fbpx

Polki nie chodzą do ginekologa, bo się wstydzą

Polki nie chodzą do ginekologa, bo się wstydzą
Kampania społeczno-edukacyjna "W kobiecym interesie" ma na celu przypomnieć nam, że czas nadrobić zaległości i wrócić do regularnych badań ginekologicznych.(Ilustracja: Marta Zabłocka)

Ponad 3 miliony kobiet w Polsce nie chodzi regularnie do ginekologa, a powodem tego jest… wstyd. Utrudnienia w dostępie do specjalistów podczas pandemii koronawirusa tylko pogłębiły ten problem. Czas nadrobić zaległości!

Okres pandemii był trudny zarówno dla lekarzy, jak i pacjentek. Ograniczony dostęp do lekarzy specjalistów, zabiegów i hospitalizacji w zakresie ginekologii oraz obawy przed zarażeniem wirusem powodowały, że profilaktykę odstawiałyśmy na boczny tor. W badaniu zleconym przez firmę farmaceutyczną Gedeon Richter 81 proc. Polek przyznało, że nie robiło badań ginekologicznych od czasu ogłoszenia pandemii w Polsce, a niewiele mniej, bo 70 proc. potwierdziło, że w tym czasie było o wiele trudniej umówić się do ginekologa.

Z tego względu właśnie ruszyła kampania społeczno-edukacyjna „W kobiecym interesie”, która ma na celu przypomnieć nam, że czas nadrobić zaległości i wrócić do jedynego słusznego dla naszego zdrowia rozwiązania, czyli regularnych badań ginekologicznych. Ma również edukować w zakresie pokonywania społecznych i psychologicznych barier w odbywaniu regularnych kontroli zdrowotnych. Działania kampanii skupiają się również na odciążeniu placówek medycznych w przywróceniu realizacji profilaktycznych badań ginekologicznych, które przez wiele tygodni były wstrzymane.

Polki się wstydzą

Na początku bieżącego roku firma Gedeon Richter Polska przeprowadziła badanie, z którego wynika, że 53 proc. Polek nie bada się regularnie, bo nie ma takiej potrzeby, nie ma problemów zdrowotnych. Te, które się badają, najczęściej wykonują cytologię (67 proc.) i USG dróg rodnych (47 proc.). Natomiast bardzo mała jest świadomość dotycząca zakażenia wirusem HPV, który może być jedną z przyczyn raka szyjki macicy. Tylko 10 proc. kobiet w Polsce (niezależnie od wieku) robi test na jego obecność.

Co więcej, za największą przeszkodę w odbywaniu regularnych wizyt ginekologicznych Polki wskazywały wstyd. 59 proc. Polek (7,6 miliona!) podczas pierwszej wizyty u ginekologa odczuwało wstyd, a blisko 50 proc. miało nawet silne poczucie wstydu. 25 proc. respondentek przyznało, że wstydzi się momentu wejścia na fotel ginekologiczny, a 21 proc., że także podczas samego badania.

Wstyd to jedna z emocji najtrudniejszych w doświadczaniu. Każe nam myśleć o sobie „jestem zła/zły”, destrukcyjnie wpływa na nasze wewnętrzne przekonanie, że możemy coś zmienić i robić lepiej. Pojawia się, kiedy w naszej ocenie zrobiliśmy coś wbrew regułom życia społecznego. Niezwykle często właśnie nagość traktujemy jako łamanie zasad współżycia społecznego, niepotrzebne eksponowanie własnej seksualności. Tymczasem w kontekście wizyty u lekarza nagość jest czymś naturalnym – tłumaczy dr Magdalena Nowicka, psycholog różnic indywidualnych z Uniwersytetu SWPS.

Polki nie chodzą do ginekologa, bo się wstydzą
(Ilustracja: Marta Zabłocka)

Najważniejsza jest profilaktyka

Pierwsza wizyta u ginekologa wśród polskich kobiet najczęściej związana jest z problemami zdrowotnymi, na drugim miejscu jest ciąża, a na trzecim chęć rozpoczęcia współżycia. Kampania „W kobiecym interesie” ma zachęcać nas do tego, byśmy wypracowały w sobie nawyk chodzenia do ginekologa wtedy, gdy jesteśmy zdrowe – w trosce o własny komfort, dbanie o siebie i o swoich bliskich. Tym bardziej, że wspomniane już badania pokazują, iż 51 proc. kobiet po zakończeniu wizyty odczuwa spokój, a co trzecia (33 proc.) – zadowolenie z siebie, więc warto!

– Wizyta u ginekologa powinna być dla kobiet tym samym co wizyta u fryzjera czy dentysty. Trzeba się umówić i przynajmniej raz w roku się pokazać. Do wizyty nie trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać. I przede wszystkim nie bać się, bo fotel ginekologiczny może najwygodniejszy nie jest, za to profilaktyczne badanie można przeprowadzić zazwyczaj bardzo sprawnie i bezboleśnie – zachęca dr nauk med. Grzegorz Południewski, lekarz ginekolog-położnik z Kliniki Gameta w Warszawie.

Polki nie chodzą do ginekologa, bo się wstydzą
(Ilustracja: Marta Zabłocka)

Rozbierz się i (z)badaj w kobiecym interesie – akcje bezpłatnych konsultacji ginekologicznych

Głównym hasłem tegorocznej kampanii „W kobiecym interesie” jest „Rozbierz się i (z)badaj w kobiecym interesie”. W związku z tym specjalny mobilny gabinet ginekologiczny odwiedzi 10 miejscowości zlokalizowanych w województwach małopolskim, śląskim i świętokrzyskim, gdzie w weekendy przeprowadzane będą bezpłatne konsultacje lekarzy ginekologów oraz badania cytologiczne wraz z testem HPV i USG. Została również stworzona specjalna ulotka-poradnik. Będzie on dostępny online oraz wręczany kobietom, które zgłoszą się na bezpłatne badania w regionach, przeprowadzane w ramach kampanii. W poradniku znajdują się przydatne informacje, jak się przygotować do wizyty, o co warto zapytać lekarza oraz jakie badania robić w różnych okresach życia kobiety.

– W tegorocznej edycji kampanii chcemy zmierzyć się ze wstydem i go oswoić. Bariery są w nas, ale musimy sobie z nimi radzić, bo wstyd nie może ograniczać profilaktyki zdrowotnej – mówi Aneta Grzegorzewska, Dyrektor Pionu Korporacyjnego i Relacji Zewnętrznych Gedeon Richter Polska.

Więcej informacji o kampanii „W kobiecym interesie” znajduje się na jej oficjalnej stronie internetowej.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze