1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zwierciadło poleca

Już jest sierpniowe „Zwierciadło”

Joan Collins została bohaterką okładki najnowszego wydania „Zwierciadła". Na zdjęcia próbne do „Dynastii” przyszła w szyfonowej sukni balowej udekorowanej trzymetrowym trenem, prowadząc na smyczy pięć chartów. Było jasne: to Alexis we własnej osobie.

Rok po zakończeniu „Dynastii” udzieliła jednego telewizyjnego wywiadu, podczas którego dziennikarka spytała swoją rozmówczynię o to, jak sobie radzi bez serialowego blichtru, oraz czy otrzymała już inne propozycje. Aktorka przyznała, że jest jej bardzo ciężko, że nagle stała się bezrobotna i zdarza się, że nie ma pieniędzy na najbardziej podstawowe produkty niezbędne każdemu do życia. Gdy prowadząca z wystudiowaną troską w głosie zaczęła dopytywać o szczegóły, aktorka wypaliła bez namysłu: No wiesz, odkąd nie stać mnie na szampana i kawior, bywa, że naprawdę nie mam po co wstawać z łóżka.

Dzisiaj grywa rzadko. Głównie bywa. Udziela się społecznie i charytatywnie, choć najbardziej lubi brylować na galach. I nie wstydzi się tego. To zostało jej z czasów, gdy jej życie towarzyskie było tak intensywne, że na przyjęcia trzeba było ją zapraszać z półrocznym wyprzedzeniem. Jedno pozostało niezmienne: wciąż nie przejmuje się tym, co pomyślą o niej inni.
To właśnie Joan Collins - nasza okładkowa bohaterka.

„Przychodzi taki czas w życiu kobiety, gdy odrzuca ona swoje dotychczasowe przyzwyczajenia niczym znoszone buty. Gdy drze listę swoich powinności i zobowiązań. Gdy pali na stosie nierealne oczekiwania” – zaczyna swoją książkę „Radykalne przebudzenie do autentycznego życia” doktor Shefali Tsabary, psycholożka kliniczna.

Środowisko kulturowe uczy nas, abyśmy swoim poświęceniem zapracowywały na czyjąś miłość. Takie wyrzeczenie może przybierać wiele form: od zarzucania swojej kariery na rzecz zajmowania się domem, po bycie cichą i potulną czy też ogarnianie kilku rzeczy naraz. Choć daje pozorną satysfakcję, to jednak po latach pozostawia nas wyczerpanymi. Zbroja, maska, fasada, mur – czy jakkolwiek inaczej nazwiemy to, co zakładamy czy też wokół siebie budujemy – zaczyna pękać. Dochodzi do czegoś na kształt kryzysu, przełomu.

Szczeliny zaczynają się powiększać, przez nie przesącza się światło. Gdy dojdzie do takiej sytuacji, często określamy ją mianem załamania albo kryzysem wieku średniego. Tymczasem powinnyśmy ją nazywać raczej ratunkiem, bo to szansa dla naszego prawdziwego „ja”, by wreszcie wydostało się na powierzchnię. O tym w naszym Temacie miesiąca.

Czasem pół żartem, pół serio mówię: ponieważ na początku mojej pracy zobaczyłam, że ludzie lubią moją bezpośredniość – ze spokojem po prostu taka zostałam. Staram się ufać ludziom, nie okopywać się przed nimi ze strachu, że zrobią mi coś nieprzyjemnego. Pewnie, bywają sytuacje niemiłe, ale nauczyłam się, że to nie ja biorę odpowiedzialność za czyjeś głupie czy brutalne zachowanie – dlatego nigdy takich sytuacji nie biorę do siebie. Wszystko, co do nas przychodzi od ludzi, świadczy nie o nas, ale o nich – mówi Agnieszka Grochowska. Niedługo zobaczymy ją w filmie „Dzień Matki” (Netflix). Aby w nim zagrać, przeszła ośmiomiesięczny trening kick-­boxingu i dżudo!

Były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar razem z Bartoszem Bartosikiem napisali książkę „Nigdy nie odpuszczę”. Nam mówi: „Pracowałem z mocnymi kobietami: Danutą Przywarą, Hanią Machińską, Barbarą Imiołczyk. Bliskość z nimi powoduje, że mam w pewnym sensie zaplecze ideowe, ale także zaplecze praktyczne, jeśli chodzi o sytuacje, w jakich znajdują się kobiety. A teraz z kolei spotkało mnie szczęście, że współpracuję z Anją Rubik. Uważam, że to jedna z najważniejszych osób w Polsce w walce o prawa kobiet. Moją rolą jest wzmacnianie jej przekazu, ale też trochę pokazywanie, że to nie jest tylko przekaz kobiecy, tylko normalnego, nowoczesnego, demokratycznego państwa, że to realizowanie wartości konstytucyjnych, a nie jakaś ideologiczna nadbudowa”.

„Spotykałam różnych ludzi, miałam zapalonych komunistycznych rodziców, później głęboko rozczarowanych realnym komunizmem, bardzo ciężko wewnętrznie poharatanych przez wojnę. Dzisiaj się o tym wie i mówi, ale wtedy nikt o tym nie mówił, wojna dotyczyła wszystkich, więc nikomu nie wydawało się, że to, co go spotkało, jest jakieś wyjątkowe. Od wczesnego dzieciństwa miałam poczucie, że dorośli są krusi i że muszę ich jakoś chronić”. O swoim dzieciństwie i dorastaniu w naszym cyklu „Cudowne lata” mówi Agnieszka Holland.

„Powodzenia, Leo Grande” to film o seksualności dojrzałej kobiety i nauce akceptacji własnego ciała. Okazał się wielkim hitem – w dużej mierze dzięki fantastycznej roli Emmy Thompson. „Nasz film miał być głosem sprzeciwu wobec wszechobecnych stereotypów – mówi aktorka. – Wciąż pokutują przekonania, że osoby dojrzałe nie mają życia seksualnego, a pracownicy seksualni mają piękne ciała i niskie IQ. Nancy też musi się wyleczyć ze swoich uprzedzeń, dlatego tak ważne jest to, co dzieje się między nią a tytułowym Leo Grande, pracownikiem seksualnym, którego wynajmuje, żeby w końcu poczuć dotyk mężczyzny innego niż jej mąż i bezkarnie gapić się na nagie męskie ciało. Wierzę, że zderzenie tej dwójki na ekranie pozwoli widzom także w prawdziwym życiu inaczej spojrzeć na pracowników seksualnych i emerytowane nauczycielki”.

Maluje od świtu do zachodu słońca. Codziennie na jej profilu na Instagramie tysiące osób reaguje na prace, którymi pozwala podglądać podświadomość, a także realne i mityczne traumy. Z Aleksandrą Waliszewską rozmawiamy nie tylko o malowaniu. Także o snach, nierobach na studiach na Akademii Sztuk Pięknych i babci o pseudonimie Sopel.

Gadżety erotyczne. Wstydliwy sekret? U nas ciągle tak. Sprawę stara się „odczarować” Joanna Keszka, autorka książek i edukatorka seksualna. Uważa ona, że o seksie powinno się rozmawiać z uśmiechem, z radością, bez skrępowania. „Do łóżka idą dwie dorosłe osoby i dlatego warto pomyśleć, co zrobić, żeby obie czuły się w nim dobrze i świetnie bawiły”.

Mężczyzna to także syn starzejących się rodziców i ojciec, który ma swoje pasje. Jaki jest w tych rolach? Jaki ma być? A kiedy jest tatą dzieci innej kobiety? Co to znaczy być mężczyzną w rodzinie patchworkowej? Na te pytania odpowiedzi szuka psychoterapeuta Wojciech Eichelberger.

W kręgu wartości – pierwszy odcinek cyklu, w którym Joanna Olekszyk rozmawia z profesorem Bogdanem de Barbaro. Dziś o miłości. Tej w relacjach, tej rodziców do dzieci i dzieci do rodziców, o miłości w rodzinie i o poliamorii.

Język nie odzwierciedla rzeczywistości jeden do jednego, tylko ją kreuje. Nie jest przezroczysty ani politycznie niewinny, wywołuje określone społeczne konsekwencje. Jak mówić, żeby nie dyskryminować, a przy okazji zmieniać świat wokół nas na lepsze? Wyjaśnia kulturoznawczyni, socjolożka i ekspertka gender studies dr Sandra Frydrysiak.

Poza tym:

Dlaczego powinniśmy polubić owady? Opowiada o tym norweska biolożka Anne Sverdrup-Thygeson, autorka książki „Terra insekta. Planeta owadów”.

Kuchnia: Anna Jones, kucharka i autorka książek, uczy nas, jak gotować nie tylko dla siebie i rodziny, ale także z pożytkiem dla Ziemi.

Moda: Soczyste kolory, wielobarwne wzory, dodatki pełne słońca. Kalifornijska letnia kolekcja Miry Mikati. A także krótka (i pasjonująca) historia mini.

Kobieta we wnętrzu. Nowoczesność i klasyka spotykają się w mieszkaniu Karoliny Kuklińskiej-Kosowicz, współzałożycielki marki Yope.

Jak zadbać o urodę przed ślubem? Najlepiej w rytmie slow!

Sierpniowe wydanie miesięcznika „Zwierciadło” w sprzedaży od 6 lipca, wersja podstawowa w cenie 9,99 zł. Magazyn dostępny również z dodatkami: kosmetykiem (do wyboru m.in. żele pod prysznic, balsamy, odżywki do włosów, saszetki peelingujące, kremy do rąk), zestawem kosmetyków Celia (błyszczykiem i podkładem), kosmetykiem Soraya lub Bielenda (do wyboru: serum, lub krem lub podkład), a także z książką (różne tytuły do wyboru).

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze