Nie daj się śmiertelnej epidemii otyłości

Otyłość to choroba, którą nazywa się tsunami XXI wieku. Jest nieakceptowana społecznie, prowadzi do poważnych konsekwencji psychologicznych, a także do… śmierci. Jak się ustrzec przed najczarniejszym ze scenariuszy?

Otyłość jest chorobą

Światowa Organizacja Zdrowia już w 1996 roku uznała otyłość za chorobę przewlekłą. W ostatnich dziesięcioleciach stała się ona prawdziwą epidemią. W Polsce problem dotyczy 20% mężczyzn i około 25% kobiet. W ostatniej dekadzie podwoiła się liczba dzieci zmagających się z otyłością, co powinno budzić szczególny niepokój. Chorobę najczęściej diagnozuje się poprzez wyliczenie współczynnika BMI oznaczającego stosunek masy ciała do wzrostu podniesionego do kwadratu. Prawidłowa waga mieści się w przedziale 18,5-25 kg/m2. Gdy współczynnik BMI wynosi więcej niż 30 kg/m2, pacjent prawdopodobnie choruje na otyłość. Wartość powyżej 35 kg/m2 oznacza otyłość drugiego stopnia, a powyżej 40 kg/m2 otyłość 3 stopnia, czyli olbrzymią. W diagnozie otyłości wykorzystuje się także inne metody – między innymi pomiar obwodu talii czy rozmieszczenie tkanki tłuszczowej. Bardzo ważne jest szybkie rozpoznanie problemu i podjęcie odpowiedniego leczenia pod okiem lekarza.

Błędne koło, czyli psychologiczne aspekty otyłości

Osoby cierpiące na otyłość muszą radzić sobie nie tylko z fizycznymi skutkami choroby, ale też tymi społecznymi, o czym mówi się zdecydowanie za rzadko. Chorzy bywają postrzegani jako obżerające się, niedbające o swoje ciało i kondycję fizyczną. Są wytykane palcami, stygmatyzowane, a ich życie może być naznaczone depresją. W rzeczywistości psychologiczne aspekty otyłości są znacznie bardziej skomplikowane. Dyskomfort psychiczny, depresja i brak samoakceptacji nierzadko skłaniają do poszukiwania pocieszenia w jedzeniu. To błędne koło prowadzi do złych nawyków żywieniowych, z którymi bardzo trudno sobie poradzić. Niekiedy przyjmowanie zbyt dużej ilości kalorii wynika z nieprawidłowości mechanizmu regulującego poczucie nasycenia. Chora osoba nie ma świadomości, że poczucie głodu jest po prostu oznaką choroby i potrzebna jest diagnoza lekarska. Samodzielnie podejmuje próby zrzucania kilogramów, ale działanie kończy się porażką.

Śmiertelne skutki otyłości

Do epidemii otyłości z pewnością przyczyniają się charakterystyczne dla naszych czasów problemy, w tym nieprawidłowe zwyczaje żywieniowe, ograniczona aktywność fizyczna, ale przede wszystkim brak świadomości na temat wagi problemu. Nie wszyscy zdają sobie z niej sprawę. WHO szacuje, że każdego roku z powodu otyłości lub nadwagi umiera aż 3,4 mln osób. Wkrótce 2/3 problemów zdrowotnych wynikać będzie właśnie z tej choroby i jej powikłań. Do najważniejszych należą, między innymi, cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, jak również podwyższone ryzyko wystąpienia nowotworów złośliwych. Zmiany zwyrodnieniowe stawów, stłuszczeniowa choroba wątroby, zaburzenia potencji płodności, wreszcie miażdżyca prowadząca do udarów mózgu, zawałów serca i choroby wieńcowej. W ten sposób otyłość zbiera swoje śmiertelne żniwo z coraz większym natężeniem.

Nie daj się otyłości

Skuteczne leczenie otyłości wymaga wsparcia specjalistów. Przede wszystkim lekarza, ale terapia powinna mieć charakter wieloaspektowy. Od niedawna w Polsce dostępna jest pierwsza terapia farmakologiczna oparta na Liraglutydzie, czyli analogu ludzkiego glukagonopodobnego peptydu-1 (GLP-1 RA), który reguluje poczucie sytości. Badania kliniczne, w których wzięło udział ponad 5000 osób cierpiących na nadwagę ( BMI ≥27 kg/m2) oraz na schorzenia współwystępujące, takie jak wysokie ciśnienie krwi czy cukrzyca typu II, lub na otyłość (BMI ≥30 kg/m2), dowiodły, że terapia jest skuteczna. Po jednym roku terapii lekiem w połączeniu z dietą i ćwiczeniami u 9 na 10 osób nastąpiła utrata masy ciała o 5% do 15%[i], zaś po trzech latach – nie tylko nastąpiła utrata masy ciała, lecz także została utrzymana waga[ii]. Terapia otyłości powinna być jednak wielotorowa i uwzględniać wsparcie psychologa. Zmiana nawyków żywieniowych i stosunku do jedzenia jest istotna nie tylko w trakcie leczenia, ale także po jego zakończeniu. Chorzy muszą nauczyć się, że posiłki są po to, by dostarczać organizmowi energię, a nie po to, by zaspokajać potrzeby emocjonalne. Więcej na temat skutecznej walki z chorobą otyłości można dowiedzieć się, odwiedzając stronę kampanii Otyłość kontra zdrowie