Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Klasztor, burzliwa miłość do Ciechowskiego i tajna walka z rakiem. Kim naprawdę jest Małgorzata Potocka?

Klasztor, burzliwa miłość do Ciechowskiego i tajna walka z rakiem. Kim naprawdę jest Małgorzata Potocka?

(Fot. FiPAK / Forum)
(Fot. FiPAK / Forum)
Małgorzata Potocka od lat jest jedną z najbardziej intrygujących kobiet polskiej kultury. Aktorka, reżyserka, producentka, fotografka, dyrektorka teatru, ale także bohaterka głośnych historii miłosnych i dramatycznych życiowych zakrętów. Jej biografia przypomina scenariusz filmu. Zaczyna się w klasztornych murach, prowadzi przez wielką miłość z ikoną polskiej muzyki, a kończy w miejscu, które sama określa dziś jako „harmonię”. Za wizerunkiem silnej, niezależnej artystki kryje się jednak historia kobiety, która wielokrotnie musiała zaczynać od nowa.

Spis treści:

  1. Małgorzata Potocka – dziecko artystów i dziewczynka z klasztoru
  2. Przebieg kariery Małgorzaty Potockiej
  3. Miłość Małgorzaty Potockiej i Grzegorza Ciechowskiego
  4. Małgorzata Potocka – depresja i walka o siebie
  5. Małgorzata Potocka – tajna walka z rakiem
  6. Kobieta wielu talentów
  7. Małgorzata Potocka – matka dwóch córek
  8. „Wygrałam w życiu totolotka”

Małgorzata Potocka – dziecko artystów i dziewczynka z klasztoru

Małgorzata Potocka urodziła się 17 sierpnia 1953 roku w Łodzi w artystycznej rodzinie. Jej ojciec, Ryszard Potocki, był scenografem, a matka, Maria Chybowska, dokumentalistką. Świat sztuki towarzyszył jej więc od najmłodszych lat. Na ekranie zadebiutowała bardzo wcześnie. Miała zaledwie sześć lat, gdy pojawiła się w ekranizacji „Awantury o Basię”.

Jednak jej dzieciństwo nie było sielanką. Rozwód rodziców sprawił, że jako nastolatka trafiła do szkoły prowadzonej przez siostry niepokalanki w Nowym Sączu. Dla wrażliwej, buntowniczej dziewczynki była to prawdziwa trauma. Wspominała później, że czuła się odrzucona i rozpaczliwie pisała listy do ojca, prosząc, by zabrał ją z klasztoru.

– Spędziłam w tej klasztornej szkole dwa czy trzy lata, wreszcie Andrzej Wajda i Beata Tyszkiewicz razem z moim ojcem wyciągnęli mnie i zagrałam we „Wszystko na sprzedaż” – wspominała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej. Paradoksalnie, to trudne doświadczenie, jak sama przyznaje, nauczyło ją funkcjonowania w grupie i zahartowało na przyszłość. – Do dzisiaj po tylu latach pamiętam moją rozpacz, płacze, ale jednocześnie doceniam pobyt tam. Na pewno nauczyłam się żyć w grupie. To doświadczenie, bardzo trudne, w jakiś sposób poszerzyło moje horyzonty – wyznała.

Przebieg kariery Małgorzaty Potockiej

Po powrocie do Łodzi Małgorzata Potocka szybko wkroczyła na poważną drogę artystyczną. Najpierw ukończyła Wydział Aktorski, a kilka lat później także reżyserię w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej. Była jedną z tych studentek, które nie chciały ograniczać się wyłącznie do aktorstwa – od początku interesowały ją również fotografia, reżyseria i eksperymenty filmowe.

Jej filmowa kariera zaczęła się jeszcze w latach 60., kiedy pojawiła się w głośnym filmie „Wszystko na sprzedaż”. W kolejnych latach zagrała w wielu produkcjach, które dziś należą do klasyki polskiego kina. Widzowie mogli oglądać ją m.in. w filmach „Szklana kula”, „Kwiat paproci”, „Punkt wyjścia” czy „Legenda”. Prawdziwy przełom przyszedł jednak w pierwszej połowie lat 70. Wystąpiła wtedy w historycznym filmie „Hubal” w reżyserii Bohdana Poręby, gdzie wcieliła się w postać Marianny „Tereski”, a także w produkcjach „Orzeł i reszka” oraz „Jarosław Dąbrowski”. Te role sprawiły, że została uznana za jedną z najbardziej obiecujących aktorek młodego pokolenia.

Za swoje kreacje otrzymała w 1975 roku Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego, jedno z najważniejszych wyróżnień dla młodych aktorów w Polsce. W tym samym czasie występowała także w innych produkcjach filmowych, m.in. w „Niespotykanie spokojnym człowieku”, „Jadzie”, „Hazardzistach” czy „Der Schwarze Storch”.

Małgorzata Potocka na 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. (Fot. Radosław Nawrocki / Forum) Małgorzata Potocka na 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. (Fot. Radosław Nawrocki / Forum)

W kolejnych latach pojawiała się zarówno w kinie, jak i w teatrze telewizji oraz produkcjach zagranicznych. Zagrała m.in. w filmach „Zakręt”, „Gdzie woda czysta i trawa zielona”, „Wesela nie będzie” czy „Pogrzeb Świerszcza”. Jednocześnie rozwijała swoją drugą wielką pasję, czyli fotografię. Już jako czternastolatka zaczęła robić zdjęcia, a później jej prace były prezentowane na wystawach w Polsce i za granicą.

Choć w latach 70. i 80. miała na koncie wiele filmowych ról, prawdziwą popularność wśród szerokiej publiczności przyniosła jej dopiero telewizja. W latach 90. widzowie pokochali ją za rolę Wandy Otrębowskiej w serialu „Matki, żony i kochanki”, który stał się jednym z największych hitów polskiej telewizji tamtej dekady i na stałe zapisał się w historii rodzimych seriali.

Miłość Małgorzaty Potockiej i Grzegorza Ciechowskiego

Choć kariera Małgorzaty Potockiej rozwijała się dynamicznie, jej życie prywatne równie często przyciągało uwagę mediów. Aktorka przez lata była bohaterką wielu plotek i komentarzy, a jej związki rozgrzewały opinię publiczną. Pierwszym mężem artystki był ceniony twórca awangardowy i fotograf Józef Robakowski, który w czasie studiów był jednym z jej wykładowców w łódzkiej szkole filmowej. Starszy od niej o 14 lat artysta szybko zwrócił uwagę młodej studentki. Potocka wspominała po latach, że imponował jej intelektem, charyzmą i ogromną wiedzą o sztuce. Ich relacja zaczęła się od niewinnych rozmów o fotografii i historii sztuki, ale szybko przerodziła się w coś więcej.

Prawdziwą sensacją była jednak jej relacja z Grzegorzem Ciechowskim, legendarnym liderem zespołu Republika. Poznali się w latach 80., kiedy Potocka pracowała nad swoim filmem dyplomowym i potrzebowała muzyki do projektu. Robakowski zasugerował jej wówczas kontakt z charyzmatycznym muzykiem. To spotkanie okazało się przełomowe. Między artystami natychmiast zaiskrzyło.

Ich związek od początku był jednak skomplikowany. Ciechowski był wówczas żonaty, a Potocka miała rodzinę. Oboje długo nie potrafili podjąć decyzji o zmianie życia. Aktorka wspominała później, że bała się skrzywdzić męża i zniszczyć dotychczasowy świat. Ostatecznie jednak uczucie okazało się silniejsze. Para wkrótce wzięła ślub, a w 1978 roku na świecie pojawiła się ich córka Matylda. Mimo rozwodu, który nastąpił kilka lat później, Potocka i Robakowski do dziś pozostają w dobrych relacjach. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że łączy ich przyjaźń i wzajemny szacunek.

Relacja z Ciechowskim była intensywna i pełna emocji. Para doczekała się córki Weroniki, jednak ich historia nie miała szczęśliwego finału. Po niemal dziesięciu latach związek zakończył się dramatycznie. Muzyk zakochał się w niani ich dziecka i odszedł od Potockiej. Rozstanie odbiło się szerokim echem w mediach. Co paradoksalne, to właśnie aktorka stała się w oczach opinii publicznej tą „winną”. Przez lata mierzyła się z falą krytyki i niechęci. – Różne osoby wypowiadały się na mój temat – także w mediach, kompletnie nie przejmując się tym, że to, co mówią, jest totalnie niesprawiedliwe – przyznała po latach. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że była to jedna z największych traum jej życia.

Z czasem relacje między byłymi partnerami uległy poprawie. Gdy Ciechowski poważnie zachorował, Potocka była przy nim i wspierała go w trudnym momencie. Muzyk zmarł w 2001 roku po operacji serca, a aktorka wielokrotnie mówiła później, że ich historia – mimo dramatycznego finału – była jedną z najważniejszych w jej życiu.

Po rozstaniu z Ciechowskim Potocka jeszcze kilkakrotnie próbowała ułożyć sobie życie uczuciowe. Przez kilka lat była związana ze znanym restauratorem Adamem Gesslerem, jednak i ta relacja okazała się skomplikowana. Ich związek trwał siedem lat, ale mężczyzna nie zdecydował się odejść od żony. Ostatecznie para rozstała się w atmosferze rozczarowania.

Małgorzata Potocka – depresja i walka o siebie

Nie jest tajemnicą, że po burzliwym rozstaniu z Ciechowskim przyszły kolejne trudne doświadczenia. Artystka zmagała się z depresją, która zbiegła się z problemami finansowymi. Był to okres, w którym – jak sama przyznała – miała bardzo czarne myśli. W jednym z wywiadów wspominała moment, gdy podczas jubileuszu łódzkiej filmówki nie była w stanie nawet wyjść z hotelu.

Kiedy doczołgałam się na czworaka do toalety, zadzwoniłam do Jacka Santorskiego, psychologa, który przyjechał po mnie i w nocy zawiózł mnie do Warszawy. Uświadomił mi, w jakim jestem stanie – wspominała. Z pomocą przyszli także najbliżsi. Jej córki pomogły w spłacie długów i wsparły matkę w najtrudniejszym okresie życia.

Małgorzata Potocka – tajna walka z rakiem

Jednym z najbardziej dramatycznych rozdziałów w życiu Potockiej była choroba nowotworowa. O raku piersi dowiedziała się podczas rutynowego badania w walentynki. Diagnoza była dla niej szokiem. Po serii badań okazało się, że nowotwór jest złośliwy i hormonozależny. Operację przeszła bardzo szybko. Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że niemal nikt o tym nie wiedział. Aktorka nie powiedziała o chorobie w pracy i w czasie leczenia normalnie uczestniczyła w próbach teatralnych. Dopiero później wtajemniczyła córki.

Niczego nie powiedziałam w pracy, nie powiedziałam w teatrze. W tym samym czasie miałam próby do sztuki i wykazałam się taką dzielnością. Podejrzewam, że niektóre osoby, które słyszą taką diagnozę, po prostu siadają na kanapie, biorą zwolnienie na trzy miesiące i świat im się zawalił. No właśnie ja tego nie zrobiłam – powiedziała. Dziś mówi o tym otwarcie, zachęcając kobiety do badań profilaktycznych i podkreślając, jak podstępny potrafi być rak.

Kobieta wielu talentów

Potocka nigdy nie była artystką jednego formatu. Oprócz aktorstwa zajmowała się produkcją filmową, fotografią, reżyserią i działalnością menedżerską. W 2006 roku została dyrektorką łódzkiego oddziału telewizji publicznej, a w 2019 roku, za namową Bogusława Jędrzejczaka i Pawła Królikowskiego, objęła stanowisko dyrektorki naczelnej i artystycznej Teatru Powszechnego w Radomiu. To właśnie tam zaczęła nowy rozdział w życiu zawodowym, łącząc doświadczenie filmowe z teatrem. Stanowisko to obejmowała przez prawie sześć lat.

W ostatnich latach przypomniała o sobie także widzom platform streamingowych. W serialu Netflixa „Gang Zielonej Rękawiczki” zagrała jedną z głównych ról.

Małgorzata Potocka – matka dwóch córek

Najważniejszą rolą w jej życiu pozostaje jednak macierzyństwo. Starsza córka Matylda mieszka w Warszawie, młodsza Weronika w Nowym Jorku. Potocka przyznaje, że relacje z nimi bywały skomplikowane, zwłaszcza w okresie intensywnej kariery i burzliwego związku z Ciechowskim. Dziś mówi jednak, że z córkami łączy ją przyjaźń, choć każda z tych relacji ma inny charakter.

Myślę, że jesteśmy teraz przyjaciółkami. Chociaż ta córka, która jest w Nowym Jorku, dzwoni do mnie dwa razy dziennie, a córka na Żoliborzu nie dzwoni dwa razy dziennie... Ale Matylda zabrała mnie ostatnio na cudowne wakacje do Egiptu. Natomiast wydaje mi się, że nasza relacja jest o wiele bardziej skomplikowana. Matylda ma krytyczny sposób widzenia mnie. Ale czuję jej miłość – wyznała aktorka.

„Wygrałam w życiu totolotka”

Po latach walki z chorobą, depresją i zawodowymi turbulencjami Potocka mówi dziś o spokoju. Ma ambitne plany. Chce przygotować dużą wystawę fotograficzną, pracuje nad scenariuszami i projektami teatralnymi. Jednocześnie przyznaje, że dopiero z wiekiem nauczyła się doceniać to, co już osiągnęła. Nie boi się też nowych wyzwań, czego dowodem jest chociażby jej udział w programie „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. – Wydaje mi się, że w życiu wygrałam totolotka – przyznała przed dwoma laty.

Po burzliwych dekadach pełnych dramatów, wielkich miłości i trudnych decyzji Małgorzata Potocka wciąż pozostaje jedną z najbardziej fascynujących postaci polskiej kultury. Kobietą, która upadała, ale za każdym razem potrafiła się podnieść.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE