Powrót do pracy po urlopie? Będzie dobrze!

Siadając przy biurku, ciągle słyszysz szum morza, z torebki wypadają muszelki. Wtem zauważasz piętrzące się przy komputerze papiery, a skrzynka mejlowa alarmuje, że masz kilkadziesiąt nieprzeczytanych wiadomości. Serce zaczyna ci bić mocniej, w ustach zasycha. Nie panikuj! To zapewne objawy zespołu napięcia pourlopowego. Powiemy ci, jak sobie z nim poradzić.

Nerwowość, podirytowanie lub przeciwnie – poczucie apatii, ból głowy i zniechęcenie po powrocie z urlopu zdarzają się bardzo często – odczuwa je niemal 8 na 10 Europejczyków, a psychologowie nazwali ten stan Post Holiday Tension (PHT), czyli zespołem napięcia pourlopowego. Nie jesteś więc odosobniona. Przypuszczalnie większość twoich koleżanek wracających z wakacji czuje się równie fatalnie jak ty. Nic dziwnego! Cały nasz organizm podczas urlopu przechodzi ze stanu czuwania w stan spoczynku. W ciągu roku unormowany zegar biologiczny (6 rano pobudka, 8 rozpoczęcie pracy, 16 odebranie dzieci ze szkoły, 23 sen) kompletnie się rozregulował przez nocne spacery, poranne leniuchowanie, poobiednie drzemki, posiłki o nietypowych porach. Powrót do codziennej rutyny dla wielu osób bywa trudny. Jak pokonać PHT i ponownie odnaleźć się w nowej-starej rzeczywistości? Oto nasze podpowiedzi.

Wypij koktajl bananowy

Zabierz do pracy blender, banana, garść jarmużu, sok pomarańczowy i filiżankę płatków owsianych. Zanim usiądziesz przy biurku, zrób z tych składników koktajl. Dzięki bananowi zapewnisz sobie dużą dawkę hormonu szczęścia, czyli serotoniny, witaminy B6 (jej niedobór powoduje uczucie zmęczenia, braku energii) i magnezu (dba o układ nerwowy), jarmuż i pomarańcza dostarczą mnóstwo witaminy C, zadbają o wzrok, z kolei płatki owsiane dodadzą ci siły. Taki koktajl na dzień dobry odżywi więc twój mózg i ciało, ukoi nerwy i poprawi nastrój.

Zaplanuj priorytety

Masz wrażenie, że musisz zrobić sto rzeczy jednocześnie, czujesz, że z niczym się nie wyrabiasz? Ustal priorytety i działaj według planu. Pomoże ci w tym proste narzędzie – tzw. kwadrat Eisenhowera. Weź czystą kartkę papieru, długopis i dwoma przecinającymi się liniami podziel ją na cztery ćwiartki. W górnej lewej (1) wpisz tytuł WAŻNE I PILNE (sprawy wymagające natychmiastowej interwencji: awarie, choroby i projekty, które musisz skończyć w ciągu kilku dni), w górnej prawej (2) WAŻNE I NIEPILNE (spotkania prywatne i zawodowe, na które możesz się umówić w następnym tygodniu, kursy i szkolenia), w dolnej lewej (3) NIEWAŻNE I PILNE (odpowiedź na e-maile o niewielkim znaczeniu), a w dolnej prawej (4) NIEWAŻNE I NIEPILNE (sprawdzanie, co nowego na Facebooku, oglądanie telewizji). A teraz przeanalizuj to, co masz do zrobienia w najbliższym tygodniu, posegreguj i wpisz w poszczególne ćwiartki. Zacznij od zrobienia tego, co masz zapisanie w kwadracie (1), następnie przejdź do (2), potem (3), a na sam koniec (4). W ten sposób nie tylko nie zawalisz najważniejszych obowiązków, ale zyskasz poczucie kontroli nad czasem, co pozwoli ci się uspokoić i skupić na pracy.

Ćwiczenia oddechowe

To najprostszy sposób, żeby uspokoić nerwy szybko i skutecznie. Usiądź wygodnie, oprzyj stopy o podłogę, zamknij oczy i głęboko, powoli oddychaj przeponowo (powietrze powinno docierać do brzucha, a nie zatrzymywać się w szczytach płuc). Udowodniono naukowo, że taki sposób oddychania łagodzi stres, dodaje pewności siebie i dobrze dotlenia organizm – co pozwoli ci łatwiej się skoncentrować i szybciej wykonać pracę.

Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu

Podczas wakacji zapewne byłaś aktywna – jeździłaś na rowerze, pływałaś, bawiłaś się z dziećmi. Zmiana trybu życia na siedzący, w dodatku w zamkniętym pomieszczeniu, może się okazać frustrująca. Postaraj się więc zapewnić sobie codziennie choć pół godziny ruchu na świeżym powietrzu – może to być szybki spacer, kilka asan jogi w ogrodzie, krótka wyprawa rowerowa na targ czy do sklepu. Dzięki ruchowi twój organizm wypali hormony stresu, a wytworzy hormony szczęścia – endorfiny. Jeśli będziesz ćwiczyć na dworze w słoneczny dzień – dotlenisz mózg (będziesz pracować wydajniej, a więc… krócej) oraz zapewnisz sobie kontakt ze słońcem, którego światło nie tylko umożliwia skórze wytworzenie ważnej dla dobrej odporności witaminy D, ale zapobiega jesiennej depresji.

Zorganizuj szalony weekend

Jeszcze zanim pójdziesz pierwszego dnia do pracy, zaplanuj kolejną sobotę i niedzielę. Weekend to takie małe wakacje, wykorzystaj go więc na zrobienie tego, co tobie i twojej rodzinie sprawiało największą frajdę podczas urlopu. Dzieciom zapewne też trudno jest się zaaklimatyzować po wakacjach w szkole czy przedszkolu, będą więc zachwycone, jeśli zorganizujecie wyprawę na basen czy wycieczkę za miasto i biwak przy ognisku. Myśl o tym, że czeka was beztroska zabawa, wygłupy takie jak latem, to najlepsze antidotum na stres pourlopowy.

Weź leki ziołowe i homeopatyczne

Jeśli czujesz, że stres cię przerasta, nie potrafisz sobie z nim poradzić, zrób herbatkę ziołową z działającej uspokajająco melisy – pij szklankę naparu trzy razy dziennie. Moc melisy można zwiększyć, łącząc ją z szyszkami chmielu, korzeniem kozłka czy zielem męczennicy (pomoże spokojnie zasnąć). Łagodnie, ale skutecznie złagodzi stres, ukoi nerwy lek homeopatyczny Sedatif PC. Ale każdy z nas reaguje na stres inaczej. Jeśli po powrocie do pracy dopada cię niepokój, biegasz często do toalety (masz częstomocz lub biegunkę), zażyj lek Argentum nitricum. Jeśli natomiast przekładasz kartki bezmyślnie, czytasz mejle setny raz, a i tak nic nie rozumiesz, masz pustkę w głowie, jesteś jak sparaliżowana – warto zażyć Gelsemium. Jeśli czujesz się kompletnie wewnętrznie rozdygotana, chce ci się płakać i śmiać na zmianę, za to uspokajasz się, gdy otaczają cię przyjaciele z pracy, pogaduszkami odwracają uwagę, wypróbuj Ignatia amara.