Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

  • BLOG Awatar

    środa

     

    Środa 27.08.

    Ten deszcz jesienny… już nie zostawia złudzeń. //

    Antoś przypomniał sobie jaki to był zły sen. Śniła mu się czarna kosmiczna dziura.//

    Superstacja. Miło zawsze pogadać z Markiem, kiedyś kierowcą rajdowym, od lat mnie tam wozi. Można z nim przetrenować, to o czym będzie się mówić w studio. Marnuje się nie będąc premierem.//

    Odliczanie sekund do startu kamer. Gdyby weszli wcześniej, byłoby po nas, takie rzeczy gadamy na sekundy przed wizją. A na wizji czasami zresztą też.///

    Kończę felieton do „Przeglądu „, o prawicowych ćwokach estetycznych i o wrześniu roku 39. Ładny cytat z mego ojca, o wrześniowej apokalipsie.//

    Dzwonię do Kasi, pewien, że na swoim oddziale psychiatrycznym, jest ordynatorem, a ona w RPA. Tak się porobiło.//

    Przychylne reakcje po mojej rozmowie w „Newsweeku”, z Najsztubem, o depresji. Tak bardzo bym chciał pomóc tym, co w opresji depresji . ///

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-27 22:26:19 · Wyświetl

    2014-08-27 22:26:19
  • BLOG Awatar

    wtorek

    czas mnie goni, a kiedyś to ja goniłem czas.///

    Stomatolog- nareszcie ktoś opiekuje się mną, a nie ja kimś.//

    Tenis z Irkiem w Radości. Dlaczego ja nie mieszkam w radości? Zapraszam go do nas na obiad.Lubię go.. ..ma dużo wdzięku , zawsze jakby nieco zakłopotany. I to szczególne poczucie humoru, sporo autoironni, nadal żywce zaciekawienie światem. Nie mówi źle o ludziach…Jako profesor przechodzi na emeryturę. Okazuje się, że ma 70 lat, jestem w szoku. Jak ja mogłem mu dawać takie trudne piłki. ///

    Antos opowiada Irkowi o sobie, o wszystkim, gada jak karabin maszynowy. A kiedyś słowa nie chciał o sobie nikomu powiedzieć. Potem  pokazuje mu swoje szarady i zadania, i biedny profesor się biedzi, ale na ogół odnosi sukcesy.//

    Antoś przed zaśnięciem czyta mi coś na głos. Przekonuję go by czytał sobie po cichu, że tak szybciej i łatwiej i że mnie nie będzie dręczył. upiera się, że tak nie potrafi. Ale jednak zaczyna, najpierw w trudem., potem sunie jak z górki na sankach.  Mówię: to ważny dzień w twoim życiu. Zasypiając mówi : to ja już umiem czytać.///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-26 18:12:53 · Wyświetl

    2014-08-26 18:12:53
  • BLOG Awatar

    poniedziałek

    Z Antosiem na basenie…  okropny z niego ”przstraszek”, a fachowo mówiąc: dziecko lękowe. Po kim on ma tą nadwrażliwość? Jakby wszystko musiało być po kimś, tu akurat ma po kim ), Franio jest zupełnie inny.    //

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-25 17:33:53 · Wyświetl

    2014-08-25 17:33:53
  • BLOG Awatar

    niedziela

    dzień w domu…deszcz..wkopanie hortensji w ogrodzie urasta do ważnego wydarzenia.// Ewa do kina, ja myję i usypiam potwory. Wcześniej Franio robi jakieś naukowe eksperymenty z cukrem i z wodą, napełnia kilka kubków, jaki zapał jaka naukowa uwaga . W finale nalewa wody do cukiernicy. //

    We dwóch ze mną w łóżku. Udało  mi się opowiedzieć historię,  która  tak ich rozśmiesza, że boję się że nie zasną…/ Po godzinie,  przenoszenie Antosia do jego łózka. Budzi się i okropnie rozpacza, jakby oszalał…zły sen…dopiero kiedy zapalam światło, zjawa zdycha. Pytam co to było, próbuje, a;le szybko poddaje się, nie potrafi przełożyć snu na jawę, kto z nas tego nie zna. ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-24 22:38:34 · Wyświetl

    2014-08-24 22:38:34
  • BLOG Awatar

    sobota

    Zupełnie wessał mnie dziennik ”Nałkowskiej”,  chociaż chociaż kiedyś czytany. Opis wrześniowej tułaczki, rok 39, świetny dokument i dobra literatura.

    ( poruszająco to opisał też mój ojciec w swoim pamiętniku Piszę to , też dlatego, że na jakiejś drodze, podczas bombardowania, gdy ojciec rzucił się do roku, na nim położył jakiś żołnierz, już bez broni i to w niego, jak w osłonę,   trafił odłamek bomby. Jesteśmy dziećmi nieskończonej ilości przypadków. Zycie jest więc więc absurdem. Chyba , ze przypadek wie co robi.   )

    Rozkaz wymarszu wszystkich mężczyzn  do pewnego wieku z miast i miasteczek, jeszcze nie zajętych przez Niemców i na wschód…. Podobny idiotyzm był we Francji, podwójnie idiotyczny, znali przecież mieli polskie doświadczenie, dzięki czemu mamy niezwykły ”Szkice piórkiem Bokowskiego. Ślub Artura, miło , też dlatego że niezgodnie w tradycją polskiego wesela, gdzie obyczaj wiejski zwyrodniał w kontakcie z kiczem mieszczańskim.  //

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-23 21:16:25 · Wyświetl

    2014-08-23 21:16:25
  • BLOG Awatar

    piątek

    podcinam słowa i rośliny w ogrodzie. To drugie sprawia mi większą przyjemność. ///

    Antoś powrócił do domu. Słodki, genialny i nieznośny. Czyta swoje literackie dzieła,  śpiewa, tańczy,  teatr i cyrk, od razu widać – artysta.  Franio maluje fantastyczne rzeczy, zrezygnował z rysunków figuratywnych, abstrakcja, taszyzm…Genialny dobór kolorów. Zdobi polne kamienie,  a obok te sprawne łapki, eksperymenty naukowe. Jestem otoczony przez sztukę , nie swoją , a dzieci.  Co my dorośli robimy, potem robimy, ze to tracą? ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-22 15:11:33 · Wyświetl

    2014-08-22 15:11:33
  • BLOG Awatar

    czwartek

     

    Czwartek W knajpce u Piotr Najsztuba, robi wywiad ze mną o depresji. Pięknieje Mokotowska. Potem rad akcja i „Czarna owca „ Wracam do domu z siecią pełną nieszczęść ludzi. W między –czasie. „ Libertyn „ film o arystokracie i poecie Johnie Wilmot, żył w połowie XVII wieku. Oglądam z radością, nie tylko dlatego, że gra Johnny Depp , ale to dokładnie czas, gdy pisał swoje dzienniki mój ulubiony Samuel Pepys. Anglicy mają genialną i wierną scenografie, więc też tam jestem. Rozpustnik, który czuł upływ czasu: „”

     

    Com przeżył, nie jest moje; ginie

    Każda miniona chwilka

    Jak sen, z którego o rannej godzinie

    Pamięć zawodna ocala jedynie

    Bladych obrazów kilka.”

    John Wilmot

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-21 17:46:00 · Wyświetl

    2014-08-21 17:46:00
  • BLOG Awatar

    środa

    Tenis z Irkiem, czyli z prof. Ireneuszem Białeckim. Ile lat nie widzieliśmy się. Strach liczyć. Zawsze grał z masą opasek, to na kolnie to na łokciu.  Balem się , że teraz cały będzie w ”plastrach”, a nie było tak źle.   Ma swój, odmienny sposób patrzenia na świat, dlatego tak lubię z nim gadać, ale to następnym razem, teraz nie było czasu. Tyle mamy wspólnych wspomnień. Jest ekscentrykiem i starym kawalerem., więc mam z nim kilka anegdot. Dobre pióro i oryginalne myślenie. Poznaliśmy sie chyba w Respulice, rok 88,  obaj byliśmy w redakcji.  Kto jeszcze pamięta Respulikę? Intelektualny miesięcznik o nakładzie 5o tyś. Rekord świata! ///

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-20 18:41:59 · Wyświetl

    2014-08-20 18:41:59
  • BLOG Awatar

    wtorek

     

    W banku, obok pan dosyć sędziwy witany przez kasjerkę jak stary gość.

    - Co u pana słychać?
    - A wszystko dobrze. W podróż się wybieram.
    - A gdzie pan jedzie?
    -Na tamten świat.
    -Pan żartuje.
    - Zupełnie poważnie .
    Ona pełna trwogi, bo widzi, że klient nie żartuje – Ile panu wypłacić.
    - W tej sytuacji całość.
    Stomatolog, potem redakcja, potem wymiana” zębów” w samochodzie, czyli śrub od kół. Miły właściel warszatu, lubię z nim pogadać…, dzwoni Piotr Najsztub, delikatnie pyta; czy nie gniewam się na Newsweek. Gniewam się, ale nie na tyle by nie rozmawiać. Chce ze mną zrobić wywiad dla tygodnika, motyw – depresja, źycie i literatura. ///

    W redakcji bywam rzadko i na chwilę, tym trudniej uwierzyć, że właśnie w tej chwili wpada bez uprzedzenia Janusz Kostynowicz, by zostawić w sekretariacie dla mnie tomik wierszy Łukasza Nicpana. Poeta mojej generacji. Poezja dzisiaj – wkładanie wierszy do butelki i zanoszenie jej znajomym. Bardzo dobre, bliskie mi wiersze, ale nie za bliskie. Raczej nie będą zauważone, zresztą nie bardzo jest teraz gdzie je publicznie zauważać. Napisałe. – „nie za bliskie” – jak są za bliskie i za podobne, zwykle artysta jest zaniepokojony i poirytowany.
    A Janusz ….też poeta, człowiek nie z tego świata, pomylił czasy, co widać na pierwszy rzut oka. Tak wyglądali i zachowywali się artyści w XIX wieku. W oknie redakcji stoi jednak katedra wieku XII – Stadion Narodowy,//

    W księgarni Prusa na Krakowskim, szefowa jak zawsze wita mnie serdecznie, ale to w sąsiedniej księgarni kupuję nowe opowiadania Kereta, może uda mi się z nim spotkać, jeśli polecę do Izraela. ( jeśli mama pozwoli)  i  „Dzienniki” Gombrowicza na audiobooku, czyta Borys Szyc, to dobrze. W wozi słucham teraz „Biesy” Dostojewskiego, co mnie jednak trochę udręcza, ten zgiełk, który tam panuje ta zgęstka, ta histeria. Może na moje ucho to się nie nadaje za wiele różnych komplikacji, ale też nigdy nie czytało mi się dobrze tej powieści.//

    A może zaczynam mieć uczulenie na Rosjan?

    Z Franiem do Lidla, on na hulajnodze, ja na rowerze. Jego loki fruną na wietrze…to jest szczęście, innego nie będzie.

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-19 14:26:37 · Wyświetl

    2014-08-19 14:26:37
  • BLOG Awatar

    pon.

    za chwile Superstacja o 20. 40.

    jak pismo nosem , dzisiaj po raz pierwszy czuję jesień. I dreszcz grozy…

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-18 18:05:56 · Wyświetl

    2014-08-18 18:05:56
  • BLOG Awatar

    niedziela

    Sam w  domu na dwa dni.  Jaki luksus. //

    W Superstacji ”Przegląd tygodnia” Jest też Andrzej Golimont i Milo Kurtis, Grek z pochodzenia,  muzyk. Nic nic o nie wiem,  a ma duży dorobek. Ma coś miłego w sobie. chyba zawsze dobrze reagujmy na wibracje podobnej wrażliwości.  Golimont w programie  wspomina moje książki wydawane w drugim obiegu, tak dawno to było, tak inny był świat, że  mam wrażenie, że nie o mnie mówi.//

    Taka cisza w domu aż dzwoni w uszach// Film „Liban” bardzo dobry i poruszający, świat widziany z wieżyczki izraelskiego czołgu w czasie wojny w Libanie. Bezsens i okrucieństwo wojny. Brat Viol Wien  brał udział w tej wojnie jako czołgista i opowiadał mi podobne historie.///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-17 18:45:05 · Wyświetl

    2014-08-17 18:45:05
  • BLOG Awatar

    sobota

    Odkryłem nową drogę do mojej mamy, z widokiem na przystanie Zegrzyńskiego Zalewu i na taflę wody, piękne żaglówki, zaskakująco ładnie, jak nie pod Warszawą, gdzieś tu w roku 66 byłem na żeglarskim obozie, jeszcze wtedy z wody wystawało to i owo. Droga nieuchronnie wiedzie przez Wieliszew,to też jakby „palec boży”,  widzę z okna wozu kamień z nazwiskiem mojego dziadka, tu leży ze swoimi żołnierzami, polegli w obronie Warszawy. Największy przypadek w moim życiu, to odnalezienie tego grobu, zdawało się na zawsze zagubionego po wojnie. Rok chyba 96? Szedłem z ówczesną moją przyjaciółką na spacer, miała tam domek letni. Duży cmentarz cywilny, a obok malutki wojskowy. Mówię zajdźmy też na ten wojskowy. I stał się cud .// Wychodzę z wozu, i spaceruję wśród białych krzyży, ze świeżymi biało-czerwonymi kokardkami, to po święcie. Co mu powiedzieć? Masz tu 40 lat. Ja twój wnuk, jestem od Ciebie starszy o ponad 20 lat. Twoja córka miała 15 lat, gdy żegnałeś swoją rodzinę na peronie Dworca Gdańskiego. „Mnie kule się nie imają” pocieszałeś płaczącą żonę, płakała jeszcze bardziej, pamiętała, że byłeś przecież kilka razy ranny na polach I wojny i wojny roku 20. Za to też dali ci kilka krzyży i Virtuti/// A ja muszę już jechać, by nakarmić twoją córkę, ma teraz 90 i jest lżejsza niż twój plecak, który zarzuciłeś wsiadając do wagonu. Coraz mniejsza i lżejsza, nie chce jeść, chce odfrunąć w niebyt. //

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-16 22:11:54 · Wyświetl

    2014-08-16 22:11:54
  • BLOG Awatar

    Piątek

    Na defiladzie z dziećmi, ja niemal pacyfista. Defilada jako prężenie muskułów. Broń, która tak imponuje widzom, jest przecież narzędziem mordu. Staliśmy na rogu Gagarina i Belwederskiej, gdzie defilada przechodziła już na „spocznij”. Antoś jak to Antoś, nie był za bardzo zainteresowany, a kiedy jechały Leopardy i wszystko się trzęsło, zaczął grymasić, że mu się nudzi. Jakaś pani powiedziała: ”nie bój się chłopczyku, to zaraz się skończy. ”Popatrzył na nią jak na szaloną, nuda jest przeciwieństwem lęku. A do tego, od hałasu boli mnie głowa – uzupełnił Antoś swoje strapienie. Uznał potem, że tylko przelot samolotów był OK. Franio był zainteresowany wszystkim. Jak się trochę pożyło i jak trochę się wie, mój przypadek, wszystko już się kojarzy, też historycznie. Dziwny obiekt architektoniczny, przy którym staliśmy, przykład architektury brutali stycznej, miał kies na parterze dużą księgarnię. To tam spotkałem Zbigniewa Herberta, pierwszy, lub drugie dzień stanu wojennego. Wysoki śnieg i groza zakrzepła w powietrzu. Tej słynnej nocy jeździłem po Warszawie budząc ludzi. Nie mogłem już wrócić do domu, gdzie czekała na mnie bezpieka. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że wrócę do domu dopiero po roku. Krzątałem się po Warszawie z mała torbą, gdzie nagle zmieściło się całe moje minione życie. I nie przepadkiem zawitałem do księgarni na rogu Belwederskiej i Gagarina, ulokowanej po środku, miedzy moim domem rodzinnym, a pobliską ulicą Promenady, gdzie mieszkali Herbertowie. Księgarnia, jako wyspa ze świata, który został roztrzaskany. Spotkałem tam poetę. Byliśmy obaj speszeni, jakby wizyta na wyspie książek była czymś intymnym. W naszej rozmowie nie było cienia optymizmu. Herbert mówił mi, że ma propozycje, by schronić się w jakimś klasztorze i zastanawia się, czy z niej nie skorzystać.// W tym domu na Gagarina, kiedyś Spacerowa, mieszkała przed wojną i w czasie wojny Zofia Nałkowska. Tu pisała swoje świetne dzienniki wojenne. Na parterze miała sklepik z wyrobami tytoniowymi. Żołnierze Kanadyjscy kupują coca colę, podchodzą do nich jacyś ludzie i rozmawiają z nimi: dobrze. że tu z nami jesteście – ktoś mówi.///

    A z Kanady właśnie pisze do mnie Florian Śmieja: Serdecznie pozdrawiam po latach bez kontaktu. Ja się starzeję zbyt szybko. a na to leków nie znajdziemy. Za tydzień skończę 89 lat. I śle mi swoje dwa nowe wiersze. ///

    Mój syn Daniel ze swoim synkiem, Iwo i z przyjaciółką.  Siedzimy w ogrodzie do zmierzchu.  Nie mogę napisać więcej, bo mi zabronił pisania o sobie w blogu. ///

    Mój wnuk jest nieco młodszy od mojego małego Frania. Nie jestem w stanie tego ogarnąć fizycznie ani metafizycznie. ///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-15 20:00:05 · Wyświetl

    2014-08-15 20:00:05
    • Awatar
      Sylwia · 1 tydzień, 4 dni temu

      Szkoda. Wciąż za mało szczerości o tamtych czasach. Za dużo kolejnych wielkich zasłużonych i bohaterów. Brakuje mi tych roztrzaskanych na drobny mak życiorysów – tak zwyczajnych, tak prostych. Bo gdy dziś czas pędzi tak do przodu, że jeden rok wydaje się być tylko krótką chwilką, to przecież ten sam 1 rok – te 365 dni – to bezmiar wydarzeń i dowodów na ludzkie nieprzygotowanie do życia.

    • Awatar
      Lucjan · 1 tydzień, 4 dni temu

      nie dotre do Ciebie, jutro musze do Stuttgartu…A te znerwicowane, obracajace sie, wiezyczki straszace lufami…wiesz oczym mysle…I nie o defiladzie…pisalem Ci kiedys…wpadne do Wawy chyba w listopadzie, wtedy Cie nawiedze….pogadamy….

  • BLOG Awatar

    czwartek

     

    W Planetarium z dziećmi. Dwóch moich chłopców i dwóch małych Maltańczyków. Film dla dzieci, ale sam przypomniałem sobie jak wygląda nasz układ planetarny i jaka bije od tego niewyobrażalna groza. //
    To ta niewyobrażalność czyni, że prawie nikt nie pamięta ile jest tych planet i jak one się układają wobec słońca. Nie tylko więc nie wiemy odkąd zmierzamy, nie chcemy nawet pamiętać skąd jesteśmy. //

    Odrosły mi paznokcie u rąk, które obgryzałem od dwunastego roku życia. I nie było w tym żadnej ulgi czy przerwy. Trauma śmiertelnej choroby babci, byłem z nią sam w przeklętym Ciechocinku, gdzie gęstniała codzienna nuda. Matki jak zwykle nie było, gdy stawał się jakiś koniec świata. Więc ja i kosmos. To niezwykłe mieć paznokcie. Jakbym stal się kimś innym. Ten inny może się nareszcie porządnie podrapać. ///

     

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-14 22:16:24 · Wyświetl

    2014-08-14 22:16:24
  • BLOG Awatar

    Środa

    Dzięki gościom, dzieci idealne, bo mają towarzystwo, moja żona też cały czas grzeczna. Znam ludzi, którzy nieustannie przyjmują gości właśnie w tym celu…//

    po przerwie…o 20. 40 Superstacja///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-13 17:29:03 · Wyświetl

    2014-08-13 17:29:03
  • BLOG Awatar

    wtorek, prawie środa

    8 godzin do Warszawy …jakoś tak nam zeszło. 40 minut czekania  na bramkach, a nie weekend. Znowu ktoś nie pomyślał. Luksusowy korytarz autostrady, ale jak na tej jeszcze nie płatnej nie było jak żywej duszy stacji benzynowej, by wóz mi nie umarł z pragnienia musiałem odbić w bok na Kutno,a tam stacja z innej epoki, kibel też.//

    Wino niemal zjadło nasz dom.///

    Antoś napisał opowiadanie pt. ”Jak powstałem ”. I czyta nam je słodko dukając. A Franio zapytał:  a z czego jest zrobiony człowiek? //

    Monika z Malty z dwójką dzieci. Antoś ma kolegę w swoim wieku, jaka ulga! //

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-12 22:27:57 · Wyświetl

    2014-08-12 22:27:57
  • BLOG Awatar

    niedziela

    do Warszawy…

    poprzedniej nocy, o czwartek drze się moja komórka, powiadomienie o włamaniu. Ale nie było włamania. Pewnie pająk wlazł na czujkę. Trochę mi było niewyraźnie kiedy o czwartej e nocy czekałem na wiadomość, długo bo zapomnieli zadzwonić, że jest ok. //

    Fale, więc nareszcie morze ujawniło swoje taneczne talenta. Franio wbiega głęboko i odważnie, trzeba go pilnować, Antos ostrożny, trzeba go zachęcać.  //

    Kilka czytelniczek ujawnia się nie tyko na plaży. //

    Widzę poprzez pola, jak jadą dwa żółte powozy, jeden z moimi bliskimi, coraz mniejsze..gdyby nie bele słomy w plastikowym opakowaniu, byłaby inna epoka, przeszkadza mi ten plastik.//

    W pobliskim Ciekocinku, niebywały pałac, park i stajnie. Na przeciw slamsy dla dawnych pracowników PGRu. Co za kontrast! Paląc był w ruinie, odzyskał świetność niedawno, prywatny właściciel. Tam przez tydzień międzynarodowe zawody jeździeckie. Wielka ich skala i estetyka, piękne Araby, piękne amazonki…  Zaczepia mnie jakaś pani, Tomasz? Jezus Maria kto to?” Jestem Anka Meissner. Widzieliśmy się 40 lat temu w zakopiańskiej Astorii. Córka słynnego pilota i autora kilku lotniczych książek.//

    Musi być młodsza ode mnie o kilka lat, bo jej nie pamiętam. Wymienia kilka znajomych , młodzieżowych. które gościły w tym domu pisarzy, więc już wiem , że to musiał być  rok 68,  po studenckim Marcu, w trakcie inwazji na Czechosłowację .Olek Gruszczyński,  teraz operator w Hollywood, wkrótce wyemigruje z rodzicami . Jej wydaje się, że byliśmy młodsi, bo sama młodszą była. Janka teraz Stępińska, profesor kardiolog.  Felek jest anastezjologiem w Hamburgu…Zuzanna Łapicka, inteligentna 16 latka, chodziłem z nią na niewinne spacery. Adaś Sandauer też był…był podejrzewany przez słynnego prof Górskiego, że oblewa deskę w toalecie, były jeszcze wspólne. //

    Anka organizowała jeździeckie zawody,  sama dużo jeździła, był sędzią…losy i pasje ludzkie.   Mówi na pożegnanie: do zobaczenia za 40 lat. W domu starców dla 100 latków, myślę.  //

    Kiedy dzieci uczą się jeździć na koniach, zaczepia mnie kobieta w ciąży, oczywiście jej nie poznałem, jej jest kino Stacja Falenica z prawdziwy peronem , które tak lubię, blisko nas. Widziałem ją rok temu i też była w ciąży. Wtedy było odsłonięcie mało fortunnego muralu, na ścianie starej stacji . //

    Niebieska plastikowa nakrętka, na pięknej leśnej ścieżce w drodze na plażę. Jak ranka…specjalnie jej nie podnoszę przez tydzień . I dopiero dzisiaj… Nikomu ona nie przeszkadzała. To jest jednak nadal barbarzyńskie społeczeństwo.

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-10 20:14:48 · Wyświetl

    2014-08-10 20:14:48
    • Awatar
      Joa · 2 tygodni temu

      W niedzielne popołudnie z eleganckiego auta, wysiadła wizualnie elegancka para i swoje śmieci podróżne nieelegancko wyrzuciła w całkiem elegancki żywopłot. Mąż zwrócił im elegancko uwagę, jednak zaatakowali nas słownie bardzo nieelegancko, że niemal poczuliśmy się tak, jakbyśmy to my zawinili. 8O Śmieci, oczywiście, nie sprzątnęli. :(

  • BLOG Awatar

    sobota

    Jak pisze się zachodzie słońca, zawsze wpada się w banał. ”Poczciwe słońce”- rozżarzona , okrutna ognista kula, ziejąca gazami i światłem.///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-09 09:51:33 · Wyświetl

    2014-08-09 09:51:33
  • BLOG Awatar

    Piątek

    Zachód słońca na plaży. Dzieci po raz pierwszy to widzą czego doświadczają na co dzień. A ja chyba po raz pierwszy czuję takie wewnętrzne poruszenie, też dlatego, że im tłumaczę nasze miejsce w kosmosie. I wtedy czuję całym sobą jakim pyłkiem jest nasz planeta, cudem życie. I jaki bezsens politycznych konfliktów, a osobistych też.  I jest wielka plastyczna uroda tego widowiska.///

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-08 20:17:41 · Wyświetl

    2014-08-08 20:17:41
  • BLOG Awatar

    czwartek

    W pobliskim fokarium, gdzie nie tylko foki i wiele atrakcji dla dzieci , tłok nie do zniesienia, dopiero ulewa  dokonała rozgęszczenia. //

    Na każdym kroku niezłe restauracje i knajpki. Trwa rewolucja kulinarna i epidemia rowerowa. Tylko ludność po PGRach, jakby stłoczona w małych gettach, nawet inne, szare twarze. Prostokątne,   bliźniacze budyneczki, rozsiane po całej Polsce, jak dawne rezerwaty dla Indian . Ci ludzie są ciężko chorzy na wyuczoną bezradność. //

    I ten polski alkoholizm, jak w wielkich miastach,  tak we wioskach,  snuja się jak duchy nasi alkoholicy. Poznaje się ich już z daleka, gdyby nie to, że są nieumyci, byliby już przezroczyści./ Odtwarzanie zdewastowanej tkanki dworkowo- pałacowej, już z nowa „szlachtą ” i ” „arystokracją” .  Ich wnukowe zdejmą cudzysłów z tych słów.///

    Jak napisałem do M; …..nawet tu ciągle coś stukam w byt i w niebyt.///

    Wysłałem felieton do „Przeglądu”. Samotny spacer lasem, rozkosz samotności, gęstwa borówek. Plaża, nareszcie kąpiel nie grozi śmiercią  z powodu wyziębienia organizmu. Franio słodki, trzęsie się od morskiej emocji, a potem z zimna.  //

    Piękny koń, śliczny Franio z lokami spod toczka, anielsko piękna młodziutka dziewczyna, która go pilotuje. Jak z tego zrobić wieczność.   ///

    Za to Łeba,  monstrualne brzydactwo Rozmaitość zbrodni złej architektury. Estetyczny ból zębów. Wyjechałem zbolały. //

     

    Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan:   2014-08-07 08:48:15 · Wyświetl

    2014-08-07 08:48:15

POLECANE KSIĄŻKI