Jak być autentyczną i asertywną w sytuacjach, kiedy ktoś wywiera na ciebie presję?

Czasem niewinne słowa, wypowiadane - wydawałoby się - odruchowo przez bliskich, potrafią wpędzić w poczucie winy, zrobić z ciebie ofiarę lub zmusić do tłumaczenia się z tego, kim jesteś. (fot. iStock)

Najlepsza broń przeciwko manipulacyjnym sztuczkom? Autentyczność! Czyli wyrażanie swojego zdania bez lęku i poczucia winy, z poszanowaniem drugiej osoby. Trenerka Dagmara Gmitrzak na przykładach wyjaśnia, jak być autentyczną i asertywną w sytuacjach, kiedy ktoś wywiera na ciebie presję.

Oto kilka sytuacji, w których ktoś chce wzbudzić w tobie poczucie winy, wplątać cię w swoje emocje lub namówić do zrobienia czegoś, na co nie masz ochoty. Nie wiesz, jak się wtedy zachować? Skorzystaj z naszych podpowiedzi:

Mama robi ci wyrzuty

Wyobraź sobie, że ktoś narzeka na twoje zachowanie i chce, abyś poczuła się winna. Na przykład twoja mama ma pretensję, że do niej nie zadzwoniłaś.

Mama mówi: „Dlaczego nie zadzwoniłaś? Cały weekend czekałam na twój telefon. Zawsze jest coś ważniejszego. Czy w ogóle cię obchodzi, co u mnie?”.

Co możesz odpowiedzieć: „Mamo, dzwonię dzisiaj. Miałam trudny weekend. Może umówimy się, że jeśli nie dzwonię, to ty do mnie zadzwoń”; „Przecież wiesz, że się o ciebie troszczę, a ty troszczysz się o mnie i dlatego dzisiaj dzwonię. Co słychać?”; „Mamo, jesteś dla mnie bardzo ważna. Nigdy o tym nie zapominaj. Nie chcę się kłócić o to, co było wczoraj, skupmy się na tym, że dziś ze sobą rozmawiamy”.

Przyjaciółka – nieproszona – daje rady

Opowiadasz swojej przyjaciółce o sprzeczce z partnerem. Ona nie przepada za nim i często namawia cię do rozstania. Po raz kolejny chce ci narzucić swoje zdanie.

Przyjaciółka mówi: „Tyle razy ci mówiłam, żebyś z nim zerwała. On na ciebie nie zasługuje. Patrzę na tę sytuację z dystansu i widzę, że tak będzie dla ciebie najlepiej. Kto ci powie tak szczerze, jeśli nie ja?”.

Co możesz odpowiedzieć: „Wiem, że się o mnie martwisz i że zawsze mogę na ciebie liczyć. Opowiadam ci, bo muszę to z siebie wyrzucić, ale nie planuję się rozstawać. Dziękuję za twoje rady, ale decyzję co do przyszłości mojego związku chcę podjąć sama”, „Wiem, że zawsze jesteś ze mną szczera i znam twoje zdanie na temat mojego chłopaka, ale nie chcę rozmawiać o rozstaniu, tylko o naszej ostatniej sprzeczce”.

Koleżanka znów chce pożyczyć pieniądze

Co miesiąc ta sama sytuacja: koleżanka pożycza od ciebie pieniądze, bo nie starcza jej do końca miesiąca. Masz już tego dosyć, ponieważ te pożyczki wpływają również na twoja sytuację finansową. Boisz się jednak, aby jej nie zranić.

Koleżanka mówi: „Wiem, że nie powinnam znowu cię o to prosić, ale jesteś moją ostatnią deską ratunku. Nie wiem, co zrobię, jeśli mi nie pożyczysz. Tylko na ciebie mogę liczyć. Za chwilę wyłączą mi prąd i telefon”.

Co możesz odpowiedzieć: „Przykro mi, że nadal masz trudną sytuację finansową, ale tym razem ci nie pomogę. Sama mam dużo rachunków do opłacenia. Może uda ci się rozłożyć płatność na raty albo wziąć szybką pożyczkę w banku?”; „Niestety, w tym miesiącu ci nie pomogę, sama mam dużo wydatków”.

Szefowa jest niezadowolona

Nadszedł czas podsumowania twojego pierwszego roku na nowym stanowisku. Szefowa jest rozgoryczona i bez ogródek wyraża swoją negatywną opinię.

Szefowa mówi: „Jestem rozczarowana, że tak mało się przykładałaś do pracy w tym roku, na wszystko potrzebujesz dwa razy więcej czasu niż inni. Liczyłam na ciebie i niestety się zawiodłam. Będziesz musiała się bardziej postarać”.

Co możesz odpowiedzieć: „Przykro mi, że jesteś rozczarowana, choć sama dobrze oceniam swoje zaangażowanie w pracę i jej tempo. Oczywiście przyjmuję twoje słowa i będę starała się jeszcze bardziej przykładać, ale z pewnością ułatwiłyby mi to konkretne wskazówki”; „Przyjmuję twoje słowa, ale z mojej perspektywy widzę to odrobinę inaczej. Czy mogłybyśmy porozmawiać o sytuacjach, które spowodowały twoje rozczarowanie? Pomoże mi to w poprawie jakości mojej pracy”.

Partner stawia ci diagnozę

Wracasz zmęczona i zestresowana z pracy, na dodatek bardzo głodna, bo nie zdążyłaś iść na obiad. Twój partner jest już w domu. Również jest zestresowany po całym dniu pracy, zmęczony i głodny. Prawie zderzacie się w korytarzu, każdy patrzy na drugiego z wrogością. Nie masz ochoty w takim stanie rozpoczynać rozmowy, ale partner wciąga cię w dyskusję i próbuje wytrącić z równowagi.

Partner mówi: „Widzę, że znowu jesteś w złym humorze. Zapomniałaś kupić tego, o co cię wczoraj prosiłem. Gdybym wiedział, sam bym kupił. Od wejścia się złościsz. Opanuj się trochę. Może wreszcie byś zaczęła stosować te mądre rady z książek i gazet, które kupujesz?”.

Co możesz odpowiedzieć: „Jestem zmęczona i rozdrażniona. To nie jest dobry moment na rozmowę, bo za chwilę oboje wybuchniemy. Dajmy sobie chwilę oddechu, zjedzmy coś i potem porozmawiajmy”; „Nie chcę się kłócić z tobą teraz, kiedy oboje jesteśmy zmęczeni. Jeśli mimo to masz na to ochotę, to będziesz się musiał kłócić sam ze sobą”.

Znajoma odwraca kota ogonem

Zwierzyłaś się z czegoś osobistego znajomej z pracy, a ona powiedziała o tym kilku osobom. Zrobiło ci się przykro i powiedziałaś jej, że straciłaś do niej zaufanie. Ona obraziła się na ciebie i pokierowała rozmową w taki sposób, abyś to ty czuła się winna.

Koleżanka mówi: „Dlaczego na mnie naskakujesz? Powiedziałam tylko kilku zaufanym osobom, bo się o ciebie martwię. Chciałam dobrze, a ty mnie tak potraktowałaś”.

Co możesz odpowiedzieć: „Poprosiłam cie o dyskrecję w tej sprawie i jestem zła, że tego nie uszanowałaś. Na drugi raz będę się bała ci coś powiedzieć. Rozumiem, że chciałaś dobrze, ale najważniejsze dla mnie było uszanowanie mojej prośby. Stąd moje rozgoryczenie”.; „Jestem zła, bo nie byłaś dyskretna. Doceniam twoje starania, ale na przyszłość, proszę, zachowuj dla siebie to, o czym ci opowiadam”.

Telemarketer namawia na zakup

Przedstawiciel handlowy po raz kolejny dzwoni do ciebie z tą samą ofertą. Nie jesteś zainteresowana, ale trudno ci odmówić, więc znów go wysłuchujesz. Wiesz, że tracisz czas, i jesteś zła na siebie za brak asertywności.

Telemarketer mówi: „To idealny produkt dla pani. Do tego za połowę ceny. Przyzna pani, że to ciekawa propozycja? Najlepiej jeśli przyjadę i pokażę, jakie daje możliwości. Proszę tylko podać swój adres.”

Co możesz odpowiedzieć: „To ciekawa oferta, ale nie jestem nią zainteresowana. Dziękuję.”; „Dziękuję, ale nie jestem zainteresowana”.; „Niestety nie mogę poświęcić już panu więcej czasu, dziękuję”.