1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zwierciadło poleca

Już jest grudniowe „Zwierciadło”. Na okładce Magda Mołek

„Od jakiegoś czasu czuję, że ja, Magda, niosę w sobie los wielu pokoleń kobiet, które były przede mną. Czasem żałuję, bo wykonuję zawód, jaki wykonuję, a tak naprawdę nigdy nie zadałam ważnych dla mnie pytań moim babciom. Nie zdążyłam lub nie byłam na to gotowa, zbyt zajęta wyzwaniami codzienności” – mówi Magda Mołek, bohaterka naszej okładki.

Na kanale „W moim stylu” na YouTubie zadaje innym pytania, które zadaje też sobie. „Angażując się w opowieść o życiu mojej rozmówczyni czy mojego rozmówcy, jednocześnie analizuję swoje decyzje i swoje życie. To ma dla mnie terapeutyczny wymiar. […] Jako dziennikarka chcesz się czegoś dowiedzieć i przekazać tę wiedzę innym. Nie wiem, czy to jest cel moich wywiadów. Gdybym miała jakiś wskazać, powiedziałabym: dawać sobie czas i uwagę, stwarzać wspólnie przestrzeń do tego, by siebie nawzajem wysłuchać. Może to jest chwilowe, może za jakiś czas pomyślę o tym inaczej. Nie wiem. Ale dziś tak właśnie czuję” – mówi Magda Mołek.

Samotność nie ma dobrej prasy. Ale czy rzeczywiście zawsze jest zła? Nad tym zastanawiamy się w naszym Temacie Miesiąca. Choć samotność towarzyszy nam od wieków, to w ostatnim czasie wzrasta w alarmującym tempie. Już w 2009 roku badacze szacowali, że jeśli nie podejmiemy żadnych działań, w 2030 roku przybierze ona rozmiary epidemii. Gdyby się nad tym zastanowić, łatwo znaleźć tego przyczyny. Choćby w odejściu od tradycyjnych więzi społecznych na rzecz skupienia na sobie w postępie i galopującym konsumpcjonizmie oraz rezygnacji z bliskich kontaktów twarzą w twarz na rzecz kontaktów online. Jest różnica pomiędzy byciem samym a czuciem się samotnym, między dobrą samotnością a złą, czyli osamotnieniem. „Osamotnienie jest wtedy, kiedy masz poczucie, że nikogo nie obchodzisz, ale też że inni za bardzo nie obchodzą ciebie. Nie robisz nic, żeby ich oswoić, poznać, przedsięwziąć coś z myślą o nich. Mało się mówi o tej drugiej stronie medalu” – uważa psychoterapeutka Katarzyna Miller. A psycholożka Joanna Heidtman dodaje: „Droga do prawdziwej, zdrowej bliskości z drugim człowiekiem, czyli uniknięcia poczucia osamotnienia, wiedzie przez umiejętne bywanie w samotności, bywanie samemu ze sobą. Bo do bliskości trzeba być zdolnym. I nie ma tu drogi na skróty. A posiadanie dobrej, bezpiecznej relacji jest jedną z głównych składowych dobrostanu człowieka”.

Timothée Chalamet – tym razem jako zakochany kanibal w nowym filmie Luki Guadagnino „Bones & All”. „Film jest poszukiwaniem własnej tożsamości, medytacją nad tym, kim jestem i jak mogę przezwyciężyć to, co czuję, zwłaszcza jeśli jest to coś, czego nie mogę w sobie kontrolować” – opowiada aktor. „To przede wszystkim otwarta metafora inności. A także love story i film drogi w jednym. O tym, że dwoje młodych ludzi poszukuje drogi wyjścia z izolacji”.

Agnieszka Smoczyńska za film „Silent Twins” zdobyła na Festiwalu Filmowym w Gdyni Złote Lwy. To historia uzdolnionych pisarsko bliźniaczek June i Jennifer Gibbons, które w dzieciństwie zawierają przymierze na śmierć i życie – nie będą komunikować się ze światem werbalnie. Nawet w otoczeniu najbliższych milczą. „Nie mam siostry, a dorastałam wśród siedmiu sióstr mojej mamy, pewnie dlatego stale opowiadam o siostrzeństwie, dla mnie niedostępnym. Choć mam nadzieję, że to ostatni film, w którym podejmuję ten temat” – mówi reżyserka.

Viola Davis – laureatka Oscara i Złotego Globu za film „Płoty”, nagrody Emmy za serial „Sposób na morderstwo”, BAFTA oraz dwóch nagród Tony. Najnowszy film z jej udziałem, „Królowa wojownik” wejdzie na ekrany polskich kin 18 listopada. „Opowiem, z czego jestem najbardziej dumna. Otóż sama, codziennie, mozolnie i z różnym skutkiem, toczę bój ze swoimi własnymi ograniczeniami. Kino to także moja broń do walki z uprzedzeniami, przede wszystkim osobistymi. Pomyślałam sobie, że może dzięki filmowi »Królowa wojownik« mogę stanąć po stronie prawdy, lojalności, samostanowienia i samoświadomości. Krótko mówiąc, po stronie jakiegoś kręgu. Bo dla mnie to opowieść o źródle kobiecej siły. Bardzo szybko więc przestawiłam się z myślenia: »O rany, mam prawie 60 lat, nie wiem, czy dam radę« na: »Mam 60 lat, kiedy jeśli nie teraz?«”.

W naszym cyklu „W kręgu wartości” profesor Bogdan de Barbaro wyjaśnia, w jakim stopniu patriotyzm i nacjonalizm są związane z emocjami, a w jakim – z trzeźwą oceną sytuacji. „Ja przez patriotyzm rozumiem niebezkrytyczną miłość do ojczyzny, a przez nacjonalizm – przekonanie, że moja ojczyzna jest lepsza od innych i że dobrze by było te inne, czyli obce, ojczyzny pokonać” – tłumaczy. I dodaje: „W wersji dojrzałej obywatel dostrzega silne i słabe strony swojej ojczyzny, jej zalety i wady. Ma więc powody zarówno do dumy, jak i – w pewnym sensie – do »antydumy«, a może nawet wstydu. Za niedojrzałą wersję patriotyzmu uznałbym z kolei taką, w której jestem jednostronny, czyli albo jestem tylko pełny dumy, albo tylko pełny poczucia winy. Czy to będzie dotyczyło rodziny, czy ojczyzny, czy społeczności, z którą się utożsamiam – za najsensowniejsze uważam spojrzenie problematyzujące, różnicujące, zauważające zarówno blaski, jak i cienie. Czyli możemy dostrzegać w naszej historii Kopernika i Skłodowską-Curie, ale możemy też dostrzegać Jedwabne”.

Otwarty związek – czy to może się udać? Psychoterapeuta Michał Pozdał twierdzi, że tak. „Ludziom o konserwatywnych poglądach wydaje się, że jak para zaprzeczy monogamii, to nie ma żadnych hamulców. Nie, tak nie jest. Znam parę, która ma zasady, tyle że wspólnie je sobie wyznaczyli. Przyjęli też pewne intymne ograniczenia. […] Zdarza się im te zasady przekraczać. Monogamia przed tym też nie chroni. To się może wydarzyć w każdej ludzkiej relacji. Trudne chwile i bolesne emocje przeżywamy w każdej relacji, i mono, i otwartej. A więc nie to, że żadnemu z nich nie zdarzyło się przekroczyć zasad, sprawiło, że się nadal kochają. Ważne jest to, że oni o tym, co się stało, mówią. Wyjaśniają okoliczności, przyczyny. Dzielą się tym, jak to wydarzenie wpływa na każde z nich, jak się z tym czują”.

Polubić bakterie – do tego namawia nas psychoterapeuta Wojciech Eichelberger w kolejnym odcinku cyklu „Odporność psychoimmunologiczna”. Zachęca też do tego, by… rzadziej się myć. „Stosując przesadną higienę, niszczymy naturalne mechanizmy regulacji, które nasze organizmy wypracowały przez setki tysięcy lat trwania życia naszego gatunku na tej planecie i które decydowały o naszym gatunkowym przetrwaniu. Zapominamy, że zanim wymyślono mydło, a wiele lat potem chemiczne środki czystości, ludzkość żyła i wciąż się rozwijała” – tłumaczy.

Jak wychowuje aktorka Ewa Telega, mama Zosi, też aktorki? „Dla mnie konsekwencja nie jest największą cnotą” – opowiada. „Ona to oczywiście wykorzystywała. Już jak stawiałam jej szlabany, to widziałam w jej oczach, że mi nie wierzy. Ale do czasu. Wiedziała, gdzie leży granica i kiedy mówię naprawdę. I wtedy jej nie przekraczała”.

Co zrobić, żeby nasz mózg był w dobrej kondycji? Jak zadbać o jego odporność? O tym mówi Joanna Podgórska, dr nauk biologicznych.

Kobiety na całym świecie obcinają sobie włosy na znak solidarności z Irankami. Jak wyglądają protesty w tym kraju? Przewodzą im po pierwsze kobiety, po drugie – tak zwana generacja Z, młodzi ludzie. Mówi o tym iranistka Jagoda Grondecka.

Rodzina we wnętrzu. Wojciech Fangor i jego żona Magda. Mieszkali w Nowym Jorku, w Summit w New Jersey, w Santa Fe w Nowym Meksyku. By wreszcie wrócić do Polski, do dawnego młynu w Błędowie pod Grójcem. Przekształcili go w niezwykły dom. Nasycony sztuką.

Wojciech Fangor nigdy nie przeszedł na emeryturę; dopóki był w stanie, tworzył. W Błędowie powstały choćby projekty aranżacji wizualnej stacji drugiej linii warszawskiego metra. Był szczęśliwy, że może zrealizować to zamówienie. Nie pierwsze tego rodzaju w jego życiorysie – niedawno wreszcie wpisano do rejestru zabytków unikatowe mozaiki z lat 60. pomysłu Fangora z dworca Warszawa-Śródmieście. W tym roku obchodzimy setną rocznicę urodzin mistrza. Wiele się z tej okazji wydarzyło i nadal się dzieje. Choćby wystawa „obrazów telewizyjnych”, którą do czerwca można było oglądać w Berlinie, czy wędrująca zbiorowa ekspozycja laureatów konkursu malarskiego im. Wojciecha Fangora. Wielka retrospektywa „Fangor. Poza obraz” w gdańskim Muzeum Narodowym (w pałacu Opatów w Gdańsku-Oliwie) została otwarta w październiku i będzie czynna jeszcze do początków lutego 2023 roku.

Poza tym:

  • „Bez pracy jestem jak ryba w Odrze, tracę tlen” – mówi wybitny plakacista Andrzej Pągowski. Jego najsłynniejsze prace w naszym fotoreportażu.
  • Związki kina mody i ekologii.
  • Miód dla ciała i ducha. Sekrety naturalnego makijażu.
  • Ziemniaki na sto sposobów według Iny-Janine Johnsen, skandynawskiej blogerki kulinarnej, autorki bloga Mat på Bordet (Podano do stołu).

Grudniowe wydanie miesięcznika „Zwierciadło” w sprzedaży od 3 listopada. Wydanie podstawowe w cenie 9,99 zł. „Zwierciadło” dostępne jest również z dodatkami: kalendarzykiem na 2023 rok w pięciu wzorach do wyboru, kosmetykiem Botanic Skin Food (do wyboru: płyn micelarny lub żel oczyszczający), pudrem fiksującym AFFECT Cosmetics, torbą Blossom Halloween lub Perfumami El Ganso 15 ml, Voucherem i zawieszką Candly & CO, a także z książką Wyd. Prószyński (różne tytuły do wyboru).

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
Reklama
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze