1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Wakacyjna miłość nie rdzewieje. Ten hit Netflixa przypomina, za co kochamy komedie romantyczne

Wakacyjna miłość nie rdzewieje. Ten hit Netflixa przypomina, za co kochamy komedie romantyczne

Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe)
Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe)
Netflix jest bardzo sprytny. Wypuszcza wakacyjny romans dokładnie w momencie, gdy toniemy w zaspach śniegu. „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” świetnie sprawdza się w roli eskapistycznego filmu do lodów i ciepłego koca, ale wbrew pozorom ta przyjemność nie niesie za sobą poczucia winy. Nowa komedia romantyczna z Tomem Blythem i Emily Bader jest autentycznie zabawna i z zaskakującą spostrzegawczością komentuje milenialskie podejście do życia.

Z romansem (prawie) nigdy nie ma problemu. Mam wrażenie, że twórcy współczesnych komedii romantycznych całą energię i uwagę pożytkują na wybór głównej pary aktorów. Przeprowadzają chemistry tests, piszą wątek miłosny tak, by wpadał w jeden z bardziej popularnych tropów, wysyłają na wywiady, podczas których iskry latają w powietrzu. Tymczasem scenariusz, a co za tym idzie aspekt komiczny, schodzi na jak najdalszy plan. Problem w tym, że para aktorów, choćby nie wiem jak atrakcyjna, choćby nie wiem z jaką chemią, nie udźwignie całego filmu. Nie, jeśli sytuacje, które muszą odgrywać są co najmniej kuriozalne, dialogi są tylko przerywnikami gorących interakcji, a romantyczna historia nie ma logicznego prawa bytu. W efekcie powstaje potworek pokroju „Tylko nie ty” (2023). „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” w reżyserii Bretta Haleya nie jest filmem, który powalczy o Oscara, ale to powiew wakacyjnej świeżości w lekko już zatęchłym komediowo-romantycznym gatunku.

Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe)

Przede wszystkim, w nowej produkcji Netflixa bohaterowie ze sobą rozmawiają. Poppy Wright (Emily Bader) i Alex Nilsen (Tom Blyth) poznają się podczas wspólnej podróży do domu. Oboje pochodzą z Linfield, niewielkiego miasteczka w Ohio i studiują na University of Chicago, jednak ich ścieżki nigdy wcześniej się nie skrzyżowały. Zamknięci przez kilka dobrych godzin w ciasnym samochodzie mają (z początku) wątpliwą przyjemność, by poznać się lepiej. Poppy i Alex są swoim całkowitymi przeciwieństwami – ona: roztrzepana, ekstrawertyczna, marząca o dalekich podróżach, on: poukładany, zamknięty w sobie marzący tylko o tym, by być już w domu. Jej do Linfield wcale niespieszno. Z rodzinnego miasteczka wyniosła przede wszystkim wspomnienie swoich nastoletnich prześladowców. Ale jak to w komediach romantycznych bywa: przeciwieństwa się przyciągają. Wkrótce zaprzyjaźnieni już towarzysze podróży zawierają umowę. Nieważne, czym akurat będą się zajmować, gdzie mieszkać, w każde lato spotkają się na wspólne wakacje.

Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe)

Fabuła plasująca się gdzieś pomiędzy „Jednym dniem” i „Love, Rosie”, tyle że z mniejszą dozą dramatyzmu, nie jest pomysłem oryginalnym, a ekranizacją wydanej w 2021 roku książki o tym samym tytule autorstwa Emily Henry. Powieść znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa, a w recenzjach chwalono naturalne dialogi, które z pewnością ułatwiły przełożenie jej na film. Rozmowy i rozterki bohaterów nie wydają się wymuszone. Autentyczna relacja, pełna różnic charakteru, daje pole do komediowego popisu. Na takim fundamencie można zbudować chociażby scenę, w której Poppy kupuje na jarmarku paskudną, drewnianą rzeźbę, którą Alex jest zmuszony targać przez kanadyjski las.

Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe)

Młodzi trzydziestolatkowie mierzą się z problemami pasującymi do ich wieku. Poppy ma kłopot z zaangażowaniem i ze strachu przed rutyną ucieka w ekscytujące podróże. Alex panicznie boi się wyjść ze strefy komfortu. Dlatego nieustannie ciągnie go do dobrze znanych miejsc i osób – od liceum rozstaje się i schodzi z tą samą dziewczyną. Brettowi Haleyowi dość dobrze udało się ująć moment, gdy usprawiedliwiona niedojrzałość dobiega końca, a wraz z dorosłością pojawia się zagubienie. „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” zderza znaną z Instagrama aspiracyjną wizję życia, której sensem jest wakacyjny splendor i słodkość nicnierobienia z silną potrzebą zejścia na ziemię i docenienia codzienności. Jak to ujmuje bohaterka: czasem to, czego brakuje, to wakacje od wakacji.

Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” (Fot. materiały prasowe)

Jest zabawnie, jest uroczo, jest refleksyjnie, ale chemii oczywiście nie mogło zabraknąć. Po występie Emily Bader w serialu „Moja Lady Jane”, gdzie zagrała główną rolę i pojawiła się w duecie z Edwardem Bluemelem, wiedziałam, że świetnie sprawdza się w gatunku romantyczno-komediowym. Z Tomem Blythem nie było tej pewności. Aktor zdobył popularność za sprawą roli w należącym do dystopijnego uniwersum filmie „Igrzyska śmierci: Ballada ptaków i węży”. Blyth wcielił się w młodego Prezydenta Snowa, który po trupach przyjaciół wspina się jak po szczeblach kariery. Jest przystojny, to fakt, ale jednocześnie niepokojący i niedostępny. Jednak na szczęście dla filmu Netflixa okazał się aktorem wystarczająco wszechstronnym, by równie dobrze wcielić się w nieśmiałego i empatycznego Alexa. Wraz z przefarbowaniem włosów na swój oryginalny, ciemny odcień Blyth odkrył też w sobie bonusowe zdolności taneczne, które okazały się bardzo przydatne w jednej z wakacyjnych scen.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Film „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” jest już dostępny na platformie Netflix.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE