Kruchość nasza zimowa

Corbis

O tym, że mamy zbyt kruche kości, dowiadujemy się najczęściej dopiero po bolesnym upadku na oblodzonej i pokrytej śniegiem ulicy. 1,6 mln połamanych nóg, 1,7 mln rąk i 1,4 mln kręgosłupów – to roczne żniwo osteopenii i osteoporozy na świecie, zbierane głównie zimą .

Nie trzeba wcale wyjeżdżać na narty czy szaleć na snowboardzie, żeby doznać bolesnego urazu ciała. Wystarczy nieostrożnie poruszać się po śliskim chodniku w butach na obcasach lub na gładkiej podeszwie. Jeśli mamy silne mięśnie i kości oraz szczęście, kontuzja skończy się najwyżej wielkim siniakiem i potłuczeniem. Osobom niewysportowanym o słabej tkance kostnej grozi już poważne złamanie, nierzadko związane z długim i uciążliwym leczeniem. Szacuje się, że w Polsce aż 2,5–3,5 mln osób ma osteopenię (zbyt niską masę kostną) lub już choruje na osteoporozę. W naszym kraju we wczesnym stadium wykrywa się ją niestety u 1,3 proc. osób.

Ryzyko niebezpiecznego złamania osteoporotycznego dotyczy nie tylko kobiet po 50. roku życia, ale także młodszych osób. Większość z nas dowiaduje się o słabym stanie kości dopiero od chirurga, gdy już dojdzie do urazu. Choć sama osteoporoza nie powoduje żadnych dolegliwości, to gdy kości mają już zbyt mało wapnia, grożą nam złamania w zupełnie niespodziewanych okolicznościach.

Co się łamie?

Do najczęstszych urazów powstających podczas zwykłego upadku na pośladki należą złamania kręgosłupa. Jak donosi „Przegląd Menopauzalny”, przeżywa je aż 21 proc. kobiet po 50. roku życia i połowa kobiet 80-letnich. Złamania początkowo się nie zauważa, ponieważ może ono nie powodować większych odczuć bólowych. Dopiero postępująca deformacja sylwetki i łamanie się kolejnych kręgów sprawiają ból, problemy z oddychaniem i krążeniem, gdyż zmienia się pojemność płuc i położenie serca. Niezbędna jest rehabilitacja i noszenie gorsetu ortopedycznego.

Poważny uraz grozi nam także przy poślizgnięciu się podczas schodzenia z krawężnika. Właśnie tak dochodzi najczęściej do złamania końca kości udowej, które zdarza się w Polsce rocznie 11 tysiącom osób! Można je rozpoznać samemu: nie da się wykonać nogą żadnych ruchów, a stopa jest nieco skręcona na zewnątrz. Złamania nasady i szyjki kości udowej powodują wieloletnie cierpienia, gdyż wymagają operacji, unieruchomienia w łóżku, często wszczepienia endoprotezy (wewnętrznej protezy stawu) oraz ciągłego zażywania środków przeciwbólowych.

ZAMÓW

E-WYDANIE

Endoprotetyka jest zabiegiem nieodwracalnym, obarczonym wieloma powikłaniami, może wiązać się z koniecznością kolejnych operacji. Do najgroźniejszych skutków długotrwałego leżenia w łóżku należą komplikacje zakrzepowo-zatorowe (powstające skrzepliny krwi mogą się oderwać, powodując zator i śmierć). Wraz ze złamaniami osteoporotycznymi wzrasta więc ryzyko śmierci – w przypadku złamania szyjki kości udowej prawie siedmiokrotnie, a w przypadku kręgosłupa aż dziewięciokrotnie, i to w ciągu roku.

Mniej groźne są urazy nasady kości promieniowej zwane złamaniami typu Collesa. Powstają one często przy banalnym upadku na rękę, najczęściej na wyciągnięte ramię. Jeśli złamanie nie jest skomplikowane, wystarczy opatrunek gipsowy. Jednak nierzadko ten zwykły, wydawałoby się, upadek powoduje ciężkie tzw. złamania wieloodłamowe. Unieruchomienie gipsowe nie jest wówczas w stanie zapobiec kalectwu (skróceniu kości promieniowej i deformacji nadgarstka) i potrzebne jest ustawienie kości. W związku ze znacznym osłabieniem tkanki potrzebne może być nawet zespolenie odłamów drutami lub noszenie tzw. stabilizatorów zewnętrznych.

Ażurowa tkanka kości

Gdy trafiamy do chirurga z podejrzanym złamaniem, może on z dużym prawdopodobieństwem potwierdzić lub wykluczyć osteoporozę. Krytycznym momentem dla szkieletu jest wiek 40 lat, gdyż wtedy właśnie słabnie działalność osteoblastów, komórek budujących kości, tkanka kostna staje się coraz bardziej ażurowa i dosłownie powoli zanika. W średnim wieku nasze kości zaczynają pełnić funkcję podręcznego magazynu, z którego organizm czerpie wapń. W ten sposób tracimy od 0,5 do 1 proc. masy kostnej rocznie. To jeszcze niewielki ubytek, który jest fizjologicznym zjawiskiem związanym ze starzeniem się organizmu. Dzwonek alarmowy stanowi utrata kości sięgająca ponad 1 proc. rocznie, która świadczy o patologicznej utracie wapnia.


Czy masz skłonności do osteoporozy?     Tak     Nie

1. Czy któreś z twoich rodziców złamało kość udową po niewielkim stłuczeniu?
2.
Czy doznałaś złamania kości przy zwykłym, niegroźnym upadku?
3.
Czy zażywałaś leki kortykosteroidowe, np. kortyzon,prednizon (Encorton), hydrokortyzon itp., dłużej niż trzy miesiące?
4.
Czy twój wzrost zmniejszył się od czasów młodości więcej niż o 3 cm?
5.
Czy pijesz regularnie duże ilości alkoholu?
6 .
Czy wypalasz dziennie więcej niż 20 papierosów?
7.
Czy cierpisz na częste biegunki (spowodowane przez celiakię albo chorobę Crohna)?
8.
Czy przechodziłaś menopauzę przed 45. rokiem życia?
9.
Czy przestałaś miesiączkować 12 miesięcy temu lub wcześniej z innych powodów niż ciąża?



Skłonność do osteoporozy dziedziczy się po matce – naukowcy z firmy biotechnologicznej Chiroscience R&D odkryli nawet gen odpowiadający za gęstość masy kostnej. Mamy wtedy 50 proc. prawdopodobieństwa, że schorzenie pojawi się także u nas. Choć mężczyźni też mogą odziedziczyć wadliwy gen, ryzyko choroby jest trzy razy wyższe u kobiet ze względu na zmienny poziom hormonów płciowych: estrogenów, które są niezbędne do wbudowywania wapnia w kości, oraz progesteronu zapoczątkowującego tworzenie masy kostnej. W cyklu miesięcznym w sposób naturalny dochodzi do okresowego spadku ilości hormonów i wtedy proces wbudowywania wapnia w tkankę kostną częściowo zanika.

 

U zdrowej kobiety ubytki te są wyrównywane w okresach najwyższego stężenia estrogenów i progesteronu w organizmie. Jeśli jednak cykle miesięczne są zaburzone, gęstość masy kostnej zaczyna stopniowo spadać. Gdy po menopauzie hormony przestają być już w ogóle produkowane, zanik kości postępuje w bardzo szybkim tempie. Światowa Organizacja Zdrowia ocenia, że ryzyko złamania osteoporotycznego u kobiet w wieku powyżej 50 lat wynosi 50 proc.

Boi się tłuszczyku

Osteopenia i osteoporoza, wbrew panującym opiniom, nie dotykają wyłącznie kobiet po menopauzie. Rzeszotowieniu kości bardzo sprzyjają wątła budowa ciała i szczupła sylwetka. Odpowiednia waga stanowi bowiem niezbędne obciążenie, które jest bodźcem dla kości, by ciągle zwiększały swoją masę. Poza tym tkanka tłuszczowa jest potrzebna przy produkcji estrogenów, dlatego osoby dobrze zbudowane są mniej narażone na chorobę i złamania kości niż szczupłe. Kiedy ilość tłuszczu ustrojowego spada poniżej 17 proc. masy ciała, wydzielanie estrogenów ulega zahamowaniu.

Osteoporoza grozi także kobietom, które mają rzadkie cykle miesięczne, np. z powodu powszechnego dziś zespołu policystycznych jajników (liczne torbiele w jajnikach). Efektem jest zbyt niski poziom hormonów płciowych i wstrzymanie budowy tkanki kostnej oraz jej narastająca destrukcja. Już po upływie roku nasze kości są w poważnym niebezpieczeństwie!

Wbrew powszechnie panującej opinii osteoporoza dotyka także kobiet przed menopauzą. Sprzyjają jej wątła budowa ciała i szczupła sylwetka.

Małgorzata Kłeczek

Do utraty równowagi hormonalnej przyczynia się też intensywne uprawianie sportu. Wyczerpaniu organizmu towarzyszą zmiany w wydzielaniu hormonów mózgowych sterujących cyklem miesięcznym (gonadoliberyn, prolaktyny i lutropiny), co prowadzi do spadku ilości estrogenów i progesteronu. Konsekwencją mogą być: zaburzenia odżywiania, rozregulowanie cyklu miesiączkowego i osteopenia lub osteoporoza.

Równie niebezpieczny bywa towarzyszący nadczynności tarczycy nadmiar parathormonu. Przyspiesza on przemianę materii, wykorzystując jako źródło wapnia właśnie kości. Ryzyko rozwoju osteoporozy występuje także u kobiet leczonych steroidami, gdyż hamują one wchłanianie wapnia w przewodzie pokarmowym i powodują rzeszotowienie kości. Pojawieniu się choroby sprzyja też oczywiście nieprawidłowe odżywianie – brak wapnia w posiłkach i nadmiar fosforanów, picie dużych ilości kawy i alkoholu.

Jeśli należymy do którejś z opisanych grup ryzyka, warto zgłosić się na densytometrię, prześwietlenie precyzyjnie określające stan tkanki kostnej. Prognozuje ono, jak będzie wyglądać w przyszłości ubytek tej tkanki u danej osoby, a także pozwala podjąć odpowiednie działania profilaktyczne i leczenie. Celem terapii jest odzyskanie właściwej masy kostnej i niedopuszczenie do jej dalszej utraty, a leczenie musi wyrównać obniżone stężenia estrogenów i progesteronu w organizmie.

Dla większości kobiet w wieku menopauzalnym złotym standardem leczenia osteoporozy jest hormonalna terapia zastępcza. HTZ stosuje się jednak tylko 10–15 lat ze względu na zwiększone w późniejszym wieku ryzyko rozwoju raka piersi. Dlatego zaleca się i inne metody. Bardzo dobre wyniki daje terapia bisfosfonianami (alendronian i risedronian). Zapobiegają one złamaniom związanym z utratą minerałów w kościach trzonów kręgowych, nadgarstka oraz szyjki kości udowej. Alendronian jest obecnie lekiem pierwszego rzutu w leczeniu wszystkich typów osteoporozy. 

Na wszelki upadek                           

  • Dla zimowego bezpieczeństwa noś wygodne ubranie, które nie krępuje ruchów.
  • Zrezygnuj z wysokich obcasów na rzecz butów na płaskiej podeszwie antypoślizgowej (np. z kauczuku) lub „traktorów”.
  • Wysoka, sztywna cholewka ochroni kostkę przed zwichnięciem i złamaniem w czasie upadku.
  • Przed wyjściem z domu zrób kilka przysiadów, żeby rozruszać mięśnie. Dzięki temu nogi będą mniej sztywne i łatwiej utrzymasz równowagę na śliskiej nawierzchni.
  • Poruszaj się powoli, nie śpiesz się, nie biegnij do autobusu.
  • Powoli wchodź w zaśnieżonych butach do ciepłego wnętrza, jeśli jest pozbawione dywanu czy wykładziny dywanowej. Na podłodze wyłożonej terakotą lub marmurem jest jak na ślizgawce.

ZAMÓW

E-WYDANIE
?>