1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Trudno ci się cieszyć życiem? 4 sygnały, że samemu nieświadomie odbierasz sobie szczęście

Trudno ci się cieszyć życiem? 4 sygnały, że samemu nieświadomie odbierasz sobie szczęście

(Fot. Olga Strelnikova/Getty Images)
(Fot. Olga Strelnikova/Getty Images)
Z zewnątrz wszystko może wyglądać całkiem dobrze. Masz swoje życie, swoje sprawy i plany. A jednak gdzieś pod spodem pojawia się poczucie, że szczęście nie zostaje z tobą na dłużej. Że gdy tylko coś zaczyna się układać, coś w tobie jakby naciska hamulec. Psychologowie coraz częściej mówią o zjawisku, które dotyka szczególnie osoby wrażliwe, ambitne i odpowiedzialne. Mowa o autosabotażu.

Nie chodzi tu o świadome niszczenie własnego szczęścia, lecz drobne, często niewidoczne mechanizmy, które mają nas chronić przed rozczarowaniem, oceną albo lękiem. Paradoks polega na tym, że właśnie w ten sposób odcinamy się od radości, której tak bardzo pragniemy. Amerykański psycholog dr Mark Travers opisuje cztery najczęstsze sygnały, że możemy – zupełnie nieświadomie – podcinać sobie skrzydła i stawać na drodze do własnego szczęścia.

1. Odkładasz ważne sprawy, żeby w razie czego „mieć usprawiedliwienie”

Prokrastynacja rzadko wynika z lenistwa. Częściej jest sprytną formą obrony. Psychologowie nazywają to samoutrudnianiem. „Ludzie sami stawiają sobie przeszkody na drodze do sukcesu, tak aby w razie porażki mogli obwiniać czynniki zewnętrzne, a nie własne umiejętności” – wyjaśnia doktor Travers.

Świetnym przykładem jest znane badanie, w którym naukowcy obserwowali studentów odkładających naukę do ważnego egzaminu. Ci, którzy oblewali, w większości przypisywali to brakowi przygotowania, a nie złej organizacji czy braku dyscypliny. Dla tych, którzy zdali, sukces wydawał się tym większym osobistym triumfem, bo osiągnęli go mimo przeszkody. Problem w tym, że długofalowo taka strategia prowadzi do frustracji, poczucia utknięcia i życia poniżej własnych możliwości.

2. Boisz się nie tylko porażki, ale też sukcesu

O lęku przed porażką mówi się dużo. Znacznie rzadziej wspominamy o lęku przed sukcesem, który bywa równie paraliżujący. Sukces oznacza przecież zmianę, która może wiązać się z dyskomfortem. „Mogą to być wyższe wymagania wobec samego siebie (lub ze strony innych), większa ekspozycja na uwagę otoczenia albo poczucie, że nie będzie się już pasować do dotychczasowych, znanych ról społecznych” – pisze doktor Travers.

Dla części osób to właśnie to bywa najbardziej niepokojące. Abraham Maslow, autor słynnej teorii hierarchii potrzeb, nazwał to „kompleksem Jonasza”, czyli strachem przed własnym potencjałem. Jeśli sukces burzy znane schematy albo oddala nas od dotychczasowych ról, umysł może uznać go za zagrożenie. „Sabotowanie własnego sukcesu może być więc sposobem na pozostanie w strefie komfortu, w której oczekiwania są znane i przewidywalne, nawet jeśli ta strefa wcale nie daje satysfakcji” – tłumaczy psycholog.

3. Nie wierzysz, że zasługujesz na szczęście

Jednym z najmniej uświadomionych źródeł autosabotażu są negatywne przekonania na własny temat. „Kiedy ktoś wątpi w swoją wartość, swoje umiejętności lub prawo do szczęścia, może nieświadomie zachowywać się w sposób, który potwierdza te negatywne przekonania o sobie” – zwraca uwagę doktor Travers.

Doskonale wyjaśnia to teoria rozbieżności jaźni E. Tory Higginsa. Zakłada ona, że ludzie odczuwają emocjonalny dyskomfort, gdy ich rzeczywiste „ja” nie zgadza się z idealnym „ja”. „Ta rozbieżność może wywoływać negatywne emocje, takie jak wstyd, lęk czy przygnębienie. Aby zmniejszyć ten dyskomfort, niektórzy mogą nieświadomie unikać sytuacji, w których te rozbieżności mogłyby się ujawnić, nawet jeśli same sytuacje mają pozytywny charakter” – tłumaczy ekspert.

4. Żyjesz w trybie permanentnego napięcia

Autosabotaż bardzo często nasila się wtedy, gdy żyjemy w permanentnym stresie. Przemęczony układ nerwowy nie myśli kategoriami spełnienia czy sensu. Jego jedynym celem jest przetrwanie i szybka ulga. „W sytuacjach, które postrzegamy jako groźne, nawet jeśli zagrożeniem jest potencjalny sukces czy ewaluacja, ludzie często wybierają zachowania, które wydają się bezpieczne, nawet jeśli w dłuższej perspektywie utrudniają osiąganie celów” – wyjaśnia psycholog.

Dlatego w momentach przeciążenia łatwiej wybieramy wycofanie, odkładanie decyzji i rezygnację. Nie dlatego, że „nam nie zależy”, ale dlatego, że organizm szuka bezpieczeństwa tu i teraz. Długofalowa radość przegrywa z chwilowym poczuciem spokoju.

Jak radzić sobie z autosabotażem?

Autosabotaż rzadko jest świadomym wyborem. To mechanizm obronny, który kiedyś mógł być potrzebny, np. chronił przed oceną, odrzuceniem czy bólem. Problem pojawia się wtedy, gdy stare strategie zostają z nami na dłużej, niż powinny. Jak podkreśla doktor Travers, zmiana nie zaczyna się od „ogarnięcia się”, tylko od zrozumienia, po co ten mechanizm w ogóle się pojawił. Dopiero wtedy można go osłabić.

Oto co możesz zrobić:

  • Traktuj niepowodzenia jak informację zwrotną, a nie wyrok. Gdy porażka staje się źródłem wniosków, a nie miarą własnej wartości, słabnie lęk, który napędza autosabotaż.

  • Rozwijaj życzliwość wobec siebie. Osoby, które potrafią okazywać sobie współczucie, rzadziej podkładają sobie kłody pod nogi. Łagodne podejście do siebie w chwilach niepowodzeń pomaga pozostać zaangażowanym, zamiast się wycofywać.

  • Pracuj nad przekonaniami o własnej wartości. Warto pracować nad wewnętrznymi głosami, które mówią, że nie zasługujesz na sukces. Gdy obraz siebie jest bardziej realistyczny i spójny z celami, maleje napięcie i potrzeba unikania zmian.

  • Ucz się zdrowszych reakcji na stres. Ograniczanie przewlekłego stresu i lepsza regulacja emocji, np. poprzez praktykowanie uważności, realny odpoczynek czy terapię, pomagają nie reagować unikaniem w sytuacjach, które odbieramy jako zagrożenie.

Ekspert podkreśla, że te strategie nie sprawią cudów i nie wyeliminują autosabotażu z dnia na dzień, ale osłabiają jego psychologiczne źródła. „Celem nie jest pozbycie się lęku czy wątpliwości, lecz to, by przestały one kierować twoimi działaniami” – podsumowuje doktor Travers.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Artykuł opracowany na podstawie: M. Travers, „4 Signs You're Self-Sabotaging Your Joy”, psychologytoday.com [dostęp: 13.01.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE