes firmy informatycznej, biega od dwóch lat. Brał udział w  Maratonie Piasków, rozgrywanym tuż przy granicy marokańsko-algierskiej. Pokonanie całej trasy, podzielonej na sześć etapów i liczącej w sumie 250 km, zajmuje tydzień. Cały ekwipunek trzeba nieść na plecach: jedzenie, środki przeciwbólowe, ubranie, wodę. Stefan na mecie był 115. Wyczerpany, z poranionymi stopami, ale zwycięski. Za rok planuje powalczyć o lepszą lokatę. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze dwa lata temu ważył 98 kilogramów i jedyną aktywnością, jakiej się oddawał, było pokonywanie trasy praca–dom.

– Chciałem schudnąć – opowiada. – Podczas przerwy obiadowej coraz częściej przebąkiwałem o tym, że muszę zacząć jeść zdrowiej, mniej tłusto… Gaweł, który sam biegał już od dobrych kilkunastu lat, powiedział wtedy: „Stefan, co się będziesz katował dietą, po prostu zacznij biegać”. Skrzywiłem się. Na co on: „Ja cię znam, jesteś długodystansowcem, wytrzymałym, lubiącym wyzwania, na pewno ci się spodoba”. I dodał: „A jak przez rok będziesz solidnie trenować, to pojedziemy na Maraton Piasków”. Pośmiałem się trochę, ale jego słowa gdzieś głęboko we mnie zapadły.

Pod wpływem impulsu wszedł do sklepu sportowego i kupił buty. Zaczął biegać latem. Upały, zmęczenie – nie było łatwo.  – Na początku czułem ogień w płucach i po każdym treningu przez godzinę dochodziłem do siebie, ale jakoś wytrzymałem do jesieni. Temperatury spadły, zadyszka znikła i ku swojemu zdziwieniu zorientowałem się, że zaczynam to lubić – mówi.

Jesienią wystartował w pierwszych zawodach: „Biegnij Warszawo” – trasa 10 kilometrów, później w półmaratonie warszawskim – 21 kilometrów, i zaczął się przygotowywać do pełnego – we wrześniu. – Gaweł, który śledził moje postępy na internetowym dzienniczku treningowym, podszedł do mnie i powiedział: „Przez rok, czyli 52 tygodnie, nie opuściłeś żadnego treningu. Tu jest formularz zgłoszeniowy na Maraton Piasków”.

Niskoreaktywność Małysza

Przykład godny naśladowania? Jak najbardziej. Inna sprawa, czy każdy człowiek chce i potrafi pokonać taką jak Stefan drogę: od kanapowca do maratończyka? Od jakich cech charakteru to zależy?

Psycholog sportu Adriana Zagórska tłumaczy, że o tym, czy odnajdziemy się w danej dyscyplinie albo w ogóle w sporcie, decyduje kilka czynników: – Tym, co w jakimś stopniu zawsze charakteryzuje sportowców, jest żwawość, czyli dobry refleks. Druga sprawa – temperament, a konkretnie fakt, czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem.

Będzie miał wpływ na to, czy wciągniesz się w sport indywidualny czy zespołowy. Jesteś samotnym wilkiem? Nie będzie ci przeszkadzało trenowanie w pojedynkę i mierzenie się bardziej z samym sobą niż z innymi. Polubisz pływanie, wspinaczkę, biegi długodystansowe. Natomiast typ ekstrawertyczny sam na bieżni może poczuć się nieswojo. Bardziej spodobają mu się gry zespołowe, dwa na dwa: piłka nożna, siatkówka, koszykówka czy tenis. I jeszcze jedno – flegmatyk raczej nie zainteresuje się sportem, chyba, że będą to… szachy.

Kolejna cecha istotna przy wyborze sportu: reaktywność emocjonalna, czyli reakcja na bodźce z zewnątrz. – Są osoby, które się od razu wzbudzają, wystarczy przyłożyć zapałkę do lontu, innym zabiera to więcej czasu – tłumaczy psycholog. – Osoby o wysokiej reaktywności lubią sporty dla sprinterów: na krótkim dystansie, gdzie szybko trzeba coś wykonać i do widzenia. Na przykład dynamiczne zajęcia taneczne czy spinning rowerowy. Z kolei osoby o niższej reaktywności wybiorą raczej maraton: aktywność na dłuższym dystansie wymagającą bardziej wytrzymałości niż szybkości. Niskoreaktywni lubią też sporty ekstremalne, bo są w stanie znieść więcej bodźców. Dla osób wysokoreaktywnych taki poziom adrenaliny byłby już nie do zniesienia.

Przykład? Adam Małysz, najbardziej utytułowany polski skoczek narciarski. Osobowość niskoreaktywna. Wybrał dla siebie idealną dyscyplinę sportu – już sam skok z takiej wysokości wymaga sporej wytrzymałości na stres. Co więcej, rajdy samochodowe, którymi sportowiec zajął się po zakończeniu kariery, też idealnie wpisują się w profil niskoreaktywnych.

– Mimo że Adam Małysz stwarza wrażenie bardzo spokojnej osoby, to potrzebuje intensywnych emocji i ma stalowe nerwy – mówi Zagórska.

O powodzeniu Stefana Batorego w długodystansowych biegach najprawdopodobniej zadecydowała również niska reaktywność. Dużą intuicją wykazał się w tym przypadku jego kolega Gaweł. Zatem, czy idąc za przykładem Stefana, każdy może wybrać sobie sport dopasowany do osobowości?

– Jak najbardziej – potwierdza Aleksandra Pogorzelska, psycholog sportu.– Można, a nawet trzeba. Jeśli jesteś dynamiczny, nie odnajdziesz się na dłuższą metę na zajęciach jogi czy tai chi. Chociaż warto brać też pod uwagę, czy na danym etapie życia lub w sytuacji, w której się znajdujesz, nie będziesz potrzebować właśnie chwili spokoju i wyciszenia. Zwykle jednak ekstrawertyk stres czy przemęczenie będzie wolał wypocić niż zniwelować ćwiczeniami oddechowymi.

Dzieckiem w kolebce

Osobna kwestia to wybór idealnej dyscypliny dla dziecka. Jak właściwie pokierować maluchem, by nie zaprzepaścić jego naturalnych predyspozycji i odgadnąć, co sprawi mu największą przyjemność i satysfakcję. Słuchać trenera, lekarza, samego dziecka?

– Przede wszystkim kierować się psychologią rozwoju człowieka – odpowiada Aleksandra Pogorzelska. – Dziecko może dojrzeć do wyboru specjalizacji w jakiejkolwiek dziedzinie teoretycznie dopiero w wieku 10–11 lat. Do tego czasu wszystko jest zabawą i próbowaniem. Nie ma rywalizacji, bo ono nie wie jeszcze, na czym to polega. Teraz może się sprawdzić w wielu dyscyplinach, i powinno mieć na to szansę.

Gdy dziecko dobrnie już do „decyzyjnego” wieku 10–11 lat, pora zacząć mu się przyglądać. Wiele można wywnioskować z jego zachowania. Z tego, czy cieszy się na treningi, czy jest gotowe wstawać bardzo wcześnie, byle tylko poćwiczyć. Sukcesy czy pochwały trenera, choć ważne, nie są najważniejsze. Rodzic powinien szukać wewnętrznej motywacji dziecka.

– Podstawową rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, gdy zaczyna się uprawiać jakąś dyscyplinę sportu, niezależnie od tego, czy robimy to jako osoba dorosła czy jako dziecko, jest to, czy sprawia nam ona przyjemność – mówi Pogorzelska. – Według nowej dziedziny, jaką jest Psychologia Sportu Pozytywnego, właśnie zaangażowanie i pasja są w stanie utrzymać nas w sporcie przez wiele lat, pozwalają też osiągnąć mistrzostwo. Ambicja i rywalizacja, cechy, jakie zwykle charakteryzują sportowców, są potrzebne i zrozumiałe właśnie dlatego, że stawką jest coś, co lubią, na czym im zależy.

– Z perspektywy czasu wolałabym, żeby w dzieciństwie wybrano dla mnie inną dyscyplinę – przyznaje Adriana Zagórska. – Przez wiele lat trenowałam pływanie, bo miałam do tego fizyczne predyspozycje – długie mięśnie. Nie kierowano się wtedy moją psychiką. Tymczasem od zawsze ciągnęło mnie do tenisa.

Psycholog cieszy się, że obecnie dzieci trafiają do sportu w bardziej przemyślany sposób, że mogą dłużej sprawdzać się w różnych dyscyplinach. To ważne.

– Na etapie próbowania dziecko uczy się też, że nie we wszystkim będzie dobre i że wcale nie musi. Poza tym wszechstronność jest bardzo rozwojowa, nie tylko cieleśnie, ale i duchowo. Sport hartuje charakter. Uczy mobilizacji, przezwyciężania słabości i znoszenia niepowodzeń – dodaje Aleksandra Pogorzelska.

Na co cię stać

Jeśli Stefan Batory nie biega przez kilka dni, czuje się źle, fizycznie i psychicznie. Zmieniło się też jego podejście do pracy: – Zawsze byłem pracoholikiem. Nawet w domu nie mogłem odłożyć komórki czy wyłączyć laptopa, bo a nuż będę potrzebny. A potem przychodziłem do pracy, miałem masę nieprzeczytanych mejli i wiedziałem, że tego dnia też nie na wszystkie odpowiem. Wiecznie się z czymś nie wyrabiałem. Gdy zacząłem biegać, musiałem znaleźć na to wolny czas. Nie chciałem tego robić kosztem rodziny, więc zrobiłem kosztem pracy. Zamiast 15 godzin pracuję 10 i o wiele bardziej efektywnie. Bo podczas biegania układam sobie w głowie to, co mam jutro zrobić, zastanawiam się, jak odpowiedzieć na mejle, a rano budzę się z gotowymi rozwiązaniami.

Czyżby sport czynił nas innymi ludźmi? W pewnym sensie tak. Na pewno pomaga w rozwoju określonych cech, jak samodyscyplina, systematyczność czy wytrwałość. I uczy dobrze organizować swój czas. – Sport przygotowuje człowieka na ciężką pracę, a nie natychmiastowe efekty – mówi Zagórska.

Ale czy zapału wystarczy na długo? Co z chwilami zwątpienia, fizycznym bólem, zmęczeniem? Gdy zaczną dokuczać zakwasy i drobne kontuzje – trudno poczuć, że „to jest to”. Stefan Batory, choć dzisiaj mówi o tym, jakby to była najłatwiejsza rzecz na świecie – wstać z fotela i zacząć biegać, przyznaje, że miał momenty słabości. – Najgorzej było się zmusić do wyjścia z domu, gdy padał deszcz, śnieg lub byłem zmęczony. Czasem wałęsałem się po domu trzy godziny, by tylko opóźnić trening – przyznaje. – Ale wytrwałem.

Jak podtrzymać motywację, kiedy ta zaczyna podupadać? Jest na to kilka sposobów. – Bardzo dobrym pomysłem jest zacząć uprawiać sport w parach lub większych grupach – radzi Aleksandra Pogorzelska. – Świadomość, że ktoś inny też wstaje rano, też wychodzi na dwór, gdy ciemno i zimno, też wkłada w to energię... – dopinguje.

Lepiej zaczynać od małych kroczków niż rzucać się od razu na głęboką wodę. Trzeba też widzieć końcową wizję tego, co chcemy osiągnąć, np.: zrzucić 10 kilo, wbiec na 4. piętro bez zadyszki, przebiec maraton. Potem podzielić to na małe cele i rozłożyć w czasie.

– To daje poczucie sprawczości, satysfakcję płynącą z zaliczania kolejnych etapów na drodze do upragnionego celu – tłumaczy Pogorzelska. – Ludzi zwykle demobilizuje brak zauważalnych efektów, często jednak jest to wynikiem robienia założeń na wyrost. A tu trzeba powolutku.

Gdy czujesz, że twoja wola zaczyna słabnąć, poszukaj wewnętrznej motywacji, powodów, dla których lubisz pływać czy chodzić na fitness. Że choć na początku czujesz ogień w płucach, to po pół godzinie pojawia się przyjemność.

– Do tego, by regularnie uprawiać jakąś dyscyplinę, potrzeba kilku cech: systematyczności, wytrwałości, odporności psychicznej, umiejętności zaangażowania się na dłuższą metę, wyznaczania krótkoterminowych i długoterminowych celów i ich realizowania – wylicza Aleksandra Pogorzelska. – Mówi się, że aby dojść do poziomu wysokiego wykonania w danej dziedzinie sportu, trzeba przetrenować 10 tysięcy godzin i zrobić milion powtórzeń – to daje kilka lat regularnych treningów. Ale nie jest powiedziane, że tego wyniku nie da się osiągnąć w szybszym czasie. Może się przecież okazać, że mamy akurat talent.

Artykuł archiwalny. 

  1. Styl Życia

Jak nie zrazić się do aktywności fizycznej?

Nie poddawaj się po pierwszym potknięciu! - to pierwsza zasada podejmowania się aktywności fizycznej.(Fot. iStock)
Nie poddawaj się po pierwszym potknięciu! - to pierwsza zasada podejmowania się aktywności fizycznej.(Fot. iStock)
Mówi się, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. To jedno „kliknięcie” na samym początku. Często jednak się zdarza, że pierwotny osąd jest mylny. Dlatego postulujemy, żeby dawać sobie drugą, trzecią, a nawet czwartą szansę! Wybierając aktywność sportową, nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie – otwieraj umysł na nowe obszary.

Zastanów się: jak często kierowałaś się pierwszym wrażeniem, niezależnie od tego, czy to była randka z chłopakiem, czy wybór dyscypliny sportowej? Niejednokrotnie jest tak, że po nieudanej próbie od razu podejmujemy decyzję: „to nie dla mnie”. W dużej mierze odpowiadają za to nasze oczekiwania – często nierealne, rozbieżne z rzeczywistością. Dlatego, jeśli nie chcesz zbyt wcześnie przekreślić szansy na coś dobrego, rozwojowego, przede wszystkim przestaw swoje myśli na tryb: „nie szukam ideału”. Nie zakładaj na początku: „ta aktywność na pewno będzie idealna dla mnie”, bo tego przecież nie możesz wiedzieć na starcie. I najważniejsze: nie poddawaj się po pierwszym potknięciu, – to zresztą działa nie tylko na treningu, ale i w życiu – za drugim razem może ci już pójść o niebo lepiej!

Nie działaj pochopnie

Niezależnie od dziedziny, w jakiej stawiamy pierwsze kroki, zawsze jest kilka stałych aspektów, które wpływają na nasz ogląd sytuacji. Przede wszystkim najpierw, chcąc nie chcąc, tworzymy sobie jakieś wyobrażenie – czy to osoby, czy dyscypliny sportu. Potem idziemy w nieznane, okazuje się, że nie wszystko byliśmy w stanie przewidzieć, założyć z góry – że niekoniecznie nasza aktywność jest dopasowana do czynności, którą sobie wybraliśmy. Później nadchodzi moment konfrontacji z własnymi oczekiwaniami, często trudny, bo jeżeli zakładaliśmy, że pierwszy trening będzie fenomenalny, a okazuje się, że już drugie powtórzenie nas wykończyło – to powstaje ogromny dyskomfort. Nie chcemy wracać na salę ćwiczeń, mamy ochotę wszystko rzucić. Podobnie jest z randkowaniem: jeżeli umówisz się z mężczyzną i on niekorzystnie wypadnie w twoich oczach, to trudno ci będzie przekonać się do niego ponownie. A przecież pierwsze wrażenie może być mylne, bo tak samo jak my nie mamy wiedzy, czego się do końca spodziewać albo mamy ją trochę zaburzoną, tak samo ta druga strona jest zestresowana; każdy wchodzi w jakąś rolę. A przekładając to na język aktywności sportowej: w przypadku nowej dyscypliny nie zawsze jesteśmy do końca świadomi, jakie mięśnie będą zaangażowane w trening, które układy powinniśmy wcześniej wzmocnić itp.

Błędy nasze powszednie

Kierując się pierwszym, mylnym wrażeniem, bardzo często eliminujemy różne czynności i osoby z naszego życia, choć realnie mogłyby w nie bardzo dużo wnieść. Tymczasem jeśli nie znamy, np. w przypadku ćwiczeń, całej specyfiki treningu, możemy łatwo zapędzić się w kozi róg i zrezygnować z czegoś, co naprawdę mogłoby nam dużo dać. Chyba najlepszym przykładem jest bieganie – bardzo często nowicjusze zamiast zacząć od marszobiegów i zwiększać stopniowo intensywność treningu, aż się dojdzie do upragnionej formy, wychodzą nieprzygotowani, po pierwszym okrążeniu łapią zadyszkę i stwierdzają: „Nie, to nie dla mnie, ja się do tego nie nadaję”. Jakże mylne jest takie wrażenie.

Nie oczekujmy, że dana aktywność fizyczna będzie dla nas od razu stworzona, bo my często musimy dopiero do niej dorosnąć. Gdyby było inaczej, to nie byłoby ludzi, którzy dochodziliby do mistrzowskiej formy w danych dziedzinach. Jeśliby nie przyszli na drugi, trzeci trening, mimo że na pierwszym nie wszystko wychodziło im idealnie, to jak mieliby dojść do wysokiego poziomu? Bez ćwiczeń nie ma rozwoju. Dlatego nie zakładaj, że od razu po pierwszym treningu będziesz wiedziała, czy dana dyscyplina jest stworzona dla ciebie. W sporcie to tak nie działa. Zawsze bądź otwarta na to, żeby dać sobie drugą szansę.

Kolejnym częstym błędem jest to, że dana aktywność wydaje nam się banalnie prosta, bo tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Idziemy bez przygotowania, np. na zajęcia pole dance – to przecież wygląda lekko, łatwo i przyjemnie – a później jesteśmy zaskoczeni i zirytowani, że po pierwszym razie o mało nie wyzionęliśmy ducha. Trzeba wziąć pod uwagę, że coś może być trudniejsze, niż na to wygląda, i dlatego nie warto bagatelizować przygotowań.

Reasumując: lepiej na początku, póki nie znasz danej aktywności ruchowej, dać sobie czas na jej poznanie, nie oceniać się krytycznie i niczego nie oczekiwać. Spróbuj się po prostu oddać nowemu wyzwaniu, na zasadzie „co będzie, to będzie”, i sukcesywnie zwiększaj wiedzę merytoryczną i świadomość tego, co robisz. Powiedz sobie: „Pokażę samej sobie, że jestem w stanie to zrobić”. I czerp z tego naukę.

Ćwiczenie na umysł

Przypomnij sobie ostatnią sytuację, kiedy po pierwszym razie się do czegoś zraziłaś. Zastanów się, co tak naprawdę przeszkodziło ci w realizacji celu. Biorąc pod uwagę te czynniki, które możesz zmienić, daj sobie jeszcze jedną szansę.

  1. Moda i uroda

Pielęgnacja wyczynowa - kosmetyki dla aktywnych

Przy cerze skłonnej do pękania naczynek warto stosować odpowiednią pielęgnację zmniejszającą zaczerwienienia i działającą wzmacniająco na skórę. (Fot. materiały prasowe)
Przy cerze skłonnej do pękania naczynek warto stosować odpowiednią pielęgnację zmniejszającą zaczerwienienia i działającą wzmacniająco na skórę. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Sport, choć zbawienny dla zdrowia i samopoczucia,  nie zawsze jest dobry dla skóry. Jak o nią zadbać, by wynagrodzić jej wymagający trening?

Podstawowa zasada jest oczywista – to higiena. Pozwoli uchronić się przed problemami ze skórą związanymi z intensywnym wysiłkiem fizycznym. W wypadku cery trądzikowej warto po umyciu twarzy zastosować tonik z kwasem salicylowym lub glikolowym. Zadziała antybakteryjnie i dodatkowo usunie nadmiar sebum i potu, które zgromadziły się na twarzy, a także na szyi i dekolcie, pod wpływem wysiłku”, mówi dr n. med. Joanna Kuschill-Dziurda, specjalista alergolog, lekarz medycyny estetycznej i propagatorka aktywnego stylu życia. W czasie treningu zwykle nawet nieświadomie dotykamy twarzy, ocieramy pot, odsuwamy włosy, a to sprzyja przenoszeniu bakterii, tworzeniu się podrażnień i wyprysków. Dobrze jest przed ćwiczeniami związać włosy i starać się jak najrzadziej dotykać twarzy.

1. Antyperspirant Deocare Extreme IWOSTIN  50 ml/35 zł. 2.  Żel pod prysznic Fit for Life Joanna 100 ml/4 zł. 3. Woda kokosowa z młodego kokosa 100%  Coconaut 250 ml/5,19 zł. 4. Nawilżająca mgiełka Floslek  95 ml/12,49 zł. 5.  Suchy szampon Fresh Hair KEVIN MURPHY 57 ml/55,90 zł (hair2go.pl).   Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl). 1. Antyperspirant Deocare Extreme IWOSTIN  50 ml/35 zł. 2.  Żel pod prysznic Fit for Life Joanna 100 ml/4 zł. 3. Woda kokosowa z młodego kokosa 100%  Coconaut 250 ml/5,19 zł. 4. Nawilżająca mgiełka Floslek  95 ml/12,49 zł. 5.  Suchy szampon Fresh Hair KEVIN MURPHY 57 ml/55,90 zł (hair2go.pl).   Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl).

Przy cerze skłonnej do pękania naczynek warto stosować odpowiednią pielęgnację zmniejszającą zaczerwienienia i działającą wzmacniająco na skórę. Serum z witaminą C, arniką czy krem z wyciągiem z kasztanowca będą dobrym wyborem. I oczywiście nawilżanie – od środka i od zewnątrz. Spryskanie twarzy wodą termalną czy mgiełką nawilżającą daje przyjemne uczucie odświeżenia.  „Nie maluję się przed treningiem. Warstwa podkładu tworzy na skórze okluzję, pod którą powstaje idealne środowisko do namnażania się drobnoustrojów i bakterii. Zawsze jednak używam kremu z wysokim filtrem przeciwsłonecznym SPF 50+”, mówi lekarka.

1. Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl). 2. My Coach!, żel antycellulitowy,  ELANCYL 200 ml/128 zł. 3. Kredka do brwi Tokyo Edition Artistry studio  121 zł (amway.pl). 4.  Chusteczki do demakijażu Post-workout Cleansing Wipes E.L.F. ACTIVE 20 szt./26,50 zł  (Douglas).  5. Opaska fitness Charge 4  fitbit 669 zł. 1. Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl). 2. My Coach!, żel antycellulitowy,  ELANCYL 200 ml/128 zł. 3. Kredka do brwi Tokyo Edition Artistry studio  121 zł (amway.pl). 4.  Chusteczki do demakijażu Post-workout Cleansing Wipes E.L.F. ACTIVE 20 szt./26,50 zł  (Douglas).  5. Opaska fitness Charge 4  fitbit 669 zł.