Lekkie biodra, lepszy seks

Miednica to siedlisko wielu uczuć i przeżyć emocjonalnych. W żadnym innym obszarze ciała nie spotkamy tak wielu połączeń tkanek i funkcji życiowych. (Fot. iStock)

Miednica to centrum energii życiowej w naszym ciele. Warunkuje przeżywanie przyjemności i dobry kontakt z własnymi emocjami. Dorota Jędrasik, psychoterapeutka w nurcie Analizy Bioenergetycznej, podsuwa sposoby na uwolnienie jej od napięć dnia codziennego, ale też wczesnorozwojowych.

Miednica pełni ważną rolę w ćwiczeniach Bioenergetyki. Co dokładnie symbolizuje w naszym ciele?
Kiedy na warsztatach zadaję pytanie: „Z jakimi uczuciami się kontaktujesz, kiedy myślisz o swojej miednicy?”, często spotykam się z dużym zaskoczeniem. Odpowiedzi, jakie zwykle padają, to: „Z żadnymi” albo „To dość duża kość”, „Służy do siedzenia”. Bardzo rzadko odpowiedzią są konkretne uczucia czy odniesienia do seksualności, przyjemności czy poruszania się z gracją. A przecież miednica to rzeczywiście duży solidny kościec mieszczący w sobie spory konglomerat organów i mięśni. To również siedlisko wielu uczuć i przeżyć emocjonalnych. W żadnym innym obszarze ciała nie spotykamy tak wielu połączeń tkanek i funkcji życiowych. Ponieważ nurt psychoterapeutyczny, w którym pracuję, związany jest z pracą z ciałem, możemy powiedzieć, że miednica to centrum naszego ciała. Energia koncentrująca się i wydobywająca z tego centrum ma wpływ na to, jak funkcjonują nasze nogi, tułów, nasza seksualność.

Niektóre osoby mają miednicę bardzo wygiętą do tyłu, inne do przodu.
Wygięcia miednicy mogą być wynikiem historii życiowej pacjenta. Wycofane krocze czyli miednica wygięta do tyłu, wskazuje na lęk kastracyjny. Przód miednicy to miejsce, które z różnych względów ma być ochronione. Kontrolujemy najczęściej tym napięciem czy wygięciem ładunek energetyczny, który wstrzymuje przepływ orgazmu na całe nasze ciało. To napięcie najczęściej pochodzi z okresu edypalnego, kiedy nasze uczucia miłosne zostały odrzucone.

To znaczy?
Dziecko wychodzi z dualnej relacji z matką i zaczyna widzieć drugiego opiekuna – ojca. W tym trójkącie maluch postrzega swoich rodziców jako parę, równocześnie doświadcza emocji związanych z pragnieniami posiadania rodzica płci przeciwnej. U dziewczynki matka może być obiektem zagrażającym, bo „zabiera” tatę. Zdarza się więc, że odpowie ona córce zazdrością i odrzuceniem. Z kolei ojciec może nie przyjmować uczuć córki lub zaprzeczać im. Buduje tym samym odrzucający wzorzec relacji z mężczyzną. Analogicznie dzieje się w przypadku chłopców, kiedy wyraźny afekt miłosny w stosunku do matki może powodować rywalizujące uczucia wobec ojca. Warto wspomnieć, że dziecko przeżywa miłość genitalną i tę z serca jako tożsamą. Jeśli nie jest przyjmowane ze swoimi uczuciami, zaczyna rozszczepiać je i w efekcie również rozdziela dół ciała od góry, serce od miednicy.

A o czym świadczy miednica podkulona?
Najprawdopodobniej została ukształtowana przez takie zachowania jak bicie w pupę. Zobrazuje nam to dokładnie przykład psa z podkulonym ogonem, uciekającego przed zbiciem. Podkulony ogon u psa zakrywa też genitalia. Częste wymierzanie klapsów dziecku powoduje ogromne napięcia w obrębie pośladków. Będą one nadmiernie ściskane, podkulane pod spód, nacechowywane winą i wstydem. Rodzice czy opiekunowie takiej osoby najczęściej zbyt wcześnie naciskali na trening czystości. U nadmiernie kontrolowanego dziecka wykształca się w ciele widoczna postawa uległa.

Kompletne wyrażanie impulsów poprzez miednicę związane jest z pełnym ruchem w przód i w tył, a jak widzimy, w tych dwóch przypadkach mamy do czynienia z zatrzymaniem ładowania albo rozładowania emocji.

Jak w takim razie uwolnić napięcia w miednicy za pomocą technik bioenergetycznych?
Pierwszym ważnym ćwiczeniem, które każdy może zrobić, jest spotkanie ze swoją miednicą i własnym dotykiem. Rozpoznanie jej dla siebie, poczucie pod rękoma jej obszaru, od krocza, przez pośladki, aż po biodra. Polecam położyć ręce na brzuchu oraz na kości ogonowej i poruszyć miednicą w przód i tył. W tym płynnym ruchu rozpoznajmy, który kierunek jest trudniejszy. Zostańmy w tym wychyleniu i zobaczmy, jakie uczucia się budzą. Powtarzając takie ćwiczenie, można docierać z czasem do swojego środka, do centrum własnej miednicy.

Polecam też, aby stanąć na nieusztywnionych kolanach i sprawdzić, czy możemy rozluźnić zwieracze. Poobserwujmy, co to rozluźnienie dla nas znaczy, jakie niesie uczucia. Kolejną praktyką do samodzielnego wykonywania jest siedzenie na piłce do pilatesu i podskakiwanie na niej pupą. W miarę zwiększania możliwości rozluźniania miednicy, można uchylić usta i dodać spontaniczne dźwięki.

Słyszałam też o ćwiczeniu „wibracja dna miednicy”…
To ćwiczenie jest często praktykowane na sesjach i grupach ćwiczeniowych. Wygląda ono tak, że kładziemy się na plecach, podkurczamy nogi do miednicy, składamy stopy podeszwami do siebie i kładziemy je jak najbliżej krocza. Ważne, aby rozluźnić inne partie ciała, jak ramiona czy brzuch. Poza tym podczas tej praktyki lekko rozchylamy usta i rozluźniamy żuchwę. Przez kolejne 8 do 10 minut bardzo powolnymi ruchami zbliżamy kolana do siebie. Szukamy w tej pozycji przepływu energii, wibracji, czyli drżenia neurogenicznego, które czasami pojawia się spontanicznie. Możemy zatrzymać kolana w pozycji, kiedy wibracje są najbardziej wyczuwalne, i trwać w kontakcie z nimi. Aby zakończyć ćwiczenie, stawiamy stopy na podłodze. Ćwiczenie możemy jeszcze pogłębić, kładąc rękę na sercu i na miednicy, aby połączyć te dwa obszary, czując swoją żywotność.

Warto wiedzieć! Analiza Bioenergetyczna
System psychoterapeutyczny łączący tożsamość ciała i umysłu. Opracowany przez psychiatrę i psychoterapeutę Alexandra Lowena. W części analitycznej wywodzi się z nurtów freudowskich. Natomiast jego częścią oryginalną jest odniesienie w procesie terapii do ciała. Praca w Analizie Bioenergetycznej polega na rozpoznawaniu i uświadomieniu sobie napięć blokujących naszą ekspresję i uwalnianiu ich w drodze do witalności i zdrowia.