Życie jak barwny gobelin
-
Znowu przetrwałam.
Bywają i takie dni. Obudzona ze snu czuję jak kołacze mi serce. Zanim sen odpłynie na dobre, uświadamiam sobie smak łez w gardle i piasek pod powiekami. Snu nie pamiętam, tylko płacz. Próbując odgonić zły nastrój biorę prysznic, szykuję śniadanie. Ale lęk nie mija. Wszystko wypada z rąk, przypalam jajecznicę, kromka chleba spada na podłogę, jak zwykle masłem w dół. Napięcie błądzi po umyśle , trzyma mnie na granicy eksplozji. Myślę, żeby natychmiast się schować, skulić gdzieś i przeczekać, ale jak i gdzie uciec, kiedy czeka praca, dzieci zniecierpliwione i cała masa oczekiwań. Jakby wszystkie pretensje całego świata czekały właśnie na ten jeden dzień. Każde zetknięcie w człowiekiem przypomina wyładowanie atmosferyczne. Jaki układ planet i gwiazd, biomet, a może punkt w cyklu biorytmu sprawia, że wszystko to kumuluje się w tych kilku godzinach. W myślach krzyczę i rzucam przedmiotami, byle więcej hałasu zrobić, ból rozbić razem z talerzami. Zdzieram nieme gardło, męczę nieruchome mięśnie. Czas w końcu lituje się nade mną i staje się wieczór. Opadam z sił. W samotności zwalniam tamę, za którą na cały dzień zatrzymałam powódź łez. Zasypiam. Dziś obudzona znów nie pamiętam snu. Choć noc była krótka, wstaję wypoczęta. Wreszcie czuję spokój i ulgę. Dobry sen przyniósł ukojenie.
Użytkownik Karolina P. zaktualizował swój stan: 2012-02-12 10:09:47 · Wyświetl
Wiesz jak ważny jest sen.Ja się wyspałam,ostatnio cholernie szanuję swój sen.
Oby tylko więcej było tych dobrych.
Czasem nie wiadomo, czy potrzeban nam wieksza zmiana w zyciu, czy moze tylko kilka dni odpoczynku… Zeby jeszcze mozna bylo sobie na nie pozwolic, kiedy najbardziej tego chcemy! Pogodniejszych i latwiejszych dni zycze!!!
Hm… jak Ty dotrwałaś do wieczora? Ja nie potrafię funkcjonować, spełniać oczekiwań ani nawet obowiązków kiedy pojawia się lęk.
W takim stanie dobrze jest wziąć jakąś ziołową tabletkę na uspokojenie. Po co tak męczyć siebie i otoczenie? Czasem nakręcamy się coraz bardziej, popełniamy błąd za błędem i kłótnię za kłótnią, po co to komu?
hmm, zioło na frasunek,