1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Zapomniany thriller z lat 90. trafił na Netflixa i robi większe wrażenie niż nowe hity. „Bruce Willis jest tu w formie, jakiej już nie zobaczymy”

Zapomniany thriller z lat 90. trafił na Netflixa i robi większe wrażenie niż nowe hity. „Bruce Willis jest tu w formie, jakiej już nie zobaczymy”

Zapomniany thriller z Brucem Willisem wpadł do topki Netflixa. To kwintesencja amerykańskiego kina akcji lat 90. (Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum)
Zapomniany thriller z Brucem Willisem wpadł do topki Netflixa. To kwintesencja amerykańskiego kina akcji lat 90. (Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum)
Ten zapomniany thriller z lat 90. przeżywa dziś drugą młodość – produkcja z 1993 roku zasiliła ostatnio bibliotekę Netflixa i błyskawicznie trafiła do zestawienia top 10. To pokazuje, że widzowie platformy nieustannie mają słabość do takich nostalgicznych perełek, które pozwalają zanurzyć się w klimacie starej szkoły sensacji. Pojawienie się tego tytułu w streamingu to natomiast świetna okazja, zobaczyć Bruce’a Willisa w jego szczytowej aktorskiej formie – tej, która dla wielu widzów stała się symbolem złotej ery kina akcji.

Zapomniany thriller „Pole rażenia” (oryginalny tytuł to „Striking Distance”) zasilił niedawno bibliotekę Netflixa i – sądząc po jego obecności w top 10 najchętniej oglądanych filmów platformy – trafia on dokładnie w nostalgię, która napędza dziś popularność kina sensacyjnego lat 90. To bowiem tytuł mocno w stylu tej dekady – solidny dreszczowiec z kryminalną intrygą i wartką akcją, skupiony na głównym bohaterze, pozbawiony efekciarstwa, a zarazem pełen narastającego napięcia. I to właśnie ta „stara szkoła” jest jego największym atutem i sprawia, że widzowie masowo do niego wracają.

(Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum) (Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum)

Thriller z lat 90. króluje na Netflixie. Widzowie: „Miło znowu zobaczyć Bruce’a Willisa w szczytowej formie”

Głównym bohaterem filmu „Pole rażenia” jest Tom Hardy, policjant z Pittsburgha. Co ciekawe, zawód ten piastowany jest w jego rodzinie od kilku pokoleń. Co jeszcze warto o nim wiedzieć? To bohater zmęczony, uparty, idący pod prąd – często działający na granicy i zgodnie z własnym kodeksem moralnym. Niegdyś był detektywem, ale dwa lata temu publicznie oskarżył wydział zabójstw, w tym członków własnej rodziny, o naciąganie wyników śledztwa, które miało doprowadzić do ujęcia mordercy jego ojca. Hardy uważał wówczas, że prawdziwy zabójca wciąż jest na wolności, więc za karę zdegradowano go i odesłano do pracy w patrolu rzecznym. Kiedy w mieście zaczyna grasować nowy seryjny zabójca atakujący młode kobiety, Tom nie wątpi, że jest on zabił jego ojca, i nie waha się przekroczyć swoich kompetencji, aby go złapać. Stawia go to jednak w obliczu konfliktu zarówno z nową partnerką, jak i z wujem.

Czytaj także: Mąż ją zdradził i wrobił w morderstwo. Klasyczny thriller z lat 90. znów elektryzuje widzów i robi furorę na Netflixie

W roli głównej występuje uwielbiany przez widzów Bruce Willis, legenda kina akcji, gwiazda ponad 100 kultowych produkcji, w tym m.in. filmów z serii „Szklana pułapka”, a także takich klasyków jak „Szósty zmysł”, „Pulp Fiction”, „12 małp”, „Piąty element”, „Armageddon” czy „Ze śmiercią jej do twarzy”. Dziś 71-letni aktor nie występuje już na ekranie, a do rezygnacji z aktorskiej kariery zmusiła go choroba – otępienie czołowo-skroniowe, które znacznie wpłynęło na jego zdolność komunikacji. To właśnie dlatego powroty do jego filmów mają dziś dla widzów zupełnie inne znaczenie. U jego boku pojawia się natomiast Sarah Jessica Parker, która później zdobyła popularność przede wszystkim jako Carrie Bradshaw z „Seksu w wielkim mieście”. Tutaj jednak możemy zobaczyć ją w zupełnie innym, bardziej surowym wydaniu.

(Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum) (Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum)

„Pole rażenia” to „najntisowe” kino akcji w najlepszym wydaniu. „Działa trochę jak kapsuła czasu”

„Pole rażenia” chwalone jest przez widzów przede wszystkim za zgrabnie poprowadzą fabułę, dbałość o rytm narracji i konsekwentnie budowane napięcie. Wątki sensacyjne brawurowo przeplatają się tu z kryminalną zagadką i lekkim romansem, a intryga potrafi zarówno wciągnąć, jak i zaskoczyć, zwłaszcza w finale, który wielu widzów uznaje za jeden z najmocniejszych punktów filmu. „Pole rażenia” to jednak nie tylko świetnie zrealizowany thriller, ale przede wszystkim opowieść o systemie, lojalności, układach i bohaterze, który musi zdecydować, czy chce w tym systemie przetrwać, czy go rozbić.

(Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum) (Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum)

Ten film to również klasyczny przykład „najtisowego” kina akcji – z pościgami, wyraźnie zarysowanym głównym bohaterem i dusznym, niepokojącym, momentami wręcz klaustrofobicznym klimatem, który działa dziś trochę jak kapsuła czasu. Dla jednych będzie to zaleta, dla innych wada – trudno jednak odmówić filmowi pewnej konsekwencji w budowaniu świata przedstawionego. Dużo energii wnosi też obsada, na czele z Brucem Willisem, który prezentuje tu swoją najlepszą, dobrze znaną widzom z tamtego okresu, formę. Jako twardy i nieustępliwy policjant robiący porządki na własnych zasadach, aktor wypada naprawdę świetnie, a razem z Sarą Jessiką Parker tworzy naprawdę zgrany duet, który zapewnia odpowiednią dynamikę i trzyma uwagę widza nawet wtedy, gdy scenariusz korzysta z dobrze znanych schematów.

(Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum) (Fot. Columbia Pictures Corporation/Forum)

Nie jest to jednak kino bez wad – momentami czuć, że „Pole rażenia” to produkt swojej epoki, z pewnymi uproszczeniami i przewidywalnymi rozwiązaniami fabularnymi, ale to właśnie ta prostota, połączona z klimatem, muzyką i charakterystycznym tempem narracji, sprawia, że film ogląda się bez znużenia. Ostatecznie to przyjemny sensacyjniak w starym stylu – angażujący, sprawnie zrealizowany, intrygujący i trzymający w napięciu do samego końca. Dla widzów, którzy lubią kino akcji sprzed ery cyfrowych nadmiarów, to seans zdecydowanie warty odświeżenia.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Demi Moore i Bruce Willis – więź silniejsza od choroby. „Jesteśmy teraz tak blisko, jak nigdy wcześniej”

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE