1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Mroczna historia zaginięcia w jeden dzień podbiła Netflixa. To serial o prawdziwej sprawie, która do dziś budzi niepokój

Mroczna historia zaginięcia w jeden dzień podbiła Netflixa. To serial o prawdziwej sprawie, która do dziś budzi niepokój

„Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Nowy kryminał Netflixa o poszukiwaniach zaginionego nastolatka to obecnie najpopularniejszy serial w Polsce. 8-odcinkowa produkcja inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które w latach 80. poruszyły chilijskie społeczeństwo, po jednym dniu od premiery trafiła na szczyt listy top 10 platformy.

Nowy chilijski serial kryminalny Netflixa „Ktoś musi wiedzieć” (org. „Alguien tiene que saber”) zadebiutował na platformie 15 kwietnia i w ciągu zaledwie doby stał się najchętniej oglądaną produkcją w Polsce, przyciągając widzów przede wszystkim intrygującą fabułą. Produkcja, której scenariusz oparto na faktach, wyprzedziła tym samym inny kryminał, który jeszcze do niedawna podbijał listę przebojów w naszym kraju – „Harry’ego Hole’a”. Jeśli lubicie więc wciągające kryminały z różnych zakątków świata, to może być coś dla was.

„Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix)

Kryminał inspirowany prawdziwą historią robi furorę na Netflixie. To opowieść o tajemniczym zaginięciu nastolatka

Inspiracją dla twórców serialu „Ktoś musi wiedzieć” stała się głośna sprawa zaginięcia nastoletniego Jorge Matute Johnsa, która na długo zapisała się w pamięci Chilijczyków. Fabuła rozpoczyna się więc od nagłego zniknięcia chłopaka, co staje się początkiem żmudnego i wielowątkowego śledztwa. Twórcy zrezygnowali jednak z typowych dla gatunku zwrotów akcji na rzecz pogłębionej analizy psychologii bohaterów, emocjonalnych kosztów oraz proceduralnych wyzwań.

„Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix)

Historia zaginięcia jest tu więc jedynie punktem wyjścia do ukazania skomplikowanych relacji i moralnych dylematów. Co ciekawe, serial prezentuje wydarzenia z trzech różnych perspektyw: samotnej matki, która nie ustaje w poszukiwaniach syna, detektywa, który chce doprowadzić sprawę do końca oraz księdza, który skrywa istotny sekret, a kolejne odcinki nie tylko budują napięcie wokół samej zagadki, ale pokazują też, jak dramatyczne wydarzenia wpływają na życie wszystkich zaangażowanych osób.

„Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Ktoś musi wiedzieć” (Fot. materiały prasowe Netflix)

Widzowie, którzy mieli już okazję obejrzeć cały serial chwalą sobie przede wszystkim jego autentyczność, umiejętne budowanie napięcia, głębię psychologiczną oraz wielowymiarowość postaci. W rolę matki zaginionego nastolatka wciela się Paulina Garcia, a u jej boku występuje Alfredo Castro jako zdeterminowany detektyw. Drugoplanowe postacie zagrali natomiast Clemente Rodriguezowi, Lucasowi Caezowi Collinsowi i Gabrielowi Canasowi, którzy wnoszą do fabuły nowe wątki i pogłębiają złożoność historii. Za reżyserię serialu odpowiadają Pepa San Martin i Fernando Guzzoni, a za produkcję – Juan de Dios Larrain i Pablo Larrain, twórca filmowej trylogii („Jackie”, „Spencer”, „Maria Callas”).

Czytaj także: Kryminalne zagadki Netflixa: 5 miniseriali pełnych mrocznych tajemnic i morderczych intryg

Jeśli w ten weekend masz więc ochotę serialowy maraton z dobrym kryminałem, możesz z czystym sumieniem sięgnąć po „Ktoś musi wiedzieć”.

Wszystkie osiem odcinków serialu „Ktoś musi wiedzieć” można już obejrzeć na Netflixie.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE