fbpx

Nowa fala HIV

Nowa fala HIV
123RF.com

Pamiętam zasłyszaną ponad 20 lat temu anegdotę na temat studentów biologii, którzy unikali siadania przy ognisku obok czarnoskórego kolegi. Bo lepiej trzymać się od niego z daleka, tak na wszelki wypadek, gdyby komary mogły przenosić wirusa HIV.

Ta historyjka oczywiście nie najlepiej świadczyła o wiedzy na temat AIDS, ale kilkanaście lat temu panowała prawdziwa fobia – wszyscy bali się tej choroby. W 2011 r. temat jakby nie istnieje, podczas gdy statystki zakażeń szybują w górę.

W Polsce w 2005 r. wirusa HIV stwierdzono u 650 osób, w 2008 r. było już 809 nowych przypadków, w 2009 r. – 939, a do maja br., liczba zakażeń wykrytych w warszawskich ośrodkach Fundacji Edukacji Społecznejbyła już taka jak w całym 2010 r. Z danych Krajowego Centrum ds. AIDSwynika, że od 1985 r. w Polsce zarejestrowano ponad 14 tys. osób zakażonych wirusem HIV. Ale to nie jest prawdziwy obraz sytuacji, gdyż najprawdopodobniej,aż 70% osób nie zdaje sobie sprawy z tego że jest chora. Szacunki wliczające tych nieświadomych niebezpieczeństwa zamykają się w liczbie  35 tys. zakażonych wirusem HIV.

– Przyczyną tej sytuacji jest fakt, że przez długi okres po zakażeniu, nawet do 10 lat, choroba przebiega bezobjawowo. W wielu wypadkach zostaje odkryta w bardzo już zaawansowanym stadium – mówi prof.Anna Boroń-Kaczmarska z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Ćwierć wieku temu na AIDS chorowali najczęściej narkomani stosujący dożylne narkotyki. Obecnie wirus HIV rozprzestrzenia się głównie przez kontakty seksualne. Nadal najczęściej AIDS  zagraża homoseksualistom, ale rośnie liczba chorych heteroseksualnych. Nie ma już grup ryzyka. Problem wirusa HIV dotyczy każdego kto jest aktywny seksualnie. – W ostatnich latach coraz częściej  zostają zakażone kobiety,  kiedyś stanowiły tylko 5 proc. nowych przypadków, ostatnio aż 27 proc. Ta sytuacja niepokoi podwójnie, bo przecież kobiety rodzą dzieci. Jeśli matka jest nosicielką wirusa HIV, także dziecku  grozi infekcja – mówi prof. Boroń-Kaczmarska. Lekarze uważają, że przyczyną tej sytuacji jest nie tylko większa swoboda seksualna, ale przede wszystkim brak wiedzy młodych ludzi i niefrasobliwość. – Kobieta nie potrafi odmówić, wtedy gdy powinna powiedzieć nie, na przykład nowo poznanemu mężczyźnie proponującemu jej współżycie. Szczególnie dziewczęta są głupiutkie. Nie przychodzi im do głowy, że krótkotrwała znajomość może mieć fatalne konsekwencje – dodaje prof. Boroń-Kaczmarska.