Krem nawilżający, najbardziej podstawowy kosmetyk, który nakładasz każdego dnia na skórę, powinien być jak garnitur szyty na miarę. Sygnałem, że dobrze go dobrałaś, jest przyjemny komfort i miękkość skóry, którą odczuwasz przez całą dobę. Jeśli cera mimo jego stosowania jest sucha, łuszczy się albo nadmiernie błyszczy – to oznaki, że coś jest nie tak. Jakie objawy powinny skłonić cię do zmiany kremu?
Jeśli twój krem nawilżający nie nawilża cery na tyle, aby rano była miękka i elastyczna – jest dla ciebie za słaby. I wcale nie chodzi o to, że powinien być tłustszy. Zarówno zbyt oleiste formuły, jak i zbyt wodniste mogą nie radzić sobie z prawidłowym nawilżaniem przesuszonego naskórka. W pierwszym przypadku kosmetyk zawiera niedostateczną ilość składników wiążących wodę w skórze, takich jak kwas hialuronowy, a w drugim dba w wystarczającym stopniu o twoją barierę hydrolipidową (np. zawiera zbyt mało ceramidów). Ważne, by znaleźć swój złoty środek i trafić na taki krem, który nałożony wieczorem daje efekt sprężystej, gładkiej, miękkiej w dotyku skóry.
Błyszczenie się twarzy o poranku także jest red flagiem dla kremu. W takim przypadku jest on dla ciebie zbyt ciężki. Jego formuła, łącząc się z naturalnym sebum wytwarzanym przez skórę, tworzy tłustą powłokę. Ten objaw to coś więcej niż problem estetyczny, bo oleisty film pozostający na twarzy przez całą noc może zatykać pory i skutkować niedoskonałościami.
Właśnie o nich mowa. U niektórych typów cer długotrwałe stosowanie zbyt ciężkich kremów prowadzi do powstawania pryszczy, zaskórników, a także poszerza ujścia gruczołów łojowych. W efekcie pory stają się większe, a struktura skóry mniej równomierna. Jeśli zauważasz u siebie podobne symptomy, zmień krem na taki o lżejszej konsystencji i większej zawartości humektantów, czyli składników wiążących wodę w głębszych warstwach skóry (kwas hialuronowy, gliceryna, pantenol, aloes, sodium PCA).
Jakiekolwiek symptomy dyskomfortu po aplikacji kremu nawilżającego wskazują na to, że podrażnia twoją cerę. Zaczerwienienie czy szczypanie nie są normalnymi objawami i nie należy ich „przeczekiwać”. Po nałożeniu odpowiedniego kremu powinnaś czuć przyjemną ulgę na twarzy oraz wrażenie, jakby cera „piła” kosmetyk.
Jedynym wyjątkiem od tej reguły są krótkie okresy rekonwalescencji, np. po zabiegach kosmetologicznych, gdy wrażliwość skóry wzrasta i może ona reagować zaognieniem nawet na delikatne kosmetyki. To jednak efekt przejściowy, który powinien szybko ustąpić.
Sygnałem, że źle dobrałaś krem na dzień, może być problem z zachowaniem trwałości makijażu. Dziś większość podkładów bardzo dobrze trzyma się skóry, ale niektóre formuły mogą zmniejszać „przyczepność” fluidu, na przykład gdy są zbyt tłuste. Rozwiązaniem jest stosowanie kremów, przy których widnieje wyraźna adnotacja: „nadaje się pod makijaż”. Dobrze dobrany krem powinien przygotowywać skórę do nałożenia kosmetyków kolorowych i zwiększać ich trwałość, a nie powodować ich szybsze ścieranie.