Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Oscary to nie tylko statuetki. Te przemówienia laureatów poruszyły świat i zmieniły historię Hollywood

Oscary to nie tylko statuetki. Te przemówienia laureatów poruszyły świat i zmieniły historię Hollywood

Joaquin Phoenix (Fot. Arturo Holmes/Getty Images)
Joaquin Phoenix (Fot. Arturo Holmes/Getty Images)
Oscarowe przemówienia potrafią wzruszyć, rozbawić, inspirować. Niektóre zaskakują szczerością, inne odwagą. Bywają starannie napisanymi monologami, ale też spontanicznymi wybuchami emocji – i często mówią o kinie oraz jego twórcach więcej niż same statuetki. Przypomnijmy sobie więc najbardziej pamiętne z nich.

Hattie McDaniel („Przeminęło z wiatrem”, aktorka drugoplanowa, 1940)

Gdy „Przeminęło z wiatrem” debiutowało na ekranach, wcielająca się w rolę Mammy Hattie McDaniel nie mogła nawet uczestniczyć w premierze filmu. O ironio, zaledwie kilka miesięcy później przeszła do historii jako pierwsza ciemnoskóra aktorka nagrodzona Oscarem, chociaż mało brakowało, a nie wzięłaby udziału również w samej ceremonii rozdania statuetek. Żeby tak się nie stało, producent filmu musiał poprosić hotel Ambassador, w którym obowiązywała wówczas segregacja rasowa, o zgodę na zaproszenie aktorki. Na gali posadzono ją natomiast przy osobnym stoliku, z dala od białych kolegów.

Mimo to aktorka uprzejmie podziękowała Akademii za Oscara. Zamiast przemówienia, które dla niej przygotowano, wygłosiła jednak osobistą mowę napisaną z pomocą przyjaciółki. – To jedna z najszczęśliwszych chwil mojego życia. Dziękuję każdemu, kto miał swój udział w przyznaniu mi tej nagrody – mówiła. – Mam nadzieję, że zawsze będę dumą dla mojej rasy i przemysłu filmowego. Jestem teraz zbyt wzruszona, aby wyrazić, co czuję. Dziękuję i niech Bóg wam błogosławi – dodała nie kryjąc łez aktorka.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Oscary to pole bitwy, na którym jak w soczewce widać historię Hollywood. Jak wyglądały oscarowe wojny na przestrzeni lat?

Shirley MacLaine („Czułe słówka”, aktorka pierwszoplanowa, 1984)

W 1984 roku sześciokrotnie nominowana do Oscara Shirley MacLaine w końcu zdobyła upragnioną statuetkę. W swoim przemówieniu, jednym z najbardziej ikonicznych w całej oscarowej historii, podkreśliła, że nie wierzy w przypadki, lecz w manifestowanie potrzeb, a także mówiła o zaufaniu sobie, które kształtuje życie i sztukę. Na koniec porównała filmy i życie do gliny. – Niech Bóg błogosławi ten potencjał, który w nas wszystkich tkwi, by móc osiągnąć wszystko, jeśli tylko uznamy, że na to zasługujemy. Ja na to zasługuję. Dziękuję – dodała świadoma historycznego znaczenia statuetki aktorka.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Joe Pesci („Chłopcy z ferajny”, aktor drugoplanowy, 1991)

Oscarowi laureaci zwykle mają problem, żeby zmieścić się w czasie przewidzianym na przemowę dziękczynną. Większość zwycięzców desperacko walczy, żeby zdążyć powiedzieć wszystko, zanim zagłuszy ich muzyka. Joe Pesci nie miał tego problemu. Wyróżniony za drugoplanową rolę w „Chłopcach z ferajny” Martina Scorsesego aktor nie spędził zbyt wiele czasu na scenie. Jego przemówienie jest prawdopodobnie najkrótszym w historii nagród Akademii. – To dla mnie zaszczyt, dziękuję – powiedział Pesci i... wyszedł.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Cuba Gooding Jr. („Jerry Maguire”, aktor drugoplanowy, 1997)

Mówi się, że za swoją oscarową przemowę Cuba Gooding Jr. powinien dostać drugiego Oscara. Odbierając w 1997 r. statuetkę za rolę w „Jerrym Maguirze”, pokazał bowiem tak szczerą radość i wzruszenie, że poruszył tym całą widownię. Zaskoczył też publiczność, podskakując i krzycząc na dźwięk sygnalizujący koniec czasu podziękowań.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Roberto Benigni („Życie jest piękne”, film nieanglojęzyczny, 1999)

Wygrana w oscarowym wyścigu zwykle wyzwala w laureatach falę ekscytacji. Mało który zwycięzca cieszył się jednak tak wybuchowo jak Roberto Benigni. Kiedy wręczająca statuetkę w kategorii „najlepszy film nieanglojęzyczny” Sophia Loren wykrzyknęła „Roberto!”, reżyser „Życie jest piękne” eksplodował radością. Dodatkowe punkty należą się mu też za styl dojścia na scenę. Włoski twórca zdecydował się bowiem na nieszablonową technikę „po oparciach foteli” (do dziś nikt nie przebił tego wyczynu). Przed mikrofonem był równie nieszablonowy serwując widowni spontaniczną i pełną pozytywnej energii przemowę. – Chcę wszystkich pocałować – krzyczał ze sceny, podczas gdy publiczność oklaskiwała go na stojąco. A najlepsze, że to nie był jego ostatni Oscar tego wieczoru (zwyciężył również w kategorii „najlepszy aktor pierwszoplanowy”).

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Andrzej Wajda (Oscar honorowy, 2000)

Andrzej Wajda to jedyny polski artysta, który otrzymał Oscara za całokształt twórczości. Akademia, która nominowała go wcześniej za „Ziemię obiecaną”, „Panny z Wilka” i „Człowieka z żelaza”, uznała, że rok 2000 będzie odpowiednim czasem, by o Wajdzie usłyszał cały świat. Odbierając Oscara z rąk Jane Fondy, Wajda wygłosił przemowę, która widzów, a w szczególności Polaków, poruszyła ciepłem i prostotą. Napisana wspólnie ze Stanisławem Tymem zaczynała się tak: – Ladies and gentlemen. Będę mówił po polsku, bo chcę powiedzieć to, co myślę, a myślę zawsze po polsku – powiedział twórca. Publiczność przyjęła jego słowa głośnymi oklaskami i owacją na stojąco.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Polacy, którzy zdobyli Oscara – i ci, którzy byli o krok. Zobacz, kto z naszych rodaków triumfował w Hollywood

Julia Roberts („Erin Brokovich”, aktorka pierwszoplanowa, 2001)

Choć za aktorką ciągnie się niechlubna opinia trudnej we współpracy, to w 2001 roku rozbroiła publiczność jednymi z najbardziej radosnych podziękowań w historii Oscarów. Roberts przemawiała bowiem ponad 4 minuty, a kiedy orkiestra zaczęła grać, aby ją uciszyć, zwróciła się do dyrygenta: „Panie, proszę usiąść, bo być może już nigdy więcej nie stanę na tej scenie”. Aktorka była niezwykle wzruszona i podekscytowana. Swoją mowę zakończyła entuzjastycznym: Kocham ten świat, jestem taka szczęśliwa, dziękuję!”. Mimo długiej przemowy, Roberts zapomniała jednak podziękować pierwowzorowi swojej postaci, realnej Erin Brockovich. Występ ten przeszedł jednak do historii jako moment, w którym gwiazda przejęła kontrolę nad ceremonią, celebrując swój sukces z ogromną energią.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: 8 rzeczy, za które podziwiamy Julię Roberts

Halle Berry („Czekając na wyrok”, aktorka pierwszoplanowa, 2002)

W 2002 roku Halle Berry została pierwszą czarnoskórą laureatką Oscara dla najlepszej aktorki. W swoim przemówieniu postanowiła więc oddać hołd tym, które były przed nią, w tym Dorothy Dandridge, pierwszej Afroamerykance nominowaną w tej kategorii, oraz innym aktorkom, które stały u jej boku w walce o równość w Hollywood, w tym m.in. Jadzie Pinkett Smith i Angeli Bassett. – Ta chwila jest o wiele ważniejsza niż ja. To dla każdej kolorowej kobiety, która teraz ma szansę. Te drzwi zostały teraz otwarte – powiedziała.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Halle Berry o braku Oscarów dla czarnoskórych aktorek: „Myślałam, że otworzyłam drzwi dla innych, ale potem nikt się nie pojawił”

Patricia Arquette („Boyhood”, aktorka drugoplanowa, 2015)

Kiedy Patricia Arquette, odbierając Oscara za rolę w filmie „Boyhood”, wykorzystała swoje przemówienie, by promować równość płci. – Do każdej kobiety, która urodziła. Do każdego podatnika i obywatela tego kraju – powiedziała. Skrupulatnie zapisane przemówienie zakończyło się wołaniem o równość praw kobiet. – Walczyliśmy o równe prawa dla wszystkich. Nadszedł czas, aby raz na zawsze osiągnąć równość płac i równe prawa dla kobiet w Stanach Zjednoczonych Ameryki – dodała.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Leonardo DiCaprio („Zjawa”, aktor pierwszoplanowy, 2016)

Kiedy DiCaprio po pięciu nominacjach w końcu otrzymał Oscara, cały świat odetchnął z ulgą, jednak sam zwycięzca, zamiast skupiać się na wyczekanej nagrodzie, wygłosił pamiętną przemowę poświęconą zmianom klimatu. Apelował o ochronę środowiska, nazywając zmiany klimatyczne najpilniejszym zagrożeniem ludzkości i wzywając do działania na rzecz ekologii. – Nie bierzmy naszej planety za pewnik – dodał. Zwycięstwo zadedykował natomiast m.in. rdzennym ludom oraz przyszłym pokoleniom.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Olivia Colman („Faworyta”, aktorka pierwszoplanowa, 2019)

Reakcja Olivii Colman na werdykt Akademii jest bezcenna i podbije serce każdego. Aktorka nie spodziewała się bowiem, że zdobędzie Oscara, więc nie przygotowała przemówienia. Zamiast tego, wchodząc na scenę, przyznała, jak stresujące potrafią być wręczenia nagród, przeprosiła nominowaną koleżankę (i przewidywaną zwyciężczynię) Glenn Close za kradzież statuetki i posłała całusa Lady Gadze. Kiedy usłyszałam swoje nazwisko, myślałam, że się przesłyszałam. Wstałam z miejsca, ale do końca nie byłam pewna, czy o mnie chodzi. Zapadłabym się pod ziemię, gdyby okazało się, że to jednak nie dla mnie był ten Oscar – mówiła w rozmowie ze „Zwierciadłem”. – Wykrztusiłam, że to przezabawne, a potem zwróciłam się do wszystkich dziewczynek, które ćwiczą oscarowe kwestie przed telewizorem: „Nigdy nie wiecie, co się może wydarzyć”. A kiedy wreszcie na prompterze ukazał się komunikat: „proszę kończyć”, machnęłam ręką, pokazałam do kamery język i spokojnie skończyłam mowę dziękczynną – dodała.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Olivia Colman: „Czas mi sprzyja. Nie myślę o tym, co dalej. Cieszę się tym, co jest”

Joaquin Phoenix („Joker”, aktor pierwszoplanowy, 2020)

Wielu drżało na myśl o tym, co może zrobić Joaquin Phoenix, gdy zdobędzie Oscara. Ostatecznie aktor, odbierając nagrodę za rolę w „Jokerze”, wygłosił emocjonalną, niemal 4-minutową i daleko wykraczającą poza standardowe podziękowania mowę, uderzając prosto w nasze sumienia. Skupił się w niej na prawach zwierząt, ekologii, walce z egocentryzmem oraz potrzebie odkupienia i wzajemnego wsparcia. Zaczął jednak dość klasycznie. – Nie czuję się lepszy od pozostałych nominowanych i innych ludzi w tej sali, bo wszyscy dzielimy tę samą miłość do filmu. Ta forma ekspresji dała mi niesamowite życie. Nie wiem, gdzie bym był bez tego – powiedział, dodając, że najważniejsze, co dała mu kariera to możliwość mówienia o najważniejszych sprawach.

Następnie aktor skrytykował wykorzystywanie zwierząt, jednocześnie zwracając uwagę na ludzki egocentryzm, odłączenie się od natury i plądrowanie jej zasobów. – Myślimy, że jesteśmy centrum wszechświata i mamy prawo sztucznie zapłodnić krowę, zabrać jej dziecko, mimo że krzyczy w udręce, a potem odebrać jej mleko przeznaczone dla cielaka i wlewać do kawy – kontynuował. Przyznał też, że w życiu niejednokrotnie był w życiu trudnym do współpracy „samolubnym łajdakiem”, ale otrzymał drugą szansę. Wezwał do wspierania się nawzajem, zamiast „anulowania” za błędy z przeszłości. Zaznaczył także, że boimy się zmian, bo boimy się coś poświęcić. Na koniec wspomniał swojego zmarłego brata, Rivera Phoenixa, cytując jego słowa: „Biegnij na ratunek z miłością, a pokój podąży za tobą”. Nic dziwnego, że mowa została uznana za jedną z najbardziej pamiętnych i szczerych w historii Oscarów.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Joaquin Phoenix i jego filmowy świat – oto role, którymi skradł nasze serca

Bong Joon Ho („Parasite”, reżyser, 2020)

Kiedy Bong Joon Ho odbierał Oscara za reżyserię filmu „Parasite”, miał już na koncie nagrody za najlepszy scenariusz oryginalny i najlepszy film międzynarodowy. Nic więc dziwnego, że chciał mówić o kimś innym niż on sam, kiedy po raz trzeci stanął na podium. – Kiedy byłem młody i studiowałem film, istniało powiedzenie, które głęboko wryło mi się w serce: „Najbardziej osobiste jest najbardziej kreatywne” – powiedział z pomocą tłumaczki. – To słowa naszego wspaniałego Martina Scorsese – dodał. Ta kwestia zapewniła Scorsese, nominowanemu wówczas za „Irlandczyka”, owację na stojąco i pokazała, jak wiele znaczy dla nowego pokolenia filmowców.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Frances McDormand („Trzy Billboardy za Ebbing, Mossouri”, aktorka pierwszoplanowa, 2018)

Podczas odbierania statuetki za rolę w filmie „Trzy Billboardy za Ebbing, Mossouri” Frances McDormand skierowała kilka zdań w imieniu kobiet do wszystkich zebranych na sali, najpierw prosząc, aby wszystkie nominowane kobiety wstały z miejsc. – To byłby zaszczyt, gdyby wszystkie nominowane we wszystkich kategoriach, stanęły dziś razem ze mną. Aktorki, producentki, reżyserki, scenarzystki, operatorki, kompozytorki, scenografki, rozejrzyjcie się dookoła, bo każda z nas ma do opowiedzenia niezwykłe historie i projekty, na które potrzebuje dofinansowania, ale nie róbcie tego dziś. Zaproście nas do swoich biur za kilka dni albo przyjdźcie do naszych – zaapelowała ze sceny.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Ke Huy Quan („Wszystko wszędzie naraz”, aktor drugoplanowy, 2023)

Oscarowa przemowa Ke Huy Quana to jedna z najbardziej wzruszających w historii. Aktor zaczął od opowieści o swoich początkach. – Moja podróż zaczęła się na łodzi. Spędziłem rok w obozie dla uchodźców i jakimś cudem trafiłem tutaj, na największą scenę Hollywood. Mówią, że takie historie zdarzają się tylko w filmach. Nie mogę uwierzyć, że przydarzają mi się. To amerykański sen – powiedział. Następnie podziękował mamie: – Moja mama ma 84 lata i właśnie ogląda mnie w domu. Mamo, właśnie wygrałem Oscara!

Trzeba wierzyć w marzenia. Prawie zrezygnowałem ze swoich. Do wszystkich z was: proszę, pielęgnujcie swoje marzenia – dodał, a na koniec podziękował również swojej żonie wsparcie w powrocie do aktorstwa [Ke Huy Quan wrócił do branży po dekadach przerwy spowodowanej brakiem ról dla aktorów azjatyckich – przyp. red.]. Przemówienie zakończył słowami: – Dziękuję bardzo za powitanie mnie z powrotem. Kocham was!

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Michelle Yeoh („Wszystko wszędzie naraz”, aktorka pierwszoplanowa, 2023)

W 2023 roku Michelle Yeoh została pierwszą kobietą z Azji Południowo-Wschodniej z Oscarem dla najlepszej aktorki.To dla wszystkich małych chłopców i dziewczynek, którzy wyglądają jak ja. To promyk nadziei i możliwości. To dowód na to, że marzenia mają wielkie marzenia i marzenia się spełniają – powiedziała. 60-letnia aktorka zwróciła się jednak również ze specjalnymi podziękowaniami do kobiet w pewnym wieku. – Drogie panie, nie pozwólcie, żeby ktokolwiek wmówił wam, że wasz najlepszy czas już minął.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Adrien Brody („Brutalista”, aktor pierwszoplanowy, 2025)

W ubiegłym roku Adrien Brody odebrał swojego drugiego Oscara, wygłaszając najdłuższą w historii nagród, trwającą aż 5 minut i 40 sekund i znacznie przekraczając standardowy czas antenowy, przemowę. – Dziękuję, Boże, za to błogosławione życie – mówił aktor, podkreślając jak krucha jest jego profesja i jak ważne jest docenianie tego, co się ma. Podziękował również swoim rodzicom za „silną podstawę szacunku i dobroci”, która dała mu siłę do realizacji marzeń, a na koniec zwrócił uwagę na rolę, jaką odgrywa w filmie, grając ocalałego z Holokaustu i reprezentując traumy wojny, antysemityzm oraz rasizm. – Modlę się o szczęśliwszy i bardziej inkluzywny świat – dodał, apelując o walkę z nienawiścią.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE