1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Książki
  4. >
  5. Szef Netflixa wciąż wraca do tej jednej książki. „Najpotężniejsza historia przywództwa, jaką znam”

Szef Netflixa wciąż wraca do tej jednej książki. „Najpotężniejsza historia przywództwa, jaką znam”

Ted Sarandos (Fot. Monica Schipper/WireImage/Getty Images)
Ted Sarandos (Fot. Monica Schipper/WireImage/Getty Images)
Nie ma jej na listach biznesowych bestsellerów. Nie obiecuje sukcesu w kilku prostych krokach ani szybkiej recepty na zarządzanie zespołem. A jednak to właśnie do niej od ponad 20 lat wraca jeden z najpotężniejszych ludzi światowej branży rozrywkowej. Ted Sarandos, współdyrektor generalny Netflixa, swoją najważniejszą lekcję przywództwa znalazł nie w poradnikach, lecz w literaturze pięknej. I to w dziele pisarza polskiego pochodzenia, którego nazwisko od dekad obecne jest w światowym kanonie.

Szefa Netflixa zdradził swoją ulubioną książkę o przywództwie

Sarandos przyznaje, że nie jest fanem klasycznych książek menedżerskich. Zamiast tego sięga po powieści, bo to one, jego zdaniem, najpełniej pokazują prawdę o władzy, odpowiedzialności i podejmowaniu decyzji w niepewnych warunkach. Jedna z nich zajmuje w jego życiu miejsce szczególne. To „Tajfun” Josepha Conrada (właśc. Józef Teodor Konrad Korzeniowski), krótka nowela z 1902 roku opowiadająca historię kapitana statku parowego, który musi przeprowadzić załogę przez potężny sztorm.

Na pierwszy rzut oka nie brzmi jak opowieść o zarządzaniu. Ale to najpotężniejsza historia przywództwa, jaką kiedykolwiek czytałem –powiedział współdyrektor generalny Netflixa w najnowszym wywiadzie dla CNBC. – Wracam do niej wciąż od nowa, bo za każdym razem widzę w niej coś innego – dodał.

Gdy szef streamingowego giganta po raz pierwszy sięgnął po „Tajfun”, a było to ponad 20 lat temu, widział w głównym bohaterze brawurowego ryzykanta. Kapitana, który igra z losem swoim i swojej rodziny. Z czasem jednak jego interpretacja zaczęła się zmieniać. Dziś Sarandos dostrzega w tej historii coś znacznie głębszego, lekcję o prowadzeniu ludzi wtedy, gdy rzeczy nie idą zgodnie z planem.

W życiu i w biznesie podejmujemy mnóstwo decyzji, które nie kończą się tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Prawdziwy test przywództwa polega na tym, jak potrafimy przez to przejść – podkreśla.

To refleksja szczególnie bliska komuś, kto od ponad dwóch dekad współtworzy jedną z najbardziej dynamicznych firm świata. Ted Sarandos dołączył do Netflixa w 2000 roku jako szef operacji związanych z treściami. To on stał za strategicznym zwrotem firmy w stronę produkcji oryginalnych i za decyzjami, które w tamtym czasie wydawały się skrajnie ryzykowne. Najbardziej symboliczna? 100 milionów dolarów wydanych na dwa sezony „House of Cards”, bez pilotażowego odcinka i bez formalnej zgody ówczesnego CEO, Reeda Hastingsa.

– Jeśli serial by się nie udał, przepłacilibyśmy za produkcję. Robimy to cały czas – wspomina Sarandos. – Ale jeśli odniósłby sukces, mógłby całkowicie zmienić nasz biznes – wyjaśnił.

Jak dziś już wiemy, zmienił i to na zawsze. Sarandos podkreśla, że ogromną rolę odegrała tu filozofia Hastingsa. Polega ona na tym, by zatrudniać najlepszych ludzi, dawać im narzędzia do pracy życia i nie przeszkadzać.

Dlaczego fikcja uczy lepiej niż poradniki?

Sarandos nie jest wyjątkiem. Wielu światowych liderów przyznaje, że ich sposób myślenia ukształtowała literatura piękna. Jeff Bezos inspirował się powieścią „Okruchy dnia” Kazuo Ishiguro, a Bill Gates wielokrotnie pisał o tym, jak fikcja pozwala zrozumieć mechanizmy władzy, emocji i ludzkich motywacji.

Eksperci od przywództwa potwierdzają, że czytanie powieści rozwija empatię, zdolność analizy i myślenie długofalowe, czyli cechy, których nie da się zamknąć w tabelkach.

Źródło: M. Sauer, „Netflix co-CEO says he reads this book ‘over and over’—it’s ‘the most powerful leadership story I’ve ever read’”, „Historia firmy Netflix”, about.netflix.com/pl/leadership [dostęp: 09.01.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE