Psychologia Styl Życia Seks Zakochani Zdrowie Kultura Moda/Uroda Rozwój Wróżby Diety

Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

  • BLOG Awatar

    czwartek

    Wczoraj tenis, już nic nie boli po grze, więc wraca mi kondycja. Na sąsiednim korcie dwie dziewczynki,  pewnie siedmioletnie, nie wiele większe do swoich rakiet, a z jaką mocą i jak celnie posyłają piłki Trenowane są na zawodniczki.  Z Łukaszem ani słowa o wyborach, jak to był temat niesmaczny. Podobnie było na imprezie Zwierciadła. Już przy samochodzie, Łukasz mówi:” otworzyłem na chwilę telewizor, zobaczyłem wynik, poszedłem spać, ale nie zmrużyłem oka. I żeby to był koniec, a to dopiero początek. „///

    Ewa i Franio powrócili ze szpitala do domu. Franio w dobrej formie, tylko głos ma zmieniony. Antoś też od razu to zauważył: „ on mówi cieniej. „ Mam nadzieję, że to minie. Na razie nas to bawi, ale pewnie zaraz zaczniemy się denerwować.?/

    Wieczorem Superstacja. Kuba jak zwykle używa zbyt mocnych słów i muszę go ciągle kontrować.///

    Dzisiaj: wysyłam felieton do „Przeglądu”. Tytuł „Szok wyborczy”. Ciocia z nami,. jak ulga, ma 78 lat, ale jest maszynką do pracy, ale pełna rozpaczy w każdej sprawie. Biega po domu i mówi do siebie, nieszczęście, nieszczęście.///

    Ewa rozpacza, że Franio będzie miał głos jak Joanna Senyszyn. Dzieci szaleją, a Franiowi po operacji nie wolno. Boże jakie ja mam ciężki życie.  //

    Męczy mnie senność i jałowość umysłowa. ///

    link do programu „Kultura głupcze”, bardzo chyba udany i też o mojej książce:

    http://vod.tvp.pl/audycje/kultura/kultura-glupcze/wideo/23052015/19905093

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-28 13:40:46 · Wyświetl

    2015-05-28 13:40:46
  • BLOG Awatar

    wtorek

    Franio miał dopiero dzisiaj rano operację. Wszystko dobrze, jaka ulga. Rozmawiam z  nim. Opowiada jakie prezenty kupiła mu mama. Jak się czujesz,  pytam:”trochę dobrze ” odpowiada ochrypłym głosem.”     Ewa mówi mi  przez telefon, że wkrótce po wybudzeniu, półprzytomny zapytał ją :  ”czy Duda wygrała ? Nie chciała mu do tego stresu, dodawać nowego zmartwienia.///

    Z Antosiem na rowerze w lesie… gubimy się, idiotyczne uczucie zagubienia we wszechświecie. Jak duch wyłania się zza drew,  piękny rasowy pies, który ciągnie za sobą smycz, też zagubiony i przerażony. Jak mu pomóc. Szczeka na cały las, jakby wołał o pomoc. Jego sytuacja jest bardziej dramatyczna – nas  słupy wysokiego napięcia prowadzą  do Helenowa, a potem dom już bliski. //

    Po dobrze przespanej nocy,  przez cały dzień senność, która nie wydaje mi się normalna. ///

    Jestem w domu z Antosiem i z ciocią, która mi pomaga pod nieobecność Ewy, nawet bardo pomaga, ale muszę bronić się  przed jej mrocznym widzeniem świata. Jej obawy i lęki mają  wymiar tragi-komiczny. //

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-26 14:10:39 · Wyświetl

    2015-05-26 14:10:39
  • BLOG Awatar

    poniedziałek

    Miły i miękki prezydent Duda, ściele  dywan  dla Prezesa na czas jesieni. Wtedy dopiero szydła powychodzą z worków. Budzę się o 7 z kacem, ale  zaczynam też myśleć o Franiu  i czy będzie miał operację? Sam jadę o 11 do Konstancina , szkoła Montessori, z książką ”Antoś i jeszcze ktoś” . Jak zmieniły się na korzyść okolice Konstancina, niebywałe. Szkoła robi świetne wrażenie, nowoczesna, kolorowa, nie ma nic ze szkoły tradycyjnej. Dwie setki dzieci, od 6 do 10 lat. Udaje mi się utrzymać ich uwagę, przynajmniej przez jakiś czas. Jak zawsze w takiej grupie jest kilkoro dzieci gadających na każdy temat niestworzone rzeczy. I kilka wstydków, które zgłaszają się do odpowiedzi, a kiedy pozwalam im mówić, chowają się w sobie w popłochu jak ślimaki w muszli .///

    Operacja Frania przesunięta na jutro rano. Kajetany zmieniły się w fabrykę, gdzie taśmy produkujące operację, zacinają się.  //

    Na Ursynowie  spotkam się z A.  Minęły dwa lata od naszego ostatniego spotkania?! I ja mam w to uwierzyć. Zagubiona we mgle, jak wielu z nas.///

    Nagrody Zwierciadła, jak od lat,  pod wielkim namiotem obok Krółikarni. Setki ludzi z tak zw. wielkiego świata.   Kiedyś  na takich imprezach znalem prawie wszystkich, teraz mało kogo poznaję. Wielu ludzi jednak  uśmiecha się do mnie, pewnie mnie znają  z felietonu.  Ściągam do swojego stolika  malarkę Agatę Bogacką i jej Rafała. Agatę  znam od dziecka, jest córką bliskich mi ludzi.  I twarz jej mamy sprzed lat mieszka w jej twarzy.  I głos.  Mimo zgiełku , udało nam się serdecznie porozmawiać.  ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-25 07:28:24 · Wyświetl

    2015-05-25 07:28:24
  • BLOG Awatar

    niedziela

    dwie godziny wykładu dla studentów w Wołominie…. Potrzaskana architektura w tej okolicy , aż zęby bolą. Kupuję pachnące Polską truskawki . Pewnie łamię ciszę wyborczą mówiąc studentom: te dwadzieścia pięć lat, to najlepszy czas w polskiej historii. Z tablicy patrzą na mnie chińskie znaki, uczą się  tu też chińskiego.  ///

    Franio mówi zmartwiony: ja nie chcę żeby Duda wygrała, ja chcę żeby Komolowski. ///

    Franio ma jutro wycięcie migdałka, okropnie mi go szkoda i niepokoję się, może dlatego bawię się z nim jak szalony..//

    Jedziemy osobno głosować, spotykam  dyrektorkę szkoły Antosia,   a Ewa spotyka i puszcza przodem Gronkiewicz Waltz,  mieszka niedaleko. Ostatnio spotkałem ją w Superstacji i rozmawialiśmy o naszym sąsiedztwie. //

    Jaka błoga cisza wyborcza, bez względu kto wygra będzie potem obrzydliwie. Jeśli Komorowski, będą gadać , że spisek oszustwa, manipulacja mediów. Jeśli przegra triumf drugiej strony, doprowadzi liberalnych  obywateli to trwogi  lub wścieklizny. Tu powstają emocje jak u kibiców piłkarskich ///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-24 15:55:23 · Wyświetl

    2015-05-24 15:55:23
  • BLOG Awatar

    sobota

    skasował mi się wczorajszy wpis, może dobrze,  za bardzo chwaliłem się programem ”Kultura głupcze”, który był dzisiaj w tvp o 11 05. Sporo dobrych słów o mojej Kolonii karnej”, szczególnie Maciej Nowak i aktorka Katarzyna Wencel, serdeczny, ale ”skórzany: Włodek Pawlik…zawsze z żoną.  Mówilo mi się swobodnie…   Ja dzisiaj też w skórzanej kurtce, w Wołomine, dwie godziny w wyższej szkole.   Czytam ich dzienniki, (prosiłem o napisanie), widzę jak są zagonieni i zapracowani -  wszyscy jesteśmy zaszczuci przez okoliczności. //

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-23 22:12:37 · Wyświetl

    2015-05-23 22:12:37
  • BLOG Awatar

    czwartek

    wczoraj  w  Superstacji, byłem  w  w normalnej formie , co pomogło mi zrozumieć, że do tej pory bywałem na 40% swoich możliwości. Bardzo żeśmy się kłócili z pożytkiem dla programu.//

    Tak mi żal Komorowskiego, że będzie  musiał  się dzisiaj babrać w gównie,  na ringu drugiej debaty . Taka  jednak jest polityka.   ///

    Nagle telefon z Superstacji, dzwonią w trwodze dwie godziny przed debatś, że głupio im , ale ktoś im nawalił, czy zgodzę się komentować debatę. Najpierw mówię, nie, potem waham, się, przecież lubię być karetką pogotowia. Wyłania się problem: jako, że program jest tuż po debacie, gdy będę jechać do studia, ucieknie mi trzecia runda.  Bezradność po drugiej stronie telefon. Proszę o pięć minut do namysłu. : mówię, przecież to proste, położycie telefon obok telewizora  i zadzwońcie do mnie. Ano tak…I tak się stało.  Jechałem jak zwykle z kierowcą Markiem, niezwykle rozgarniętym umysłowo, więc ciekawe były też jego komentarze.   //

    Duda zrobiony z mydła, w którym jest komputer. Przygnieciony garbem PiSu, a udaje, że  prosty jest jak struna. Komorowski gorzej niż w pierwszej turze. A gdzie w tej dbacie jest prawda?  ///

    Duda jako klon, inwazja obcych, są już dwie Duty, a w ukryciu może być nawet milion Dud, które czekają na znak . :)

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-21 15:59:51 · Wyświetl

    2015-05-21 15:59:51
  • BLOG Awatar

    środa

    Kończę felieton do ”Przeglądu”. Jak najszybciej muszę  zabrać się za pisanie jakiejś  książki, boli mnie że   nie robię niczego ”ważnego” . „Ważne ” to jest tylko złudzenie. Ale to ważne złudzenie.//

    Na Skypaie z K. która pisze biografię Jurka Pilcha…” nie znam blisko Jurka, ale miałem z nim kilka „zbliżeń”   .

    Dzwoni Laura ze Sztokholmu, przelotem w Warszawie. Zachwycona Polską. Mówi: „” jak ja chciałabym tu mieszkać, o ileż to   ciekawszy kraj od Szwecji, choćby w kulturze, tyle festiwali,  sztuka , tu dzieje się  w ciągu dwóch miesięcy więcej, niż w Szwecji przez pięć  lata.  Ludzie tu lepiej ubrani i nawet jakby ładniejsi. (tu chyba przesadza.)  I w Polsce niezwykła wolność słowa, czasami aż za duża , w Szwecji , na Zachodzie,  potworna cenzura politycznej poprawności.    ” Laura w moim Instytucie w Sztokholmie zajmowała się  malarstwem. ///

    Ale jest też Polska w kurwą w ustach. Tacy właśnie kurwujący przesuwają płot u sąsiadów.  Słysze jak jeden mówi. „I ona kurwa, poszła kurwa, tam kurwa, po co kurwa tam kurwa poszła.” Drugi na to: „nie pierdol kurwa. „///

    Rozmowa z poetką Urszulą Kozioł , opowiada jak zjada ją rzeczywistość, jak przestaje panować choćby nad swoimi książkami. Mówię : „ważne, ze panuje Pani nad słowami” Postaram się pojechać do Wrocławia, by się z nią spotkać. Śpieszmy się spotykać ludzi, tak szybko odchodzą. //

    Dzisiaj o 20.40 Superstacja.

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-20 13:34:42 · Wyświetl

    2015-05-20 13:34:42
    • Awatar
      inusia · 1 tydzień, 1 dzień temu

      Zgodzę sie z tym co mówi Laura, w Polsce wiecej sie dzieje i ludzie są zdecydowanie lepiej ubrani.

    • Awatar
      Lucjan · 2 dni, 21 godz. temu

      To ja urlop chyba znow spedze gdzies na poludniu. Gdzie nikt nie zwroci uwagi na to jak jestem ubrany. A co? Przyjade do Polski popatrza ludzie, i powiedza, ze wstyd. Z zachodu, a jak dziad chodzi…Na urlop w Polsce to musze miec a nogach poza profesjonalnymi butami musze mieć także profesjonalne skarpetki. Firmowe. Opcjonalnie możliwy jest zegarek sportowy, okulary przeciwsłoneczne i kolorowa gumowa opaska na dłoni. Wszystko profesjonalne. Firmowe. Ubiór dowolny lecz markowy. Jako, że pochodze z Bieszczad, można po Sanoku chodzić w kożuchu, płaszczu przeciwdeszczowym, kurtce, bluzie, koszulce, bokserce lub nawet bez bokserki, w zależności od pogody. Atrybutem w zimie jest czapka i okulary przeciwsłoneczne. W lecie są to natomiast czapka oraz okulary przeciwsłoneczne….I wtedy moze ktos by nawet chcial posluchac, co mam do powiedzenia, by i tak stwierdzic, ze nie pierdol Lucek…Przeciez masz takie ciuchy…

  • BLOG Awatar

    wtorek

     

    Na Krakowskim Przedmieściu, w księgarniach , w Prusie zaczepia mnie jakiś facet, to szef izby książki, wydają po latach ”Piotrusia ” Leo Lipskiego . Cieszę się. Pyta czy zgodzę się mówić o tej książce w ”Gazecie Wyborczej”. Proponuję Masłowską też jako uczestniczkę, miała  16 lat gdy zaraziłem ją Lipskim i ”Piotrusiem”.  Mówi, że chcą kiedyś wydać moje moje felietony do Kultury Paryskiej,  ich wybór. To byłoby super!//

    Na chwilę na teren Uniwersytetu ,  by posmakować przeszłości. Ani słodko ani gorzko. Tu prawie nic się nie zmieniło, ale jakby wszystko wymyte i polukrowane nowym, lepszym czasem. //

    Obiecałem Wojtkowi Fibakowi moją książkę, wczoraj wrócił z zagranicznych wojaży, wpadam do Galerii, właśnie przyjechał. Nigdy bym nie podejrzewał, że będę kiedyś całował się z Fibakiem w blasku słońca na Krakowskim, w zaułku za Galerią. Jest Sławek Boss,   przyjaciel Wojtka, też kolekcjoner, lubię go. //

    Potem na chwilę w ”Zwierciadle”,  z Kasią  Montgomery. Słucham w samochodzie ”Dzenniki ” Jurka Pilcha, podszywa się pod Gombrowicza, ale dobre  . I właśnie dzisiaj puka do mnie na Skypie  autorka, która pisze biografię Pilcha. Czy nie za wcześnie na biografię? Od biedy za życia można było o Miłoszu, chociaż nawet tego nie jestem pewien.    Ale dzisiaj wszystko się pobabrało. Na Targach świecili ślepiami geniuszy celebryci, oni też pisarze. Każdy osioł to teraz pisarz,  jeśli   tylko ma stajnię w telewizji.//

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-19 22:08:53 · Wyświetl

    2015-05-19 22:08:53
  • BLOG Awatar

    poniedziałek

    O 12 na Warszawiance tenis w Łukaszem Korolkiewiczem. Ostatnio grałem z nim w listopadzie, ale ja wtedy już w rozpaczliwym stanie. Dzisiaj wybitny artysta był w nastroju pogodnym. Ja zupełnie bez kondycji, ale techniki się nie zapomina, tylko czasami za późno dochodzę do piłek. Odchoruję tą grę to pewne, dzisiaj, jutro. Antoś proponuje  masaż, 15 min za sześć złotych. Bardzo mi potrzebny, ale kto wie,  czy mi nie zaszkodzi, ten maluch ma coraz więcej sił, jak  zaczął mnie walić, krzyczałem z bólu . Chodził mi też po kręgosłupie i ramionach, boli, ale ulga,  będzie z niego dobry masażysta..// O 18 do Zamku Królewskiego, wystawa nowego Pocztu Władców  Polskich (po Matejce) namalowanych przez Waldka Świerzego. Magda, wdowa po nim jest moją bliską kuzynką, o czym jej znajomi w ogóle nie wiedzą i są w szoku. Urywał nam się kontakt, jak mi się zdaje, głównie na jej życzenie czy raczej zaniechanie. Ona pewnie myśli, że na moje. Dorota Świerzy, córka Waldka z pierwszego małżeństwa, kiedyś taka śliczna i mi bliska, poznaje mnie, ale trudno z nią rozmawiać, po operacji raka mózgu. Jak to możliwe? A możliwe, możliwe Jej dawna twarz w obliczach jej dzieci. Córka Helena, z małym synkiem na ręku, z uśmiechem Doroty, z jej głosem, ma czarno czerwone włosy, mówię jej: najpierw myślałem, że pani …to Sylwia Chutnik, przy pomocy czarów zmieniona w piękną dziewczynę. W złotej sali siadam obok żony Janusza Gajosa, Barbary, nie poznałbym jej, ja bez organu pamięci twarzy, przedstawia się i dziękuję mi za „Kolonię karną „ mówi, że już czyta, a co ma biedna mówić. Tak, posłałem im i teraz wstyd. Okazuje się, że Magdalena w Poznaniu była je koleżanką szkolną. Sporo gadania sponsorów i artystów, to nawet jak krótkie, to za długie, chociaż Andrzej Pągowski fajnie mówił……potem otwarto nam wielkie drzwi, jak te kremlowskie dla Putina…Mam zdanie o tym nowym poczcie królów polski chale , ale sił czasu i sumienia nie mam, by o tym teraz pisać. Chwilę z Januszem Głowackim, który zmienia się nieubłaganie w staruszka, ktoś ze mną serdecznie, nie jestem pewien, kto, z potężnym już Parkinsonem. Udaję, że nie jestem przerażony. Wojtek F. bez przednich zębów i z nagłym brzuchem, mówi, że zęby niedługo będzie miał.///

    Dziwne  uczucie, gdy idę Placem Zamkowym , że idę po własnej śmierci. Cień kolumny Zygmunta, to tu za życia umówiłem się z piękna Beatą, wiatr rozwiewał   jej złote włosy…//

    Wcześniej: Telefon od Joli, byłem w sklepie, córki mojej kuzynki Ani , od strony ojca, po 40 latach, w Krośnie… pamięta, że  nosiłem ją wtedy na ramionach, a głowę zdobiły mi czarne loki, miałem 25 lat. Jola mieszka w Londynie i w Skoczowie. Spotkamy się w czerwcu, na co bardzo się ciesze, bo brzmi mi Ona w mowie i w piśmie blisko i serdecznie.    //

    Prowadzę wóz,  gdy obok siebie trzy telefony z kondolencjami, zdumiewające, że tak na raz: od Joanny z Wiednia i od poetki Urszuli Kozioł, przyjaźniła się z mamą. I w końcu poeta Józek Kurylak z Krakowa, przy okazji zawiadamia mnie, że wiersze mamy są czytane drugim programie radia. //

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-18 20:58:43 · Wyświetl

    2015-05-18 20:58:43
  • BLOG Awatar

    Niedziela i Targi Książki

    O 10. 00 na Targach książki . ”Kanapa literacka”, dla dzieci  czytanie opowiadania z  książki” Antoś i jeszcze ktoś”. O 13,  na stoisku ”Czarnej owcy”  podpisywanie ”Kolonii karnej” .//

    Fundacja” czytamy dzieciom” , „Kanapa literacka o 10, więc kiedy targi są otwierane , nic dziwnego, że pusto. Na  trybunie stadionu,  foteliki   dla setek widzów, fatalne miejsce, rok temu też było mało słuchaczy. Więc czytałem tylko dla  Antosa i Frania. Zimno. Za plecami w dole, teraz rozorana murawa stadionu. O 11 na kanapie przeze mnie wygrzaną zasiadła pani Prezydentowa i Michał Rusinek.   Powinienem  się z nimi przywitać, ale tak zmarzłem, że uciekłem. Wydawało się, że pani Komorowska, w tym gorącym czasie przyciągnie tłumy , a  kątem oka zobaczyłem, że było pustawo. Trudno o lepszy dowód, że to fatalne miejsce. Potem krążenie na wielkim kole z rodziną. Antoś i Franio, którzy co chwila mają wielkie pragnienia, ledwie żywa ciocia i moja żona, która łatwo się denerwuje.  Z ulgą ich zostawiam , wezmą samochód, a ja wrócę szybką kolejką miejską. Wpadam na Michała a Jagiełłę ,    taternika był szefem GOPRu  , potem , wice min. kultury i szefemBiblioteki Narodowej, jest  pisarzem  Serdeczny jak zawsze. Znał  moją mamę.   Coraz większy tłok. O 13 na stoisku Czarnej Owcy” podpisuję „Kolonię karną ” Jak pisać za każdym razem oryginalną dedykację, często piszę dwustronnie, ręka mi mdleje. Odzwyczaiłem się pisać ręcznie. Jest też grupa czytelników   z  książką „Antoś i jeszcze ktoś ” . Jak zwykle przede wszystkim kobiety, czasami w czasie tych kilkunastu sekund,  poczucie jakiejś bliskości i serdeczna ciekawość czyjegoś życia. Czasami by napisać dedykację chcę wiedzieć, więc pytam: czy jest Pani jest w stałym związku. I trochę czuję się jak psycholog, który przepytuje pacjenta.  Kto mi dał prawo tak pytać? Skończył się już mój czas, ale nie mogę odejść, bo ciągle ktoś podchodzi… potem biegiem na górę, gdzie umówiłem z właścicielami „Czarnej Owcy”  i „Czarnej owieczki.”, z moimi przyjaciółmi, Iwonką i Pawełkiem , jest ich cudowny synek, pięcioletni Marcyś,  wygląda jak elfik leśny  /

    Ze stacji  Stadion, kolejką do domu, bardzo luksusowo. Pociąg przyjechał gdy wszedłem  na peron, piękny nowoczesny skład. W wagonie ładna dwunastoletnia  dziewczynka, pięknie ubrana,  do biletomatu dojeżdża na czerwonej hulajnodze.  Jest jakiś dostatek i wolność w tej scenie, musimy walczyć by różne „dudy” nam tego nie zatruły. Aż im pulsują gruczoły jadowe.  ///

    Od  stacji Międzylesie  mam do domu 20 min na piechotę. Jestem już za torami, gdy widzę, matkę w dwójką dzieci, dziewczynce wylatuje balon z ręki  i spada na tory. Dzielna  mama ześlizguje się z wysokiego peronu,  a widać już w dali światła pociągu. Myślę , szalona a może bardzo kochająca, a na pewno kobieta kreatywna . Po chwili  poznaję, że to nasza sąsiadka. I mam podwózkę do domu.   //

    Z Targów nie przyniosłem ani jednej książki, a mogłem worek, unikam książek i raczej ich się pozbywam.//

    Porządkuję zdjęcia, to jak przebieranie w wielkim tłoku duchów. Fascynuje mnie to i udręcza. Fotografie jakie robiłem ojcu  Antoniemu Słonimskiemu w Oborach , chyba 69 rok? Sztokholm rok 70, nie moglem wiedzieć, że za kilkanaście lat, będę tu dyplomatą wolnej Polski.  Przyjechaliśmy tam autostopem z Kopenhagi,  ja i Felek Woroszylski. Trwała ta podróż trzy dni . Szwedzi brali wtedy niechętnie, jak teraz Polacy. Gdzie nocowaliśmy, jak wróciliśmy do Kopenhagi, nic  a nic nie pamiętam. Przeszłość jest, ale w okruszkach i jakby nie naprawdę.   ///

    Antoś jest kopią mojego pierwszego syna Daniela. Obaj są piękni, Daniel uparcie, chociaż ma już 40 lat. Miałem tyle lat , gdy jechałem do Sztokholmu, jako attache i szef Polskiego Instytutu.  Nie do wiary….///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-16 22:27:01 · Wyświetl

    2015-05-16 22:27:01
  • BLOG Awatar

    sobota

     

    dzień z listami – dziennikami wujka Adams,  ile tam mnie, miałem  dwanaście lat, jak żywe skrawki przeszłości. Adam nie ma literackiego talentu, ale walczy, dlatego właśnie  rejestruje wszystko jak kamera dokumentalisty . A pisze zawsze tylko w naszym mieszkaniu, gdzie jest maszyna.  Rozmowy, szepty westchnienia, zapachy. Nareszcie wiem jaka naprawdę była moja babcia, Adam cytuje co mówi, czasami cale monologi  i dialogi.  Była bardzo prosta i babska. Wiele innych zagadek domu ujawnionych. ! ///

    Czytam w słońcu i w cieniu ogrody. Bzy pachną jak szalone. /

    Jola sprząta  nam dom, jej obecność jak zawsze, ładuje mnie  energią. Nawet moją pracownię doprowadziła  do porządku, co zdawało mi się niemożliwe. //

    Zaczynam porządkować  zdjęcia, tyle fotografii mojej mamy młodej i pięknej. Ale ilość tych fotografii morduje mnie, nie panuję nad tym i nie mam cierpliwości. Trzeba to rozłożyć na kilka tygodni, wtedy może być przyjemnością. Ale jest ból czasu, który minął. Jak zwykle najbardziej jednak boli śmierć siebie samego,  swoich różnych wersji    //

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-16 21:01:10 · Wyświetl

    2015-05-16 21:01:10
  • BLOG Awatar

    piątek

     

    Spotkanie z Marią S. kiedyś partnerką Adama, brata mojej mamy, czyli mojego wujka. To były lata 60,  byli ze sobą  kilka lat. Napisała do mnie list miesiąc temu, korzystając z pośrednictwa tygodnika ”Przegląd ”, że ma  dla mnie dziennik Adma, pisany w formie listów do niej . Rok  62.  Pamiętam ją jako młodą dziewczynę. Adam studiujący  prawo mieszkał wtedy u nas na Iwickiej, lub przemieszkiwał  i Marysia często do niego przychodziła. Czasami pomagała mi w odrabianiu  matematyki. Pamiętam ją jako ładną dziewczynę, ale bardzo  nieśmiałą i jakby skuloną w sobie. Wita mnie w drzwiach starsza  pani, o kuli, o ładnych rysach. Nadal mieszka w jej twarzy  dawna dziewczyna,  jak wtedy  nieśmiała i skulona w sobie. Okazuje się, że  od lat czyta „Przegląd”. Poczucie serdecznej, ludzkiej  bliskości. W pożółkłej  teczce pożółkłe karki. Rzucam tylko okiem i od razu widzę, że to przejmujący materiał, i że odnajdę  tam moją przeszłość rodzinną i skrawki własnego życia . Rozmawiamy, odpowiada na wszystkie moje pytania a ja mam odruch by pytać człowieka o jego życie. Wszyscy jesteśmy książkami, które można otworzyć . I wtedy jak na dłoni widać, że każde ludzkie życie jest dramatem.  ///

    Z Tomkiem, na szczęście trzeźwy,  zaczynam porządkowanie  pokoiku , który od podłogi do sufitu zawalony jest książkami. Wiele niezwykłych tytułów, część do oddania do bibliotek. Jeżeli nie oddam połowy swoich książek, pożrą mnie . A jak mi żal każdej. Przez trzy godziny udało nam się dokonać selekcji jednej trzeciej. Z Antosiem na basenie, gubimy jego okulary i czepek o co jest w domu awantura . Do szpiku kości irytuje mnie przejmowanie się takimi głupstwami, jakby nie było tuż obok przepaści.  Też o tym jest moja „Kolonia karna” tak,  ona powstała z irytacji.//

    Boże, jak przejęty jestem czytając  listy Adama. Nie miał talentu  do pisania, o czym wiedział , tym zajadlej walczył  o każde słowo, by dać świadectwo zdarzeniom i wspomnieniom. Ileż tam mnie, dwunastolatka.  Moją udręka odrabiania matematyki, sam Adam pisze, że miałem wyjątkowy antytalent. Myślę, że zostawiło mi to szeroką bliznę na całe życie.  //

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-15 21:02:42 · Wyświetl

    2015-05-15 21:02:42
  • BLOG Awatar

    czwartek

    We wtorek o mało nie spóźniłem się na pogrzeb mamy, jakiś wypadek i korek. To był słoneczny i ładny pogrzeb. W kościele Franio szepce: ,mama, jak tu ładnie. Ola z wieńcami, piękna biała kompozycja. Garstka ludzi, ale zupełnie wystarczająca. Ksiądz Niewęglowski serdeczny, ładnie mówił o mamie, którą tak dobrze znał. Jacek Telus, spod ołtarza zaśpiewał wiersz mamy. Idziemy za dwukołowym wózkiem na którym urna z prochami. Antoś bardzo przejęty i poważny, Franio zaczyna grymasić. Idący z nam, jak szal żałobny. Mijamy grób Staffa, z którym rodzice się przyjaźnili, obok Wiech, pamiętam jak siedział z nimi przy stole w Sopocie. Uchylona płyta nagrobna. Ksiądz odprawia swoje czary mary, ładne to, potem ja czytam jeden wiersz ojca, trzy mamy i swój na pognanie. Kilka słów o mamie, mówi Iwonka Smolka w imieniu Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.  ///

    Adaś Sandauer do mnie: Pochowaliśmy już swoich rodziców, teraz kolej na nas. ///

    Potem dla najbliższych spotkanie u nas w domu, w ogródku, wśród białych i fioletowych, bzów, które szaleją.//

    Wczoraj Superstacja , tam potkanie z prof. Stępniem, kiedyś szefem Trybunału Konstytucyjnego.//

    Dzisiaj jakoś nie mogę pisać, snuję się po domu. Już widzę, że jestem skłonny pisać książkę o depresji bo boję się Iwickiej. Po Antosia do szkoły. Dopiero teraz kupuję „Przegląd” , gdzie mój wspomnieniowy tekst o mamie. Zwiedzam obok niedawno otwarty sklep piekarni Grzybki, pysznie to wygląda. I całkiem spora kolejka . A niedaleko jest podobny sklep, ale kiepski, więc skazany teraz na zagładę. Spotykam Wiktora Kulerskiego, mój daleki sąsiad,     kiedyś minister kultury naszego podziemnego świata. Z jego bratem siedziałem w jednej celi. Był potem wiceministrem kultury. Człowiek z klasą.  Teraz odsunął się od wszystkiego i   opiekuje się bezdomnymi kotami. Pytam go ile pochował,  mówi dziesięć. A też dla dziesięciu udało mu się znaleźć opiekunów.  Mam wrażenie, że Wiktor ma serdecznie dosyć ludzi, stąd jego miłość do kotów. //

    Wraca do mnie poezja. Pisać ją na przekór niepoetyckim czasom///.

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-14 16:17:23 · Wyświetl

    2015-05-14 16:17:23
  • BLOG Awatar

    Wiersz który napisałem wczoraj w nocy

    Śmierć mamy

    Moja mama umarła
    Jakby zawsze miała umrzeć
    A przecież kiedyś
    Było to nie do pomyślenia

    Czytałem swojemu synkowi
    Przygody „Filonkabezogonka”
    Kiedy nagle zadzwonił telefon
    W czasie kiedy nie dzwonią telefony

    I wszystkie rzeczy w domu
    Nawet obrazy na ścianach
    Rozkołysały się
    Jak to bywa podczas trzęsienia ziemi
    A potem nic
    Jakby nic się nie stało
    Tylko gdzieś daleko pociąg zadudnił
    I psy się rozszczekały
    Dobranoc mamo

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-12 16:45:15 · Wyświetl

    2015-05-12 16:45:15
  • BLOG Awatar

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-11 21:54:45 · Wyświetl

    2015-05-11 21:54:45
    • Awatar
      Asia · 3 dni, 22 godz. temu

      To zdjęcie ścisnęło mnie za serce. Mój synek też się tak we mnie wtula. Bardzo Panu współczuję, że Mama odeszła…

  • BLOG Awatar

    poniedziałek

    Wczoraj przed 21 samochód z telewizji. Po raz pierwszy do lat byłem trochę zdenerwowany, czyli mała trema, od której już się odzwyczaiłem. Zimno , krajobraz kosmiczny. A tle fasada nowego gmachu telewizji projektu szalonego Sławka Bieleckiego, mruga oczkami dron, kamery jak sępy szybują na sceną. Przezornie ubrałem cienki sweterek pod marynarkę, gdyż wcześniej w tv widziałem, jaka jest sceneria. Nikt nie był uprzedzony, że to będzie na wolnym powietrzu, a dmuchawy będą tylko wyć, ale nie ogrzewać. Jak na mroźnym lotnisku. Politycy siedzą przy stole z Piotrem Kraską i komentują trzęsąc się z zimna.//

    Namiot z kawa i herbatą, ale tam też zimno. Prof. Michał Kleiber przybywa, do niedawna szef PANu, wybitny naukowiec i świetny człowiek. (na dodatek był kiedyś mistrzem Polski w tenisie i jest mężem słynnej pięknej płotkarki Teresy Sukniewicz. ) My chyba jesteśmy na „ty „ mówi do mnie, na pewno nie , ale udaję, że się waham i nie jestem pewien, podajemy sobie ręce. I jest Marek Migalski, nie znosiłem go kiedy był politykiem PiSu, teraz poza polityką, niezywkle miły. W końcu przybywa Wojciech Pszoniak. Tylko koszula, marynarka, apaszka, jasna marynarka, trzęsie się z zimna. Wszyscy się trzęsiemy. Pszoniak mówi do mnie , to skandal, że tak zimno. I jaki wynik! Jego niebieskie oczy nagle stają się stalowe. Niesamowite jak zagrał tymi oczami. Cała Polska jednak tego chyba nie zobaczy, bo wścieka się i chce wracać do domu. Walczę by został, proszę ludzi z tv by skombinowali mu jakąś kurtkę, a najlepiej kożuch. Zupełna ich bezradność. Cudem go przekonuję, że przy stoliku mają być dmuchawy i może będzie ciepło. Siada obok mnie. Ale przy stoliku nie tylko zimno, ale hulają przeciągi. Prowadząca Beata Tadla też trzęsie się z zimna. Nagle Pszoniak wstaje i mówi, ja jestem poważny człowiek, mam dosyć, wracam do domu. Na szczęście jeszcze nie jesteśmy na wizji. //

    W malej przerwie mówię”, zauważyłem, że publiczne mówienie, bardziej rozgrzewa niż mówienie prywatne. ///

    A trwało to grubo ponad godzinę. Sport ekstremalny W budynku potem czułem się… jak mi zdarzało w wielki mróz na nartach …zajeżdżać do ciepłego schroniska.///

    Staram się traktować wyniki pierwszej tury, nie jako katastrofę, ale przygodę i wyzwanie.  A więc tak samo jak swoje życie. //

    Dzisiaj pojechałem na Powązki by umyć grób.///

    Cieszę się, że ksiądz Wiesław Niewęgłowski będzie celebrował mszę. Ewa kupiła dla Antosia czarną marynarkę.///

    Sami bez dzieci,  jaki pokój i spokój. //

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-11 21:08:20 · Wyświetl

    2015-05-11 21:08:20
  • BLOG Awatar

    niedziela

    Jak łatwo teraz pochować u nas człowieka. To jednak znak postępu. Ale jak ma się to do smutku?//

    Nie ma w domu dzieci, taka cisza, że słychać własne myśli. I nie ma wtedy żadnych konfliktów między nami. Dzieci,  ile radości ile stresów. //

    Dzisiaj mam trzy godziny wykładów w Wołominie. Gdy kończy się cisza wyborcza , czyli po 21 jestem TVP info, studio chyba w Pałacu Prezydenckim , jednak nie czuję się pewnie .//

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-10 09:04:47 · Wyświetl

    2015-05-10 09:04:47
  • BLOG Awatar

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-09 10:41:02 · Wyświetl

    2015-05-09 10:41:02
    • Awatar
      inusia · 2 tygodni, 4 dni temu

      Pierwszy raz widzę pana Mamę , jaka to piękna i elegancka kobieta

  • BLOG Awatar

    i jeszcze wiersze mamy

    Dawna fotografia

    Siedzimy obok siebie
    Nad strumieniem w górach
    Zatrzymany we włosach wiatr
    W oczach lecący blask

    Usiedliśmy naprzeciw
    I nie widzimy się

    Dzieli nas zmarłych oddechów
    Ośnieżona góra
    Głośno spada woda
    Z dziesięciokrotnym echem lat

    Dziecku

    Zaledwie dostrzegalny w pocałunku
    Odezwałeś się z głębokiego cienia
    Wyprowadziłam cię na światło
    I poruszyłam twoje serce

    Ze źródła twojego płaczu
    Począł się świat

    Gdy z zaciśniętej piąstki
    Uwolniłeś noc
    Drgnęło powietrze
    I deszcz wydarł ziemi
    Pierwszy kiełek zieleni
    Dla twoich pustych oczu

    Kupowanie butów

    Od małej stópki
    Która mieściła się w dłoni
    Do takiego żołnierskiego buta

    Moja czułość w odciskach
    Tak twardo obuta

    Gaśnie woda

    Gaśnie woda
    Wschodzą słowiki

    W ciemnym milczeniu
    Róża odchodzi aleją zapachu
    Twoje palce
    Zakwitają w mojej dłoni

    Czarne i białe

    Kiedyś – pisałam
    Czarnym zwątpieniem
    Na białej kartce nadziei
    Dzisiaj – piszę
    Białą nadzieją
    Na czarnej kartce zwątpienia

    x x x
    „W oknie światło na firance
    Świergotliwy mróz
    Dzwoni jak łyżeczka w szklance
    Jadący gdzieś wóz.”

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-09 10:36:13 · Wyświetl

    2015-05-09 10:36:13
  • BLOG Awatar

    sobota

    czytam wiersze mamy, też stare, zawsze wydawane w PiWie i w Czytelniku .Wśród dobrych wiele wierszy słabszych, ale  one szczególnie mnie do niej zbliżają. Już wcześniej zauważyłem, że te słabsze rzeczy u pisarza, są jak ujawniona pewną niezręczność, potknięcie, więc to intymność. //

    Niespodziewanie dzwoni ksiądz Niewęgłowski , dawny duszpasterz środowisk twórczych, mówi, że chce poprowadzić mszę za mamę, którą tak dobrze znał. Cieszę się. Tym bardziej, że wiem że ma do mnie pewien żal, że gniewał się i taki telefon jest aktem wybaczenia. //

    Dzwoni TVP Info…proszą abym komentował wybory w studio wyborczym, zaproszony też  m inn. Wojciech Pszoniak, i jeszcze dwóch komentatorów.  Jutro -niedziela – 21.30 – 22.20. Przez chwilę waham się , czy się zgodzić ze względu na mamę. Ale mówię tak. W niedzielę mam jeszcze wykład dla studentów .//

    Patrzę w nekrologach, podobnie jak mama, 3 maja zmarł Kastuyaki Kambara, biznesmen japoński mieszkający w Polsce. Był przyjacielem Agnieszki i Joshiha, podobnie jak ja.  Na ich polska japońskim ślubie, byłem świadkiem  Agnieszki, on Joha. Nalewaliśmy im trzy razy sake do miseczki. Kambara – świetny judoka, miał cztery dan. Nie poznał jednak chwytu by wywinąć się śmierci.  ///

    Dzisiaj też dwie godziny w wyższej szkole…///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2015-05-09 08:41:42 · Wyświetl

    2015-05-09 08:41:42

POLECANE KSIĄŻKI