Tag: silne kobiety

Lisa Larsen: Fotoreporterka

Pracowała dla „Glamoura” i „Vogue’a”, choć prawdziwy rozgłos przyniosły jej fotoreportaże dla magazynu „Life”. Pozowały jej i gwiazdy kina, i politycy z obu stron żelaznej kurtyny, także ci z Polski, do której miała szczególną słabość. I choć przebiła szklany sufit, zdobywając nagrody i uznanie w męskim świecie cenionych fotografów, Lisa Larsen zmarła zbyt młodo, by sama zostać gwiazdą.

Polskie żeglarki na Mistrzostwach Europy ORC

Shekle to jedenaście żeglarek z różnym stażem pokładowym, z różnych stron kraju. Łączy je pasja i wspólny cel: przełamanie stereotypu żeglarstwa jako męskiego sportu i inspiracja dziewczyn z całego kraju (i nie tylko) do realizacji sportowych marzeń. Shekle to pierwsza i jedyna w 100% kobieca załoga Polek, która regularnie ściga się w regatach morskich na jachtach powyżej 40 stóp.

Czas silnych kobiet

Wydaje się, że stereotypy płciowe idą w odstawkę. Kobiety robią karierę, a faceci powoli rezygnują z roli macho. Mężczyźni zaczynają wreszcie rozumieć, że okazywanie emocji to żaden wstyd, a zaradna i osiągająca sukcesy dziewczyna to prawdziwy skarb.

Astrologiczne femmes fatales. Kobieta Baran

20 marca zaczyna się nowy rok astrologiczny i nadchodzi wiosna. Energia odnowy wkracza wraz z odważnym Baranem. Jego ogień nie pozwala już na kompromisy. W tym czasie warto skorzystać z wpływów tego żywiołu i postępować tak, jak czynią to kobiety z ogniem w horoskopie. Jak działa kobieta spod znaku Barana?

Debata: czy mężczyźni boją się silnych kobiet?

Silna kobieta budzi skrajne emocje. Jedni mówią, że idzie jak taran, nie pozwalając sobie na słabość. Inni, że jest mądra, niezależna finansowo, samodzielna i… samotna, bo sprawia wrażenie, że nie potrzebuje mężczyzny. Weronika Wawrzkowicz i  jej goście – KINGA BARANOWSKA, MARIA SEWERYN i  TOMASZ KOZŁOWSKI – dyskutują o tym, gdzie tkwi prawdziwa moc.

1 Udostępnień
Mężczyzna - mój wróg (cz. 2)

Mężczyzna – mój wróg (cz. 2)

Na początku rady terapeutki wydawały mi się mało konkretne, takie psychologiczne „ble, ble”. Napisałam list do ojca. Niewiele czułam. Obyło się bez ckliwych wspomnień, łez czy histerii. Wydawało mi się, że to kolejne zadanie, które odrobiłam, odłożyłam na półkę, zapomniałam.