„Paragraf 22” – czyli cyniczna opowieść o amerykańskiej armii

fot. materiały prasowe

Jedna z najbardziej wyczekiwanych premier serialowych tego roku już za nami. „Paragraf 22”, czyli humorystyczny serial oparty na powieści Josepha Hellera pod tym samym tytułem to nieco cyniczny obraz ukazujący historię amerykańskiej armii stacjonującej we Włoszech w czasie II wojny światowej.

Główny bohater serialu to niejaki Yo-yo, bombardier, który panicznie boi się tego co robi. I nic dziwnego – każdy lot to walka o życie, a Yo-yo, który dostrzega coraz więcej absurdów w służbie wojskowej, wymyśla rozmaite historie chorób, aby uniknąć dalszych lotów. Paradoks całej sytuacji polega na tym, iż zgodnie z paragrafem 22 żołnierz może być zwolniony ze służby ze względu na zaburzenia psychiczne, jednak jeśli zgłosi się na takie badania, zostaje uznany za zdrowego i tym samym, musi dalej służyć. I tak w nieskończoność.

Dużym plusem całej historii jest to, iż „Paragraf 22” to niejednoznaczna komedia. Z jednej strony owszem – posługuje się czarnym humorem i często przejaskrawionymi sytuacjami i postaciami (tu na uwagę zasługuje przede wszystkim rola Georga Clooney’a, którego jedynym i głównym zadaniem jest spowodowanie, by żołnierze tworzyli równy szereg w trakcie parad wojskowych, oraz Hugh Lauriego, który zdaje się interesować wyłącznie tym, co jest w jednostce do jedzenia), z drugiej zaś w sposób zaskakujący ukazuje okrucieństwo wojny.

Reżyserią serialu zajął się George Clooney, który zdaje się wiernie odwzorowywać książkę napisaną w latach 60. ubiegłego wieku. Jak na razie HBO, na którym emitowany jest serial udostępnił jedynie dwa odcinki, ale z powodzeniem można powiedzieć, że najlepsze jeszcze przed nami.