Podobno prawdziwa miłość w Hollywood nie istnieje – można ją oglądać tylko w filmach. Ale przypadek Pierce’a Brosnana i Keely Shaye Smith burzy ten stereotyp. Irlandzki aktor i amerykańska dziennikarka poznali się w 1994 roku i od tamtej pory stanowią zgodną, kochającą się parę. Trwają przy sobie na przekór złośliwym ludziom życzącym im źle. Bo, o dziwo, to nie hollywoodzkie pokusy stały się zagrożeniem dla małżeństwa Brosnana – lecz hejt wylewający się na jego żonę.
„9 kwietnia 1994 roku był moim szczęśliwym dniem” – napisała Keely Shaye Brosnan pod wspólnym zdjęciem ze swoim mężem. Co roku publikuje na swoim Instagramie krótkie wspomnienie związane z rocznicą ich znajomości. Wraca wtedy pamięcią do dnia, gdy wszystko się zaczęło.
Keely Shaye Smith i Pierce Brosnan w Beverly Hills w 1994 roku. Było to jedno z ich pierwszych oficjalnych wyjść razem. (Fot. Vinnie Zuffante/Getty Images)
To było w luksusowym Cabo San Lucas w Meksyku. 31-letnia Keely pracowała na miejscu jako dziennikarka stacji telewizyjnej przeprowadzająca wywiady. Pewnego dnia udała się na after party, na którym roiło się od gwiazd. Przebywał tam też Pierce Brosnan – 40-letni aktor był już dość znany, ale nie tak jak po premierze „GoldenEye”, w którym zagrał Jamesa Bonda. Keely zagadała do niego pierwsza i od razu złapali dobry kontakt. Szybko umówili się na randkę, której oboje nie chcieli zakończyć – śmiali się i rozmawiali do trzeciej nad ranem. „Miał figlarny błysk w oczach. Był urzekający. Wysoki, ciemnowłosy i przystojny. Taki zestaw spodobałby się każdej kobiecie” – wspominała Keely. Dalej wszystko potoczyło się już gładko. – Znalazłem wspaniałą kobietę. Nawet gdybym szukał jeszcze przez milion lat, nie znalazłbym nikogo lepszego – stwierdził w jednym z wywiadów Brosnan.
Keely Shaye Smith i Pierce Brosnan na premierze „Świat to za mało” w 1999 roku (Fot. Ron Galella, Ltd./Ron Galella Collection via Getty Images)
Filmowy Agent 007 przyznał, że poznanie Keely Shaye Smith go „ocaliło”. Zaledwie trzy lata wcześniej aktor pochował swoją pierwszą żonę, Cassandrę Harris. Byli małżeństwem przez 11 lat, od 1980 do 1991 – roku jej śmierci. Australijska aktorka zmarła na raka jajnika i osierociła trójkę dzieci, w tym syna ze związku z Brosnanem – 42-letniego dziś Seana. Po tym tragicznym wydarzeniu Pierce Brosnan przez długi czas nie mógł się otrząsnąć.
– Cassie uczyniła mnie mężczyzną, którym jestem, aktorem, którym jestem, ojcem, którym jestem – powiedział aktor w rozmowie z magazynem „People” w 1992 roku. – Jest w tym wszystkim niewiarygodne okrucieństwo. Stracić osobę, z którą dzieliło się wszystko. To pierwszy raz w moim życiu, kiedy doświadczam żałoby, i to jest przytłaczające.
Znajomość z Keely i miłość, która ich połączyła, okazała się plastrem na jego zranioną duszę. Brosnan wyznał, że nigdy nie spotkał kogoś tak dobrego i wrażliwego. W jednej z wypowiedzi nazwał swoją żonę „Gwiazdą Polarną, która zawsze nad nim czuwa i wskazuje mu właściwy kierunek”. Podkreślił też, że znakomicie czują się we własnym towarzystwie, dużo żartują, a przy Keely aktor może być w pełni sobą.
– Moja żona jest cudowna. Ma świetne poczucie humoru, poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa, a także dużo wiary we mnie – powiedział w jednym wywiadzie. W innym dodał: – Pozwala mi wychodzić w świat i robić to, co robię jako aktor… to wymaga siły i wytrzymałości.
Pierce Brosnan, podobnie jak żona, lubi celebrować wyjątkowe momenty ich znajomości w swoich mediach społecznościowych. „Szczęśliwej 23. rocznicy ślubu, moja kochana Keely, moja piękna brązowooka dziewczyno, moja północy, moje południe, mój wschodzie i zachodzie” – komplementował żonę dwa lata temu.
Pobrali się po siedmiu latach związku, w 2001 roku w ojczyźnie aktora, Irlandii. Scenerią dla uroczystości było bajkowe Ballintubber Abbey – 800-letnie opactwo o wyjątkowej, historycznej atmosferze. Jak na standardy Hollywood ślub nie był duży (zaproszono około setkę gości), ale za to urządzony z przepychem i z zachowaniem najwyższych standardów prywatności. Podobno gości transportowano na miejsce helikopterem, a para młoda przyjechała do opactwa zakrytym autem, aby uniemożliwić paparazzi robienie im zdjęć. Przyjęcie odbyło się w Ashford Castle, luksusowym zamku w hrabstwie Mayo. Atrakcjami wieczoru były pokaz fajerwerków i 7-piętrowy tort, a salę weselną zdobiła lodowa rzeźba „Pocałunek” Augusta Rodina.
Chęć utrzymania zaślubin w tajemnicy wydaje się zrozumiała – Pierce Brosnan w 2001 roku był u szczytu sławy. Miał za sobą występy w dwóch filmach o Bondzie („GoldenEye” z 1995 i „Świat to za mało” z 1999 roku) i niedługo miał rozpocząć zdjęcia do kolejnej części przygód Agenta 007. W tym samym roku, w którym odbył się jego ślub, otrzymał też tytuł „Najseksowniejszego mężczyzny na świecie” przyznawany przez magazyn „People”. To wyróżnienie nie wpłynęło jednak w żaden sposób na jego życiowe priorytety, którymi pozostały małżeństwo i rodzina.
Keely i Pierce na czerwonym dywanie z synami, 2020 rok (Fot. Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic)
Pierce Brosnan i Keely Shaye mają dwóch synów, Dylana Thomasa, urodzonego 13 stycznia 1997 roku, i Parisa Becketta, który przyszedł na świat 27 lutego 2001 roku. Oprócz nich aktor przez wiele lat wychowywał dzieci z małżeństwa z Cassandrą Harris. Sean Brosnan był ich jedynym biologicznym synem, natomiast pozostałą dwójkę, Christophera Brosnana (ur. w 1972 roku) i Charlotte Brosnan (ur. w 1971 roku), gwiazdor zaadoptował. Jedyna córka Pierce’a zmarła w 2013 roku w wieku 42 lat na tę samą chorobę co jej matka – raka jajnika.
W latach 2000., po urodzeniu dwójki dzieci, Keely przybrała na wadze, co stało się początkiem medialnej nagonki, która trwa do dziś. Dawniej jej autorami były tabloidy, dziś – żądni kontrowersji internauci. Gdy tylko robi się głośno o nowej roli Brosnana, anonimowi hejterzy zaczynają odkopywać zdjęcia Keely z lat 90. i zestawiać je z nowszymi, na których jej sylwetka jest krąglejsza. Niedawno sieć obiegł wpis pewnego użytkownika platformy X, który podobne zestawienie opatrzył chamskim komentarzem: „Drodzy mężczyźni, to codzienne przypomnienie dla was, abyście się nie żenili”.
Małżonkowie na premierze „Mamma Mia! Here We Go Again” w 2018 roku (Fot. Mike Marsland/WireImage via Getty Images)
Złośliwy hejter najwyraźniej nie zadał sobie trudu, by dowiedzieć się, że sam Pierce Brosnan oburzyłby się na takie słowa. Mężczyzna wielokrotnie zapewniał, że to żona dała mu wsparcie potrzebne do tego, by podnieść się po stracie i odnosić sukcesy jako filmowy gwiazdor. Kilka razy aktor mniej lub bardziej wprost bronił Keely przed atakami prasy i internautów.
– Tak błyskotliwego umysłu, poczucia humoru i dobrego serca jak ma Keely, nie znalazłem w żadnym wychudzonym ciele. Przy niej mogę być sobą – powiedział w jednym z wywiadów.
W innym odniósł się wprost do krzywdzących komentarzy na temat swojej ukochanej.
– Przyjaciele proponowali jej operację redukującą wagę, ale ja kocham każdy centymetr ciała mojej żony. W moich oczach jest najpiękniejszą kobietą na świecie – miał powiedzieć gazecie „Irish Times” w 2022 roku.
– Kocham krągłe kształty mojej żony. Uważam, że wygląda absolutnie szałowo – zadeklarował raz jeszcze, gdy wraz z żoną udzielali wywiadu magazynowi „Vogue”.
Brosnan publicznie wyrażał też wdzięczność Keely za to, że poświęciła się wychowaniu ich dzieci. Jak sam stwierdził, bycie matką ich wspólnych pociech sprawiło, że pokochał ją tylko bardziej.
– Dawno temu pokochałem Keely za to, kim jest, a nie tylko za jej urodę. Dziś kocham ją jeszcze mocniej, gdyż jest matką moich dzieci – pięknie podsumował aktor.
W 2026 roku para będzie świętować 25-lecie małżeństwa.