Zaczynała w talent show, potem był teatr i telewizja, aż w końcu wielki ekran. Na swoim koncie ma nominację do Oscara, krytycy porównują ją do legend, a filmowcy są gotowi zmieniać dla niej plany zdjęciowe. Najnowszy występ aktorki w filmie „Hamnet” uczynił ją jedną z faworytek tegorocznego sezonu nagród. Czy 2026 to rok, w którym Jessie Buckley zdobędzie nagrodę Akademii Filmowej i zapisze się w historii kina? Oto wszystko, co trzeba wiedzieć o irlandzkiej aktorce, która w miniony weekend triumfowała na gali Złotych Globów.
Nagrodzony Złotym Globem „Hamnet” w reżyserii Chloé Zhao, fikcyjna opowieść o Williamie Szekspirze i jego żonie Agnes, to czuła refleksja nad miłością i żałobą, zrealizowana na podstawie bestsellerowej powieści Maggie O’Farrell. Film, przedstawiający cierpienie pary po śmierci syna – rzekomo będącej inspiracją do „Hamleta” – wzruszył publiczność do łez i zjednoczył recenzentów w pochwałach. Znawcy kina są również zgodni, co do największą siły filmu. Według nich jest nią irlandzka aktorka Jessie Buckley, która za rolę otrzymała już m.in. Złoty Glob i nagrodę Critics’ Choice. Kreacja uczyniła ją także jedną z głównych faworytek do nagród BAFTA i Oscarów (sam film również ma spore szansę na statuetkę). Krytycy przewidują, że świat kina będzie mówić o jej kreacji latami.
Czytaj także: Wyścig po Oscary 2026 już trwa. Na prowadzeniu – widowiskowy dramat z Paulem Mescalem w roli Williama Szekspira
Jessie Buckley w filmie „Hamnet” (Fot. materiały prasowe)
W branży pracuje od prawie dwóch dekad. Najpierw dała się poznać jako znakomita aktorka teatralna i telewizyjna, a teraz podbija Hollywood. Ben Whishaw, z którym pracowała już dwukrotnie, powiedział, że obserwowanie jej pracy przypomina podglądanie zwierzęcia w jego naturalnym środowisku, posłusznego instynktowi. – Jeśli coś stanie jej na drodze, może ugryźć – dodaje, podkreślając również jej nadludzką pracowitość i oddanie pasji. – Są dni, kiedy wydaje mi się, że napisała piosenkę, nagrała album, ugotowała obiad dla 12 osób i urodziła dziecko, zanim jeszcze zdążyłem wstać z łóżka.
Jessie Buckley ze Złotym Globem dla najlepszej aktorki za rolę w filmie „Hamnet” (Fot. Christopher Polk/Penske Media/Getty Images)
Czytaj także: Złote Globy 2026 rozdane. Te filmy i seriale zmiażdżyły konkurencję – teraz mają spore szanse na Oscary [pełna lista zwycięzców]
Jessie Buckley: dzieciństwo i początki kariery
Jessie Buckley urodziła się w 28 grudnia 1989 r. w małym irlandzkim miasteczku Killarney. Dorastała w artystycznym, religijnym, ale nie ortodoksyjnym domu. – Duchowość, podobnie jak sztuka czy obcowanie z naturą, była tylko jedną z dostępnych form ekspresji – tłumaczyła. Jej ojcem jest poeta Tim Buckley, a mama – Marina Cassidy – była śpiewaczką operową, która zrezygnowała z kariery, aby założyć rodzinę (później została nauczycielką śpiewu). Jako najstarsza z piątki rodzeństwa (Jessie ma brata i trzy siostry) zawsze była blisko z mamą, która zawsze zachęcała ją do nauki śpiewu i aktorstwa.
Jako uczennica katolickiej szkoły dla dziewcząt często występowała w szkolnych przedstawieniach. Już wtedy było jasne, że ma predyspozycje do tego, aby zostać aktorką. Po liceum aplikowała więc na studia aktorskie do Royal Academy of Dramatic Art w Londynie, ale jej zgłoszenie dwukrotnie odrzucono. Wtedy zgłosiła się do talent show, w którym nagrodą była rola w wystawianym na West Endzie spektaklu „Oliver!”. Ostatecznie zajęła drugie miejsce, ale było to dla niej dość traumatyczne doświadczenie.
Podczas castingów jurorzy otwarcie krytykowali bowiem jej ciało i zachęcali do wizyty na siłowni. – Kiedy w końcu przestaniemy zawstydzać kobiety i obwiniać je za wszystko? – mówiła później w jednym z wywiadów. Co ciekawe, po latach ponownie zaproponowano jej tę rolę, jednak aktorka była zmuszona odmówić z powodu napiętego grafiku. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo udział w programie otworzył jej drogę na scenę. I tak Buckley zaczęła zawodowo grywać w spektaklach teatralnych. W końcu dostała się też do RADA, którą ukończyła z wyróżnieniem w 2013 r. (wcześniej studiowała też śpiew i grę na instrumentach w Królewskiej Akademii Muzycznej w Dublinie).
Jessie Buckley w 2010 roku (Fot. Neil Mockford/Getty Images)
Po szkole jej kariera nabrała rozpędu. Zaczynała od występów na najważniejszych londyńskich scenach, niemal zawsze zbierając pochwały od krytyków, dając popis zdolności wokalnych, grając u boku Jude’a Lawa i w szekspirowskich adaptacjach. Coraz częściej otrzymywała kluczowe role. W międzyczasie w końcu dostała się na wymarzone studia i ukończyła je z wyróżnieniem. Potem zaczęła występować na małym ekranie, m.in. w serialach „Wojna i pokój” i „Tabu”. Jej pozycję ugruntowały natomiast występy w „Czarnobylu” i czwartym sezonie „Fargo”. Później postanowiła skupić się na kinie.
Jessie Buckley w serialu „Czarnobylu” (Fot. materiały prasowe)
Jessie Buckley: najważniejsze role na małym i dużym ekranie
Na dużym ekranie debiutowała w thrillerze psychologicznym „Pod ciemnymi gwiazdami” (2017), w którym brawurowo wcieliła się w młodą kobietę z problemami, która zakochuje się w mężczyźnie podejrzanym o morderstwo. W „Sile marzeń” nie tylko zagrała główną rolę, lecz także skomponowała część ścieżki dźwiękowej. W obu produkcjach pokazała też swoje umiejętności wokalne. Potem jej kariera nabrała rozpędu. W „Judy” (2019) wcieliła się w nieugiętą asystentkę, w „Może pora z tym skończyć” (2020) zagrała kobietę kwestionującą swoje dotychczasowe życie, a w dramacie „Córka” (2021), reżyserskim debiucie Maggie Gyllenhaal, jako młodsza wersja postaci granej przez Olivię Colman, mierzyła się z wyzwaniami macierzyństwa. Chwalona przez krytyków rola przyniosła jej szereg nagród oraz pierwszą nominację do Oscara.
Jessie Buckley w filmie „Córka” (Fot. materiały prasowe)
Uwielbia grać postacie niedoskonałe, pełne wewnętrznych sprzeczności, marzeń i lęków. Rok później, występem w horrorze „Men” (2022) potwierdziła swoją pozycję ekspertki od nietypowych ról. – Mamy jeszcze wiele do zrobienia, ale cieszę się, że przyszło mi pracować w czasach, gdy artystki mogą bez przeszkód zabierać głos, opowiadać historie i robić świetne filmy – mówi. W filmie zagrała u boku Rory’ego Kinneara, który powiedział: „każdy, kto z nią pracował dobrze wie, że Jessie przejdzie do historii jako jedna z najlepszych aktorek pokolenia”. Później mogliśmy zobaczyć ją również w filmach „Głosy kobiet” (2022) i „Wredne liściki” (2023), gdzie ponownie zagrała u boku Colman.
Jessie Buckley w filmie „Men” (Fot. materiały prasowe)
Znana jest jednak nie tylko ze swojego talentu aktorskiego, ale też muzycznego – w 2022 r. wydała album „For All Our Days That Tear the Heart”. Podkłada też głos w grach i wciąż występuje w teatrze. Kreacja w wystawianym w 2021 r. na West Endzie remake’u musicalu „Kabaret” zapewnił jej nagrodę Oliviera. Reżyserka Rebecca Frecknall tak wspomina pierwszą próbę spektaklu: – Wszyscy w sali nagle przestali robić swoje i skupili się tylko na Jessie. To była jedna z najbardziej ekscytujących chwil, jakich kiedykolwiek doświadczyłam. Była tak energiczna, jakby miała o jedną warstwę skóry mniej niż inni.
Jessie Buckley w spektaklu „Kabaret” (Fot. materiały prasowe)
Czy Jessie Buckley sięgnie po Oscara?
Jest teraz w dobrym miejscu, nie tylko zawodowo, ale i prywatnie. W 2023 r. wyszła za mąż, a rok później para powitała na świecie pierwsze dziecko (głęboką potrzebę zostania matką wywołała w aktorce rola Agnes). Po 15 latach życia w Londynie Buckley zdecydowała się też na przeprowadzkę do Norfolk. – Miasto nie jest moim naturalnym środowiskiem. Zdecydowanie wolę mieszkać na wsi i cieszyć się własnym ogrodem – mówi.
W miniony weekend, odbierając statuetkę Złotego Globu za „Hamnet”, dużo mówiła polskim wkładzie w produkcję: – To prawdziwy zaszczyt, uwielbiam być częścią tej branży. To niesamowite przeżycie. Nasza reżyserka pochodzi z Chin, w zespole pracowali Irlandczycy, Brytyjczycy i duża polska załoga – mówiła. Aktorka podziękowała osobiście także polskiemu oświetleniowcowi Tomaszowi Sternickiemu. Opowiedziała, że pewnego dnia widziała jak kroił ziemniaki i mięso, aby przygotować zupę w garnku, który przywiózł specjalnie z Polski, a potem publicznie podziękowała mu za karmienie ekipy.
Czytaj także: Jessie Buckley ze Złotym Globem dla najlepszej aktorki. Gwiazda „Hamneta” podziękowała Polakom
Czy zdobędzie piątego – po Barrym Fitzgeraldzie, Brendzie Fricker, Danielu Day-Lewisie i Cillianie Murphym – aktorskiego Oscara dla Irlandii? Aby tak się stało, będzie musiała najprawdopodobniej (nominacje zostaną ogłoszone 22 stycznia) pokonać m.in. Chase Infiniti („Jedna bitwa po drugiej”) i Renate Reinsve („Wartość sentymentalna”). Czy tak się stanie? O tym przekonamy się 15 marca. Co więcej, miłośnicy talentu Buckley będą mogli jeszcze nacieszyć się nią w tym roku. W marcu na ekrany wejdzie bowiem długo wyczekiwana „Panna młoda!”, horror o silnym rysie feministycznym, w którym aktorka gra przywróconą do życia zamordowaną kobietę. – Życie jest krótkie, ale bycie aktorką pozwala mi żyć wiele razy – mówi z uśmiechem.
Czytaj także: 30 filmów, na które czekamy w 2026 roku. Te premiery już teraz wywołują gorączkę wśród fanów kina
Jessie Buckley w filmie „Panna młoda!” (Fot. materiały prasowe)
„Hamnet” trafi na ekrany polskich kin 23 stycznia, natomiast „Panna młoda!” – 6 marca.