1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Perfumy
  4. >
  5. Jakie perfumy czuć na ulicach Paryża? 6 zapachów, które naprawdę noszą Francuzki

Jakie perfumy czuć na ulicach Paryża? 6 zapachów, które naprawdę noszą Francuzki

(Fot. Lauchmetrics/Spotlight)
(Fot. Lauchmetrics/Spotlight)
Paryskie kobiety nie podążają ślepo za trendami. Dla nich perfumy mają być tak osobiste, jak DNA – reprezentować ich naturalną elegancję, nonszalanckość i zmysłowość. Paryżanki stronią od kompozycji, które są głośne i krzyczą „patrz na mnie!” – wolą coś, co swobodnie układa się na skórze, niczym jedwabna halka albo kaszmirowy sweter. Jakie perfumy są sekretem ich zapachowej garderoby?

By odpowiedzieć na to pytanie, przeprowadziłam internetowe śledztwo, które obejmowało fora dyskusyjne, wpisy na blogach, tiktokowe reelsy i reportaże, w których wypowiadają się prawdziwe mieszkanki Paryża. Na tej podstawie wytypowałam 6 perfum, które przewijały się w ich opowieściach najczęściej. Przy okazji, z raportu wypłynęło kilka bardzo interesujących wniosków, których listę przeczytasz poniżej.

Czym pachną Paryżanki? Francuska sztuka wyboru perfum

(Fot. Lauchmetrics/Spotlight) (Fot. Lauchmetrics/Spotlight)

1. Paryżanki nie lubią zapachów zbyt mainstreamowych ani skomplikowanych

Wolą coś nonszalanckiego i niezobowiązującego, co naturalnie łączy się z ich energią i ją podkreśla. Stronią od zapachów, które wychodzą na pierwszy plan i mówią za nie. Zapach nie może cię wyprzedzać ani zagłuszać twojej aury – musi ją dopełniać.

2. Niszowe paryskie perfumerie to ich ulubiona destynacja

Jovoy, Officine Universelle Buly, Marie Antoinette, Univere Parfumerie – te niszowe perfumerie są obecnie najważniejszym źródłem olfaktorycznych inspiracji dla Paryżan. To tutaj przychodzi się, by przetestować zapachy, znaleźć swój signature scent i podziwiać unikalny design. Nie oznacza to oczywiście, że mieszkanki Paryża zupełnie stronią od popularnych sieciówek takich jak Sephora. Częściej można tam jednak spotkać turystki.

3. Paryżanki są wierne legendom francuskiej sztuki perfumeryjnej

Tradycje perfumiarskie są w stolicy Francji wciąż bardzo żywe – w końcu to tutaj w XVII wieku, pod kierunkiem Ludwika XIV zwanego le Roi Parfumé, czyli królem perfum, rozkwitł przemysł olfaktoryczny. Dwa wieki później ośrodkiem sztuki perfumeryjnej stało się Grasse, skąd swoje surowce do dziś czerpią marki takie jak Chanel, Dior, Guerlain, Fragonard, Molinard, Galimard. Mieszkanki Paryża nadal mają do nich słabość i tak – nadal noszą klasyki takie jak Chanel No 5, Guerlain Shalimar, Dior Diorissimo czy Fragonard Fleur d'Oranger. To pozycje tak ponadczasowe i oczywiste, że dla nikogo nie byłyby zaskoczeniem, dlatego znalazły się obok listy.

4. Paryżanki nie przesadzają z ilością perfum

„Noś zapach tam, gdzie chcesz być całowana” – mawiała Coco Chanel. Paryżanki wciąż podążają za radą legendy francuskiej mody i aplikują perfumy oszczędnie, lecz strategicznie. Zamiast wylewać na siebie duże ilości wody perfumowanej, nanoszą odrobinę za uchem, po bokach szyi, między piersiami, na nadgarstkach. Zapach ma być wyczuwalny przede wszystkim przy zbliżeniu, a nie „atakować” wszystkich od pierwszej sekundy twojej obecności.

Czytaj także: 6 największych mitów o perfumach, przez które szybko przestają na tobie pachnieć

5. W Paryżu wybór zapachu to rytuał

Podobno wśród Francuzek panuje niepisana zasada: „zdecyduj się przed trzydziestką na jedne perfumy i używaj ich przez następne trzydzieści lat”. To kryterium znacznie się w ostatnich latach poluzowało, biorąc pod uwagę ogrom kompozycji, który mamy na rynku. Nadal jednak wybór perfum to dla Paryżanek przemyślana decyzja wymagająca czasu. Clémence Pelle, chemiczka i ekspertka od perfum współpracująca m.in. z Chanel, Dior i YSL, zdradza kilka zasad, jak wytypować swój signature scent:

  • Nie testuj zbyt wielu perfum naraz – lepiej robić to partiami, niż za jednym zamachem wąchać 15 różnych kompozycji. Łatwo wtedy o przeciążenie zmysłów. Będąc w perfumerii testuj maksymalnie trzy zapachy.
  • „Testuj zapach na skórze i daj mu około 20 minut, żeby się ułożył i pokazał pełne rozwinięcie (tzw. dry down)” – doradza Clémence.
  • Nie rozpylaj perfum w powietrzu i nie pocieraj nadgarstków. „We Francji mówi się, że w ten sposób zniekształcasz molekuły zapachu i nie jesteś w stanie poczuć całej kompozycji” – dodaje ekspertka.

6 kompozycji, które królują na ulicach Paryża

(Fot. Lauchmetrics/Spotlight) (Fot. Lauchmetrics/Spotlight)

Teraz, gdy już wiesz, na czym polega francuska sztuka doboru perfum – może zdecydujesz się przetestować któreś z poniższych propozycji? To kompozycje, które, wedle samych mieszkanek stolicy Francji, można najczęściej poczuć mijając na ulicy nieznajomą, stylowo ubraną Paryżankę.

Ella K Musc K

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

We wstępie wspomniałam, że Paryżanki lubią zapachy leżące na ciele jak jedwabna halka. To jeden z nich – dzieło niszowej francuskiej marki Ella K, która zdobyła uznanie wytrawnych znawców perfum. Piżmowa kompozycja Musc K pachnie jak świetlisty poranek wśród świeżo wypranych prześcieradeł. Przypomina aromat czystej, wypielęgnowanej skóry. Idealnie pasuje do białej koszuli i dżinsów.

Czytaj także: Perfumy i kosmetyki, które pachną jak świeże pranie

Narciso Rodriguez For Her

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Kolejne z piżmowych perfum, do których Paryżanki mają wyraźną słabość. Ich popularność zaczęła się od TikToka, na którym pewna influencerka próbowała namierzyć zapach, który bardzo często czuła przechadzając się po Paryżu. Okazało się, że to For Her od Narciso Rodriguez. Kompozycja zamknięta w prostym, czarnym flakonie kryje minimalistyczny miks piżma, kwiatów pomarańczy, wetywerii i paczuli. To bardzo sensualne, eleganckie perfumy kojarzące się z ponadczasowym szykiem i kobiecością.

Diptyque Orphéon

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Paryżanka dba o to, żeby mieć w swojej garderobie co najmniej dwa zapachy: jeden na dzień i jeden na wieczór. Orphéon zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Jego nazwa wzięła się od klubu nocnego na zbiegu bulwaru Saint-Germain 34 i rue de Pontoise, w którym tytoniowy dym mieszał się ze smugami różu do policzków. Choć dziś już nie istnieje, marka Diptyque postanowiła go upamiętnić w swoich perfumach z nutami jałowca, cytrusów, cedru, magnolii i różowego pieprzu. Tak pachnie Paryż nocą.

Maison Francis Kurkdjian Oud Silk Mood

Słynny kreator perfum Francis Kurkdjian ma w swoim portfolio wiele zapachów uwielbianych przez Paryżanki, ale najwięcej wzmianek na blogach i forach dotyczyło Oud Silk Mood. Kwiatowo-drzewna kompozycja zawiera nuty oudu, papirusa, bergamotki, drzewa gwajakowego i róży damasceńskiej. To uwodzicielski, zmysłowy zapach, którym Francuzka skrapia się przed wieczorną randką.

BDK Parfums Gris Charnel

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Wczesnym rankiem pościel oddaje zapach nieprzespanych nocy i lubieżnych uścisków” – tym poetyckim opisem paryska marka BDK pragnęła odzwierciedlić charakter swojego zapachu. Orientalno-przyprawowa kompozycja uchodzi w stolicy Francji za szczyt wyrafinowania i zmysłowości. Łączą się w niej apetyczna figa, pulsujący kardamon, wykwintne drzewo sandałowe i kremowy irys. To woń zakazanego romansu pod dachami Paryża.

Chloé Rose Naturelle

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Gdy nastaje ranek, Paryżanka wraca do swojej codziennej wersji – dziewczyny beztroskiej, bezpretensjonalnej, emanującej niewymuszoną elegancją. Perfumy Rose Naturelle pięknie podkreślają jej wizerunek. To kompozycja, której sercem jest organiczna róża z akcentem cytryny, czarnej porzeczki, mimozy i cedru. Składniki tworzą szykowne połączenie pasujące i do pracy, i na szczególne okazje. Właśnie za tę wszechstronność i gustowność Paryżanki uwielbiają Chloé.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE