fbpx

Falbany wiatrołapy

fot. Aleksandra Maślanka

 

Kasia ratuje się przed wszechogarniającym upałem zakładając sukienkę przypominającą lodowy sorbet.

 

Struktura materiału nie pozwala na pojawienie się pognieceń, a falbanki fantastycznie łapią wiatr.

Sukienka o tyle fajniejsza, że niepowtarzalna – wyszperana w niepozornym sklepie na Kruczej w Warszawie. Według Kasi można tam znaleźć rzeczy od światowej sławy projektantów mody.

Sukienka, którą tam kupiła ma metkę Betty Jackson i daje satysfakcję wyglądania jak milion dolarów, przy minimalnym koszcie zakupu.

Do strojnej w falbany sukienki pasują delikatne i subtelne sandały-japonki w złotym kolorze, przypominający nadmorski piasek (pamiątka z zeszłorocznego wypadu na Kretę).

Jedyną biżuterią jest pojedynczy kolczyk – kółko z nanizanymi nań koralikami, świadczący o poczuciu humoru i dystansu do swojego wyglądu.

Kasia pracuje jako organizatorka imprez dla dzieci, więc takim wesołym akcentem na pewno wzbudza ich sympatię. Niedługo będziecie mogły ją spotkać na warszawskim festiwalu „Skrzyżowanie kultur”, bowiem zaangażowała się też w ten projekt.