fbpx

Suplementy poprawiające odporność

Suplementy poprawiające odporność
W sezonie grypowym warto wspomóc organizm suplementami indywidualnie dobranymi do potrzeb organizmu. (Fot. Getty Images)

Suplementacja to sprawa bardzo indywidualna. Ważne, aby nie kupować i nie stosować suplementów na własną rękę i wszystkiego naraz, zgodnie z zasadą „im więcej, tym lepiej”. Takie działanie może zaszkodzić. Warto zrobić komplet badań i skonsultować je z lekarzem lub dietetykiem klinicznym, aby dobrał odpowiedni zestaw, formy oraz dawki. Suplementy należy dobrać indywidualnie do współistniejącego problemu. Suplementy nie zastąpią racjonalnego odżywiania się i stylu życia.

Spośród wielu suplementów wybrałam te, które mogą mieć znaczenie dla wzmacniania odporności organizmu. Oczywiście jest ich dużo więcej, bo jeśli na przykład suplement wspomaga detoksykację organizmu, to pośrednio również będzie się przyczyniał do wzmocnienia jego odporności.

Odporność wzmacniasz każdego dnia, a nie od święta czy nagłego przypadku. Najważniejsze są dieta i styl życia. Suplementy są jedynie dodatkiem, który nie zawsze i nie każdemu jest potrzebny.

To, że jesteś chory czy przeziębiony, nie musi od razu oznaczać słabej odporności, a naturalną „aktualizację bazy wirusów i bakterii” – tak jak to robi twój program antywirusowy na komputerze. Czasami trzeba po prostu pozwolić organizmowi pochorować. Nie jestem zwolennikiem natychmiastowego podawania leków przeciwzapalnych, zbijania gorączki i podawania olbrzymich dawek suplementów. Czasami warto wstrzymać się, poczekać, pozwolić na to, by system immunologiczny miał co robić, a nie przysłowiowo „dłubał w nosie z nudów”, gdyż został od razu wyręczony substancjami antyzapalnymi (zapalenie to również element niezbędny do regeneracji i mobilizacji).

Działanie antyzapalne w każdej możliwej sytuacji to droga do poważnej choroby w przyszłości lub choroby autoagresywnej. „Nie ma co robić, to zajmie się własnymi tkankami”. Jest również mnóstwo badań pokazujących, że leki przeciwzapalne stosowane w dłuższej perspektywie prowadzą do poważnych chorób, w tym nowotworów. Pomyśl o tym przy pierwszych objawach choroby, zanim sięgniesz do apteczki lub pójdziesz do apteki.

W kwestii suplementów zawsze warto zasięgnąć porady specjalisty, zrobić badania diagnostyczne i określić, jakie substancje będą najodpowiedniejsze. Dawki muszą być dobrane indywidualnie, a podane przeze mnie są wartościami sugerowanymi przez literaturę medyczną.

Część substancji została przeze mnie dodatkowo opisana poniżej (pod listą), bo uważam, że warto powiedzieć o nich coś więcej. Jeśli książka rozbudziła twój apetyt na wiedzę, te, których nie opisałam, łatwo znajdziesz sam. Przeczytaj poradnik jeszcze raz, bo na pewno, jeśli jesteś tutaj, to część rzeczy ci umknęła, pamiętaj, że człowiek to całość i całościowo należy go traktować.

Substancje czynne

Witamina A (retinol) – około 5–10 tysięcy IU.
Witamina D – około 2–10 tysięcy IU, w zależności od poziomu we krwi, dążymy do poziomu około 50–80 ng/ml, natomiast nie polecam suplementacji w lecie, uważam, że lepsze będzie po prostu słońce i produkcja tej witaminy przez nasz organizm.
Witamina E (miks tokoferoli i tokotrienoli, kompletna) – 300–400 mg.
Witamina C (kwas L-askorbinowy lub askorbinian sodu) – sprawa bardzo indywidualna, dawki od 3 gramów do nawet 30 gramów na dobę. Witamina C jest niezbędna do syntezy kolagenu, z którego zbudowane są ścięgna, więzadła, kości i naczynia krwionośne. W odpowiednim stężeniu przejawia silne działanie antybakteryjne, antywirusowe i przeciwzapalne. Wspomaga również gojenie się ran i regenerację po zabiegach.
Kwasy omega-3 – w postaci DHA i EPA, około 1,5–3 gramów na dobę, polecam również tran (powinien mieć badania na zawartość toksyn).
Aloes – w postaci miąższu do picia, zawiera ponad 75 potencjalnie aktywnych składników, które się identyfikuje w roślinach, i według Światowej Organizacji Zdrowia jest najbardziej biologicznie czynną rośliną.
Chlorella – w postaci proszku, ze złamaną ścianą komórkową, około 3–6 gramów na dzień. Chlorella jest jedną z lepiej przebadanych roślin w aspekcie wpływu na zdrowie i ma szerokie zastosowanie w wielu dolegliwościach. Działa immunostymulująco  wobec nowotworów, wirusów i bakterii. Poprawia detoksykację i usuwanie ksenobiotyków (substancji obcych dla organizmu).
Węgiel aktywowany – stosujemy doraźnie przy pierwszych objawach przeziębienia, około 10 tabletek co pięć godzin, tak długo, aż kupa będzie czarna (dawka dla dorosłej osoby), dla dziecka 1–3 tabletki, dodatkowo probiotyk i zadbanie o wypróżnienie, stosujemy krótko, dzień, dwa dni, bo działa jako chelator i może powodować zaparcia.
Lizyna – około 3 gramów podzielone na trzy porcje.
Probiotyki – dobrej jakości, szczepy muszą być określone cyfrą i literą.
Zioła – na przykład wrotycz, artemizyna, protokół Buhnera, vilcacora.
Oregano – na przykład olejek oregano, ale również dodatek zioła do potraw.
Liść oliwny – według instrukcji na opakowaniu, ma właściwości przeciwbakteryjne przeciw Campylobacter jejuni, Helicobacter pylori oraz Staphylococcus aureus, właściwości przeciwwirusowe przeciw wirusom mononukleozy, wirusowemu zapaleniu wątroby, wirusom rotawirusom oraz wirusom wywołującym przeziębienie.
Kolendra – jako krople, nalewka, kapsułki lub olejek, można również dodawać świeże liście do potraw i jako element zielonych koktajli (świetnie detoksykuje).
Czosnek – jako suplement (sproszkowany) lub kiszony (przepis znajdziesz w książce), czosnek działa antybakteryjnie, antywirusowo i przeciwpasożytniczo, ważne jest systematyczne stosowanie.
Kurkuma – polecam po prostu jako przyprawę, ale jeśli wolisz, możesz kupić suplement z wyciągiem z kurkumy, czyli kurkuminę, ma silne właściwości antyzapalne.
Czarnuszka – olej, 1–2 łyżeczki dziennie (pisałam więcej o niej w książce).
Produkty pszczele – na przykład propolis, pierzga, nalewka
z pyłku (pisałam już o nich w książce).
Olejek CBD – dawka indywidualnie dopasowana, profilaktycznie na przykład trzy krople na dobę 10-procentowego (więcej informacji niżej).
Cynk – około 20 mg (należy w tej sytuacji pamiętać o miedzi, ponieważ cynk jest jej antagonistą, stosunek suplementacji miedzi do cynku powinien wynosić między 1:15 do 1:30).
Magnez – jako aktywator reakcji enzymatycznych i wspomaganie detoksykacji (dawki od 100 procent wzwyż, przy dużych dawkach nie zapominaj o podaży wapnia
w proporcji 2:1, postać magnezu powinna być dopasowana indywidualnie).
Selen – najlepiej w postaci seleno-L-metioniny, 100 mcg.
NAC (N-acetylo-L-cysteina) – prekursor glutationu – od 500 do 3000 mg na dzień.
Glutation – w postaci kropli, wlewów, indywidualnie dopasowane dawkowanie, ja osobiście preferuję suplementy prekursory i wzmacnianie wątroby niż podawanie gotowca.
Sylimaryna (wyciąg z ostropestu plamistego) – poprzez wspomożenie detoksykacji wątroby.
Wyciąg z pestek grejpfruta – nie stosować dłużej niż miesiąc, przeczytać na ulotce informacje o interakcjach.
Koenzym Q10 – 100–200 mg w zależności od postaci substancji czynnej oraz zapotrzebowania organizmu w danym momencie.
Jod – na przykład płyn Lugola, jod atomowy, tabletki Iodoral lub inna postać. Dawka dopasowana do poziomu jodu w organizmie, stosowanego schematu suplementacji oraz współistniejących chorób, skonsultowana ze specjalistą. Ważne są również suplementy towarzyszące, jod nie powinien być szczególnie w dużych dawkach stosowany samodzielnie, należy wdrożyć cały protokół jodowy. Jod można stosować doustnie oraz na skórę, świetnie wzmacnia odporność, poprawia oczyszczanie z metali ciężkich, pracę gospodarki hormonalnej, działa przeciwpasożytniczo i wspomaga tarczycę (umiejętnie stosowany).
Protokół Buhnera – rozszerzony w postaci nalewek (dostępny jest jako komplet): brodziuszka wiechowata, rdestowiec japoński, koci pazur, żeń-szeń syberyjski, tarczyca bajkalska, szczeć pospolita, sarsaparilla. Zwykle stosuje się jeden 50-dniowy zestaw według schematu podawania na poszczególnych opakowaniach ziół.

Naturalne antyoksydanty

Naturalne antyoksydanty są pomocne we wszystkich chorobach o podłożu zapalnym, czyli m.in. w chorobach metabolicznych, problemach hormonalnych, chorobach autoagresywnych, nowotworach itp.

  • Antocyjany: owoce jagodowe i inne czerwone (aronia), fioletowe.
  • Taniny, cierpkie substancje: orzech włoski (skórka), aronia.
  • Betalainy: czerwone warzywa.
  • CAPE (ester fenylowy kwasu kawowego): miód, propolis, pierzga.
  • Kwas elagowy: maliny, truskawki, żurawina, orzechy włoskie, pekan, poziomki, granaty, jeżyny.
  •  Kwas fitynowy: ziarna zbóż, orzechy, warzywa, nasiona roślin strączkowych, dieta bogata  w błonnik (ale nie w nadmiarze,  bo „ukradnie” minerały).
  • Sulforafan: warzywa kapustne.
  • Chlorofil, wszystko, co zielone,  a ponadto chlorella.
  • Związki siarki: zielone warzywa, rzodkiewka, szczypior, cebula,  szparagi.
  • Retinol (witamina A): wątroba,  żółtka, tran.
  • Kurkuma, cynamon, imbir,  goździki – niesamowite właściwości antynowotworowe, poprawiające odporność organizmu, zmniejszające stany zapalne.

Więcej o wymienionych składnikach, ich źródłach i zalecanych ilościach przeczytasz w książce „Jak wzmocnić odporność”

Jak wzmocnić odporność
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze