Piję wodę

  • BLOG Awatar

    Tak mi sie coś przypomniało...

    Zawsze byłam naiwna.  I miałam jakieś uszkodzone geny, bo zawsze znajdowałam sobie  popaprane towarzystwo. Wydawało mi się  że Świat czekał tylko na mnie, czekał, aż zacznę pomagać i uczyć innych – gdy się dowiedzą jak należy postępować – szybciutko zmienią swoje życie na lepsze. Brzmi naiwnie -oczywiście, patrz pierwsze zdanie.  Kiedy w szkole podstawowej pracowałam w sklepiku uczniowskim zrobiłam spore manko rozdając za darmo pączki tym, którzy nie mieli pieniędzy. Pijących na murku meneli zaprosiłam do domu, by nie pili bez kieliszków i na zimnie. Nie ukradli wiele, głównie trójwymiarowe pocztówki, hit tamtych czasów.  Potem było już tylko gorzej.  Kiedy przyszedł czas na studia chciałam iść na psychologię. Jednak doradzono mi resocjalizację. Maturzyści byli wtedy kierowani na rozmowy z psychologiem, doradzającym jakie studia wybrać. Nie żałuje tego wyboru, bo trafiłam na najlepszy moment Instytutu, uczyli mnie fantastyczni ludzie, uczyli z wielkim zapałem, bo ta nauka była wtedy przeciwko komuś.  Przemycane niedozwolone lektury i pomijanie tematów narzucanych przez władze rozgrzewały atmosferę. Przeżyłam emocje  strajków, urodziłam dziecko, pracowałam przy fajnych projektach.  Miałam wizję pracy po studiach, przecież  Świat wciąż  czeka.  No i tu właściwie temat mi się kończy.  Praktyki w aresztach nauczyły mnie, że o ile tam ktoś czeka na młode i pełne zapału absolwentki to z zupełnie innych powodów. I to po obu stronach krat.  Byłam też już wtedy matką i  dotarło do mnie, że to jest praca, której nie da się nie przynosić do domu. Emocji nie strzepniesz z siebie jak pies strzepuje wodę.  Do tego doszły sprawy ideologiczne. Praca za murem wymaga założenia munduru i bycia na rozkaz. A ja byłam w opozycji do władzy, wydającej ten rozkaz.  To była jeszcze komuna.  Wymyśliłam sobie co innego mogę robić, chciałam  prowadzić rodzaj terapii słowem, wykorzystując oczyszczającą moc wygadania się, wypowiedzenia na głos. Jednak to były lata osiemdziesiąte, nie zakładało się działalności gospodarczej,  ot tak, jak teraz. Zresztą już nie miałam na to czasu i sił. Nie miałam gdzie mieszkać, nie miałam co jeść, miałam małe dziecko. Jego ojciec też okazał się dzieckiem, łagodnie mówiąc.  Nie pracował i udawał artystę.  Wszyscy znajomi dobierani przeze mnie według klucza im większy  popapraniec tym lepiej -  nie byli w stanie pomóc , co najwyżej pomieszkiwałam u nich po kilka tygodni i potem dalej w drogę . Musiałam zacząć  normalną pracę, musiałam opiekować się synem. Zaczęłam. Mój syn jest teraz dorosły, mam cudownego, innego męża, skończyłam podyplomowo inne studia, unikam popaprańców…Tak mi się tylko przypomniało.  Miałam coś zmieniać ?  Okazuje się, że zamiast Świata zmieniłam siebie. I jest mi dobrze.  Tylko czasami coś tak mnie korci,  bo może jednak jakby ludziom powiedzieć , to by wiedzieli…

    Użytkownik Ula zaktualizował swój stan:   2012-02-22 10:49:58 · Wyświetl

    2012-02-22 10:49:58
    • Awatar
      Marika · 3 mies. temu

      Ty z przeszlosci, przypominasz mi mnie – z dzisiaj… :-/ Pomijajac grono moich najblizszych przyjaciol i znajomych, co jakis czas kreca sie kolo mnie osoby z wiekszymi prroblemami i takie balansujace na granicy prawa (ale o tym nie wiem, kiedy ich poznaje..).. :-/

    • Awatar
      Anka · 3 mies. temu

      Siebie można zmienić.Tylko co z rzeczywistością? ba,ja tez trzeba zmienić i to szybko.Siebie-to zdecydowanie za mało!! Nie wiem,co masz na myśli,ale opowiadasz o połówce,tak bym to ujęła.Ta półówka ci starczy? dla mnie połowiczność przestała być rajcująca.

    • Awatar
      Marika · 3 mies. temu

      Powiem wielce filozoficznie, ze rzeczywistosc sie zmienia, kiedy my sie zmieniamy… Jestesmy tak naprawde odpowiedzialni tylko za siebie i swoje wnetrze, ze sie tak ogolnikowo wyraze… :) ….

    • Awatar
      Marika · 3 mies. temu

      Nie jestem calkiem oderwana od ziemi.. ;) na ile moge, na tyle staram sie zmieniac, to co mnie boli wokol siebie, moze na mniejsza skale, ale to tez ma znaczenie. Ludzie, ktorym sie bezinetersownie pomaga, czesto odzyskuja wiare w siebie i w innych, niosa to dalej – tak wynika z moich obserwacji. Nie kazdy urodzil sie rewolucjonista jadnak i nie kazdy ma zapedy aby zmieniac cale systemy, itp. …

    • Awatar
      lilitu · 3 mies. temu

      tak i mnie się wydaje :) zmieniając siebie, zmieniamy rzeczywistość (oczywiście w skali mikro, a nie makro) (chociaż skala mikro wobec świata, może być skalą makro naszego istnienia), ta zależy od naszego postrzegania. Postrzeganie nasycone różnymi poglądami, emocjami, przeżyciami, oczekiwaniami, ideami …daje różne obrazy rzeczywistości:) Oczywiście są problemy globalne i zmiana naszego podejścia do nich, ich samych nie zmieni … ale wokół siebie? w świecie który tworzymy sami?

    • Awatar
      Ula · 3 mies. temu

      Anka, ja nie opowiadam o połówce, ja opowiadam o jednej cienkiej linii z mojego życia. Nie zmiesci sie w jednym blogowym wpisie więcej. Jest tylko czasem tak, że jakiś wątek przewija się, i ja starałam się ten jeden akurat wyłowić i opisać. To co napisałam nie znaczy, że stałam się totalną egoistką. Obserwuję tylko jak się zmieniam. I nie chodzi też o to by nic nie zmieniać wokół, w świecie – tylko trzeba najpierw zadawać pytania – co zmienić, co da się zmienić, czy nasze na to spojrzenie jest słuszne ?

    • Awatar
      Marika · 3 mies. temu

      A nie sa herosami….? Mnie uczyli ze sa…

    • Awatar
      Marika · 3 mies. temu

      Tzn. Walesa, nie wiem jak Michnik…

    • Awatar
      jiji · 3 mies. temu

      Dzięki takim” herosom” jak Ci dwaj wymienieni na górze,plus ekipie rządzącej wybranej przez przepraszam ale nie chcę używać wulgaryzmów,mamy w kraju to co mamy.

    • Awatar
      Joa · 3 mies. temu

      Zastanawiam się, jak uzewnętrznione, niepolityczne rozważania Uli stały się tematem dyskusji o Wałęsie i in. :)

    • Awatar
      jiji · 3 mies. temu

      A ja przekornie i abstrakcyjnie odpowiem,co ma Wałęsa do Grocholi.Grochola potrafi napisać ksiązkę,za pana Wałęsę-ktoś musiał napisać ksiązkę/sam przecież,nie potrafi sklecić nawet prostej myśli/.A to były prezydent naszego kraju,takie to są właśnie Polaków trafne wybory.

    • Awatar
      Marika · 3 mies. temu

      Walesa jako prezydent faktycznie sie nie popisal, ale nie mozna dyskredytowac tego, co zrobil dla Solidarnosci, nie…?

    • Awatar
      Ula · 3 mies. temu

      Polskie piekło. Nikt, kto ma prawdziwe zasługi nie jest ceniony. A kłamstwa nazywa się dokumentem. Pokolenie stracone- ludzie pełni żalu, niespełnieni i upatrujący w innych winy za swoje życie. Bez sensu. Idę robić pierogi, gotowanie odpręża :)

    • Awatar
      ola lab · 3 mies. temu

      Ulu,nie przejmuj sie!!!Ja tam sie ciesze ,ze moge miec swoje zdanie,isc swoja droga i tym ze to WALESA dostal nagrode Nobla,a my na szczescie nie musimy myslec tak jak akurat pasuje innym i z tego sie ogromnie ciesze.

    • Awatar
      ola lab · 3 mies. temu

      Jestesmy smutnym narodem,czekajacym na manne z naieba i na to,ze ktos za nas posprzata i pozamiata,a wystrczyloby ,gdyby kazdy zrobil porzadek wokol siebie.Ani ruski,ani francuski czy niemiecki kaze nam byc glupim brudasem,czy cwanym ”biznessmenem”.To my jako narod skladajacy sie z milionow ludzi ksztaltujemy ten kraj na obraz jaki nas otacza.

    • Awatar
      Marika · 3 mies. temu

      Dzisiaj widze dominuje polityka i reforma edukacyjna…

Zaloguj