Dara Khosrowshahi, prezes Ubera, otwarcie przyznaje, że nie wierzy w planowanie odległej przyszłości. Zamiast tego skupia się na tym, co tu i teraz. Brzmi jak herezja? A jednak to właśnie takie podejście pozwala mu zarządzać firmą działającą w samym epicentrum technologicznych zmian.
Niedawno pisaliśmy o tym, jak prezes LinkedIna nazywa pięcioletnie plany kariery „przestarzałymi i niemądrymi”. Bardzo podobny ton pobrzmiewa w ostatnich wypowiedziach kolejnego lidera globalnej technologii. Dara Khosrowshahi, szef Ubera, również otwarcie kwestionuje sens dalekosiężnego planowania i zdradza, że większość swojego czasu poświęca czemuś zupełnie innemu.
– Jeśli wydaje ci się, że jesteś w stanie zaplanować pięć lat naprzód, oszukujesz samego siebie – mówi Khosrowshahi w rozmowie z CNBC. Nie chodzi o brak ambicji czy wizji, ale o realizm. Jego zdaniem tempo zmian jest dziś po prostu tak szybkie, że nawet najbardziej dopracowane scenariusze mogą stracić sens w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Na to CEO Ubera poświęca 70% swojego dnia?
Uber oczywiście myśli o przyszłości. Khosrowshahi zaznacza, że obecność pojazdów autonomicznych w kolejnych miastach jest dla Ubera jednym z realnych scenariuszy. Jak dodaje, firma podpisała partnerstwa z takimi spółkami jak Waymo, by pracować nad tym, aby samochody samojezdne stały się bardziej dostępne dla użytkowników. Zamiast jednak próbować zgadnąć, kiedy dokładnie nadejdzie przełom, jego CEO wybiera inne podejście.
Khosrowshahi aż 60–70% swojego dnia poświęca sprawom krótkoterminowym, czyli decyzjom operacyjnym, drobnym usprawnieniom, celom rozpisanym na najbliższe sześć miesięcy. To praca nad detalami, często niewidocznymi z zewnątrz, ale kluczowymi dla jakości i stabilności organizacji.
– Jako firma nieustannie pracujemy nad tym, żeby być coraz lepsi, dopracowując najmniejsze detale we wszystkim, co robimy – podkreśla. – Pozostałe 30% mojego czasu mogę z przyjemnością poświęcić myśleniu długofalowemu – dodaje.
To podejście zaskakująco dobrze odnosi się nie tylko do świata biznesu, ale i codziennego życia. Eksperci z dziedziny psychologii potwierdzają, że krótkoterminowe cele są bardziej motywujące, łatwiejsze do zrealizowania i dają poczucie sprawczości. Zamiast odległych, abstrakcyjnych planów liczy się bowiem regularne odhaczanie małych kroków – tygodniowych czy nawet codziennych.
– Nawet perspektywa jednego roku to już zbyt odległy horyzont – stwierdził w rozmowie z CNBC psycholog biznesu Charles Chaffin. – Można myśleć w skali roku, ale po drodze trzeba wyznaczyć sobie wiele celów pośrednich – oznajmił.
Psychoterapeutka Amy Morin radzi, by zadawać sobie proste, ale skuteczne pytanie: „Co dziś zrobiłam/-em, by stać się silniejsza/-y psychicznie?”. To przesunięcie uwagi z rzeczy, na które nie mamy wpływu, na własne działania i decyzje, a więc dokładnie tak, jak robi to prezes jednej z największych firm na świecie.
Jest jeszcze jeden element, który Khosrowshahi uznaje za kluczowy. Mowa o rozwoju. Zamiast chronić swoich menedżerów przed trudnymi sytuacjami, celowo stawia przed nimi wyzwania. Obserwuje, słucha, wspiera, ale nigdy ich nie wyręcza.
– Jeśli nie rzucasz im wyzwań, nigdy się nie rozwiną – mówi. To filozofia, która dotyczy nie tylko wielkich korporacji, lecz także mniejszych zespołów czy rodzin.
Może więc, zamiast obsesyjnie planować odległą przyszłość, warto – wzorem szefa Ubera – skupić się na tym, co realne, bliskie i możliwe do poprawy dzisiaj. W świecie pełnym zmiennych to właśnie elastyczność psychologiczna, uważność na detale i codzienna konsekwencja okazują się najbardziej dalekosiężną strategią.
Artykuł opracowany na podstawie: M. Sauer. „Uber CEO: ‘If you think you can plan 5 years into the future, you’re kidding yourself’—what to do instead”, cnbc.com [dostęp: 14.01.2026].