Życie nie kończy się na odchudzaniu

-Czy jestem gruba? – to chyba najbardziej dramatyczne pytanie pojawiające się współcześnie, które zadaje sobie zbyt wiele kobiet i dziewcząt. Zadają je sobie czternastoletnie dziewczynki, które wciskają się w swoje dżinsy-biodrówki i zastanawiają, czy kiedykolwiek będą tak szczupłe jak ich super chude koleżanki ze szkoły.

Robiąca karierę w korporacji pani menadżer, która widząc swoje odbicie w szybach mijanych sklepów obiecuje sobie, że od poniedziałku rozpocznie kolejną dietę. Śliczna szczupła dziewczyna, która pyta wszystkich naokoło, czy jest gruba, bo inaczej nie potrafi wyrazić swojej potrzeby kontaktu z ludźmi. Hollywoodzka gwiazda podziwiana za to jak wygląda, ale tak naprawdę umierająca z głodu, żeby być taką, jaką chcą widzieć ją inni.

Piękna kobieta, pełna poczucia winy bo właśnie zjadła lody. Młoda matka, która cierpi na zaburzenia odżywiania, bo próbuje stracić kilogramy po ciąży. I całe rzesze innych kobiet, które przeklinają swoją figurę i robią wszystko, żeby ich ciało wyglądało jak ciało kogoś innego. Pytanie „Czy jestem gruba?” ma jednak jeszcze inne, głębsze znaczenia. To zaszyfrowana wiadomość: „zwróć na mnie uwagę”, „mam zły dzień”, „czuję się niepewnie”. To zakodowane wołanie o pomoc.

„Czuję się beznadziejna, nic niewarta, przestraszona i przytłoczona”. Te słowa mogą tak naprawdę oznaczać sto różnych rzeczy, z których każda niesie ze sobą kolejne ukryte przesłanie. Czy jestem gruba? Czyli jaka? Wystarczająco dobra, by cię kochać i akceptować?

Może do tej pory nie zdawałaś sobie z tego sprawy, ale szaleństwo na punkcie ciała nie kończy się wyłącznie na złości na swój brzuch, wstydzie, jaki czujesz oglądając swój biust, czy obrzydzeniu do ud. To, co czujesz do swojego ciała, wpływa na całe twoje życie. Oddziałuje na twoje zdrowie, sytuację finansową, rodzinę, związki i karierę zawodową. Są to najbardziej czytelne sfery, za pomocą których przekazujesz światu sygnały o braku pewności siebie i tęsknocie za miłością.

To, co ważne, to nauczyć karmić siebie z miłością i dbać o to, czego naprawdę potrzebujemy. Nie musimy być idealne, abyśmy były szczęśliwe. A nasz poziom zadowolenia z siebie z pewnością nie zależy tylko od rozmiaru ubrania czy obwodu w talii i o tym warto pamiętać.

Jak to zmienić?

  • Naucz się kochać siebie samą i ucz się dobroci dla swojego ciała.
  • Zapomnij o wszystkich sugestiach dotyczących rozmiaru, który powinnaś nosić.
  • Bądź realistką w sprawie swojej rzeczywistej figury.
  • Szukaj ubrań, które naprawdę dobrze na tobie lezą.
  • Skup się na tym, jak twoje ciało czuje się w ubraniu.
  • Zanim otworzysz szafę, zamknij oczy i zapytaj siebie, co masz ochotę założyć.
  • Pamiętaj, że twoja wartość nie zależy od tego, jak wyglądasz i co masz na sobie.
  • Nie wierz, że twoja pewność siebie zależy od rozmiaru sukienki.
  • Pamiętaj, że odchudzanie to proces, a nie gotowy wynik.
  • Traktuj swoje ciało tak, jak potraktowałabyś przyjaciółkę.
  • Przestań się odchudzać, zmień styl życia.
  • Odpuść sobie.
  • naklejaj w różnych miejscach swojej przestrzeni karteczki, które pomogą ci zmienić negatywne myślenie o sobie.
  • Bądź ciekawa siebie.
  • Decyduj, wybieraj i miej wpływ.
  • Pamiętaj – waga to nie charakter.
  • Zmieniaj słowa w czyny.
  • Planuj.
  • Uwierz w siebie.
  • Nie jedz pod wpływem emocji.
  • Wyznacz sobie realny cel.
  • Znajdź czas dla siebie.
  • Przygotuj otoczenie do zmiany.
  • Opieraj się naciskom.
  • Znajdź właściwą motywację.
  • Kontroluj wagę.
  • Znajdź właściwy dla siebie sposób odżywiania.
  • Wybierz taką aktywność, jaką lubisz.
  • Nie zapominaj o zdrowych nawykach.
  • Reaguj na wszystkie myśli sabotujące.
  • Pamiętaj o karcie korzyści z utrzymania wagi.
  • Nagradzaj się.
  • Myśl jak osoba szczupła.
  • Nie odkładaj życia na potem.

 

Więcej w książce „Nie t(ł)ucz się dietami. Jak wyrwać się z błędnego koła odchudzania” Elżebiety Lange, Wydawnictwo Zwierciadło. Książka dostępna w naszym sklepie internetowym.