Zapiski
-
Głowa do góry,każdy, kto tylko ma podmiot swej kreacji i jest soba,jest geniuszem.
Czym jest poezja? Zabawą.
Mam kilka nagród poetyckich i jakoś nie potrafię ich docenić.
Tyle wierszy napisałam, bzdurnych,chmurnych, durnych i mądrych szlachetnie,a tam. Jastrun Tomek dobrze napisał o poezji kiedyś,wciąż kręci mnie stara jędzę kilka jego tekstów,cholernie ok. tekstów,jeśli chodzi o sztukę i życie.
Jak to jest,że dzieło mistrza czasami Tomaszu przerasta autora?
Piszą tu o twoich potknięciach a już kolejnej grupce licealistów ciebie draniu czytać każę,w podręcznikach znajduję, CV uwieczniam z najnowszymi info.
Można człeka nie polubić aż tak a to,co tworzy kochać. Schizofreniczni jesteśmy.
Ja minęłabym wać T.J.obojętnie,on by z boku spojrzał na starą jędzę i tyle byłoby kontaktu,powiedziałby ktoś dzień dobry? Wątpię. A sztuka niejakiego T.J.żyje w mojej pracy.
Oprócz Jastruna mam innych „poetyckich kochanków” i publicystów,za którymi szaleję w metaforze. Wiem,ile bolesnej wrazliwości ,ile cierpienia duszy,kąsających myśli i przeżyć,kosztuje każda twórczość w tym przede wszystkim poetycka.To platyna duszy. Niemniej za sektę smoleńską podrapałabym ci czółko waszeć i mam pazury,żałuj swej śliczności jak tak dalej zamierzasz.
Tomasz Jastrun ma na granicy geniuszu spostrzeżenia,gdy rzuca politykę i żyje w ascezie,ale jak znowu ta szmata go zniewala i za piętę Achillesa ciągnie do wyra skołtunionego przez starych zgrywusów, traci swą miesternie tkaną poetyckość duszy. Niestety.
Piszecie,że nie umiecie pisać a ja wam mówię,że jastrunowe i jankowe córki bywacie.
Fajne teksty wam wychodzą nawet jak i mi niektóre na poziomie,dowydania. Oto próbki wasze i duetu z wysoka
„Widzę wierzchołek a droga rozmyta listami motywującymi
Rozmyta drogocennymi kwarcami ludzkich marzeń
Widzę te kamienie, widzę, podnoszę je, pocieram
Widzę te zadziorowate i muszlowe
Bliżej nieokreślone a jednak określone
Słupowe, igiełkowe, pseudoregularne
kruche, delikatne(…)”
„Co to za miasto, gdzie sanki za rogiem, papierosy i kawa,
gdzie park z drzewami, mosty i górki?
Co to za miasto, gdzie piasek na butach wciąż do domu przynoszę?
Co to za miasto?” ”
nie wiedziałam, że życie tak szybko mija
nie wiedziałam, że nie daje sie powtórzyć
myślałam – zawsze będę młoda mam czas
mam tyle przed sobą
jeszcze zdążę pomarzyć
zdążę złapać Pana Boga za piętę..
z marzeń uczynię plany, plany zrealizuję.. a tu..
nie to, nie tak, nie teraz..
zaczynam się oglądać, zamiast patrzeć w przód”
Tęsknota
Tęsknota to jest słowo na „ż”:
żarzy się, żagwi, żegna, żałuje, żebrze.
Tęsknota to jest słowo na „b”:
boli, blisko, bardzo, beznadziejnie, bez końca.
Tęsknota to jest słowo na „t”:
Ty”
Samotna
Opuszcza rolety
Opuszcza pończochy
Zamyka oczy
Podciąga kołdrę
Jest jak żywy owad Przekłuty szpilką swojej płci
Słyszy jak skrzypi łóżko Za ścianą
I jak w studnię przełyku Spada kamyk śliny”
Rozpoznajcie siebie a ja sumuję E.P.Estes „Trwaj i wciąż szukaj.Rób swoje,a w końcu odnajdziesz drogę.” Po trudach tułaczki każda z was przeobrazi się z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia,członka stada.
No i wypada pochwalić się Twardowskim z „księdza Paradoksa” tym ,co tak martwią się sobą „Wobec rodziny Janek nie powiedział nic wesołego.Pamiętam raz przyszliśmy na Elektoralną z wizytą,on się przywitał i poszedł zaraz do swojego kąta.Rodzina patrzyła na niego (…).Mówiono,że to dziwak i nieudany chłopak. ”
Użytkownik zabizu cd L.Anki Korony zaktualizował swój stan: 2012-01-16 22:08:26 · Wyświetl
Oj, Anko, mocne zestawienie, albo ja dziś zmęczona za bardzo no tę ”pigułę”? Rano jeszcze raz spróbuję …
Z prozy ot tak sobie w wiersz przechodzisz… i do tego jeszcze wiersz upleciony z wielu innych… Niesamowita jestes Anko..
Co to za zjawisko: po 17 godzinach widzę inaczej sformatowany tekst, łatwiej się to czyta. Czy na prawdę powinnam jeszcze odpocząć od komputera?
Dziękuje Anko za takie wyróżnienie.To się dziś mocno zaskoczyłam… Zgadzam się z powyższą opinią, że nade wszystko jesteś autentyczna
Podmioty i przedmioty naszej kreacji niech pójdą w wir, niech kręcą się w swoim tempie i stylu!!!
„Odnaleziona w życiu – zrodzona w królestwie marzeń – kobieta jest jak ów kwiat mistyczny – lilia przeczystej bieli: marzyciel nie śmie jej tknąć i z dala tylko adoruje jak najszczytniejsze bóstwo, ustami kryjąc ślady na pyle ziemi, a przychodzi baran – i bez namysłu ją pożera, jak groch przy drodze.” -Bolesław Szczęsny Herbaczewski
autentyczna? poszalałyście? mnie stworzono w IIpoł.XX wieku na potrzeby kontrwywiadu nowozelandzkiego,a gdyby było coś w tym z prawdy i tak by nikt nie uwierzył i dlatego -ja pierdoła -nazywam siebie asem wywiadu.
Mądry_As_Wywiadu – ja też mogę nadać Ci tytuł
Anka… zaglądanie do Ciebie to sama radość. Twoja energia wyłazi poza monitor. Trzaskasz. Czasem pękasz. Jestes niczym gejzer… Ech… szkoda, że nie mieszkasz gdzies blisko mnie
czasem tak bardzo potrzebowałabym Ciebie