Candance'owanie dźwiękiem.

  • BLOG Awatar

    Ach, miły to był poniedziałek...

    Zaspałam, jasne.
    Kończąc poprzedni dzień o czwartej nad ranem, nie ma możliwości, bym wstała o godzinie piątej, nawet jeśli budzik zadzwoni. Zadzwonił, usłyszałam tylko swoje ciche ’Zaraz…’, po czym zerknęłam na zegarek i zorientowałam się, że jest ósma.
    Na szczęście pan taksówkarz był szybki. Przynajmniej raz nie targałam się tramwajem. Burżujstwo.

    Potem było gorzej.
    Moja Była Druga Połowa kolejny raz mnie chyba zdołowała. A może słusznie? Bo właśnie nic się nie zmienia. Może każdego dnia należy mi się za to ochrzan?
    ”Nie czuję się…”
    Tak, w którymś momencie trzeba powiedzieć ’nie’ temu ’nie!’. Nie odeszłam… Nie. Odeszłam. A co! Chociaż ona to zrobiła wcześniej…
    Tak, wyprawa do biblioteki w środku zimowej śnieżycy.

    A później? Noc, noc, noc… I zrobiło się już naprawdę późno.

    Zapadłam się.

    Dobranoc.

    Użytkownik Candance zaktualizował swój stan:   2012-01-17 00:06:49 · Wyświetl

    2012-01-17 00:06:49
    • Awatar
      zabizu · 4 mies., 1 tydzień temu

      Wciąż u ciebie poetycko,w zamieci śnieżnej.Może wpadnę z koniakiem za pachą.. z heur, jak dotrze saniami..

    • Awatar

      Wpadnę, wpadnę do Ciebie z koniakiem z Anką…

Zaloguj