fbpx

Face Fitness – gimnastyka dla twarzy!

Face Fitness - gimnastyka dla twarzy!
fot.123rf

Kobiety są dzielne, ale często ich wewnętrzna siła poddawana jest wielu wyzwaniom. Usuwają się potulnie w cień, nie potrafiąc wyeksponować swojej mocy. Pora to zmienić i zacząć myśleć o sobie w kategoriach zwyciężczyni!

fot.123rf

Tylko jedna osoba ma decydujący wpływ na twoje życie. Ty”. Zawsze, gdy czytam słowa Paula Ardena, autora światowego bestsellera „Cokolwiek myślisz, myśl odwrotnie”, rysuje mi się przed oczami obraz kobiety, do której chciałbym je skierować. Moja żona, mama, przyjaciółka, moje treningowe podopieczne oraz mijane przypadkowo na ulicy reprezentantki płci pięknej… Wydaje mi się, że dzięki temu będę miał swój symboliczny wkład w odradzanie się tej siły, która stworzy później przestrzeń rozwoju dla pozytywnego egoizmu. Troska o siebie, uważność – to baza, na której można zbudować solidne fundamenty szczęścia. Nie tylko swojego, ale i otaczających nas ludzi. To bezcenny potencjał.

Czym jest przyjemność?

Wiele uczestniczek moich treningów ma problem ze zdefiniowaniem tego pojęcia. Często szybko podpowiadam tylko pozornie banalne definicje: „Przyjemność to jedność ciała i duszy, zaspokajanie pragnień, oczekiwań. Czyli harmonia w możliwie najgłębszym tego słowa znaczeniu”. Kiedy pytam siedzącą przede mną kobietę, ile czasu poświęca na dbanie o swój wewnętrzny spokój, równowagę czy relaks mięśni ciała i twarzy, słyszę mało optymistyczną odpowiedź. Zwykle staram się nie udzielać rad, uważam, że każdy musi sam dojść do pewnych wniosków, ale w tej sytuacji posiłkuję się wypowiedzią Carol Dweck, badaczki rozszyfrowującej problemy osobowości jednostki. Według niej nie ma nic przyjemniejszego od widoku człowieka, który wreszcie może zrobić to, na czym najbardziej mu zależy, czyli spełniać swoje tzw. zachcianki. Trudno nie przyznać jej racji, bo kiedy potrafimy się regularnie rozpieszczać, czujemy satysfakcję. Nasz organizm odnotowuje przyjemny przypływ energii, potęguje się funkcjonalny optymizm, a akcje na koncie zdrowia idą w górę. To jest taki modelowy cykl ćwiczeń, które nie eksploatują fizycznie, a mają gigantyczny wpływ na samopoczucie. Są bardzo ważnym etapem klasycznego treningu i istotnie go uzupełniają.

Porażka – mobilizujący przyjaciel

Żeby podnieść na duchu kobiety, z którymi ćwiczę, proponuję im zafundowanie sobie pudełka (lub słoika) z postanowieniami, do którego systematycznie będą mogły wrzucać karteczki z ważnymi hasłami. Na przykład: „Od jutra postaram się wypracować filozofię »niebiadolenia«, zamienię słowa »muszę« oraz »powinnam« na: »chcę« i »mogę«”, „O porażkach pomyślę w kategoriach siły dopingującej do dalszego działania i patrzenia na siebie z zaufaniem, że tym razem na pewno mi się uda”. Od siebie dodaję: Pamiętaj, nie potkniesz się kolejny raz tylko dlatego, że ostatnio często ci się to zdarzało. Bo właśnie dzięki temu jesteś już na właściwej drodze, by wypracować swój system panowania nad równowagą. Zdobyłaś przecież szereg doświadczeń, z których możesz czerpać przydatną wiedzę. Niezbędne są tu też relaks i opanowanie, bo twoje emocje to ważny kanał komunikacyjny.

Kobieta, która potrafi słuchać swojego ciała i właściwie odczytuje własne potrzeby, wysyła bliskim czytelną wiadomość: „Jestem mądra, szczęśliwa, ważna dla siebie”. Mówi dobitnie: „Doceńcie moją siłę, wspierajcie ją i umiejętnie pielęgnujcie”.

Czas dla siebie

Kobiety pełnią wiele ról – odpowiedzialnych matek, partnerek zawodowych i prywatnych. Zawsze powtarzam mojej żonie, że jest takim cudownym spoiwem rodziny. Dodaję też, żeby przy tylu obowiązkach nigdy nie zapominała o sobie. By umiała mówić: „Czuję, że robię coś dla siebie”. By pamiętała, że dzień nigdy nie jest za krótki na przyjemności, odpoczynek i wygospodarowanie czasu na trening… By była pewna, że jest to niezbędne minimum do właściwej regeneracji i gromadzenia energii, którą później będzie mogła wykorzystywać dużo wydajniej, a także podzielić się nią ze mną i naszym dzieckiem. Zmęczenie sprawia bowiem, że dużo trudniej zidentyfikować potrzeby swojego organizmu.

Z doświadczenia wiem, że kobiety trudno jest namówić, by zrobiły coś tylko dla siebie. Ale jeśli będzie to proste i nie zabierze zbyt wiele czasu? Taka jest właśnie nowa metoda treningu, którą propaguję wśród moich klientek: Face Fitness, czyli gimnastyka mięśni twarzy, niewymagająca wielkiego wysiłku, a przynosząca doskonałe rezultaty. Można powiedzieć, że jest ona ciekawą alternatywą dla masaży, a nawet zabiegów medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Zapobiega powstawaniu zmarszczek, odpręża i pomaga zachować młody wygląd. Regularne ćwiczenia, zgodnie z zaleceniami trenera, pomagają znacząco zmniejszyć bruzdy na twarzy oraz tzw. lwią zmarszczkę, zlikwidować drugi podbródek. Są też w stanie podnieść powieki, wygładzić okolice oczu oraz ust, a te ostatnie nawet delikatnie powiększyć.

Rozpracuj twarz

Face Fitness doskonale współgra z technikami relaksacyjnymi oraz masażem. Dzięki ich współdziałaniu skóra jest dotleniona i zdrowiej wygląda. To zestaw precyzyjnie skompilowanych ćwiczeń (m.in. izometrycznych), które angażują mięśnie czoła, policzków, oczu, ust oraz szyi. Zalecany czas to 40 minut dziennie, np. między seriami treningowymi brzucha lub innych partii ciała, bo doskonale uzupełniają regulację oddechu. Można je robić indywidualnie, przed lustrem, albo w teamie np. z koleżanką lub trenerem – najważniejsza jest regularność. Face Fitness pobudza mięśnie, prowadzi do błogiego rozluźnienia, odprężenia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Ułatwia skórze regenerację oraz wchłanianie preparatów pielęgnacyjnych. Pobudza ją także do odnowy, wzmacnia elastyczność. Sprawia, że wygląda ładniej i dużo młodziej. Na czym to polega? Obok prezentuję kilka ćwiczeń ze strony trenerki Anny Polakowskiej, www.face-fit.pl:

ĆWICZENIE 1. Zlikwiduj zmarszczki na czole: Przyłóż dłonie do czoła i delikatnie ściągaj je w dół palcami, jednocześnie unosząc brwi.

ĆWICZENIE 2. Wypełnij policzki i unieś kąciki ust: Zrób „dzióbek”, jednocześnie próbując się uśmiechnąć.

ĆWICZENIE 3. Powiększ i ujędrnij usta: Zrób „dzióbek” i „siłuj” się z palcem wskazującym, aż poczujesz pieczenie wokół ust – to bolą mięśnie!

Nowa Ty – nowe życie

Lata moich doświadczeń zawodowych pokazują, że wielu kobietom wystarczą proste zalecenia dotyczące trybu życia: więcej troski o siebie, dużo snu i myślenia o psychofizycznym komforcie. Jeśli będziesz o nich pamiętać, na wszystko znajdziesz czas i przekonasz się, że nie jest to wcale trudne. Odpoczynek poprzez sport, aktywność i proste rytuały, jak Face Fitness – to czysty zysk, po który możesz sięgnąć, jeśli tylko tego zapragniesz. A wybierając prezent dla siebie na marcowe dni, zamanifestuj zachwyt sobą i pozwól to odczuć otoczeniu. Odnajdź się w nowej roli, nie zapominając, że siła jest w tobie. Powodzenia!