fbpx

Pigułka jak swatka

Pigułka jak swatka
123RF.com

Mniej satysfakcji w łóżku, ale za to związek z partnerem bardziej stały – to cena stosowania pigułki hormonalnej.
Badania nad doborem płciowym u ludzi nabrały tempa w 1996 roku, gdy przeprowadzono tekst brudnego podkoszulka. Kobiety wybierały mężczyznę na podstawie zapachu niezmienianego przez dwa dni T-shirtu. Uczestniczki eksperymentu najczęściej wybierały tych panów, którzy mieli inny niż one zestaw genów układu zgodności tkankowej (MHC). Woń ciała, jak się okazało, zawiera bardzo dużo informacji kluczowych w ocenie partnera z punktu widzenia „jakości” przyszłego potomstwa. Odmienne geny MHC rodziców zapewniają dziecku długie i zdrowe życie. Taka reguła panuje wśród laboratoryjnych gryzoni i na jej podstawie można przypuszczać, że podobnie dzieje się u ludzi. Im większa zmienność genetyczna partnerów, tym większe szanse na udane dzieci.

Od tego czasu w wielu laboratoriach na świecie prowadzone są badania różnych czynników wpływających na to, kto komu rzuca się w ramiona. Wiadomo już, że kobiece preferencje zmieniają się w rytmie cyklu miesięcznego, sterowanego hormonami płciowymi. Gdy kobieta znajduje się w fazie płodnej, pociągają ją mężczyźni męscy, o wysokim poziomie testosteronu i ze skrajnie różnymi genami MHC. Natomiast pod koniec cyklu jest bardziej skłonna wybrać mężczyznę o genotypie podobnym do jej i niższym poziomie testosteronu. To dlatego, że w podczas owulacji kobieta podświadomie szuka najlepszego ojca z biologicznego punktu widzenia, a gdy płodne dni się kończą – zamiast macho woli typ opiekuńczego tatusia, który zapewni jej wsparcie i bezpieczeństwo (na wypadek, gdyby już była w ciąży).

Tę regułę zakłóca hormonalna pigułka antykoncepcyjna, która zaburza naturalny cykl miesięczny, utrzymując organizm w stanie pozorowanej ciąży. Konsekwencją jej stosowania będzie także zmiana kryteriów, którymi kobieta kieruje się w wyborze partnera.

Tyle tytułem wstępu, niezbędnego dla pełnego wyjaśnienia doświadczenia, które przeprowadził Craig Roberts ze Stirling University. Badał, jaki wpływ na stałość związku ma pigułka antykoncepcyjna, przeprowadzając sondaż wśród 2519 kobiet ze Stanów Zjednoczonych, Czech, Wielkiej Brytanii i Kanady, które miały już co najmniej 1 dziecko.

Uczestniczki eksperymentu oceniały ogólną satysfakcję ze związku oraz intensywność seksualnych przeżyć, a także atrakcyjność partnera obecnego lub poprzedniego ( o ile były samotne). 1005 kobiet stosowało antykoncepcję hormonalną w momencie poznania swojego partnera, zaś 1514 zabezpieczało się przed ciążą w inny sposób. Okazało się, że te, które zażywały pigułkę były zwykle mniej usatysfakcjonowane seksualną stroną życia, ale wyżej oceniały pozostałe aspekty związku. Co ważne, ich związki trwały dłużej, średnio o dwa lata.

Jaki stąd wniosek? Odstawienie pigułki na kilka miesięcy przed ślubem pomoże wsłuchać się w to, co mówi ciało i mieć potem udany seks. Ale każdy kij ma dwa końce!

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>