Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

  • BLOG Awatar

    Środa

    Cały dzień w domu, kończenie felietonów… wyciskanie soków  ze sztokholmskiego weekendu. Jest z czego, a często przecież  muszę  z kija od miotły. I też czasami coś kapie, lub tak mi się tylko zdaje.///

    Zawsze wydaje mi się, że  brakuje mi dnia…A jak nie dnia, to godziny. Wieczne złudzenie.  Tuż przed końcem świata,  świat będzie prosił o jeszcze jeden dzień.  ///

    Skoro mam czas by tu pisać, że brakuje mi czasu, to może nie jest tak źle  z ty m brakiem ?//

    W Szwecji poruszyło  mnie  nie tylko to co się zmieniło   w tym kraju,  bardziej to co się nie zmieniło.  Michał Bron, który po mnie wyjechał  na Skavska,( za moich czasów nie było  tego lotniska  tanich lotów, jak  nasz Modlin), on prawie nic się nie zmienił . Pracował wiele lat  w noblowskiej Akademii. Ci liczni co umarli przez te lata, też jakby nie zmienili się, gdyż zastygli w  pamięci. Spotkania  w czasie,  to spotkania z naszą  pamięcią. ////

    Łukasz , malarz wybitny powiedział,  że Antoś  wygląda jak cherubin. Kiedy powtarzam to Antosiowi śmiertelnie się obraża, pewny,  że to jakaś obelga. ///

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-22 15:36:14 · Wyświetl

    2012-02-22 15:36:14
    • Awatar
      Joa · 10 godz., 59 min. temu

      Soki dostarczają cenne elementy organizmowi, szczególnie te świeżo wyciśnięte. Zatem życzę miłego delektowania się. I proszę zapasteryzować w słowa co nieco.

  • BLOG Awatar

    Wtorek

    Rano ”Pytanie na śniadanie”, zaczynam lubić ten program , gdyż   zawsze spotykam  ludzi, czasami dawno nie widzianych…Pisarz Janusz Wiśniewski … I jest położna Ania Kalinowska,  która odbierała Frania,  fajna, ciepła osoba ….Janusz poruszony  moim późnym ojcostwem…najwyraźniej sam osobiście  zainteresowany , mówi ,   że wpadnie do nas zobaczyć jak to wygląda.  Zapraszam!///

    W Sztokholmie po Salonie Poezji . M porywa mnie na kolację…Jedzie  z nami  Janusz.  .wyskakuje  na chwile do swego mieszkania i przynosi dwa pluszowe misie i pieska dla moich dzieci . Tak dowiaduję się, że to On z żona Basią prowadzą  firmę Bukowski..Ich misie podbijają świat…. Ewa też je też kocha.. A tak głowiliśmy się  prowadzi  tą firmę i co ma ona  wspólnego z Polską ..  Piękne mieszkanie  G.,  dwa poziomy, a   dom sprzed stulecia. Grafiki Chagalla, G. pokazuje mi oryginalne  rysunki Modglianiego  i Matissa.   Kolacja w męskim  gronie , jest  Tomek Walat korespondent  ”Polityki” ,   Piotr Cegielski, kiedyś jak ja dyrektor Instytutu, teraz prowadzi tu galerię…i Janusz  od misi Bukowski…te misie  to jest coś…Są też obrazy Piotra Krosnego. Świetne!  Promowałem, pomogłem muz robić wystawę w Polsce. I nic.  Podobno  przepadł w Szwecji …    ///

    Helena Schjerfbeck…fińska malarka ze szwedzkiej grupy językowej …pierwsza połowa XX wieku, zawsze zachwycałem się nią  w helsińskim   muzeum ,  dopiero dzisiaj zaczyna podbijać  Skandynawię , ale świat  nadal nic  o niej nie wie…Skala przeoczenia i niedocenienia będzie pewnie  w  wieku XXI, taka sama jak w XIX i XX.  Za blisko jesteśmy by ostro widzieć. ///

    Koniecznie  pojechać  do Szwecji na  tydzień , może w maju…Tyle ma u spotkań , spraw  i tematów…Z niektórymi trzeba się śpieszyć .  //

    Kolacja w  100 letnim dom pod Sztokholmem u Małgorzaty Jarvenson… Jest konsul, wielu serdecznych i miłych ludzi…  ///

    Z Basią Mokrosińską, jak zawsze blisko i serdecznie…pracowała  w moim Instytucie. Piotrek Mokrosinski , jej były mąż , mój kiedyś  tenisowy partner, był ostatnio operatorem filmu”Milenium” …Teraz coś kręci  za kręgiem  polarnym…..///

    Szalona Laura, Ona  u mnie pracowała, kiedy mijamy ogrody królewskie, przerobione nie dano przez Alka Wolodarskiego,   ze ślizgawką w środku, mówi  kręciłam  tu piruety, była mistrzynią  Polski w jeździe figurowej… Jej mąż Jan , dobry malarz z Ukrainy,  ciężko chory tez  na moim spotkaniu ,  piękny w swoim cierpieniu.   ///

    Śniadanie  telewizyjne  poranne?  Tak presja na dzieci, by uczyły się wszystkiego i były super,  staje się chorobą naszych czasów. Genialna o tym książka  Andre Honore „Pod presją „.  Udało mi się  nie chełpić Antosiem w programie,   gdyż tak się chełpili   swoimi pociechami inni, że nie było  na to już  miejsca, ale czasami    ponoszę tu  porażki.   Należy nam wybaczać – to tylko miłość.  ///

    Z dachu naszego domu suną lawiny. Ten sam poruszający stęk co w górach. ///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-21 16:22:18 · Wyświetl

    2012-02-21 16:22:18
    • Awatar
      lilitu · 1 dzień, 5 godz. temu

      prawie nie oglądam tv, zupełnie nie oglądam porannych programów … dziś sympatyczny przypadek, a na ekranie wesoła rozmowa przechwalających się na wyprzódki tatusiów :) … I poza całkiem sympatycznymi uwagami, miałam wrażenie, że panowie cokolwiek zagalopowali się, opowiadając o zdobywaniu świata przez ich pociechy, jakby w beztroskiej nieświadomości, jak daleko od możliwości przeciętnego, oglądającego tego rodzaju program, rodzica w tym kraju jest to, co mówią … miło, że w tych przechwałkach nie brał Pan udziału i rozwijał inne kwestie:) … Swoją drogą, co najmniej zastanawiające jest obciążenie dzisiejszych maluchów zajęciami i wyzwaniami. Obciążenie wynikające, jak najbardziej!, z troski o nieprzegapienie jeszcze ukrytych młodych talentów i chęci dania dzieciakom wszystkiego, co może stymulować ich rozwój na każdym etapie dorastania (wg istotnych opinii psychologów oczywiście). Stopień obciążenia wynika oczywiście wprost z możliwości (głównie finansowych, ale i drażnionej ambicji) niektórych rodziców … boże, daj tym dzieciakom siłę, by wytrzymały i słodko, i zdrowo (psychicznie!), rosły w tym deszczu stymulujących, aktywizujących, rozwijających i zabawiających bodźców;))

    • Awatar
      dhof · 1 dzień, 5 godz. temu

      Nie oglądałam programu, ale to co napisałaś lilitu, prawdziwe, mądre, ważne.

  • BLOG Awatar

    Poniedziałek

    Z samolotu…Ewa z Franiem wyjechała  po mnie na lotnisko w korkach po Antosia do przedszkola ..w trwodze, że tak późno a on kroił jabłka i nie chce za bardzo iść… ///

    Piękne  widoki, słońce  białe morza chmur, a  na dole też biało ..Szwecja w grubym kożuchu. Polska zaczyna  się japońskim mieczem helskiego  półwyspu zdobionym białymi szlaczkami, Widzę jak na dłoni  Chałupy   i Kuźnice… Tyle czasu tam spędziłem, w innym czasie, w innym życiu…///

    Niezwykle gęste dni w Sztokholmie…tyle wspomnień  spotkań, odpomnień, zapomnień…  Już  to, że mieszkałem  w gościnnych pokojach polskiej ambasady ,  a  poetyckie spotkanie  miałem w budynku  Instytutu obok,   byłego Instytutu, którym przez lata kierowałem – już to było niezwykłe i poruszające. Ww końcu  miałem też funkcję attache kultury i pierwszego sekretarza tej właśnie ambasady…A ona nic nie zmieniona. Ja w środku  prawie też nie. A minęło  20 lat. Świerki przy Instytucie ,  które sadził mój kierowca Sarnecki, już takie wielkie.  Po mnie pewnie nic nie  zostanie w Szwecji, nawet mój tomik już od dawna znikł  z  tutejszych księgarni ,   wiersz już nie jeździ  w tutejszych  autobusach, pamięć odchodzi z ludźmi,  po Sarneckiem zostaną wielkie  wielkie świerki na rogu Willagtan i Karlavegen , w sercu tego pięknego miasta… I te  dzieci moich sztokholmskich znajomych,  jaki dorosłe,czasami niezwykłe zawodowe kariery .   ///

    Salon poezji  w Instytucie, a raczej w budynku  byłego  Instytutu. Ten piękny pałacyk  czeka podobno na remont,  na przeróbkę  na rezydencję  ambasadora.   Tylko ślady są po niezwykłych instalacjach  Hasiora, mój dawny gabinet na drugim pietrze zionie pustką. Aktor Grzegorz Jurasz , co przyleciał  ze mną czyta wiersze mego ojca i  moje , Aleksandra   Kędra  gra na fortepianie…Wplatam sam wiersze mamy…Życie  nasze  w karkołomnym , poetyckim skrócie – tylko sztuka  pozwala  zrobić  to taktownie …  ///

    Te dwa dni ze skrzydłami  po bokach  piątku  i poniedziałku,  materiał  na sto stron relacji…  a ja w monstrualnym jestem  nie- do- czasie. Jutro rano telewizja. ///

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-20 17:51:15 · Wyświetl

    2012-02-20 17:51:15
  • BLOG Awatar

    Śnieg sypie

    Na moje przebudzenie , oczywiście  w łóżku Antosia , na las i na los, na drzewa w wysokie, śnieg sypie na śnieg…. ///

    Trochę mnie może być mniej przez trzy dni, ale myślami będę  blisko///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-17 08:50:09 · Wyświetl

    2012-02-17 08:50:09
    • Awatar
      Joa · 5 dni, 17 godz. temu

      ”Na całej połaci śnieg, śnieg, śnieg…”

    • Awatar
      dhof · 5 dni, 7 godz. temu

      Ładne to zapewnienie, ciepłe:)

    • Awatar
      l Anka Korona · 5 dni, 5 godz. temu

      Fajny ten ostatni felieton.Dobre spostrzeżenia o społeczeństwie szybko zmieniającym gusta.Nie wiedziałam tylko ,że nasz portal to taka bocznica…hm ja bym tego tak nie określiła.Jak wiem jest poczytny i odwiedzany,NIE do bagatelizowania.

    • Awatar
      sebastianjestem · 4 dni, 8 godz. temu

      od zimy oczekuję śnieżnej niedzieli, bez śniegu muszę nadal czekać na niedzielę.

    • Awatar
      Joa · 2 dni, 11 godz. temu

      A dziś śniegu ani śladu. I ani śladu wpisów T. J.

  • BLOG Awatar

    Czwartek

    Rano tenis. Nauka nie tylko w tenisie, też nauka życia, to umiejętność korzystania  z własnych kłopotów,  z nieszczęść, z próby zadania przez kogoś ciosu. Na tym polega dobry tenisowy  return.   A w  życiu jak pisał   Norwid – „patrzeć, co skorzystać na nieprzyjacielu. ///

    Moje warsztaty literackie w „Akademii Zwierciadła” zaczynają się w marcu , potem są kolejne  do czerwca…Grupa liczy 20 osób , wiem że zostało na marzec już  tylko sześć wolnych miejsc…Zapraszam. ///

    Pamiętać, że  są uwielbienia  fałszywe. A między uwielbieniem prawdziwym ,  a nienawiścią jest  ściana z bibułki.  Ileż takich bibułek  już pękało na moich oczach.  Ale cenić co jest, a nie co może być. Może by zawsze wszystko. Nawet koniec świata. Urszula Kozioł, która  właśnie dzwoniła do mnie w sprawie grobu Wisławy wierzy, że w on będzie w grudniu.   Kiedyś będzie, to pewne.  ///

    Wybieram  wiersze Transtromera dla Andrzeja Seweryna na wieczór w poznańskim Teatrze Polskim . To trudny poeta, więc  powinny być krótkie. Zależy mi właściwie  na trzech, resztę może wybrać  prowadzący profesor Porębski, a czuję,  że  chce . Nieobecne, a dla mnie ważne i tak zacytuję w opowieści  o poecie.    Szkoda , że nie zdołam  się z Tomasem zobaczyć w czasie pobytu w Szwecji.  ///

    Jak złapać Szwedzkość  wierszy T . ? Nawet ich zapach jest szwedzki.///

    Antoś zasypiając, jak zwykle w puencie nakazuje: a teraz mnie podrap po pleckach.  Myślę; jakie mamy prawo wydawać dzieci  na życie.  Moja czułość  taka mała wobec zimnego  wszechświata  ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-16 19:37:55 · Wyświetl

    2012-02-16 19:37:55
    • Awatar
      justyna · 6 dni, 6 godz. temu

      Bardzo serdecznie Pana pozdrawiam! Uwielbiam Pana felietony i wiersze, codziennie zaglądam tutaj, żeby zobaczyć, jak Panu minął dzień…. Sama także piszę, głównie wiersze. Wciąż poszukuję inspiracji i swojego Mistrza. Czasem myślę, że Pan nim jest. Po prostu ”czuję” Pana słowa… Tak więc tym komentarzem pragnę wyrazić zachwyt dla Pana i Pańskich słów:) Justyna

    • Awatar
      lilitu · 6 dni, 5 godz. temu

      abstrahując od… od wszystkiego ;) jak cudownie musi być uwielbiać :) jakie to rozkoszne wrażenie szczęścia, właśnie nie być uwielbianym (uwielbionym tudzież) ale uwielbiać :) … to tak jak kochać … gdzie prawdziwym szczęściem nie jest być kochanym, ale właśnie kochać :) ) podobno ;)

    • Awatar
      benka · 6 dni, 4 godz. temu

      Spokojnej nocy życzę i pozdrowienia ślę!B.

    • Awatar
      Niepoukładana · 5 dni, 18 godz. temu

      Jakie mamy prawo…Też się czasem nad tym zastanawiam. Czy możemy za innych decydować o podjęciu trudu życia? Niektórzy mówią, że to największy dar rodziców-życie (czasem jedyny, niestety). Zależy jak na to spojrzeć… Dzieci to dla mnie kopniak bym sama się tym życiem cieszyła, w ten sposób może i oni tego się nauczą i nie będzie już tylko strasznie. Chwała rodzicom za każdy czuły gest, jest jak miękkie piórko w otulającej człowieka puchowej kołderce. Niektórzy mają tylko puste poszwy, a w nich zaledwie kilka piórek, za mało by zamortyzować jakikolwiek upadek….

  • BLOG Awatar

    Środa

    Śnieg sypie, tak ładnie, że żal  ślepić  w komputer. Świerk w oknie coraz bielszy, z lekka się kołysze jakby chciał  strącać świeży ciężar  z gałęzi.   Z dachu naszego domu co chwila porywane wiatrem wykwitają tumany białego  pudru. ///

    Samochód  brodzi po burty w śniegu.  Czuje się jak kiedyś na na nartach w Austrii, gdy śnieg  był po kolana  i na dodatek ciągle padał. Korki na przejeździe kolejowym, ten przejazd to coś dla cierpliwych. Czyli nie dla mnie. Antoś dziwi się, że  śnieg na ulicach robi się brązowy. Mało jeszcze wie o tym, jak szybko co czyste  brudzi się.  ///

    Kolegium w redakcji. 55 lecie naszego pisma. Jak to , przed chwilą było 50 lecie, a ja przejrzałem wtedy  większość  archiwalnych numerów. To był wielki bal z cieniami . Kiedy i jak minęło te pięć lat!?  ///

    Znowu nagromadzenie obowiązków, każdy z osobna  przyjemny, a w kupie już mniej. Andrzej Seweryn chce szybko plik wierszy Transtromera,  które będzie czytał w Poznaniu. Ja mam mówić o Tomasie, a on w puencie  zilustruje to poezją.   Po co mu te wiersze tak wcześnie? Chce je zrozumieć. To właściwie  imponujące, że taktuje swoją pracę tak poważnie. I poezję…  ///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-15 08:11:23 · Wyświetl

    2012-02-15 08:11:23
    • Awatar
      l Anka Korona · 1 tydzień temu

      Śnieg sypie jak pada deszcz,zawsze niebo nas czymś wzbogaca.Czekam ,kiedy z nieba spadnie manna.

    • Awatar
      Marika · 1 tydzień temu

      Snieg… Mogloby i tutaj troche przymrozic i sypnac sniegiem, byabym w 7-mym niebie! Ale na poludnie od GB snieg prawie nigdy nie pada… :-(

    • Awatar
      ola lab · 1 tydzień temu

      Moze i mamy tu na dzien dzisiejszy i 7-me niebo.,ale ja juz widze jakie wkrotce bedzie nieboskie bloto

    • Awatar
      Marika · 1 tydzień temu

      Wiem, wiem,.. sa tez zle strony kazdej pogody… Bylam w Polsce na swieta i choc snieg padal tylko 3 dni (z 2 tygodni :( ) to jednego dnia mialam go dosc haha, poniewaz nie udalo mi sie dotrzec do dentysty z powodu sliskich drog i korkow w miescie. Mialam nawet przygode, ktora przypomniala mi, ze zima w Polsce to nie zarty, kiedy taksowkarz (na autobusy nie moglam liczyc bo staly w korkach) utknal w jakims dole i nie mogl wyjechac przez 50 minut!! :-O

  • BLOG Awatar

    Wtorek

    Przytulam dzisiaj wszystkich przytulnych. ’Tylko czułość  idzie do nieba.   W Pierwszym  pr radia po 10..mam o tym mówić. SmS jako pukanie do serca…Słowa które oblewają nas krwią słodką i krwią  gorzką…///.

    Godziny  program „Cztery pory roku”  i dwa wejścia… Prowadzący przeczytał ku memu zaskoczeniu mój wiersz z tomu „Tylko czułość idzie  do nieba” .  Oto on,  teraz dla wszystkich moich czytelników.///

    Jeszcze raz czułość

     

    Kolor oczu wyfrunie spod brwi

    I zamieszka w innym lesie

    Pocałunki zwiędną

    Wiatr straci moc i zapach

    Ten sam wiatr

    Który rozwiewał ci włosy

    Ocaleje nasza czułość

    Kamyk z jasnym okiem

    Turlany przez fale

    Tam i z powrotem

     

     

    Tenis,  w szatni przypadkiem  spotykam Maksi, ale ona ładna, trenuje tu kogoś .  Świetnie mi się gra,  Ł. zgnębiony , ma powód, ale dzielnie odbija. Nigdy nie grałem tak mocno, wchodzą mi kończące returny . Partnerowi pęka struna w rakiecie, nie chce jednak  mojej zapasowej. Cały on. Ileż razy nam coś pęka, ale tego nie widać. ///

    Krzyś z Toronto pisze : Skonczylem ksiazke o Danucie Walesowej. Prosta kobieta z klasa. Wyczuciem, Charakterem. Umie sie znalezc w najtrudniejszych sytuacjach. Do tego ladna, z wdziekiem i ogromna naturalnoscia. Gdy ogladalem w Berlinie Zach. przyjmowanie przez nia nagrody Nobla dla Walesy i sluchalem jej przemowienia…zatkalo mnie. Nie tylko ze wzruszenia, ale z klasy, ktora wlasnie pokazala. Opadla mi szczeka – ze zdumienia. I pozytywnego zaskoczenia. A potem fala ogromnej radosci i wrecz dumy. Dodala mi sil i energii w tym 1983 roku, gdy wszystko wokol mi sie sypalo. Miejscami smakowite kaski – o sobie i o innych. Jeden wrecz nieprawdopodobny – o mezu. Zacytuje Ci ” Kiedys postanowil, ze bede siedziala przy komputerze i bedziemy ze soba rozmawiac przez skype’a. On na dole, ja na gorze czy odwrotnie, zreszta nieistotne. Doslownie! My, przebywajac w naszym domu, mamy ze soba rozmawiac za posrednictwem maszyny!?” Po tej ksiazce zrobilo mi sie troche zal Walesy. Bo okazuje sie, iz jest bardzo zamknietym czlowiekiem a do tego pozbawionym czulosci. On sie karmil ludzmi, ludzkim uznaniem i to bylo (i chyba dalej jest) dla niego jak narkotyk. Ale nigdy nie zapomne go z sierpnia 80, zawsze bede cenil i twierdzil, ze byl wtedy najlepszy, ze mial niezbedna charyzme, Mimo ze Gwiazda mowil inteligentniej i bardzo dosadnie. Zaskakujaco rozsadnie. I co sie porobilo.//

    A no właśnie. Andrzeja Gwiazdę  przecież nieźle znałem i jego żonę . Nigdy bym nie przypuszczał, że tak odjadą. ///

    A panią Danutę poznałem w Sztokholmie. Więc wiem, że jej klasa  nie jest bezwzględna. Ale czyja jest?  ///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-14 08:01:30 · Wyświetl

    2012-02-14 08:01:30
    • Awatar
      l Anka Korona · 1 tydzień, 1 dzień temu

      Problem wielki,pękły szelki! I co zrobić? To jest problem.

    • Awatar
      lilitu · 1 tydzień, 1 dzień temu

      coś pęka, a potem czasem (z czasem) może się zasklepić, byle w międzyczasie się nie rozsypało … czułość, jak plaster na wsobne pęknięcia, ale do niej jak w kolejkach do siebie, po czułość na końcu za koniecznością, niemożnością, nieśmiałością, obowiązkiem, powinnością, wstydem, winy poczuciem, przeczuciem …

  • BLOG Awatar

    Po niedzieli

    Zabiegany dzień….Miasto taje po mrozach…widzę, że wieżowiec  Libeskinda zaczyna  już być obkładany  skórą. Mylą mi się ulice , dzięki temu kupuję taniej cartrige do drukarki.  Ważność tego zdarzenia też dla mnie jest oszałamiająca . ///

    Kupuję „Kręgi obcości ” Głowińskiego” …..  zawsze go lubiłem, też jako człowieka. Książka odważna  , co wiem z recenzji. Czy odwaga nam jednak nie staniała?  Głowiński miał złe pochodzenie, za które  szło się do gazu, to ze był wtedy dzieckiem, nic by mu nie pomogło a potem miał odmienne  preferencje seksualne  w czasach, gdy było to przedmiotem kpiny lub pogardy…O jednym i drugiem wolał wcześniej  nie pisać, nie robię  z tego zarzutu. Świat pełen bohaterów  ..po czasie.///

    Piszę,  a Antoś  obok z zapałem  rysuje.  Jak  zawsze  ostatnio pytany,  a co to? – odpowiada – nie wiadomo.  ///

    Ci co ciągną za sobą  ruiny swego życia prawie zawsze szukają winnych poza sobą. A przecież  wszyscy żyjemy w ruinach.  ///

    Nie jestem winien  jej nieszczęść, ale  ona pewna, że  tak. Tak jakoś  wygodniej. Nie mam ochoty robić jej krzywdy,  sama jest  krzywdą. H O K ma jeszcze odrobinkę  czasu by zamilknąć. Skorzystaj z szansy …Pegaz   już wcześniej miał  podcięte skrzydła.    ///

    W międzyleskim  zakładzie  fryzjerskim męskim , „U Stefana”…. Stefan upodobnił się do żółwia, a  jego zakładzik  w baraku stał się  muzeum z lat 60 i 70…Jest wolny, niezwykle dokładny, każdy  włos  traktuje indywidualnie . Siedzi się więc  tam długo . Zabieg kosztuje jedynie 20 złotych ///

    Tomek z Zagrzebia, geniusz językowy i kopalnia wiedzy , poprawia moje dyslektyczne błędy.(Juz poprawiłem)   …./ „”Tomek- Daniela Libeskinda. Wiesz skąd te niemieckie nazwiska u galicyjskich Zydow ? Maria Teresa czy Jozef II chcieli zaasymilowac Zydow dajac im niemieckie nazwiska zamiast starohebrajskich typu Levi itp (ci nie ulegli i oto mamy jeansy Levisy firmy Levis Strauss) Bylo by nudno jakby byly tylko anglosaskie jeansy Lee .Urzednicy austriaccy nadawali owszem nazwiska ale obrazliwe typu Libeskind ( dziecko milosci)a za lapowke mozna bylo dostac mniej obrazliwe Np Strauss (strus) no i mamy walce Straussow, to byl dobry pomysl, ale sie nie udal jak kolejna lista lekow refundowanych….”"”

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-13 17:18:21 · Wyświetl

    2012-02-13 17:18:21
    • Awatar
      felhajto · 1 tydzień, 2 dni temu

      Myśli o samobójstwie i Ojcu, owładnęły mną. Żona grozi separacją. Nie będzie mnie ”niańczyć”. Nie czuje się ”na wysokości zadania”. Nie klei się nam. Na wschodzie jest o godzinę później. Mógłbym zadzwonić do Matki. Ale, czy ona by mi pomogła? I te wszystkie pocztowe pochlebstwa i wymówki. Jakaś podstawa z miłości i przyjaźni jak skała przydałaby się temu jak świat szeroki szaleństwu. Epiktet jest poniekąd moim ulubionym filozofem. Szczęśliwi umarli wcześniej. Nie poddaję się całkiem. Po południu będę może wykładał trzecią Ewangelię. Jeszcze nie zdecydowałem. Czasem myślę, że inni mają łatwiejsze prace i wykonują je gorzej. Cóż, musimy się trudzić i śnić. Gogol był impotentem, powiedział mi ktoś w Sztokholmie. Spytałem: w jakim wieku? Nie umiał odpowiedzieć. A to cholernie ważne. Rembrandt był trzeźwy. Trzeźwy. Nachodził go paniczny strach. I nas nachodzi. O samobójstwie myślę bez przerwy. On najwyraźniej nie myślał. Będę wykładał Łukasza.

    • Awatar
      felhajto · 1 tydzień, 2 dni temu

      Ale ze mnie gapa! Przepisać tekst i nie podać autora….
      To wyżej to oczywiście genialny John Berryman, a nie ja czy Tomasz Jastrun.

  • BLOG Awatar

    NIedziela

    Przepraszam tych, w których skórę wchodzi skunks…Joa wstrząśnięta napisała mi , że wszedł w jej nick ii symuluje jej wpisy …To już przestępstwo..Jeśli policja nawiedzi go w przyszłym tygodniu, jakie narządy mu odkryje , męskie czy żeńskie ? ///

    Tomek pisze z Chorwacji: Snieg snieg snieg, pada tu od doby bez przerwy. mam go 30cm na tarasie,  gdzie stoja metalowe krzesla z kratka na siedzeniach,  a  snieg przelatujac przez dziury kraty tworzy sniezne gofr…///

    Jak podzielić niedzielę, by jej było więcej. Zabawne, że dla mnie poniedziałek  też jest  dniem trudnym, chociaż  pracuję w innym trybie . To jest w powietrzu.   ///

    Znowu sam z Franiem…ciągle czuję się uczuciowo  okupowany  przez Antosia, ale Franek ma już mocne przyczółki …Posiada  cały arsenał broni, choćby  w postaci różnych uśmiechów i ciągle je mnoży, są prawdziwe  i sztuczne…  ///

    Houston- za wcześnie, ale lepiej za wcześnie niż za późno. W niektórych filmach grała właściwie  siebie , więc wiemy  o niej na tyle wiele  by więcej jej  żałować ./// Chwila wahania, czy pójść na półfinał  mistrzostw w piłce, dorosły synek mnie namawiał. Nie. Jednak za drogo . A dzieci głodne.///

    Antoś znowu w domu, to święto,  ale trudne…Usypianie go. Będzie  mi tego kiedyś brakować. ///

    Dlaczego tak  porusza mnie ostatnia  książka  Tony Judt…. przecież nie tak wiele mogę z niej wynotować.   Pisał  ją umierając, już prawie martwy,  bez ciał, a tylko z ostrym i przenikliwym umysłem…Nie lekceważył  bym więc jego sądu, że język współczesnej debaty traci  sens, (sensy), jakby słowa  zaczynały kłamać same w sobie… Byłem pewien, że to  dotyczy tylko Polski, nie miałem racji. Napisać coś o tym w felietonie .///

    Na chwilę w tv,   dokument Mondo  Cane,  rok prod. 62.  Pamiętam  jak mój ojciec wrócił poruszony po  projekcji tego filmu. Pięknie tam  pokazano  wszelkie okropieństwa i dziwactwa świata.   W filmie cmentarze dla zwierząt , jako wielka osobliwość  - wtedy Stany. Teraz TVN 24 przez całą  dobę  pokazuje życie na gorąco, co może być  kontynuacją  tego filmu…///

    Bez zegarka, oddałem do naprawy, co chwila zerkam na swój nagi przegub…Tam żyły jak rzeki, płyną do naszego wspólnego  morza.   ///

    Uspokajają  mnie  mnie te notatki…ich bylejakość  jest luksusem. A obok za marginesem kłębi się  pewnie  jakaś otchłań i paranoja  -  ale takie  jest zawsze życie.  Żyjemy  nad przepaścią,   nie widząc o tym lub udając, że nie wiemy .  ///

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-12 13:42:48 · Wyświetl

    2012-02-12 13:42:48
    • Awatar
      ola lab · 1 tydzień, 3 dni temu

      Czy maxiquaz to tata miniglazika…….??????Dobranoc

  • BLOG Awatar

    Sobota wieczór

    W Starej Prochowni…czego tu kiedyś  nie było, nie tylko proch, ale też więzienie . Stąd kiedyś  nazwa ulicy „Poprawa,” zmieniona potem na „Boleść „Spektakl ” I  będą  święta”, autor Piotr Rowicki , nie wiem kto to jest ,  dobry tekst… kolaż prawdziwy i wymyślony, tak sądzę , z wypowiedzi wdów  ”smoleńskiej  katastrofy” . Teatr jednego aktora –   Agnieszka Przepiórska…prosiła mnie abym przyszedł i nie żałuję, chociaż  nie jestem  wielbicielem teatru, chyba ze to teatr życia …Teatr życia, 10 lat temu?  - wiozę Agnieszkę  do Warszawy spod Węgrowa, będzie zdawać do szkoły aktorskiej, jest gruba i na dodatek ciągle je – odradzam  jej aktorstwa, w nim trzeba stać  w w pierwszy szeregu, a tu nie tylko potrzebny jest talent, a on rzadki  , ale też szczęście i plecy…     Minęło sporo lat, Agnieszka jest wybitnie szczupła i smukła, i walczy, ciągle  walczy. Po dzisiejszym spektaklu, szczerze ją podziwiam …    ///

    Autorowi udało się pokazać dramat kobiety, od grozy do groteski. Od paranoi mediów do paranoi ludzi opętanych przez nieszczęście, ale też rzucić światło na to, co jest ciemną istotą niezgody na śmierć bliskiego.///

    Poczucie że jest się potrzebnym. Poczucie,  że jest się niepotrzebnym. Zwykle nie doceniamy  jak ważne to pierwsze, a jak straszne to drugie…Dlatego starość  bywa tak okropna.  Ci co tak się boją późniejszej emerytury, nie wiedza co mogą zyskać . Zresztą nie ma chyba innego wyjścia…Zanikła  jednak idea poświęcania się  dla przyszłych pokoleń. ///

    Dzwonie  do V.. jej głos zmieniony, jej partner..płuca, operacja,  rak…///

    Wysyłam  SmSa do L- co się tobą dzieje, że tak milczysz , chorujesz czy rozwodzisz  się ?(bylem pewien tego drugiego)   Odpisuje: nie rozśmieszaj mnie,    K.  po operacji…Strach mi pytać, czemu ją  operowano…  Rzeźnia  życia,  już bez przykrycia…///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-11 21:29:44 · Wyświetl

    2012-02-11 21:29:44
    • Awatar
      l Anka Korona · 1 tydzień, 3 dni temu

      he,he

    • Awatar
      l Anka Korona · 1 tydzień, 3 dni temu

      Kangurzyco,nie dziwię się,że wkurzyłaś Joa,po co ci to? nie zdziwię się,jak rzeczywiście ci policja wpadnie,tak się praktykuje,to podchodzi pod tzw mobbing i jest na to paragraf.Po nitce do kłebka do wszystkiego dojdą,dlatego daj pokój.A zrobisz ,jak uważasz.Mam wrażenie,że powinnaś otwarcie napisać,co cię wkurza,bo widać,że coś tak.Nie musimy się wszyscy lubić,każdy jakiś jest,nie naprawisz świata.

  • BLOG Awatar

    Sobota

    Wczoraj miałem  erupcję  agresji, którą usunąłem.  I bardzo  dobrze . Swoją  własną agresję należy cenzurować , oczywiście  że tak, na tym polega kultura, a też zalew chamstwa w internecie, że tam tego  zwykle się nie robi. Że  ja potrafię  być czasami chamem, ależ oczywiście.  Bardziej jednak w myślach niż w realu.  Dlatego cenzuruję czasami sam siebie. Dlatego wszyscy  cenzurujmy  siebie  samych.  I dobrze . Kultura polega na autocenzurze. Potępiać za to- co za naiwność .. Chwila głupiej emocji  może być ciekawym świadectwem  i bywa.  Dlatego czasami świadomie ją zapisuję a z rzadka usuwam kiedy znacznie przesadzam … Niech to będzie w dziennikach drukowanych  za 5o lat. W swoim blogu jak w swoich myślach  - ja rządzę, czasami coś dodam , czasami poprawię, ja tu ustalam reguły gry, w ramach pewnej umowy z Portalem,  a jeśli komuś się nie podoba, niech  nie czyta. Ileż do czytania w tym Internecie. Ale paranoik lubi się karmić tym czego nienawidzi.  To bardzo ludzkie , zwierzęta tego nie mają. ////

    W piętek w Polonii  mówiłem z profesorem  Z…  kolega ze studiów, on wtedy w PZPR… więc były konflikty i to ostre.   Dzisiaj jedziemy na ty samym wózku myśli …tak się porobiło. ///

    A teraz do pisania..do miasta,  do książki… ///

    Przez miasto w słońcu, pusto więc prowadzę na granic zdrowego rozsądku, uskrzydlenie  … U lekarki, z która  zawsze miło pogadać o życiu, ona tez to traktuje towarzysko, a leczy przy okazji …O trochę badań podstawowych  proszę – tego nie r obi się dzieciom …///

    Na parkingu nie mogę znaleźć swego samochodu, bo  go wcześniej umyłem …///

    Listy z Kanady dwa, serdeczne.  L tak serdecznie, nie znam, go że myślałem ,  że to kpina, sprawdziłem, – ma dobrą i bogatą biografię – mój wieloletni czytelnik…  ///

    I Ania po latach, ona która kiedyś ściągnęła  mnie na  autorskie spotkania do Toronto. Jak to możliwe, że tak się się  ”zamilczeliśmy.” Jej syn  był wtedy nie wiele straszy od Antosia, bardzo go polubiłem..Ania pisze : /////

    Cześć Tomku, ktoś mi powiedział, że macie z Ewą drugiego synka – szczerze gratuluję! Jednocześnie muszę się poskarżyć, że mój Kacperek, którego pewnie pamiętasz zmienił się w ciągu jedna nocy w strasznie facetowskiego faceta. Ma 15 lat, jest w szkole dramatycznej i niestety, jak mi donoszą nauczyciele – pisuje wiersze!  ////

    Skunksa poznaję od razu po  zapachu,  gniją mu  słowa, wiec nawet po jednym  , daremny trud, zwykle nie czytam was… ale zagapiłem się, to prawda  przy pierwszym wpisie.   Więc sobie i przyjaznym  wyjaśniam .. ja nie piszę  bloga  ..notuję,  też dla siebie …Okazało się, że to  świetna stajnia pomysłów  do felietonów  i prozy. A że robię coś czego się nie robi w blogach? Co z tego, mam to gdzieś… Poprawiam czasami i  i wstawiam jak w tekstach, które piszę do druku w pismach, czasami coś unicestwię… gdyż   tak lepiej, prawdziwiej , czy ładniej.  Nie mam ochoty nikomu sprawiać  przykrości, no chyba że durniom i  nienawistnikom.. A nawet ich mi też żal.. Zatruci są  sobą, to  straszny stan.  ///

    Ciągle czuję się w aurze serdeczności spotkania z Kasia Herbertową. Powiedziała  mi : nie wiem czy wiesz, że Zbyszek bardzo, ale to bardzo lubił  twego ojca i cenił jego  poezję. Tak , wiem… Opowiedziałem  jej o moim spotkaniu ze Zbyszkiem w pierwszych dniach stanu wojennego w księgarni , blisko ich  ulicy…Ja wyrzucony  z domu, jak się potem okaże  na rok… on myślał  by ukryć się w klasztorze ..a na razie obaj  szukaliśmy  schronienia   w książkach…///

    W Almie kiedy  robię zakupy, małe  harcerki pakują produkty…zbierają  tak pieniądze.  Pamiętam Nowy York, rok 85, pierwsze zakupy, przy kasie, nagle jakiś  facet rzuca się na nie i pakuje  do swej trony. Wołam- it s mine … Przestraszył się  biedak – I am only  packing.///

    Kołakowski jak zawsze celny, tak. Ten jego tekst o zawiści , pamiętam…Zawiść,   ileż razy  próbowałem   i niej napisać wiersz, a felietony  pisałem, nie było jeszcze chyba takiego wiersza…o nienawiści  pisała nawet Wisława, ale zawiść t o piętro niżej  w stronę  piekła  ///

    Odwaga, jako lęk przed własnym  sumieniem. Bywa to lęk śmiertelny.  ///

    Mój imiennik  i  erudyta z Chorwacji koryguje mnie :”"” kukne” to chyba nie regionalizm jezykowy a prawdopodobnie przywara jezykowa kogos kto przebywal na Saksach w Niemczech”patrzec” to w niemieckim z Niemiec „gucken”, w austriackim niemieckim mowi sie „schauen”, a szwajcarskim niemieckim „luegen”.Regionalizm w Galicji raczej by byl z austriackiego jak to typowo krakowskie „idze idze” od typowo austriackiego „geh” ( w sensie „daj se spokoj” Ja to ” gucken” tepie w niemieckim mych dzieci ( szkola niemiecka)mowie Niemcy mowia „gucken” Austriacy „schauen”…. Dziękuję Tomku.  ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-11 08:48:32 · Wyświetl

    2012-02-11 08:48:32
    • Awatar
      l Anka Korona · 1 tydzień, 4 dni temu

      U Jastruna jak zwykle show must  go on…przynajmniej się kręci życie!

    • Awatar
      Joa · 1 tydzień, 4 dni temu

      „Zatajać zawiść jest trudno, i zawistnicy, gdy swoje emocje produkują, odsłaniają swoją marność nadzwyczaj skutecznie, chociaż ślepota przeważnie nie pozwala im tego zauważyć. Kto jednak tę prostą rzecz przejrzał, może powstrzymać się od okazywania zawiści, a gdy to potrafi (ale, powtarzam, inteligencja jest konieczna), samą emocję jakoś stłumi.

      Zawiść nie bardzo szkodzi temu przeciw komu jest skierowana, ten bowiem może łatwo ją zlekceważyć, a widzi przecież, że zawistnik sam się ośmiesza. Szkodzi jednak samemu zawistnemu i przyprawia go o męki.” Leszek Kołakowski

    • Awatar
      Julia32 · 1 tydzień, 4 dni temu

      Katarzyna Herbertowa. Kobieta – Symbol.
      Idiotka symboliczna.
      małżonek-Poeta (małożenk przez małe m, Poeta przez duże P – nieprzypadkowo) z kochanką w każdym porcie, a ona kura domowa, opiekunka, sekretarka… Ślepa. Głucha. Wierna. Powierzchownie wybaczająca, chociaż podskórnie nienawidząca.

      Imponuje Panu ta Herbertowa, co?
      Żona idealna. Wzór cnót.
      Panu już udało się znaleźć podobną, czy jednak będzie do trzech razy sztuka?

    • Awatar
      Joa · 1 tydzień, 4 dni temu

      Szczyt chamstwa! Nie PODKRADAJ nicka i awataru @flygtning4 !!!!!!!!!!!!

      Ja jestem @joamor!!!!!! od początku mam ten sam nick. A mój awatar to rys. A. Tylkowskiego i mam pozwolenie na korzystanie z niego.

      Nie sądziłam, że na, wydawałoby się rzetelnym portalu, mogą dziać się takie rzeczy!!! Że bezkarnie można podszywać się pod kogoś innego!

    • Awatar
      maxiquaz · 1 tydzień, 4 dni temu

      Witamy kameleona…co Ci zrobili w dzieciństwie?

    • Awatar
      Joa · 1 tydzień, 4 dni temu

      Ja (@joamor) tylko zacytowałam L. Kołakowskiego, pod blogiem T. Jastruna. A @flygtning4 (złodziej nicków i awatarów!!!!!!!!!!!), poczuł, że to do niego. Bo jak mówi stare porzekadło „Uderz w stół, a nożyce się odezwą.”

    • Awatar
      Joa · 1 tydzień, 3 dni temu

      Fly, mnie nie interesują (dziś pierwszy raz kieruję swój wpis bezpośrednio do Ciebie) Twoje porachunki, żale – nie wiem, co tam żywisz. Ale po prostu łatwiej byłoby to wyjaśnić z T.J. A jeśli już coś musisz wyłaniać na forum, to bardzo proszę nie wykorzystuj do tego innych ludzi. Tak, dla przyzwoitości. A nadwrażliwa raczej nie jestem. Po prostu mnie wkurzyłaś/-eś!!!!

  • BLOG Awatar

    piątek i już jestem

     

    Nie wiem cieszyć się,  czy martwić,  że  sporo Waszych  niepokojów  o te dwa dni mojego milczenia… W biegu w Krakowie, pogrzeb Wisławy  …trochę mocnych przeżyć ..opisać zakład pogrzebowy i kamieniarski,   gdzie był przyczółek  mediów  na cmentarzu Rakowickim, , niegodna sytuacji rozpacz pogrzebowych właścicieli…wcześniej Sukiennice   tam od świtu  gadanie do kamer ,  potem    płomienie samego pogrzebu  …Sukiennice-  BOR poznaje mnie po pysku,  nie muszę nawet  pokazywać zaproszenia …  Waldek Dąbrowski chwali serdecznie moje fel w N…może dlatego, że  jak przyznaje  rzadko czyta to pismo .  Jeszcze puste, piękne  sale sukiennickiej  galerii, biegnę do razu sali  Piotra Michałowskiego..   Ale  stypa na tle”  Pochodni Nerona”  Siemiradzkiego ,   w głębi śnieżnej   pędzi wielka czwórka Chełmońskiego  -   uczta  godna  tej śmierci…  Jest  prezydent  Komorowski, dzielny , na cmentarzu był bez czapki i   przeczytał dobrą mowę, którą zapewne ktoś mu napisał, może  jakiś  mój kolega…..Ileż duchów przeszłości,  nie tylko z Polski… Serdeczne rozmowy z Kasią Herbertową… Ewa Lipska wypytuje mnie  o dzieci , a z Zagajewskim o zaletach milczenia. Kochany Leon Neuger  po latach i Anders Bodegard…obaj ze Sztokholmu. Anders… tłumacz Wisławy, przekładał  teźż moje wiersze, które wyszły w tomiku po szwedzku.     I  grubogłosa, jowialna  Mika Larson, wieloletnia attache w Polsce ….Tu też lata nie widzenia…   Tylu  ludzi  już jednak przejechanych i zdruzgotanych życiem.. .. Ta stypa  w pięknej  oprawie arcydzieł polskiego malarstwa, Wisława byłaby chyba speszona,  ale  zadowolona ..Leon ze swoim sarkastycznym poczuciem humoru- „”jestem bardzo zadowolony  z tego pogrzebu …  ” Wspominamy ,  ale też gadamy o niczym i  o wszystkim …    Podchodzi do mnie Andrzej Seweryn, mówi  chyba  znaliśmy się,  rok 68? , marcowe wydarzenia. Chyba tak ? –  będziemy razem, marzec,   w Teatrze Polskim w Poznaniu, czytanie , Transtromera… twierdzi, że trochę  boi się tej poezji ,  czy mogę  mu pomóc,  nawet jeśli to  kokieteria,  podoba mi się, że tak to poważnie  rzecz traktuje .   Jurek Jarzębski prostuje – ma syna nie córkę – przepraszam. Prof Wojtek Ligęza, ostatnio  bodaj widziałem   go w Nowym  Yorku , mieszkaliśmy razem jako stypendyści kościuszkowskiej fundacji …Wtedy wydawał  mi  mi się starszy niż jest teraz , co nie znaczy że teraz wydaje  mi się  młody. Jakby wyjęty ze sztuki Czechowa.   Zacierał nieustanie dłonie   aż skrzypiało. Już  jakby nie skrzypi     ///

    Wczoraj prosto z wieczornego pociągu do TVP  Polonia, wyjechali  po mnie na dworzec. A po programie zawieźli do domu, w taki mróz to luksus. Dramat czyszczenia  butów  z soli krakowskiej. Nie chciałem pozwolić  by garderobiany  to robił,  w butach jednak  jest coś intymnego. Wyprasowanie marynarki, to już było  OK. ///

    W pociągu i teraz w domu czytam z przejęciem  książkę Tonego Judt  ”Pensjonat pamięci”, już ostatnik siążka pisana  w więzieniu  swego ciała, podbijanego przez stwardnienie rozsiane boczne.. nie mógł już  mówić , ani normalnie pisać  …Mądrość i przenikliwość  myśli  samej, nagiej do kości.  ///

    Napisałem w felietonie do N….”Dama z łasiczką” . A przecież łasiczkę wypłoszono  z dłoni damy kilkanaście  lat temu dłoni i wsadzono  jej gronostaja !!!! Tygodnik tego nie wyłapał, ale jeszcze zdążą zmienić  na komputerowej makiecie.  ///

    Po Sukiennicach…gorzka refleksja jak  szajba odbija ludziom,  gdy mają władzę , taki miły G. przywołuje  kelnera zgiętym paluszkiem…A X . zanurzony we własnej  pysze,  kusi mnie by go przekuć i  wsłuchać się w  syk ulatującego powietrza…       ///

    Macierewicz  wstępuje do PiSu,  ze skrzydłem  samolotu pod pachą i z welonem mgły smoleńskiej…///

    Potwierdza się taksówkarzy krakowskich do PiSu , taksówkarz w taksówkarza , ciekawe zjawisko. Jeden z nich, powiedział – kuknę w mapę – ..kuknąć – … zabawny regionalizm. ///

    Dwie godziny sam z Franiem, zasypia mi na ramieniu…///

     

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-10 08:22:52 · Wyświetl

    2012-02-10 08:22:52
    • Awatar
      l Anka Korona · 1 tydzień, 5 dni temu

      Może to i dobrze,że zawsze kogoś nasza śmierć cieszy i śmieszy.Ja na swoim pogrzebie chciałabym by było wesoło i grali jazz,który kocham.

    • Awatar
      ola lab · 1 tydzień, 5 dni temu

      A trzeba bylo przekluc…..Wielu to juz nie chodzi,a unosi sie w powietrzu

    • Awatar
      ola lab · 1 tydzień, 4 dni temu

      Fly,jestes taki bystry ,a nie rozrozniasz klucia od bicia..Ja tam nie lacze tych form dzialania w jedno.Swoja droga, wiecej odwagi trzeba zeby podzielic sie takim refleksjami jak to zrobil powyzej T.J,niz udawaniem ,ze sie nie zauwaza przeistaczaniem znanych nam osob w jakies ””lepsze” i ”swiatowe” ha,ha ,ha.A pozatym zaczynasz F. ciagnac niemilosiernie ten swoj serial.

    • Awatar
      ola lab · 1 tydzień, 4 dni temu

      .. ale to jest smieszne i dowcipne.Bardzo

  • BLOG Awatar

    Wtorek

    Jeśli mam jechać na pogrzeb Wisławy, to na gwałt muszę pisać   felieton do Newsweeka. Czy felieton lubi gwałt?  Wielki tłum tam będzie,  w nim spotkam tylu kandydatów  na szybkie  pogrzeby,  aż strach. Generalnie to każdy jest przewidziany. Pogrzeb, jako gra nasza pamięcią, też skazaną na zagładę.       ///

    Dopinanie nagród , wyróżnień i przepustek  -  konkurs  ”Dzień po dniu”.  Tak mi zawsze głupio i przykro, że nie możemy  nagrodzić choćby setki prac.///

    Utrzymywanie się na granicy snu i jawy, kiedyś tego nie potrafiłem.  A teraz czasami…Szczęśliwi, którzy właśnie  tak przenoszą  się w niebyt.  ///

    Zrobić katalog  ważnych w życiu dźwięków.  Dzieciństwo, to  brzęk butelek stawianych pod drzwiami, zgrzyt klucza w zamku, szmer tarczy czarnego telefonu. Wycie syren fabrycznych. Ale też skrzy otwieranego tapczanu  Teraz   żłobi mi rowki w pamięci szmer otwieranej pilotem  bramy garażu, a też pikanie  alarmu..Oto awans cywilizacyjny.   ///

    Zraniona miłość własna – oto poezja w nie poetyckim języku, chociaż ten zwrot raczej inteligencki. Co cieknie z takiej rany?   ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-07 11:34:24 · Wyświetl

    2012-02-07 11:34:24
    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 1 dzień temu

      Każdy jest materiałem na pogrzeb.Wiecznie żyć się nie da.Można rzec,do zobaczenia po drugiej stronie szosy.Podobno ateiści nie przechodzą,uporczywie stoją w miejscu.Dlaczego? bo nie wierzą.To tacy autostopowicze,których nie ma kto zabrać .

    • Awatar
      maxiquaz · 2 tygodni, 1 dzień temu

      No właśnie Anka, podobno…i na tym podobno coraz mniej podobno stoi wielka, systematycznie upadająca organizacja spod znaku krzyża…

    • Awatar
      Victoria · 1 tydzień, 6 dni temu

      każdy dzień zbliża nas nieuchronnie do chwili, która kończy nasz ziemski bieg. Kurtyna zapada, śmierć nadchodzi. A ja , mimo wszystko, wierzę, że za tą kurtyną znajdę coś boskiego.

    • Awatar
      pochata · 1 tydzień, 5 dni temu

      oglądałam pogrzeb Wisławy Szymborskiej . Zabrzmi to może smutno, ale chciałabym być tak żegnana. Nie będę noblistką, wobec czego nie chodzi mi o zaszczyty, obecność prezydenta czy premiera, ale sympatię tylu osób, towarzyszenie ulubionej muzyki w ostatniej drodze. A co będzie dalej, to nieważne. Nie czuję się autostopowiczką, raczej turystką, który po pięknym, ale ciężkim dniu spokojnie odpocznie

    • Awatar
      Joa · 1 tydzień, 4 dni temu

      Interesujący pomysł z tym katalogiem dźwięków. Można też smaki, zapachy…

  • BLOG Awatar

    Poniedziałek

    Wczoraj miły wieczór u sąsiadów. Serdecznie ich lubię. Wrócili z Włoch,  z nart..  Dzieci bawią się jak szalone,a ja z nimi w ciuciu-babkę . Uwielbiałem  ją w dzieciństwie ..”Babko, babko,  na czym stoicie? – na beczce ..itd  Kto pamięta dalszy ciąg wyliczanki….///

    Antoś jak zwykle przybył do mnie w środku nocy. Sny odfrunęły  ode mnie,  jak spłoszone ptaki.   Dałem mu łapkę  i też jak zwykle podreptaliśmy  do jego łóżka. Ale był tak gorący,  że  trudno  z nim  spać, jak piecyk . Miał gorączkę. Byłem pewien ze wysoką , ale  okazało się, że nie jest tak źle. Ale nie ma wiezienia do przedszkola. On zadowolony , ja też . Może zdążę napisać wspomnienia  o Szymborskiej.///

    Zdążyłem-  tekst  już zredagowany w redakcji. Wiozę do redakcji torbę książek  z dedykacjami , wycinanek , jak mówiła  Wisława  ”wyklejanek” ,  fotografii.  A przecież wielu”wyklejanek”  nie mogę znaleźć,   mam ich teraz  kilkanaście,  a  to tylko połowa.  Gdzieś  leżą w tonach papieru.  ///

    Pytam, co  mama pamięta o Szymborskiej. Że byli u niej z ojcem w Krakowie , że był też  Kornel Filipowicz,   a  Szymborska proponowała   by u niej  przenocowali…nie do wiary w takiej dziupli? Na szczęście  skorzystali z hotelu.  Czy ja bylem z nimi ? Tak mi  się wydaje, ale mama nie jest pewna.  Hotel bym pamiętał, jak pamiętam głównie  psa ze spotkania z Maria Dąbrowską w  Komorowie  - więc  sam już  nie  wiem.  Świetnie za to pamiętam, jak Wisława  chciała mi przyszyć guzik, nie tak dawno, więc pamiętam..niestety wszystkie byłby  na swoim miejscu.     ///

    To zabawne jak dziecięce  wyliczanki żyją przez pokolenia, nieznacznie odkształcane..w mojej pamięci .. Fascynująca jest ta wędrówka wyliczanek  przez pokolenia..///

    Babko , babko, na czym stoicie? – na beczce- A co w tej beczce ? – kwas. – no to gońce nas .  –Ale wersja Motyla zdaje mi się bliższa oryginałowi, chociaż trudno o wzorzec  w świecie ustnej tradycji. Antoś przed zaśnięciem  - mówi  swoją  wyliczankę, zabawna, ale najpierw nie wierzę by  sam wymyślił.  Okazuje się ,  że jednak tak.  Nie cytuję  jej tutaj ze względu na prawa autorskie. ///

    Sekundnik  w moim  nowym zegarku, uwolnił się od swej osi , jakby nie chciał już wykonywać swej pracy. Chociaż polem dramatu jest tylko mała tarcza, wygląda to groźnie, rzecz bowiem dotyczy czasu…// /

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-06 16:47:36 · Wyświetl

    2012-02-06 16:47:36
  • BLOG Awatar

    Niedziela

    Bałem się , że  nie zdążę wspomnień okruszków, błysków  wspomnień i Szymborskiej  na jutro..a ma inny kłopot,  za wiele ich jest …I znajduje coraz więcej  kartek wycinanek  listów od Niej ,  a  to  nie wszystkie … Wertując swoje dzienniki, wpadam na jakieś  spotkania  z Miłoszem  i Herbertem o których  zapomniałem … Śmietnik i takie niespodzianki .///

    Zrywam z dachu  przemyślnym kijkiem  sople  dla Antosia, co za radość,  jakbym zrywał  klejnoty, tym cenniejsze, że na chwilę  …///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-05 16:06:32 · Wyświetl

    2012-02-05 16:06:32
    • Awatar
      lilitu · 2 tygodni, 3 dni temu

      za oknem minus 27, nie pamiętam … świerk zesztywniał … świat zesztywniał w strachu przed rankiem bezchmurnym … czapy śniegu zesztywniały … tylko iskry w kominku …

    • Awatar
      lilitu · 2 tygodni, 3 dni temu

      a klejnoty zawsze tylko na chwilę w dłoni … potem topnieją, albo zanika dłoń …

    • Awatar
      lilitu · 2 tygodni, 3 dni temu

      piszę, że nie pamiętam takich temperatur … bałtyk zamarznięty na 3 metry wgłąb … a przecież kiedyś karczmy budowali na środku drogi do Szwecji po zlodzonym morzu :) więc jednak ocieplenie? choć to podobno tylko interglacjał ;) dziś czuję jednak, jakby świat zamarzał

  • BLOG Awatar

    Sobota

    Rano Antoś odśpiewał  mamie sto lat, stojąc w piżamce na szczycie schodów… Zgrabnie mu to wyszło .///

    Mam dwa dni na zebranie okruszków wspomnień, tych które przegapiłem przez te dni… I znajduję. Przed chwila zdjęcie rok 1993, czerwiec, musiałem być wtedy na chwilę  w Polsce. mieszkanie Tereski  W. przy rynku krakowskim, przy stole Szymborska Milosz, żona jego Karol,   Tomas Venclowa  i ja… Milosz spóźnia się . Wisława mówi o nim ironicznie ,” nasz wieszcz”, potem ”nasz noblista”….Los z niej zakpi wkrótce.  ///

    Znajduję też coraz więcej kartek wycinanek od niej . A w moich notatkach zapis pierwszego z nią  spotkania w Sztokholmie.   ”Dlaczego pan mam takie smutne oczy…Wkrótce byliśmy na ”ty” , czy jednak oczy mi poweselały?  Chwilami tak.. wiele zabawnych z nią scenek i sytuacji, jej pełna wdzięku  męka wszelkich publicznych sytuacji ///

    Grzebię w pudłach, w teczkach, w tym wielkim bałaganie  życia co minęło…wiem ze do wielu nie dotrę, może kiedyś, może nigdy? .To jaj mam aż tyle listów  od Giedroycia? Ale znajduje jeszcze kilka dla mnie kartek wycinanek . Są zdjęcia ze Sztokholmu gdzie prowadzę z nią spotkanie  . Wielkie tłumy w Instytucie . Przerażona  czarną otchłanią mikrofonu – co ja właściwie  mam powiedzieć? – mówi . Podbiegam do tego mikrofonu i wołam: „, powiedz za Tuwimem, – znam  się na poezji tyle, co ptak na ornitologii…”- Roześmiała  się  i już poszło…poszło, że hej…///

    Rodzinny obiad w pobliskiej  restauracji La Iberia, wybrano ją  kiedyś jako najlepszą w Warszawie. W fatalnym miejscu, ale  to smak jedzenia tworzy  miejsce . I obsługują Hiszpanie   zupełnie  prawdziwi .  Odkrywam, że  Antoś ma oczy w kolorze  żółto-  zielonych oliwek . Franek po pierwszych obawach  objął  w posiadanie  całą restaurację .///

    List od Stana Borysa, prosi o poetyckie spotkanie.  Spotkaliśmy  się kiedyś w Toronto,   nawet graliśmy tam w tenisa.   To są te  krople uboczne  spadające po rozpadzie komety o imieniu Wisława.    Ach jasne, trzeba  go zaprosić do domu, opowie  Ewie o  Annie Jantar, którą uwielbiała  w dzieciństwie, a którą  dobrze znał.   ///

    Franek siusiając  niespodziewanie  na przewijaku  doznaje  szoku poznawczego, zdumiony , że z niego wytryskuje strumień. Coś takiego. Co to jest ?  ///

    Detektyw Rutkowski i rzecznik prasowy  policji w” Faktach po faktach” TVN – co za typ ten Rutkowski, tak, bywa skuteczny, tacy bywają. A kłótnia jak na dawnym targu , rzecznik policji zbyt poczciwy na takie bójki … Kolenda Zalewska  dobra dziennikarka i fajny człowiek, ale  sytuacji  niemożliwa.  Przecież TVN 24 też bierze udział  w wielkim  targowisku medialnym i to z jaka werwą. Ze śmierci  tego dziecka, z paranoi matki (być może paranoi ?) ,  uczyniono monstrum medialne. Wszyscy w tym biorą udział,  my widzowie  też..Mechanizm jest chory, nikt już go nie kontroluje.///

    Zbrodnią  mediów jest, że każdy  kto wyrazisty jest dla nich atrakcyjny, smok też, i skunks, i sęp.  Nie dyskutuje  się z pewnymi ludźmi, co nie znaczy, że  trzeba ich likwidować . Żyją obok i trzeba  się nauczyć z nimi żyć. Ale w milczeniu. Dlatego nie czytam niektórych   komentarzy.  Daremne wysiłki.  Większość  moich czytelników nie czyta w ogóle komentarzy  - to jest jakiś pomysł na życie i na przeżycie. ///

    Mały Franek coraz bardziej przypomina mały parowóz, tak pruje do przodu, a para wylatuje mu uszami, puff, puff, zaś dom w ruinie..Czasami wchodzi w szkodę Antosiowi, ale widać , że kocha braciszka – jak mówi – mój braciszek. Dzieci –  jak pisał mój ojciec – mieszkańcy nieba na ziemi” ///

     

     

     

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-04 09:11:27 · Wyświetl

    2012-02-04 09:11:27
    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 3 dni temu

      Coś mi tu nie gra..przeczytam ten ostatni felieton..nie rozumiem wypowiedzi z ”grubego buta”,tak objawia się niemoc.Antysemickie? Boże! kiedy ten nie dość trafiony świat otrząśnie się z tych potworności ,przecież przede wszystkim TY byłeś tutaj Żydem. Powiem krótko.Więcej dyscypliny w obie strony.Wypada trzymać klasę.

  • BLOG Awatar

    Piątek- sam początek

    P.  pisze mi – to straszne, wszyscy  muszą umrzeć. Odpisuję,: straszniejsze by było, gdyby nikt nie umierał.   ///

    Teraz mnie uderza  jak we wspomnieniach wszyscy  podkreślaliśmy normalność Szymborskiej. Czyli jak niewielu jest  ludzi normalnych, szczególnie artystów. Zrozumieć, co nie łatwe, , że zarozumialstwo , czyli demonstrowanie  swojej wielkości i wyższości , zawsze podszyte brakiem pewności siebie  ///

    Iwaszkiewicz, gdy żona  mu popadła z dewocyjną  religijność i radowanie, że po śmierci będą niezwykłe atrakcje.   napisał. „Jakie to byłoby straszne gdyby tam coś było”   . Potem jej pełne przerażenia umieranie. Wisława  nie wierzyła, że  coś tam   jest, może  oprócz  wielkiej ironii. ///

    Nic nie jest  warta społeczność , która  nie umie żegnać swoich największych.  My to umiemy, ale zawsze powstają  spory,  czy oni wystarczająco wielcy.   W Polsce zaskakująco wielu fajnych ludzi, ale też monstrualnych palantów jest bez liku .  ///

    Antosia  wiozę  do przedszkola , bal maskowy, on przebrany za psa, wstydy  wielkie oczywiście…Nieśmiałość  jest niestety zwykle znakiem wielkich  ambicji…///

    Miałem zobaczyć się z S. w barku Instytutu Psychiatrii , ale dzwoni do mnie, że jak  mnie wessała  śmierć  Szymborskiej,   tak on pada teraz  ofiarą szalonej matki,  ma  to psychiatrycznie komentować w TVN24 . Umawiam  się z więc na chwilkę z nim   w holu telewizji. Kiedy wyłączam telefon – Ale do diabla.   o czym on mówił ? Myśl, która wkrótce  okazuje się trafna.  Nie było porwania. Tym bardziej żałosne szaleństwo  mediów.    Ta cała historia  zwiększy i tak już paranoiczną  polską nieufność, do państwa , to siebie nawzajem,  -przodujemy w tym w Europie. I to lawirowanie uczuciowe, od współczucia do nienawiści.///

    W redakcji -wpada dziennikarz radia Wawa . Pyta – czy poezja nadal żywa w w Polsce?   „Kurczą się , kurczą nasze wsypy” – powiedział w prywatnej rozmowie  Elżbiecie …. Czesław Miłosz.///

    Bez bólu i sporów –   finał konkursu „Dzień po dniu”.  Radość, że  znowu był taki plon…A potem to ucieleśnianie słów. Choziaz ładne słowa,  zawsze ładniejsze od ich autorów

    Dla  TVP Polonia odamwiam   mówienia o Szymborskiej. Już dosyć już.   ///

    Jeszcze tylko dla Zwierciadła” –  nagły pomysł  Kasi Montgomery (gdy wysłuchała mnie w Trójce,  a o czym tam mówiłem nie pamiętam, nic) , coś więc  o Szymborskiej osobistego  -   zrobię w wielkim pośpiechu, gdyż  na poniedziałek,  głównie może jednak   pokażę jej wycinaki,  dedykacje i zdjęcia…///

    A życie toczy się dalej, jakby nic się nie stało. Życie na tle pustki. Co za niezwykła osobliwość.  ///

    Dedykacja Wisławy  -   wycięty starannie z bardzo  starej gazety fotel i słowa…”"”  Tomkowi  Jastrunowi… z jedyną rzeczą we wszechświecie, która ma oparcie. ”” Giedroyć był dla mnie takim oparciem i Ona…A został  się tylko stary  fotel.  Stoi w naszym  salonie,  ten w który pamiętam  jak siedziała ,  1961 , 27 kwiecień    …czytam w dzienniku ojca..///

    A tak naprawdę  opieramy  o się siebie nawzajem .  Jak karty, które potrafią głównie  leżeć.  Antoś przybiegł teraz do mnie i przytulił się pewien, że go zawsze obronię. Pachnie ciastkiem, które trzyma w łapce. Opieram się o ten zapach.      ///

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-02 22:55:43 · Wyświetl

    2012-02-02 22:55:43
    • Awatar
      cianciarska · 2 tygodni, 5 dni temu

      Straszne jest moim zdaniem to, że śmierci nie można przewidzieć, że często trudno ją zrozumieć, bo bywa tak, że trafia nie tego co trzeba. Tak przynajmniej zdarza się nam na to patrzeć – niesprawiedliwość.

    • Awatar
      G345 · 2 tygodni, 5 dni temu

      E tam – ”trafia nie tego co trzeba”? Każda rzecz dzieje sie we właściwym miejscu i czasie, Na bank trafia tego, co trzeba. Precież ja przewidujemy: ”Cianciarska” nie przwidujesz jej, nie myślisz o niej? Niesprawiedliwość? To nie te kategorie…

    • Awatar
      Krystyna Januszewska · 2 tygodni, 5 dni temu

      A mnie żal siebie, tyle trudu, żeby nie rozczarować, tyle ról, które chce się dobrze zagrać i myśl, że stracę z oczy najblizszych, nie dowiem się co dalej, co dalej…….z nimi i ze światem?

    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 5 dni temu

      Naprawdę aż tak hamletowsko chce wam się dumać o śmierci? a może o narodzinach? to to samo.Żal mi w nic nie wierzącym,są jak pusta studnia.Dobrze,że jest śmierć.Chwała jej za to.

    • Awatar
      Julia32 · 2 tygodni, 5 dni temu

      ”Zrozumieć, co nie łatwe, , że zarozumialstwo , czyli demonstrowanie swojej wielkości i wyższości , zawsze podszyte brakiem pewności siebie” – w końcu się Pan przyznał do tego, co dla wielu, którzy Pana poznali, od dawna już oczywiste…
      Więc jednak – śmierć Szymborskiej zmusiła Pana do refleksji nad sobą. To dobrze. Obawiałam się, że skończy się jedynie na oblatywaniu wszystkich możliwych mediów i prześciganiu z innymi ”przyjaciółmi” Szymborskiej na anegdoty z jej prywatnego życia (które zawsze tak bardzo starała się chronić… teraz już się nie może bronić, biedaczka… ).

    • Awatar
      Anna Kostrzewska · 2 tygodni, 5 dni temu

      Cóż trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że media niesmacznie i histerycznie eksploatują każdy temat, bo ”śmierć ”jest dla nich tematem, tak jak kolejna głupia ustawa, czy podnieta atakiem mrozów . Śmierć Pani Wisławy jest dla każdego innym rodzajem przeżycia, w zależności, jakiego rodzaju impakt wywierała jej twórczość na czyjeś życie. Ja potrzebowałam napisać wiersz” Dla W. od A” – jako rejestracje swoich uczuć i myśli w związku z odejściem tej wyjątkowej osobowości.Mam nadzieję ,że nie zostanie mi przypisana chęć zabłyśnięcia, albowiem fakt ,że potrzebuję się nim podzielić z przestrzenią wirtualną, wiąże się z nadzieją ,że może gdzieś jest ktoś kto w podobny sposób będzie ją wspominał:
      W daleką drogę wyruszyła … uśmiechnięta
      delikatnie i z klasą,
      tak jak żyła
      Cicha obserwatorka życia.

      Choć w przeszłość zatopiona
      myślom naszym bieg nadaje
      rezonuje lekko
      poruszając cnotą
      jak wiatr ,muska bezwolne liście drzew.

      Odeszła
      z obłoków się do nas uśmiecha
      swój elegancki dystans
      zaklinając w ciszę…już nie do odczarowania……

    • Awatar
      Joa · 2 tygodni, 5 dni temu

      A moim zdaniem, to za mało docenia się żyjących. Mało Ich w TV, w radiu, w gazetach… I mówi się o nich ”wielcy”, gdy umierają. A może choć 10% czasu tv odebrać ”lekkiej” rozrywce na rzecz tej nieco głębszej?… Żeby każdy miał szansę zetknąć się ze Sztuką!

    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 4 dni temu

      he,he jesteście fajne,Jastrun musi się nadąć do was,rzucam hasło nocy i dnia -Kochajcie Jastruna do jasnej cholery,to kumpel nas szczery !! (papugowane z Gałczyńskiego po pijaku -jego oczywiście)

  • BLOG Awatar

    Czwartek już prawie wieczór

    Od wczoraj  w nocy tornado medialne śmierci Wisławy…To są  kompulsje  i konwulsje , nie wiedzieć  kiedy  śmierć  staje towarem, śpieszmy się  go sprzedać i wylizać  do dna . Już dzisiaj   pod wieczór  widać dno. Lśni pełne  gwiazd. Jaka teraz  pustka. ///

    Biorę w tym udział  chcąc nie chcą, milczenie nie wiem czy byłoby lepsze, ale na pewno bardziej na miejscu. Wczoraj  późnym  wieczorem garderoba na Woronicza,w wchodzi   minister Sikorski, obstawa taktownie zostaje za drzwiami , mówi  do mnie : dzień dobry panie redaktorze.  Ja kordialnie”: witam.. siada do pudrowania , ja już   prawie ukończony . On:  Ziemkiewicz  pana obsobaczył  w Rzeczpospolitej . ja : nie czytam , ale wierzę i cieszę się, uwielbiam  jak oni na mnie wieszają psy.. biedne psy….Z Grzesiem Gaudenem w programie Ileż lat temu poznałem go w Lund . Udaje  mi się nie  kpić z niego,  że  utracił Rzeczpospolitą na rzecz barbarzyńców ///

    Potem od razu pędem do pobliskiej radiowej  Jedynki. Poznaje, że  dobrze mówię  po rekcjach obsługi  technicznej  … to najlepszy test, zawsze… W pojazdach radia i telewizji  gadanie dla kilku rozgłośni, jak mówić za każdym razem jakoś inaczej ?  ///

    Krótka  noc..///

    Antoś oglądając  mnie  w telewizyjnej  dwójce  wcześnie rano,  pyta mamę , a co Tomasz tam mówi? Z Jurkiem Jarzębskim – dawno go nie widziałem  mówi, też  mam małą  córeczkę. No coś takiego. To nie tylko ja  w takiej biedzie.  Od razu potem do TVP Info..tam kilka nagrań.  Zapominam , że  miała przyjechać do domu ekipa Wiadomości, biedacy czekali na mnie ///

    Dziewczyna z radia ,  nie wiem jakiego,  że wszystko staje  się towarem, śmierć też.   Czy to gdzieś się zatrzyma? – pyta. Mówię nie wiem, na razie nie widać by chciało.   Ale chyba nie. To co wtedy będzie? Koniec świata . To dopiero będzie temat dla mediów !!! W międzyczasie nagranie na żywo, chyba dla Trójki…na szczęście już nie o Szymborskiej. Czy książka  przetrwa? Pewnie jak jazda konna.   ///

    TOK FM, zawsze świetnie się czuję z prowadzącym  Grzesiem Chlastą , jego ciekawość   świata i rozmówcy . Czytam wszystko  z jego twarzy, też kiedy go nudzę ..//

    Kilkanaście  dzienników, tych wybranych,   by jutro rozstrzygnąć  nasz konkurs. Jak przeczytać je  ponownie w spokoju?  ///

    Odejście Szymborskiej jako koniec pewnej epoki. Oby wszyscy nie zaczęli teraz tylko czkać na odejście Różewicza.  Tam i tu. Herbert i Różewicz też mogliby dostać Nobla. Czy to koniec mocarstwa polskiej poezji?  Tak było w wieku XIX, XX aż do dzisiaj. Od wieku 15 i 16 już  tylko w  w poezji byliśmy potem   mocarstwem. ///

    Umrzeć we śnie, jaki to przywilej///

    Męczy mnie racjonalistę, że Ewa wczoraj rano założyła czarne skarpetki w czerwone kraby, które wygrała na loteryjce u Wisławy. ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-02 17:36:26 · Wyświetl

    2012-02-02 17:36:26
    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 6 dni temu

      coś takiego, no, no ,kto by powiedział…

    • Awatar
      lilitu · 2 tygodni, 6 dni temu

      ”Dziewczyna z radia , nie wiem jakiego, że wszystko staje się towarem, śmierć też” – a kto robi z tego towar… przecież nie ja…

    • Awatar
      lilitu · 2 tygodni, 6 dni temu

      rozważania zapełniających studia radiowe i telewizyjne o tym, że ze wszystkiego robi się towar … dziwne … i śmieszne. Cieszyć się, że stać ich na taką refleksję, gdy rzucają się na towar-czyjąś śmierć? … do kogo skierowane są te dziennikarskie ”rozterki” o śmierci-towarze? kto staje przy mikrofonie, siada w studiach, w których stwarza się ten ”towar”? kto łapie w rozgadane szpony tematy i żuje je z pasją lub/i niezmordowaniem lub/i upierdliwością? … przecież nie ja … ani ci, którzy jak ja pół godziny oglądali dziś tv i przez trzy kwadranse słuchali radia… dopóki wszystko nie zaczęło się tam powtarzać, a towarzystwo po drugiej stronie odbiorników nie zaczęło wyścigów w ciekawszym sprzedaniu tematu …

    • Awatar
      lilitu · 2 tygodni, 6 dni temu

      oddać hołd cennym wspomnieniem … zaistnieć przy Niej … jak trudna granica pomiędzy … jak kuszący skok w blask jupiterów … to po tamtej ich stronie wszystko się kotłuje i zmienia w papkę … ja patrzę, jeśli patrzę … słucham, jeśli słucham … wyłuskuję, jeśli uda się wyłuskać cokolwiek … kogokolwiek … jakikolwiek sens…

    • Awatar
      brati · 2 tygodni, 6 dni temu

      wybaczcie brak polskiej czcionki, wybrakowane moje narzedzie. Mysle, ze Szymborska piekne linijki uklada patrzac na to, co sie u nas dzieje. Tylko cebula ma przewidywalne warstwy, jak sama pisala. Osobiscie mysle, ze lepiej taki medialny szum niz cisza, ktora pewnie kwitowoano by smutnym – jej smierc przeszla bez echa, nikt nie zatrzymal sie nad smercia, umarla w zapomnieniu, itd., itp. Czasy mamy takie, ze wszystko przewartosciowane, stare formy sie wytarly, a nowe w budowie, czy jak mawiaja nasi unijni eksperci ;under construction,…

    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 5 dni temu

      lilitu ma rację.Jak widzę tych pędzących do mikrofonu,śmiać mi się chce.Popularność.Jestem popularny/a,kłaniajcie mi się,jestem lepszy/a niż wy pospólstwo.Mam prawo osądzać ,wydawać wyroki,wpływać na postawy.Cóż za kpina i ignorancja ludzi.kiedyś mnie to jedynie wkurzało,dzisiaj śmieszy czasami do łez.

    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 5 dni temu

      i jeszcze jedno.Przestańcie mitologizować Szymborską,nazywać ją ”epoką”,ludzie!!! jej się zdarzyło coś tam,innym też się zdarza.Znam wiersze jej -nie jej.Jak i innych.Ilu ludzi ciekawych,zasługujących na peany żyje,oddycha bez kamer a zasługuje.. znam takich osobiście kilku.To,że ktoś dostał laur,nie znaczy,że ten laur nie należy się też innym.A Herbert? na przykład..czasami bardziej samodzielny myślowo,a nie jedynie innowacyjny słownie.Szymborska miała rację,gdy śmiała się z samej siebie.I tu była wielka.

  • BLOG Awatar

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-01 23:42:21 · Wyświetl

    2012-02-01 23:42:21
    • Awatar
      Artystkaurocza · 3 tygodni temu

      A bez błaznowania ma Pan Coś?

    • Awatar
      l Anka Korona · 2 tygodni, 6 dni temu

      Mam z Szymborską foty,ale tu nijak mi nie wchodzą,szkoda.To stare foty ,wykradane przypadkowi,są przytulanka.

  • BLOG Awatar

    Środa- noc

    Śmierć Wisławy porwała mnie swoją lawiną, też medialną, niestety …  Śmierć zawsze nas zaskoczy, tak cudza  jak i własna, nawet jeśli  jej się spodziewamy. Zbyt wielki jest kontrast między istnieniem, a nieistnieniem.///

    Przed chwilą wróciłem  z programu Piotra Kraśki i z radiowej Jedynki, a to dopiero początek pożegnalnej  podróży,  jutro od świtu.  Milczenie jest najbardziej  odpowiednie  wobec śmierci , bo śmierć jest milczeniem.   „Ten tylko może milczeć, kto może mówić. Więc o wielkiej ciszy należy milczeć …   A zgiełk  po jej śmieci , równie wielki jak po Jej Noblu..///

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2012-02-01 23:27:19 · Wyświetl

    2012-02-01 23:27:19
  • Wczytaj więcej  
Zaloguj