1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Hollywood ją kocha, krytycy porównują do legend. Kim jest Jessie Buckley i dlaczego wszyscy mówią, że Oscar jest już tylko formalnością?

Hollywood ją kocha, krytycy porównują do legend. Kim jest Jessie Buckley i dlaczego wszyscy mówią, że Oscar jest już tylko formalnością?

Jessie Buckley ze Złotym Globem dla najlepszej aktorki za rolę w filmie „Hamnet” w reżyserii  Chloé Zhao, styczeń 2026 (Fot. Amy Sussman/Getty Images)
Jessie Buckley ze Złotym Globem dla najlepszej aktorki za rolę w filmie „Hamnet” w reżyserii Chloé Zhao, styczeń 2026 (Fot. Amy Sussman/Getty Images)
Zaczynała w talent show, potem był teatr i telewizja, aż w końcu wielki ekran. Na swoim koncie ma nominację do Oscara, krytycy porównują ją do legend, a filmowcy są gotowi zmieniać dla niej plany zdjęciowe. Najnowszy występ aktorki w filmie „Hamnet” uczynił ją jedną z faworytek tegorocznego sezonu nagród. Czy 2026 to rok, w którym Jessie Buckley zdobędzie nagrodę Akademii Filmowej i zapisze się w historii kina? Oto wszystko, co trzeba wiedzieć o irlandzkiej aktorce, która w miniony weekend triumfowała na gali Złotych Globów.

Z talent show do Oscara. Jessie Buckley idzie po najważniejsze nagrody w tym sezonie nagród

Nagrodzony Złotym Globem „Hamnet” w reżyserii Chloé Zhao, fikcyjna opowieść o Williamie Szekspirze i jego żonie Agnes, to czuła refleksja nad miłością i żałobą, zrealizowana na podstawie bestsellerowej powieści Maggie O’Farrell. Film, przedstawiający cierpienie pary po śmierci syna – rzekomo będącej inspiracją do „Hamleta” – wzruszył publiczność do łez i zjednoczył recenzentów w pochwałach. Znawcy kina są również zgodni, co do największą siły filmu. Według nich jest nią irlandzka aktorka Jessie Buckley, która za rolę otrzymała już m.in. Złoty Glob i nagrodę Critics’ Choice. Kreacja uczyniła ją także jedną z głównych faworytek do nagród BAFTA i Oscarów (sam film również ma spore szansę na statuetkę). Krytycy przewidują, że świat kina będzie mówić o jej kreacji latami.

Czytaj także: Wyścig po Oscary 2026 już trwa. Na prowadzeniu – widowiskowy dramat z Paulem Mescalem w roli Williama Szekspira

Jessie Buckley w filmie „Hamnet” (Fot. materiały prasowe) Jessie Buckley w filmie „Hamnet” (Fot. materiały prasowe)

W branży pracuje od prawie dwóch dekad. Najpierw dała się poznać jako znakomita aktorka teatralna i telewizyjna, a teraz podbija Hollywood. Ben Whishaw, z którym pracowała już dwukrotnie, powiedział, że obserwowanie jej pracy przypomina podglądanie zwierzęcia w jego naturalnym środowisku, posłusznego instynktowi. – Jeśli coś stanie jej na drodze, może ugryźć – dodaje, podkreślając również jej nadludzką pracowitość i oddanie pasji. – Są dni, kiedy wydaje mi się, że napisała piosenkę, nagrała album, ugotowała obiad dla 12 osób i urodziła dziecko, zanim jeszcze zdążyłem wstać z łóżka.

Jessie Buckley ze Złotym Globem dla najlepszej aktorki za rolę w filmie „Hamnet” (Fot. Christopher Polk/Penske Media/Getty Images) Jessie Buckley ze Złotym Globem dla najlepszej aktorki za rolę w filmie „Hamnet” (Fot. Christopher Polk/Penske Media/Getty Images)

Czytaj także: Złote Globy 2026 rozdane. Te filmy i seriale zmiażdżyły konkurencję – teraz mają spore szanse na Oscary [pełna lista zwycięzców]

Jessie Buckley: dzieciństwo i początki kariery

Jessie Buckley urodziła się w 28 grudnia 1989 r. w małym irlandzkim miasteczku Killarney. Dorastała w artystycznym, religijnym, ale nie ortodoksyjnym domu. – Duchowość, podobnie jak sztuka czy obcowanie z naturą, była tylko jedną z dostępnych form ekspresji – tłumaczyła. Jej ojcem jest poeta Tim Buckley, a mama – Marina Cassidy – była śpiewaczką operową, która zrezygnowała z kariery, aby założyć rodzinę (później została nauczycielką śpiewu). Jako najstarsza z piątki rodzeństwa (Jessie ma brata i trzy siostry) zawsze była blisko z mamą, która zawsze zachęcała ją do nauki śpiewu i aktorstwa.

Jako uczennica katolickiej szkoły dla dziewcząt często występowała w szkolnych przedstawieniach. Już wtedy było jasne, że ma predyspozycje do tego, aby zostać aktorką. Po liceum aplikowała więc na studia aktorskie do Royal Academy of Dramatic Art w Londynie, ale jej zgłoszenie dwukrotnie odrzucono. Wtedy zgłosiła się do talent show, w którym nagrodą była rola w wystawianym na West Endzie spektaklu „Oliver!”. Ostatecznie zajęła drugie miejsce, ale było to dla niej dość traumatyczne doświadczenie.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Podczas castingów jurorzy otwarcie krytykowali bowiem jej ciało i zachęcali do wizyty na siłowni. – Kiedy w końcu przestaniemy zawstydzać kobiety i obwiniać je za wszystko? – mówiła później w jednym z wywiadów. Co ciekawe, po latach ponownie zaproponowano jej tę rolę, jednak aktorka była zmuszona odmówić z powodu napiętego grafiku. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo udział w programie otworzył jej drogę na scenę. I tak Buckley zaczęła zawodowo grywać w spektaklach teatralnych. W końcu dostała się też do RADA, którą ukończyła z wyróżnieniem w 2013 r. (wcześniej studiowała też śpiew i grę na instrumentach w Królewskiej Akademii Muzycznej w Dublinie).

Jessie Buckley w 2010 roku (Fot. Neil Mockford/Getty Images) Jessie Buckley w 2010 roku (Fot. Neil Mockford/Getty Images)

Po szkole jej kariera nabrała rozpędu. Zaczynała od występów na najważniejszych londyńskich scenach, niemal zawsze zbierając pochwały od krytyków, dając popis zdolności wokalnych, grając u boku Jude’a Lawa i w szekspirowskich adaptacjach. Coraz częściej otrzymywała kluczowe role. W międzyczasie w końcu dostała się na wymarzone studia i ukończyła je z wyróżnieniem. Potem zaczęła występować na małym ekranie, m.in. w serialach „Wojna i pokój” i „Tabu”. Jej pozycję ugruntowały natomiast występy w „Czarnobylu” i czwartym sezonie „Fargo”. Później postanowiła skupić się na kinie.

Jessie Buckley w serialu „Czarnobylu” (Fot. materiały prasowe) Jessie Buckley w serialu „Czarnobylu” (Fot. materiały prasowe)

Jessie Buckley: najważniejsze role na małym i dużym ekranie

Na dużym ekranie debiutowała w thrillerze psychologicznym „Pod ciemnymi gwiazdami” (2017), w którym brawurowo wcieliła się w młodą kobietę z problemami, która zakochuje się w mężczyźnie podejrzanym o morderstwo. W „Sile marzeń” nie tylko zagrała główną rolę, lecz także skomponowała część ścieżki dźwiękowej. W obu produkcjach pokazała też swoje umiejętności wokalne. Potem jej kariera nabrała rozpędu. W „Judy” (2019) wcieliła się w nieugiętą asystentkę, w „Może pora z tym skończyć” (2020) zagrała kobietę kwestionującą swoje dotychczasowe życie, a w dramacie „Córka” (2021), reżyserskim debiucie Maggie Gyllenhaal, jako młodsza wersja postaci granej przez Olivię Colman, mierzyła się z wyzwaniami macierzyństwa. Chwalona przez krytyków rola przyniosła jej szereg nagród oraz pierwszą nominację do Oscara.

Jessie Buckley w filmie „Córka” (Fot. materiały prasowe) Jessie Buckley w filmie „Córka” (Fot. materiały prasowe)

Uwielbia grać postacie niedoskonałe, pełne wewnętrznych sprzeczności, marzeń i lęków. Rok później, występem w horrorze „Men” (2022) potwierdziła swoją pozycję ekspertki od nietypowych ról. – Mamy jeszcze wiele do zrobienia, ale cieszę się, że przyszło mi pracować w czasach, gdy artystki mogą bez przeszkód zabierać głos, opowiadać historie i robić świetne filmy – mówi. W filmie zagrała u boku Rory’ego Kinneara, który powiedział: „każdy, kto z nią pracował dobrze wie, że Jessie przejdzie do historii jako jedna z najlepszych aktorek pokolenia”. Później mogliśmy zobaczyć ją również w filmach „Głosy kobiet” (2022) i „Wredne liściki” (2023), gdzie ponownie zagrała u boku Colman.

Jessie Buckley w filmie „Men” (Fot. materiały prasowe) Jessie Buckley w filmie „Men” (Fot. materiały prasowe)

Znana jest jednak nie tylko ze swojego talentu aktorskiego, ale też muzycznego – w 2022 r. wydała album „For All Our Days That Tear the Heart”. Podkłada też głos w grach i wciąż występuje w teatrze. Kreacja w wystawianym w 2021 r. na West Endzie remake’u musicalu „Kabaret” zapewnił jej nagrodę Oliviera. Reżyserka Rebecca Frecknall tak wspomina pierwszą próbę spektaklu: – Wszyscy w sali nagle przestali robić swoje i skupili się tylko na Jessie. To była jedna z najbardziej ekscytujących chwil, jakich kiedykolwiek doświadczyłam. Była tak energiczna, jakby miała o jedną warstwę skóry mniej niż inni.

Jessie Buckley w spektaklu „Kabaret” (Fot. materiały prasowe) Jessie Buckley w spektaklu „Kabaret” (Fot. materiały prasowe)

Czy Jessie Buckley sięgnie po Oscara?

Jest teraz w dobrym miejscu, nie tylko zawodowo, ale i prywatnie. W 2023 r. wyszła za mąż, a rok później para powitała na świecie pierwsze dziecko (głęboką potrzebę zostania matką wywołała w aktorce rola Agnes). Po 15 latach życia w Londynie Buckley zdecydowała się też na przeprowadzkę do Norfolk. – Miasto nie jest moim naturalnym środowiskiem. Zdecydowanie wolę mieszkać na wsi i cieszyć się własnym ogrodem – mówi.

W miniony weekend, odbierając statuetkę Złotego Globu za „Hamnet”, dużo mówiła polskim wkładzie w produkcję: – To prawdziwy zaszczyt, uwielbiam być częścią tej branży. To niesamowite przeżycie. Nasza reżyserka pochodzi z Chin, w zespole pracowali Irlandczycy, Brytyjczycy i duża polska załoga – mówiła. Aktorka podziękowała osobiście także polskiemu oświetleniowcowi Tomaszowi Sternickiemu. Opowiedziała, że pewnego dnia widziała jak kroił ziemniaki i mięso, aby przygotować zupę w garnku, który przywiózł specjalnie z Polski, a potem publicznie podziękowała mu za karmienie ekipy.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Jessie Buckley ze Złotym Globem dla najlepszej aktorki. Gwiazda „Hamneta” podziękowała Polakom

Czy zdobędzie piątego – po Barrym Fitzgeraldzie, Brendzie Fricker, Danielu Day-Lewisie i Cillianie Murphym – aktorskiego Oscara dla Irlandii? Aby tak się stało, będzie musiała najprawdopodobniej (nominacje zostaną ogłoszone 22 stycznia) pokonać m.in. Chase Infiniti („Jedna bitwa po drugiej”) i Renate Reinsve („Wartość sentymentalna”). Czy tak się stanie? O tym przekonamy się 15 marca. Co więcej, miłośnicy talentu Buckley będą mogli jeszcze nacieszyć się nią w tym roku. W marcu na ekrany wejdzie bowiem długo wyczekiwana „Panna młoda!”, horror o silnym rysie feministycznym, w którym aktorka gra przywróconą do życia zamordowaną kobietę. – Życie jest krótkie, ale bycie aktorką pozwala mi żyć wiele razy – mówi z uśmiechem.

Czytaj także: 30 filmów, na które czekamy w 2026 roku. Te premiery już teraz wywołują gorączkę wśród fanów kina

Jessie Buckley w filmie „Panna młoda!” (Fot. materiały prasowe) Jessie Buckley w filmie „Panna młoda!” (Fot. materiały prasowe)

„Hamnet” trafi na ekrany polskich kin 23 stycznia, natomiast „Panna młoda!” – 6 marca.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE